Rekonstrukcja ataku UPA na polską wieś w Radymnie pod Przemyślem.

Wyjazd ten kosztował sporo sił. Ponad doba w pociągach (30h). Ruszyliśmy z Jerzym o 21.20 z Poznania. Powrót późnym popołudniem w niedzielę. Stąd relacja dopiero teraz. Nagrane ponad 20 filmów, setki zdjęć. Wielkie wzruszenie. To było wstrząsające widowisko artystyczne. Przedstawiono alegorycznie to czego nie da się odtworzyć. To,co w opisach osób z którymi rozmawiam, mimo upływu dziesiątek lat stoi jak żywe. Szczególnie, że były to w zasadzie ich pierwsze życiowe doświadczenia. Mieli po kilka czy kilkanaście lat. Zdarzenia traumatyczne. Wspomnienia potrafiące nawet zabić. Tak, i to się zdarzało. Ci, którzy żyją do dziś, mimo straszliwych wspomnień, są bohaterami.
Każdy Polak, czy ktokolwiek inny, który staje na drodze Prawdy do publikacji tych wspomnień, ich uznania jako zbrodnię Ludobójstwa, na tych którzy zginęli na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej od siekier banderowców i innych „wojaków” nacjonalistycznych organizacji ukraińskich; – zbrodni gwałtu na życiu, umysłach i osobowości, tych którzy zginęli ale przede wszystkim tych którym dane było przeżyć, jednak do końca swojego życia będą nosić ślady zbrodni
– każdy stojący na drodze tej Prawdy, jest jej tłumieniu, ukrywaniu i przemilczaniu – współwinny.
Nie ma dla takiego osobnika żadnego wytłumaczenia. Stoi po stronie Ciemności, Zbrodni i Zła.
Pamiętamy, przed laty kto był, a kogo nie było 11 lipca na Skwerze Wołyńskim. Pamiętamy kto PAMIĘTAŁ, a kto nie chciał pamiętać. Zapamiętamy też, kto w tym roku stanął po stronie Zła, nie wybierając Prawdy podczas głosowania w sejmie ( Lista posłów którym nie zapomnimy głosowania przeciwko uznaniu Rzezi Wołyńskiej za LUDOBÓJSTWO ) i nie wybierzemy go lub jej ponownie. TO nie są osoby reprezentujące Polskę i polską rację stanu.
Ludobójstwo należy nazwać po imieniu. Oficjalnie. Nieoficjalnie sprawiedliwi tak to nazywają. Po obu stronach granicy.
Innego wyboru nie ma. Zło jest złem, zbrodnia to zbrodnia. A ten kto ją czyni nazywany jest Zbrodniarzem.
Ksiądz Tadeusz słusznie w Radymnie powiedział: „…zabrakło 10 sprawiedliwych…”. Czy znaczy to, że przegraliśmy walkę o Prawdę? Nie, my ją dopiero zaczynamy.
Radymno się przebija z tą Prawdą. Jest to namacalny ślad, zarejestrowany. Dlatego tak groźny dla kłamców.
Wierzę, że w końcu wygra nie kłamstwo polityczne, którym kierują się „nasi” politycy, ale prawda etyczno-moralna, prawda o Ludobójstwie.
Wszelkie kłamstwa mediów mainstreamowych nie mają żadnego, jakiegokolwiek uzasadnienia. W słowach wszystkich przemawiających przed inscenizacją była głęboka świadomość Prawdy historycznej mówiącej o zbrodni na narodach – przede wszystkim narodzie ukraińskim, ponieważ zbrodnia ta cały czas się dokonuje. Zbrodnia kłamstwa. Siły Zła budują nieprawdziwe fundamenty, podstawy do życia za wschodnią granicą. Z pomników na naród ukraiński spoglądają siepacze swoich własnych braci i sióstr, którzy w imię swoich chorych aspiracji chcieli wywyższyć siebie ponad innych. Nawet nie swój własny naród, ale swoją wizję tego narodu. Wizję zbieżną do wizji Hitlera. Wizję nacjonalistyczno-faszystowską. W naszej pamięci żyją ofiary polskie przede wszystkim, jednakże w prawie każdej relacji, a było ich wiele których wysłuchiwałem, trwa pamięć o sąsiadach ukraińskich, tych prawdziwych przyjaciołach, którzy narażając życie ostrzegali, a często sami ginęli. Zbrodnią jest tam na Ukrainie zabijanie o nich pamięci.
Decyzja Prezydenta miasta Stalowej Woli Andrzeja Ślęzaka jest głęboko moralna. Jest decyzją niezwykle ważną dla samych Ukraińców. To my Polacy, wdzięczni potomkowie i rodacy ocalonych, dajemy świadectwo miłości bliźniego w tych czasach pozbawionych miłości. Czasach barbarzyńskiej pogardy dla drugiego człowieka.
Oby nie stało się tak, że to będzie jedyny pomnik Dobra, a tam za wschodnią granicą ostaną się na cokołach tylko mroczne postacie, a ich złe oczy, oczy zbrodniarzy z drwiną patrzeć będą na naród oddający im hołd. Hołd zbrodniarzom.

