Szczepienia w Polsce…

Moje zdanie w temacie:
Każdy rodzić powinien mieć wolny wybór.
Oczywiście idą za tym określone konsekwencje. Dla ścisłości: jeżeli dziecko zapadnie na jakąś z chorób, które można by było uniknąć dzięki szczepieniom, czy rodzic powinien płacić z własnej kieszeni?
Jak uważacie?
Na pewno nie powinno być sytuacji, w której rodziców traktuje się jak przestępców kiedy nie chcą szczepić dzieci.
Czy szczepionki są dokładnie opisane? Czy wiadomo co w nich naprawdę jest? Kto je dystrybuuje? Jakie zyski generują?
To wszystko powinno być jawne jasne i oczywiste. Co więcej: powinno (za decyzją szczepienia przez rodziców) stać pełne wsparcie dla dzieci szczepionych, gdyby pojawiły się jakiekolwiek komplikacje. Bez żadnych tłumaczeń. Pełne wsparcie.
Jeżeli dowiadujemy się że: szczepienia niestety są niebezpieczne… nie może być innej opcji.

Dyskusje rozgorzały od paru lat. Przeciwników i zwolenników jest mnóstwo. Ale pamiętajmy. Jest demokracja. A więc rządy większości.
Jeżeli większość chce wyboru nie można im tego odmawiać.
Jeżeli wyniknie z tego kłopot, solidarnie owa większość musi ponosić tego konsekwencje.
Trzeba to jednak jasno i wyraźnie zadeklarować i wskazać.
Nie może być tak, że cokolwiek jest narzucane przez mniejszość większości w demokracji, bowiem wtedy nie jest to już demokracja a totalitaryzm.

A wiec ustalmy jak to jest. Kto jest „za”, kto „przeciw”. I zamknijmy temat.


szczepienia niemowląt – zwłaszcza do mam za granicą

Ukraińcy zarabiają więcej od Polaków. W Polsce…

Ta informacja prawdę mówiąc jest mi doskonale znana od roku.
Dostaję od różnych przedsiębiorców takie sygnały. Ostatnio w Stęszewie, w którym szacuje się jest około 7 tys Ukraińców (!).
Co więcej robi się przemysł budowlany z sytuacji, w której potrzebne są mieszkania dla Ukraińców – buduje się na potęgę pod ten cel domy – które się im całościowo wynajmuje.
Wracając do stawek za godzinę dla Ukraińca: właśnie w Stęszewie słyszałem o kwocie 23 zł. w branży budowlanej, przy montażach, a więc nie jakiś wielce skomplikowanych i trudnych pracach…
Co więcej sugerowano zatrudniającemu, że poza wynagrodzeniem dobrze by było, aby wchodziła jeszcze stawka żywieniowa …
Robi się więc tak, że obcokrajowcy są faworyzowani bardziej od Polaków!
Wszyscy biją na alarm, że co to zrobić żeby nasi wracali. Wystarczy tylko jedno – złośliwie: Polacy wracający z zachodu powinni podawać się za Ukraińców (pewnie dałoby radę pokupować paszporty – od Ukraińców)…
Mniej złośliwie: ktoś tu powinien dobrze się zastanowić, jak przeprowadzić takie ustawodawstwo, aby Polak wracający do Polski miał ZAPEWNIONE nie mniejsze wynagrodzenie niż np 23 zł na godzinę.
Tak to powinno wyglądać z mojej perspektywy.
Szkoda, że obecne władze nie wpadają na takie pomysły… O poprzednich nie mówię, ponieważ poprzednie raczej zniechęcały Polaków do zostania w Polsce – co miało swój efekt.
W każdym razie podpowiadam – moim zdaniem; całkiem niezły pomysł.

…Według analiz przedstawionych przez Personnel Service, Ukraińcy zarabiają tyle samo, a czasem nawet więcej niż Polacy na tych samych stanowiskach. 75 proc. Ukraińców w Polsce zarabia powyżej 2,5 tys. złotych netto miesięcznie, a 15 proc. deklaruje kwotę powyżej 3,5 tys. zł miesięcznie…

Securex w Poznaniu.

Dziś odwiedziłem Targi Poznańskie celem odnotowania tej imprezy. W końcu Poznań to miasto targowe od przed wojny.
Powinniśmy umieć chwalić się naszymi osiągnięciami, ale też i historią wskazującą na wieloletnią tradycję handlu i umiejętności dobrego sprzedawania osiągnięć.
Securex – ciekawy temat w dzisiejszych czasach…
Poniżej kilka atrakcji na foto z targów.

Stoisko Straży Granicznej (oddział nadodrzański).


