Prawda czy propaganda? – Polki walczą w Donbasie.


Wiadomość znaleziona w sieci.
Osobiście bardzo ostrożnie odnoszę się do wszystkich wiadomości jakie odnajduję. Niemniej kiedy z różnych poza medialnych kanałów informacji
pewne wiadomości się powtarzają…
Kto wie może ziarno prawdy jest?

Link: Czy Polki walczą wśród najemników w Donbasie?

Kto jest właścicielem internetu?

size=”4″>
Ktoś w końcu go wymyślił – jakaś osoba. Wiadomo że projekt był wdrażany dla wojska w USA w latach 80-tych.
Ale – jaka była historia internetu cywilnego?
Dziś miałem taką krótką dyskusję na ten temat.
Zadano pytania:
Czy ta osoba, która ma prawa do pomysłu ma wpływ na treść w obecnym internecie? Czy może blokować cokolwiek?
Czy pobiera tantiemy za pomysł?

Takie przemyślenia w wolnej chwili przed świątecznej się nam pojawiły…

Skarga na FB…


No i poszedł list…: Reduta Dobrego imienia
Warto się zapoznać.

Zagrożenie dla dzieci internetem.


Znalazłem ciekawy materiał, polecam go:
internet
W dzisiejszym świecie mamy natłok bodźców, informacji.
Dzieci szczególnie są nimi atakowane. Może warto trochę im ograniczyć obciążenie umysłu jakie funduje im dzisiejszy postęp cywilizacyjny?
I czasami bezrefleksyjne wbijanie wzroku w ekrany komórek, laptopów?


Cały artykuł (foto własne): Czytaj dalej Zagrożenie dla dzieci internetem.

Destrukcja Europy w myśl lewicowych idei?


Podesłane z maila:

„…Dziewczynka została napadnięta przez islamistów w lipcu zeszłego roku. Początkowo wyglądało to tak jak fala napaści z niemieckich miast. Zaczepiło ją trzech mężczyzn, obmacywali ją, a potem ośmieleni zaciągnęli ją w ustronne miejsce gdzie doszło do zbiorowego gwałtu. Normalnie za taki czyn grozi w Danii do 21 lat więzienia, ale nie dla islamistów. Najwyższy wyrok to 17 miesięcy więzienia, kolejny sprawca 10 miesięcy, a trzeci 344 godziny prac społecznych….”

TO nie bajka to rzeczywistość.
Antyludzkie podejście europejskiej lewicy do fali islamskich gwałtów w Europie

Lewicowe ruchy dążą do samo-destrukcji.
I co z tym zrobić?

Samoloty…myśliwskie.

Znalazłem dwa filmiki na YT.
Zobaczcie..:

https://youtu.be/QbnT7jnNNoE Czytaj dalej Samoloty…myśliwskie.

Życie bez komórek i Internetu

Ktoś jeszcze pamięta, jak wyglądał świat bez telefonów komórkowych i Internetu, a zwłaszcza bez portali społecznościowych? Tak powszechny dostęp do wyżej wymienionych sprawił, że to już codzienność, korzystanie z nich to norma. Można dzięki temu zapomnieć, że jeszcze dwadzieścia lat temu były to nowinki techniczne.

Wakacje to dobry czas by sobie o tym przypomnieć. Można spędzić dwa tygodnie bez żadnej łączności ze światem. Nagle może okazać się, że ten świat jest naprawdę piękny i że nie trzeba nikomu udostępniać do niego linków.

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i ośmioma morzami, listy pisało się na papierze i wysyłało w kopertach. Było to tak skomplikowane i długotrwałe, że nawet banalna korespondencja nabierała niesłychanej wagi. Podstawą była umiejętność pisania. W tamtych czasach stosowano jeszcze pismo odręczne, czyli system rysowania literek za pomocą ołówka albo długopisu. Tego można było nauczyć się w podstawówce. Telefon natomiast był duży i stał w widocznym miejscu, najczęściej na korytarzu. Nie bardzo dało się go przenosić, więc jego zasięg był ograniczony długością kabla. Kontakty międzyludzkie za jego pomocą były możliwe tylko wtedy, gdy kontaktujący się ludzie byli w domu. Gdy z niego wychodzili, stawali się wolni.

z14334090Q,Telewizja-klamie

 

Czytaj dalej na „Kulturalniku Poznańskim”

Mała przerwa od internetu. Da się zobić?

Czasami jest tak, że po prostu nie da się dłużej patrzeć w ekran. Czasami też po prostu nie chce się. Pragnienie realu jest silniejsze niż tkwienie w sieci. A czasami to po prostu zwykłe zmęczenie. Wiele osób być może nie potrafi przeżyć jednego dnia bez włączenia komputera. Nie chodzi o pracę, lecz o stan ducha, chęć i pragnienie bycia na jakimś z portali społecznościowych. Czy to uczucie samotności w życiu realnym? To już jest zagrożenie.
Moja mała przerwa była podyktowana chęcią bycia bardziej z rodziną, kilkoma obowiązkami i odpoczynkiem od stukania w klawiaturę. Nie oglądania ekranu laptopa -też.
Da się?
Pewnie. Trzeba tylko chcieć i być pewnym, że można i świat się nie zawali… Jak nie włączymy przycisku „Power” w naszym komputerze…

Chroń internet – nowe zagrożenie jak ACTA.

Uwaga, znów „kombinują” jak by tylko ograniczyć dostęp do informacji:

1.Dopłata do każdej usługi w Internecie
(Komisja Europejska zaproponowała rozporządzenie przewidujące, że dostawcy usług internetowych będą mogli wymagać dodatkowych opłat za każdą usługę w Sieci. Wyodrębnienie „Usług specjalistycznych” może doprowadzić do powstania „Internetu dwóch prędkości”, gdzie zostaniemy zepchnięci na pobocze przez wielkie korporacje).
2.Dostawcy usług internetowych będą decydować o tym, co można i czego nie można będzie robić w internecie.
(Jeżeli rozporządzenie nie zostanie zmienione, dostawcy usług internetowych będą mieli możliwość blokowania treści w Internecie bez nakazu sądowego. Nie powinniśmy im pozwolić, żeby odgrywali rolę policji i decydowali, do jakich treści będziemy mogli mieć dostęp).
3.Wolność wypowiedzi będzie ograniczona, a innowacyjność zduszona. Czytaj dalej Chroń internet – nowe zagrożenie jak ACTA.