Piotr Szelągowski

Oddając hołd wszystkim, którzy zginęli podczas barbarzyńskiego Ludobójstwa na narodach dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich OUN-UPA i innych organizacji kierujących się chorą ideologią integralnego nacjonalizmu Doncowa.

Dziękuję Mirku za Twoją siłę woli, determinację w organizacji Świadectwa Zbrodni.


Wkrótce reszta filmów, które zgrałem podczas rekonstrukcji (około 20-tu).
Jeden z wywiadów z Organizatorem i pomysłodawcą rekonstrukcji:

rozmowa przed innym wywiadem:

Rekonstrukcja:













W mrok odchodzą ci, którzy żyli wśród pomordowanych a teraz zasiali Zło; okrucieństwo i rozpacz, czy są nasyceni?

Posłańcy Zła – rizuni UPA znikają w mroku, napojeni rozpaczą ludzką…

Żywy nikt nie ostał się, dzieła dokonuje ogień… zaciera ślad Zbrodni, po latach pole gołe ino ostanie się.

Ginie wieś, giną bezpowrotnie ludzkie historie, więzy międzyludzkie, zostanie spalona ziemia, a w sercach rana…

Duchy Zła jeszcze krążą wśród ciał ofiar i słupów ognia w popiół obracających ślad…

Radymno Rekonstrukcja Historyczna – aktorzy przedstawienia


Najmłodsi Aktorzy Rekonstrukcji – wielkie uznanie dla ich trudnych ról.

Zapomniane Ofiary powracają bez twarzy, ale w sercach naszych, nie zapomnimy…


Przed wywiadem ks. Tadeusz, widać smutne zamyślenie nad losem ludzkim przedstawionym w inscenizacji. Cóż powiedzieć? Cóż można powiedzieć? Jakie słowa oddadzą całą walkę o Prawdę, która i tutaj miała swój akt.

Słowa Prawdy – ile się ich przedrze w mainstreamowym medium?

Zestawienie: kuriozum.

Świadkowie tej rozmowy… oni będą wiedzieć co jest Prawdą, widzowie TVN – mogą tego nie usłyszeć…

Mały jej fragment:

Naród sam organizuje gdy władza tego nie chce:

Na koniec jeszcze jedno kuriozum:
Atak na księdza Tadeusza: Joanna Trzaska-Wieczorek z Kancelarii Prezydenta porównuje księdza do młodego Ukraińca, który rzucił jajkiem w prezydenta RP….
„Nie wolno obrażać polskich obywateli. Obawiam się jednak, że te słowa są opinią samego prezydenta, zgodnie z zasadą „jaki pan, taki kram” – mówi „Codziennej” ks. Isakowicz-Zaleski. Zapowiada, że w związku ze „skandaliczną” jego zdaniem wypowiedzią Trzaski-Wieczorek wyśle list do prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym będzie domagał się wyjaśnienia sytuacji.”
Źródło: … Kancelaria Prezydenta atakuje ks. Zaleskiego


Wybaczcie za tak krótkie migawki. Celem ich jest tylko ukazanie, uzmysłowienie oglądającemu wizji artystycznej. Ponadto sam rejestrujący realizując cel: potrzebę przekazania informacji o wydarzeniu, jednocześnie emocjonalnie w nim uczestniczył.
Materiałów jest więcej, będą sukcesywnie publikowane.
Dodatkowo polecam wywiad z Panią Ewą Siemaszko. W nim zawartych jest wiele odpowiedzi na pytania dotyczące zbrodni na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej:


Kazanie księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w Radwanowicach:

Rekonstrukcja wołyńska okiem Polsatu

Pomnik Wdzięczności – za odzyskanie niepodległości – spotkanie informacyjne.


W zeszłą sobotę można było w centrum parafialnym Świętej Rodziny obejrzeć film o inicjatywie odbudowania Pomnika Wdzięczności, ufundowanego w Poznaniu w podzięce za odzyskanie niepodległości w latach XX-lecia międzywojennego. W 1939 roku w październiku pomnik zburzyli niemieccy hitlerowscy żołnierze. Czytaj dalej Pomnik Wdzięczności – za odzyskanie niepodległości – spotkanie informacyjne.