Niezwykle ciekawy temat, „inteligentnych domów”.
W tym przypadku mamy do czynienia z nagłośnieniem wysokiej jakości – audio cyfrowe.
Nie jest to Hi-End, jednak nie wszyscy użytkownicy wymagają perfekcyjnej jakości. Czasami ważne jest ukrycie systemów nagłaśniających, aby były niewidoczne, ale jednak spełniały swoją funkcję.
Firma Digital Audio Sp. z o.o. zajmuje się właśnie tymi rozwiązaniami.
Na targach była reprezentowana przez Pana Tomasza.
Fachowo i profesjonalnie opowiadał mi przez kilka minut o rozwiązaniach firmy. Przyznam się szczerze, że szkoda iż miałem tak mało czasu.
Poniżej fotografie stoiska firmy.


Inne stoiska targowe.


neon24.pl
blogmedia24.pl

Realne zagrożenie ekologiczne…


(screen z interia.pl ilustrujący artykuł)

Doniesienie z portalu Interia.pl o coraz częstszym wyławianiu owrzodzonych i poparzonych ryb.
Powód: zatopiona broń chemiczna z arsenałów militarnych różnych mocarstw, praktycznie na całej długości naszej granicy wodnej.

„…Z ustaleń reporterów TVP1 wynika, że na dnie Bałtyku, wzdłuż całej polskiej linii brzegowej, znajdują się beczki z iperytem, cyklonem B, sarinem i substancjami paraliżującymi…[…]
Rybacy alarmują dodatkowo, że połowy są mniej obfite niż np. 10 lat temu, co dodatkowo może przychylać się do postawionej w programie tezy…

Dlaczego UE nie Czytaj dalej Realne zagrożenie ekologiczne…

Różne gazety piszą o pracownikach z Ukrainy. Solidarność.

Właśnie przeczytałem kilka materiałów z „Solidarności”, a także krytyczny materiał z „Do Rzeczy” na temat produkcji filmu o Szczepciu i Tońciu z Lwowa – tzw Batiarów (nr 39/2017). Swoją drogą nie wiem co robią nasze polskie „Towarzystwa Miłośników Lwowa…”, że nie protestują…
Najbardziej zaskoczyło mnie doniesienie że w tej produkcji (ilustrującej przedwojenny Lwów w Polsce) jest informacja o zaciągu do SS.
Poniżej sfotografowałem dla Was ten fragment artykułu.

W materiale tym autorstwa Krzysztofa Masłonia jest więcej tego typu informacji pokazujących jak nawet w strefie kultury manipuluje się tam historią.
Są tez osoby, które próbują z tym walczyć. Następny fragment artykułu sfotografowany przeze mnie dla ilustracji poglądowej:

Zachęcam oczywiście do przeczytania całości…(nr 39/2017 [247] z 25 września).
Wcześniej już pisałem na blogu o innym materiale doskonale ilustrującym stan prawdziwy Ukrainy: Dzikie pola naprawdę? Ukraina…

Tymczasem o pracownikach czytamy (temat numeru) kilka artykułów w tygodniku „Solidarność” Nr 16 kwiecień 2017.
Jeden z materiałów mówi o zadowoleniu Ukraińców spokojem w Polsce. Oto jego fragment:

Wniosek nasuwa się sam; analogia z dzikimi polami. Czy faktycznie wschodnia cywilizacja to cywilizacja nieładu, przemocy i okrucieństwa? Cywilizacja Turańska jak określił ją Koneczny (historyk początku zeszłego wieku, badający wzajemne relacje, wpływy, historię i przyczyny zachowań narodów i państw wschodniej Europy i Azji)?
Jeszcze wcześniej informowałem we wpisie na blogu o innej akcji na Ukrainie: Więźniowie rozpierzchli się

Pracownicy z Ukrainy w dużej mierze jednak mogą się przystosować do polskich warunków. Odbierają je nad wyraz pozytywnie. My musimy zadbać tylko o ich edukację, nie jak za poprzedniej ekipy rządzącej się mówiło: „…nie wtrącajmy się do bohaterów naszych ukraińskich sąsiadów, mają prawo mieć swoich (nieważne czy z SS i III Rzeszy)”…
Oczywiście taka interpretacja jest całkowicie niedopuszczalna. W zgodzie z prawami człowieka i usankcjonowanym lata temu przez ONZ ściganiem symboliki nazistowskiej te wypowiedzi były zaprzeczeniem prawa międzynarodowego. Zmienia się to coraz bardziej. I w USA dostrzeżono jaką symboliką posługuje się batalion „Ajdar” i zakazano go zaopatrywać w amerykański sprzęt wojenny.
Należy walczyć z obecnie promowaną na Ukrainie ideologią nacjonalistyczną opartą o III Rzeszę i zbrodniarzy wojennych takich jak np Bandera.
Taką walką jest też edukacja przybywających do nas Ukraińców i wyłapywanie tych z nastawieniem nacjonalistycznym.
Jasno i wyraźnie powinniśmy powiedzieć: Zapraszamy, ale na naszych warunkach.
Należałoby też zdelegalizować wszelkie organizacje działające u nas. które próbują przemycać myśl nacjonalistyczną. Też i te ukraińskie.

