Bijatyka na Camp Nou

Wieczorem na Camp Nou odbyło się drugie w sezonie 2011/2012 starcie gigantów: rewanżowe spotkanie o Superpuchar Hiszpanii zagrali FC Barcelona i Real Madryt. Wygrała Barca 3:2

Messi brał intensywny udział w gromieniu Real w tym meczu. Przy pierwszej bramce zaliczył asystę. Ostatnią, trzecią bramką postawił kropkę nad „i”.
Na minutę przed końcem po faulu na zawodniku Barcy rozpętało się piekło. Regularna bitwa zawodników obu drużyn w której brali udział również i inni…
Trener Guardiola ciągnął za ucho któregoś z piłkarzy przeciwnika, duszono, przepychanka, walka wręcz dosłownie… sędzia zapanował nad sytuacją dopiero po kilku minutach. Efektem były 3 czerwone kartki.

W czasie całego spotkania odnotowano wiele fauli, sam mecz był niezłym widowiskiem już ilość bramek była zupełnie przyzwoita i na pewno satysfakcjonowała oglądających mecz kibiców przed telewizorami i na stadionie. Końcówka trzymała w napięciu.
Mimo fauli w trakcie spotkania byłoby to widowisko na wysokim poziomie. Gdyby nie bijatyka pod koniec.

Cóż,… gorąca krew Hiszpanów dała o sobie znać…

Piotrek

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli w temacie “Bijatyka na Camp Nou”

    1. mój syn jest podobnego zdania… ja prawie też… ale to chyba u nas tak zawsze że przegranego żal nam bardziej…

Możliwość komentowania jest wyłączona.