Miron Sycz poseł z listy PO, wywiad dla zaxid.net

Odebrałem informację od znajomego z Ukrainy. Myron Sycz poseł RP pochodzenia ukraińskiego w wywiadzie dla zaxid.net mówi o swoim ojcu, który należał do UPA (jak czytamy w wywiadzie) po wojnie złapany i skazany na karę śmierci, którą zamieniono na 15 lat więzienia….Mówi także szczerze, od kiedy nauczył się mówić w języku polskim… Czytaj dalej Miron Sycz poseł z listy PO, wywiad dla zaxid.net

Polacy w Rosji i Sowietach. Wspomnienie Kresów.

Dowiadujemy się z tej małej książeczki (a więc szybko i łatwo czytanej) o dużym zainteresowaniu kulturą polską na wschodzie, o utrzymywaniu nauczycielki i tłumaczy na dworze carskim i w domach bojarów w Moskwie.

Kultura wysoka, której nośnikiem byli Polacy na wschodzie stanowiła o wielkości i znaczeniu szlachty ruskiej. Stawała się porządana… Czytaj dalej Polacy w Rosji i Sowietach. Wspomnienie Kresów.

Studenci gościli ks. Isakowicza na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu

W dniu wczorajszym dzięki gościnności Korporacji studenckiej „Hermesia” i pośrednictwu PTMKiZK doszło do spotkania z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim na poznańskim Uniwersytecie Ekonomicznym. Ksiądz zaprezentował bogaty pokaz slajdów na temat otoczony milczeniem w mediach. Zacytował nawet wypowiedź kuluarową jednego z polityków dlaczego tak jest. Okazuje się że Euro 2012 ma w tym swój udział. Czytaj dalej Studenci gościli ks. Isakowicza na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu

W Kijowie trwa proces przeciw golryfikatorom Bandery

Niestety tego typu informacje nie docierają do społeczeństwa polskiego poprzez prasę media rządowe i komercyjne w Polsce. Jest to tylko dowodem na specyficzny rodzaj cenzury, omijania tematów z nieznanych powodów niewygodnych, pytanie: dla kogo?
Tymczasem są to problemy poruszające opinię międzynarodową bardzo poważnie. Wiele razy odzywały się głosy nawet z USA organizacji żydowskich protestujących przeciw gloryfikacji zbrodniarzy. Czytaj dalej W Kijowie trwa proces przeciw golryfikatorom Bandery

Memento; 28 luty, Huta Pieniacka

Za oknem zima, śnieg; kilkadziesiąt lat minęło od czasów, gdzie ziemie na kresach porastały jabłonie polskimi rękami sadzone. Dziś nie ma po nich śladu. Wyrwane z korzeniami. Kości ich opiekunów rozwleczone przez psy, w gnojowiskach porzucone, w miejscach zapomnianych i utraconych; zaginionych w otchłani czasu… Pamięć nielicznych żyjących świadków zaciera szczegóły, przywołuje tylko bezbrzeżny strach. W ostatnich dniach życia takie im tylko wspomnienie zostaje. Przeżywają raz jeszcze, być może ostatni już, to co przeżywali po raz pierwszy 69 lat temu. I następnie przez te wszystkie rocznice. Zmagali się z niezatartymi obrazami pomordowanych bliskich. Okrutnymi scenami, nieludzkimi w swojej wymowie tego co człowiek człowiekowi może uczynić w imię chęci posiadania ziemi na własność tylko dla siebie.
Ból odzywa się znienacka, budzi w środku nocy, zmusza do krzyku. Świat nieczuły za oknem powtarza dawne błędy. Co się zmieniło? Obłuda wielkich, kłamstwa powielone przez rozbudowane media. Stary świat odchodzi. Świadkowie odchodzą. Należy się im już wieczny spoczynek, ucieczka od obrazów które zraniły duszę, zmroziły serca, obezwładniły umysły. Ich dzieciństwo odeszło wraz z pojawieniem się tych scen. Które trwają i powracają. Ilu nie dało sobie z nimi rady? Poddało się … Wspomnienie zbyt ciężkie aby je znieść, aby z nim żyć. Wieczny sen blisko… odpoczynek w śmierci wyzwolenie od obrazów męki, nigdy niezapomnianych.
Świadkowie odchodzą…

Memento na dzień 28 luty: Huta Pieniacka

Piotrek

Wspomnienie starego człowieka:

Wspomnienie kresów (znalezione na You Tube):

Działalność charytatywna z potrzeby serca

O Agnieszce Mokrzyckiej dowiedziałem się od Pani Ireny, dzięki której rok temu mogłem umieścić na ukraiński przetłumaczone pismo w sprawie Bandery, do konsula honorowego Ukrainy w Poznaniu. Informowała mnie o przekazywaniu pieniędzy na to potrzebujące dziecko. Energicznie rozpocząłem zbiórkę i informowanie na ten temat społeczności lokalnych. Czytaj dalej Działalność charytatywna z potrzeby serca

ZABILI NAS W WIGILIĘ – dziś w Lublinie.