Korzenie żydowskie w Polsce absurdy i prawdy


Kilka razy przesyłano mi linki do stron gdzie wymieniano, kto ze znaczniejszych osób w naszej historii był to Żydem, a kto obecnie nim jest. Niekiedy „zabijały” mnie moim własnym śmiechem. Np. ksiądz Isakowicz czy Juliusz Słowacki… Czytaj dalej Korzenie żydowskie w Polsce absurdy i prawdy

O krewnych na dalekiej Ukrainie.

Z sieci o kuzynach Kaczyńskich z Ukrainy….
Odnalazłem ostatnio zapisany przeze mnie artykuł z sieci mówiący o przybyciu z Ukrainy na pogrzeb L. Kaczyńskiego rodziny. Czytaj dalej O krewnych na dalekiej Ukrainie.

Wykrywka jest nielegalna. Wykrywacze metali nielegalne?


Niefrasobliwie poszukują po starych polach walki rozsianych na terenie kraju artefaktów, wokół bunkrów, fortów, czy panzerwerków, Wału Pomorskiego, czy MRU. Cieszą się z każdej zdobyczy, kawałka drutu czy łuski znalezionej w ziemi, nie mówiąc już o hełmie czy kawałku broni…

Tymczasem wydzieranie ziemi jej tajemnic jest nielegalne, a właściwiej mówiąc: zastrzeżone dla szeroko pojętych organów państwowych. A więc; niech sobie gnije w ziemi wszystko co tam leży, tylko wykwalifikowani urzędnicy mają prawo mieć dostęp do tych zasobów.

Oczywiście w pewnej części jest to racja, są poszukiwacze, którzy rozkopią nawet groby żołnierskie w celu pozyskania artefaktów, wejdą na tereny wykopalisk, nie będą mieli poszanowania dla zwłok ludzkich, kości, zostawią ziemię podziurawioną swoimi próbami odnalezienia bursztynowej komnaty, jak ser szwajcarski… Czytaj dalej Wykrywka jest nielegalna. Wykrywacze metali nielegalne?

Snajper – POLOWANIE NA CZŁOWIEKA

Jakiś czas temu zakończyłem lekturę ciekawej pozycji autorstwa Andy Dougan;
Historia snajperów, w podtytule;  zaś tytuł główny, niezwykle wymowny: POLOWANIE NA CZŁOWIEKA.
Od tego czasu sen z powiek spędzała mi chęć chciałem  podzielić się moimi wrażeniami wywołanymi zawartymi w tej książce faktami.
Pomijając szczegółową analizę idei powstania strzelca wyborowego; autor sięga bardzo głęboko – mianowicie
np. do analizy skuteczności procarzy Hannibala w czasie II wojny punickiej, czy rozważań na temat łuczników i kuszników (w 1132 roku Papież Innocenty II zakazał jej używać pod groźbą ekskomuniki -uznano tą broń za bardzo niemoralną, niegodną szlachty).
Zwróciłem szczególną uwagę na wymowę etyczną i moralną zawartą w pozycji – szczególnie mocno akcentowana była
w opisach dotyczących działań podczas II wojny światowej, wojny wietnamskiej, a także opisach akcji terrorystycznych.
Jeden z ekspertów (będący w Wietnamie snajperem) komentujący akcję słynnych snajperów-terrorystów, (w zeszłym roku uśmiercono (Muhammad) jednego z nich w USA),  powiedział: „Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA wiem, że jest to kwestia posiadania władzy…Chyba najlepszym słowem byłoby tu- odurzające”.

Jest to przerażające odkrycie, które odkrywa przede wszystkim mroczne głębie ludzkiego ducha.
W książce pojawia się więcej wypowiedzi samych snajperów porównujących moment celowania do wroga, ( w zasadzie niczego nie spodziewającej się ofiary),  do wręcz boskiej decyzji jaką on – snajper podejmuje:  o życiu lub nie. Przerażająca i niezwykle niebezpieczna filozofia. Niezwykle nieetyczna i całkowicie  demoralizująca.
W książce znajdujemy opisy takich „gwiazd” snajperskich wyczynów jak Zajcew, czy jego niemiecki przeciwnik  Konings.
Z Wietnamu z kolei sierżant Hathcock, który miał na swoim koncie potwierdzonych 93 celów, a sam oceniał ilość  swoich ofiar, na dwukrotnie większą.