Ukraińcy, jak każdy normalny naród jednak w większości chcą żyć spokojnie i normalnie. Nienormalne warunki, jakie zafundowano im na ich rodzinnej ziemi doprowadziły do wielu wynaturzeń i wręcz dewiacji. Jednak zdecydowana większość szuka spokoju i godnej uczciwej pracy. Dobrego życia.
Naszą misją jest im pomóc. Może wychować – aby mogli wrócić do swojej Ojczyzny i ją wyzwolić od chorych i skorumpowanych sił…

Jest też materiał w „Solidarności” i o tym mówiący:

Ciekawe, dlaczego tak mało jest tak rzetelnych analiz o sytuacji, a w ogóle w zasadzie nie pojawiają się ona czy to w mediach prywatnych, czy państwowych. Wszystkie gazety i pisma powinny o tym mówić. W końcu to nasz niezwykle ważny fragment rozgrywającej się wokół nas rzeczywistości.
Wpuszczamy miliony obcych. Jak może to wpłynąć na nas samych?
Na nasz kraj i jego przyszłość? Nasze dzieci?
Musimy mieć na to wpływ – musimy moderować wydarzenia, pilnować przepływu procesów społecznych.
Nie możemy nic o tym nie wiedzieć.
Musimy zrozumieć. Zrozumieć dlaczego Ukraińcowi w Polsce dobrze się żyje bo jest cicho i spokojnie. Dlaczego dziwi się i jest zaskoczony że: „…Policja nie bierze łapówek…”.

Od zrozumienia tych pojęć zależy nasza przyszłość.


Wykorzystano fotografie fragmentów artykułów z „Do Rzeczy”(39/2017) i „Solidarność” (16/2017).

(podkreślenia w tekście na foto moje)

Kasy online.

Doniesienie, które potwierdza dalsze uszczelnianie VATu.
Wprowadzenie nowego systemu kas rejestrujących będzie rozłożony w czasie, przy czym niektóre branże, w których wykryto największe nadużycia, objęte zostaną obowiązkiem stosowania tylko kas online, podano także. Przesyłane informacje będą w pełni zanonimizowane, jeżeli chodzi o dane nabywcy.
„Zgodnie z projektem, dopuszczono stosowanie do prowadzenia ewidencji sprzedaży kasy rejestrujące dotychczas używane przez podatników, tj. kasy z papierowym zapisem kopii oraz kasy z elektronicznym zapisem kopii. Po wejściu w życie nowych przepisów podatnicy nadal będą mogli nabywać do prowadzenia ewidencji kasy rejestrujące ‚starego’ rodzaju…

Widocznie Polaka trzeba mobilizować do uczciwości…
Z drugiej strony 40 lat komuny i pseudo-uczciwości (wszystko należy do nas, a więc bierzemy co chcemy), zdegenerowało społeczeństwo straszliwie. Czy owo społeczeństwo stało się czymś zupełnie innym niż to przed wojną?
Jeżeli ekonomiczny system australijski częściowo opiera się na przedwojennych wzorcach II RP a Polacy, jako pewien ideał (nie jednostkowo) są tam szczególnie szanowani, być może jest to jakaś wskazówka dla nas.
Czy oznacza to, żeby znów dojść do podobnych efektów musi upłynąć 40 lat? Słyszę często, że muszą wymrzeć pokolenia z korzeniami z lat władzy komunistów.
Być może coś w tym jest.

Warto pomyśleć…

Wariactwo sądowe i nie tylko…

Jak to zmienić?
Przykład:

Firma „A” zapłaciła fakturę VAT firmie „B”. Firma „B” nie odprowadziła VAT-u od owej faktury (około 20 tys), oczywiście nie informując firmy „A”. Firma „A” odliczyła sobie ów VAT od podstawy opodatkowania. Kontrola firmy „B” spowodowała wykrycie nieodprowadzonych podatków należnych. I w ogóle zamknięcie jej z powodu licznych innych nadużyć.
Co się dzieje?
Kontroluje się firmę „A” i w zasadzie zmusza do zapłacenia podatku VAT za firmę „B” gdyż (po konsultacji prawniczej), firma „A” dowiaduje się że występowanie przed sądem kosztuje tyle (tak to działa) prze przekracza kwotę niezapłaconego VAT-u. Dwu-lub prawie trzykrotnie.
Czy trzeba zmienić procedury sądowe?
Jak to powinno wyglądać?
I z jakiej racji firma „A” ma płacić za firmę „B”?

Wyobraźmy sobie, że musimy kontrolować wszystkich naszych kontrahentów czy aby odprowadzili podatek, bo jak nie to nam to grozi – zapłacenie za nich.
A więc zamiast zajmować się właściwą działalnością bawimy się w szpiegów przemysłowych, lub w najlepszym razie zatrudniamy agencje detektywistyczne czy jakieś inne do sprawdzania czy aby każdy nasz partner jest uczciwy, bo jak nie to nam może to zaszkodzić.

Paranoja…

(przykład powyżej autentyczny)


Przy okazji; małe przypomnienie: Zniewolenie pieniądzem elektronicznym