11 listopada w Poznaniu.

„Stara Prochownia” – miejsce z klimatem i wystawa broni.

więcej…
Czytaj dalej 11 listopada w Poznaniu.

Marsz 11 listopada – Warszawa.


Nadesłane przez znajomego:
marsz-n-1

Święto Niepodległości Polski – 11 listopada.
Możemy czuć się Polakami i je obchodzić, możemy też udawać że Czytaj dalej Marsz 11 listopada – Warszawa.

Dzień Niepodległości w Wielkopolsce. Szamotuły, Wronki.

Dwa spotkania. Poświęcenie sztandaru WSPAK – w Szamotułach i popołudnie patriotyczne we Wronkach w restauracji „Ratuszowa”.
Poniżej fotografie z obu uroczystości.
Szamotuły

Czytaj dalej Dzień Niepodległości w Wielkopolsce. Szamotuły, Wronki.

Bal Niepodległości w Krakowie – i charytatywne wsparcie Fundacji ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Poza upamiętnieniem 95 rocznicy odzyskania niepodległości Bal miał jeszcze jeden istotny wymiar: wsparcie Fundacji, która od lat wspiera rodziny niepełnosprawnych i pomaga rzeszy wychowanków, Fundacji im. Brata Alberta z siedzibą w Radwanowicach.
Prezesem Fundacji jest ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, kresowiak z pochodzenia rodzinnego, osoba otoczona poważaniem i dużym autorytetem moralnym. Poświęca zdobywaniu środków na działanie fundacji każdą wolną chwilę i nie tylko. Czytaj dalej Bal Niepodległości w Krakowie – i charytatywne wsparcie Fundacji ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Co się będzie działo w Warszawie 11 listopada…

Wyobraźmy sobie, że USA zgadza się na szczyt Klimatyczny w Święto Niepodległości 4 lipca, lub Anglia czy Francja. Jak by to zostało wykorzystane przez globalistów? Przez Anarchistów? Czym by groziło w starciu z fanatycznymi patriotami amerykańskimi?
U nas wszystko możliwe, rząd nasz bez wyobraźni robi to co na pewno nigdy nie zdarzyłoby się w wymienionych państwach.
Ich tłumaczenie że nie mieli na to wpływu pokazuje tylko: że albo robią ze społeczeństwa idiotów (jakby nie wiedziało że można postawić własne warunki), albo sami celowo realizują plan który liczy na konfrontację.
Tylko po co?
Przecież to podkopuje prestiż Polski na całym świecie.
Gdzie w USA dba się o dobry wizerunek patriotyczny na którym buduje się przywiązanie i poświęcenie dla Ojczyzny, u nas robi się dokładnie odwrotnie.
I jak mamy być drugimi Stanami, czy drugą Japonią?
Wszędzie tam sukcesy tych państw są zbudowane na umiłowaniu wartości patriotycznych, na budowie potęgi WŁASNEGO PAŃSTWA. Jego ekspansji gospodarczej, ekonomicznej i politycznej.
U nas dokładnie odwrotnie…
O co chodzi???

Wszystko co stanie się 11 listopada, będzie efektem błędnych i złych decyzji tych, którzy zgodzili się na skrzyżowanie dat szczytu klimatycznego ze Świętem Niepodległości.
I nie ma od tego innego wytłumaczenia.

Żenujące podejście do święta które jest najważniejsze dla danego kraju pokazuje tylko reprezentację tego kraju w postaci polityków decydujących o takim rozwiązaniu. Przykro to zauważać na przykładzie własnego kraju.
Chyba warto zastanowić się nad emigracją do krajów, które bardziej dbają o swój image.
Warunek: zostawiamy ich tu samych… tylko ich.
Lub odwrotnie: ich wysyłamy w całości na emigrację. Szkoda mi tylko tych państw, gdzie oni wyemigrują…

Przenieśmy stolicę do Krakowa – 11 listopada…

Fragment listu z maila:
Przenieśmy jednak stolicę do Krakowa

Kiedy usłyszałem o pomyśle zorganizowania klimatycznego szczytu w Warszawie akurat 11 listopada nieco się zdenerwowałem. Może nawet trochę bardziej niż nieco. Prowokacja. Wiadomo. Tylko prowokacja tak prymitywna denerwuje bardziej, bo dodatkowo ubliża inteligencji prowokowanego. Myślałem o tym co zrobić aby prowokatorów okpić….

[…]
Drobna poprawka: Całe uroczystości należy w tym roku przenieść do Krakowa. Niech w Warszawie świętują sobie ?osoby posiadające zewnętrzne znamiona władzy? wraz z zaproszonymi przez siebie ?gośćmi?. Nie powinno być to wielkim problemem, bo i tak większość uczestników przyjeżdża spoza stolicy. Jednym będzie trochę dalej, lecz za to innym bliżej. Referendum w sprawie HGW pokazało raz jeszcze jak niewielu ?naszych? mieszka w stolicy. (To skutek wieloletniej negatywnej selekcji?)
[…]
….na wojnie jedną z podstawowych zasad jest:

Być nie tam gdzie wróg nas oczekuje.
[…]

11 listopada to święto naszej niepodległości. Na szczyt fanów efektu cieplarnianego przyjedzie cała masa niezaproszonych, a chętnych do rozróby. Policja będzie więc musiała tam skoncentrować swoje moce.
Obchodów w Krakowie nie będzie więc miał kto zakłócać i wreszcie święto odbędzie się w takiej atmosferze na jaką zasługuje.

Toczy się w naszym kraju niewypowiedziana wojna z narodem, ale nie na ulicach ją wygramy.
[…]
Ciągle jest nas za mało na to, aby zaczęli się obawiać stosowania podobnych metod. Dlatego na ulicach możemy tylko pokazywać ilu nas jest i czego chcemy. Powinniśmy też pokazywać, że jesteśmy od nich mądrzejsi.

[…]

W Krakowie będzie spokój. Święto będzie radosne tak jak być powinno. Mogą się spokojnie odbyć kongresy założycielskie nawet kilku partii. Może pan redaktor się jednak na jakąś zdecyduje.

Pamiętajmy, w Warszawie administratorzy będą mieli w tym czasie do zjedzenia dość pokaźną żabę, którą sobie sami przygotowali.

Jacek”

Tekst o tyle warty uwagi, że faktycznie – Warszawa dawno przestała się mi podobać jako stolica. A i obchody 11 listopada wraz z jakimś tam szczytem klimatycznym zupełnie nie współgrają.
I zapewne klimat będzie przez to bardzo nadpsuty. A jest w Warszawie już i tak mocno śmierdzący.

Ja akurat będę na Balu Dobroczynnym w Krakowie. Każdy kto chciałby wesprzeć fundację księdza Tadeusza – może przekazać mi wsparcie – przekażę osobiście z zaznaczeniem od kogo.
Może też i samemu się wybrać…: Bal dobroczynny
Zapraszam.