Ten „Super-snajper” potrafił zabić przeciwnika z 2300 metrów pojedynczą kulą z karabinu maszynowego.
Jego dewizą było hasło „Jeden strzał- jedna ofiara”.  Człowiek ten uwielbiał strzelać, dla niego nie było problemu z uśmierceniem kogokolwiek, nawet dziecka.
Jeżeli na jeden karabin szturmowy M16 średnio w Wietnamie wypadało 50 tys wystrzelonych z niego nabojów aby zabić jednego Wietnamczyka, w porównaniu snajper zużywał 1,3 naboju. Ta maksyma została powieszona w szkole snajperów i zwiadowców w Quantico z wyszczególnieniem opłacalności: różnica kosztów w tym przypadku wynosi 2300 dolarów za wystrzelone naboje z M-16 do 27 centów za 1,3 naboju z broni snajpera.
Podane dane zabitych przez snajperów w Wietnamie to zaledwie 2% 13 tys ludzi na 900 tys które zginęły.
Jest to jednak zupełnie innego rodzaju śmierć. Śmierć którą snajper widzi w okularze lunety. Przed jej zadaniem wie, w przeciwieństwie do ofiary, że ta za chwilę zginie.
Jest panem życia i śmierci. Gdzie miejsce na wyrzuty sumienia? Czy takowe się pojawiały? Założenie, że człowiek zabija nie czując wyrzutów sumienia, kiedy walczy w bitwie podczas wojny o swój kraj, rodzinę czy honor, czy też po prostu w obronie siebie samego, zostało obalone przez generała brygady, historyka wojskowości S.L.A. Marshalla, który przepytał czterystu ponad uczestników walk na Pacyfiku. Pytanie brzmiało: „Czy strzelaliście podczas bitwy?”
Okazało się, że na każdą setkę przepytanych strzelało do dwudziestu żołnierzy. Kryteria prowadzenia ognia też były bardzo dowolne. Wystarczyło strzelić w kierunku nieprzyjaciela, bez mierzenia czy nawet trafiania czegoś czy kogoś. Okazało się, że strzelał 1 na 5 biorących udział w bitwie!
Snajper kierował się inną zasadą- on musiał strzelać celnie. Każdy radził sobie z tym na swój sposób: Gary White w Wietnamie trafienie uznawał jak strzał do bramki podczas meczu. Ed Kugler cieszył się z każdego zabitego, chętnie opowiadając o swoich ofiarach, dodając sobie tym samym chwały i splendoru. U Josepha Warda zastrzelona ofiara wywoływała odrętwienie.
Wkrótce też, aby rozłożyć winę i zapewnić minimum komfortu psychicznego snajperzy otrzymali pomocnika, wspierającego ich działania, sprawdzającego przez lornetkę efekty strzału zbierającego dokumenty przy zabitych.
Na stronie 157 wydania, które czytałem, znalazło się stwierdzenie bardzo śmiałe i …, prawdziwe, pozwolę sobie fragment zacytować:” ..Od czasów Wietnamu Ameryka nadal pełniła rolę samozwańczego światowego policjanta….” Dalej następuje wymiana licznych rejonów na świecie gdzie walczyli żołnierze amerykańscy. Wśród nich byli snajperzy. Wg. autora to oni spełniali bardzo dużą i ważną rolę w tych potyczkach, głównie psychologiczną, jednakże i militarną.
Usuwali dowódców wojskowych, czy przywódców cywilnych, prowodyrów i postacie kluczowe w różnych aspektach działań. Byli swojego rodzaju najbardziej autonomiczną i myślącą bronią spośród dostępnych rodzajów uzbrojenia, ostatnim wojownikiem na polu walki, prowadzili rozpoznanie dla lotnictwa dokonującego nalotów, siali strach wśród zdezorientowanych oddziałów przeciwnika.

Zakończenie tej pozycji jednak doskonale pokazuje moc i możliwości tego rodzaju ludzkiej „broni”: śmierć w dniu 13 czerwca 2003 roku szeregowca Shawna Pahnke zastrzelonego przez irackiego snajpera. Strzał nachylony ominął płytę pancerną kamizelki kuloodpornej żołnierza, przebił podszewkę i dotarł do serca.W kilka minut później żołnierz nie żył. Wynika z tego brutalna prawda: nawet tak stechnicyzowana, super nowoczesna armia amerykańska, najpotężniejsza siła militarna na świecie, ulega maksymie, którą w pewnym sensie sama rozpowszechniła: jeden strzał- jedna ofiara…. A więc i oprawca staje się ofiarą- lub bardziej trywialnie: kij ma zawsze dwa końce…

POLOWANIE NA CZŁOWIEKA” wydawnictwo AMBER 2004 rok 165 stron
Książkę wypożyczyłem z filii nr 58 biblioteki Raczyńskich w Poznaniu (Grochowska) – jest tam dostępna, polecam.

ps

W książce jest poruszonych o wiele więcej aspektów i historycznych,  jak i technicznych, skoncentrowałem się głownie na kwestii która najbardziej mnie zaciekawiła moralno etycznej jak i odpowiedzialności snajpera za swoją „pracę”, rozumienia przez niego, tego co czyni…  Wytłuszczenie w tekście moje.

Strzelectwo ma wiele aspektów…

Inny materiał o snajperach: Gorzej niż w piekle