Lech Poznań – Braga 1:0 Śnieżne Zwycięstwo

Udało się po przerwie wygrać. Jednak znów było sporo napięcia i nerwów. Do tego jak zwykle w okolicy stadionu brak miejsc parkingowych dla mieszkańców. Kibice też chyba jacyś rozdrażnieni. Mój samochód np. ucierpiał wczoraj tracąc lusterko. Niestety, kultura nadal pod znakiem zapytania…

O samym meczu nie będę się rozpisywał, wiele innych mediów napisało wystarczająco dużo, a i na ekranach było widać, że łatwo się nikomu nie grało w tych warunkach. Pogoda wczoraj śnieżna, jak sądzę sprzyjała bardziej naszym piłkarzom. Udało się wygrać, to najważniejsze. Zaczynamy rozgrywkę z lepszej pozycji. Zobaczymy co będzie za tydzień.
Wracając do klimatów wokoło meczowych: tak więc szkoda, że zwycięstwo jest przesłonione pijackimi wybrykami, hałasy i rzucanie pustymi butelkami zaraz po meczu, też miało miejsce. Czy to się nigdy nie zmieni? Czy zawsze tego typu widowiska generować będą i przyciągać element chuligański?
Po rewelacjach związanych z nieprawidłowościami w wykonaniu stadionu, gdzie grał Lech też jakoś tak smutno, że nie wszystko toczy się tak jak powinno. Gdzie tkwi błąd? Może warto rozejrzeć się dookoła i jednak jakoś wziąć udział w życiu publicznym, czasami chociażby pójść oddać swój głos, czy zabrać głos w społecznej dyskusji.
Nie można chyba tylko koncentrować się na rozrywkach i przyjemnościach życia nie zważając na nic innego…
Cóż… W domenie sportowo-kibicowskiej zapanowała po meczu radość, zawodnicy Lecha ponoć się nie cieszą, wiedzą, że za tydzień będzie ciężko.

Piotrek

Lech Poznań – Sporting Braga 1:0 (0:0)

Jedyna bramka; Rudnevs (72min).
Lech(skład): Kotorowski – Kikut, Bosacki, Arboleda, Gancarczyk – Wilk (54 Kiełb), Kriwiec, Djurdjević, Ślusarski (46min. Możdżeń) – Stilić, Rudnevs (84min. Ubiparip).

Sporting(skład): Arthur – Garcia, Kaka, Rodriguez, Silvio – Custodio, Hugo Viana, Salino – Lima, Barbosa (68min. Alan) – Meyong.

Żółte kartki: Wilk, Stilić – Custodio, Barbosa. Sędziował: Władysław Bezborodow (Rosja).
Ilość Widzów: 29 133.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.