Coraz gorzej – liczyć na poparcie Gowina i …Pawlaka?

Bez komentarza: „Jestem gotów współpracować z każdym…”
Cytat z materiału: Jarosław Kaczyński: liczę na poparcie Jarosława Gowina i Waldemara Pawlaka

Gowina jeszcze mogę darować… ale Pawlaka? Z jego podejściem do patriotyzmu? Do ekonomii? Do gazu?

Szkoda, że nie idziemy w ślady Ukrainy; patrz: Timoszenko.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

4 myśli w temacie “Coraz gorzej – liczyć na poparcie Gowina i …Pawlaka?”

  1. Bez komentarza: “Jestem gotów współpracować z każdym…”
    aż zachęca do ponownego przekopania archiwów IPN

    „ale Pawlaka? Z jego podejściem do patriotyzmu? Do ekonomii? Do gazu?”
    Gowin jest członkiem PO, a więc podejście do patriotyzmu … no po prostu musi być zdecydowanie wrogie
    zresztą naczelne hasło jego przywódcy partyjnego to „polskość to nienormalność”, więc o jakim patriotyzmie tu można mówić?
    do ekonomii? też zdecydowanie socjalistyczna gospodarka planowana, przecież całe PO popiera internacjonalistyczną UE
    do gazu? no oczywiście jedynie słuszny politycznie jest gaz rosyjski, znacznie droższy (w końcu to społeczeństwo płaci), z wyjątkowo niekorzystną umową na 30 lat, z całkowitą kontrolą nad bezpieczeństwem energetycznym kraju w rękach rosyjskich towarzyszy
    nie może być inaczej, jeśli nadal jest członkiem PO, gdyby nie popierał takiego rozwiązania to już dawno by zerwał wszelką współpracę z „przewodnią” partią
    czym więc się różni od Pawlaka? chyba jedynie tym, że nie należał do satelickiego ZSL? to raczej Pawlak po odcięciu się od PZPR-owskiej przybudówki i ogłoszeniu się „mikołajczykowskim” ludowcem nie powinien utrzymywać kontaktów z neostalinowcami z „Solidarności”
    a jednak „mikołajczykowski” Pawlak bez problemu dogadał się z towarzyszami z PO, ponownie jego partia stała się partią satelicką „przewodniej” siły klasy robotniczej (jak za czasów współpracy z SLD czy dawniej z PZPR)

    a w ogóle to co Gowin robił za komuny? jego oficjalny życiorys dziwnie omija ten okres
    czyżby przynależność do poprzedniej przewodniej partii?
    a może jakieś związki ze stalinowskim PAX-em, w końcu podaje się publicznie za katolika, a katolik w szeregach „Solidarności” to sprawa co najmniej dziwna, na ogół taki osobnik okazuje się przeszkolonym religijnie członkiem PAX-u
    może należał do jakiejś zakładowej organizacji partyjnej?
    może był komsomolcem z NZS?
    dlaczego nie podaje części życiorysu z lat 80-tych? czyżby chciał coś ukryć?
    mógł oczywiście w ogóle się nie udzielać, ale dlaczego by wytypowano na stanowiska osobę z zewnątrz, zamiast sprawdzonych towarzyszy, z wieloletnią działalnością „opozycyjną”

    a zresztą, dlaczego to by miało Kaczyńskiemu przeszkadzać? przecież sam Kaczyński jest synem komunisty, sam wyznaje neostalinowskie „wartości” KOR-u, to raczej u Pawlaka by się mógł doszukiwać jakiegoś „odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego”, przecież prawdziwi komuniści (a KOR to prawdziwi komuniści) nigdy nie ufali chłopom, nawet tym skolektywizowanym, dla nich tam zawsze czaiła się kontrrewolucja

    1. Pawlak ma tyle wspólnego z chłopem polskim co złoto i brylanty z biedą…

  2. Ale to ekipa Gowina zablokowała/ i postawiła się Tuskowi / próbę wprowadzenia dziwnej Ustawy o tzw.”związkach partnerskich”.

  3. ta cała ustawa o związkach partnerskich to kolejny temat zastępczy rządu i współdziałającej z nim PiS-owskiej „opozycji”, w dodatku przy poważnych problemach w państwie, do których doprowadziły wyjątkowo nieudolne rządy PO jest to temat wyjątkowo niepoważny
    mamy poważne problemy gospodarcze, władza radykalnie ogranicza wolności obywatelskie i szykuje kolejne zaostrzenia dyktatury, a czym się sejm zajmuje? czym zajmują się kontrolowane przez reżim media?

    „Ale to ekipa Gowina zablokowała/ i postawiła się Tuskowi/”
    Gdyby Gowin się postawił Tuskowi to by od razu wyleciał z rządu, raczej wspomniana „ekipa Gowina” działała na polecenie Tuska, który wspomnianą ustawę postanowił sam zablokować, bojąc się zapewne utraty poparcia Kościoła
    odnośnie „postępowej” ustawy – Tusk sam przez wiele lat żył w związku partnerskim (z punktu widzenia Kościoła), a dopiero startując w wyborach prezydenckich ożenił się z … własną żoną, przed „ciemnym tłumem” udając katolika
    przez bardzo długi okres brak takowej ustawy mu najwyraźniej nie przeszkadzał

Możliwość komentowania jest wyłączona.