W dniu dzisiejszym zakańczam moją kampanię wyborczą na radnego. Udaję się do Lublina na premierę filmu pt.: „Zabili nas w Wigilię” najnowszego projektu dwumiesięcznika „Inne Oblicza Historii” („Wiedza i Życie”) w którym uczestniczyłem. Czytaj dalej ZABILI NAS W WIGILIĘ – dziś w Lublinie.

Zerwana Flaga Z napisem „Lwów” na meczu Polska-Ukraina

Za „Faktem” (tylko oni napisali o tym wydarzeniu).
Czytaj dalej Zerwana Flaga Z napisem „Lwów” na meczu Polska-Ukraina

Dworek w Biniszewicach Prywatne muzeum Kresów

Jest to niesamowity relikt czasów minionych. Tym bardziej że powstał całkowicie z Inicjatywy prywatnej. Aleksandra Biniszewska poprzez swą zaciętość i umiłowanie Lwowa i kresów skąd pochodzili jej dziadowie doprowadziła do powstania rekonstrukcji zabytkowego dworku rodem spod Lwowa. Jest to kopia szlacheckiego dworku z okresu XVIII wieku.
W środku zgromadzane są zbiory upamiętniające ślady naszej przeszłością jako narodu z rejonów zza Buga, potocznie zwanych Kresami, chociaż to określenie nie jest ani zbyt sprawiedliwe, ani udane. Bardziej odnosiłoby się do rejonów za rzeką Zbrucz i dalej, gdzie faktycznie w wiekach przeszłych ciągle trwały graniczne bitwy z najazdami Tatarów, Turków czy z rosnącą rosyjską potęgą. Były to ziemie ukrainne, graniczne, (skrajna ziemia), gdzie panował oręż. Tymczasem ogromne połacie ziem przylegające do tamtych terenów granicznych były pod administracją i panowaniem Rzeczpospolitej Polskiej Obojga Narodów, terytorialnie przydzielone Wielkiemu Księstwu Litewskiemu już od XV wieku. Na nich to władali między innymi Radziwiłowie, Wiśniowieccy i inni wielcy magnaci.
Również jednak żyli zwykli ludzie szlachta biedniejsza i bogatsza, chłopstwo i wiele innych narodowości i nacji. Z grubsza w symbiozie i zgodzie na ile warunki pozwalały. Kaganek oświaty, tzw. Kultury wyższej niesiony poprzez oficjeli i urzędników Rzeczpospolitej mógł docierać do najdalszych zakątków królestwa. I z chęcią był przyjmowany. Rzeczpospolita w tamtych czasach stanowiła bramę do Europy. Toteż takie wielkie ruskie rody jak np. Wiśniowieccy przechodziły z prawosławia na katolicyzm, nie tylko jednak zmieniały wyznanie, często również i narodowość.
Prawdą było, że tam skąd kultura wyższa szła, wiedza, oświecenie i nauka tam i władza i potęga bardziej silne się widziały i potężniejsze. A przez to skuteczne. Przez setki lat szlachta, książęta, magnaci i księża stanowili rozwijającą się elitę kulturalną na tamtych dzikich ziemiach. Bez ich starań, działań i dążeń nawet tych najbardziej w prywacie pogrążonych, na wschodzie panowałaby tylko kultura azjatycka rodem z potężnego mongolskiego państwa, lub turecki jasyr. Rusińska Moskwa chcąc nie chcąc ciągle stojąc w zagrożeniu wojny z wschodnimi potęgami była silna lecz prymitywna, całą kultura szła z zachodniej i południowej części Europy. Wiedza jak i zdobycze intelektualne i naukowe. Wystarczy przeanalizować pojawiających się naukowców pochodzenia rusińskiego. W większej ilości, która i tak relatywnie nie byłą zbyt liczebna pojawiać się zaczęli po upadku chanatu krymskiego. A więc w momencie zniknięcia stałego zagrożenia wojną.
Polskie ślady, a co za tym idzie, ślady kultury europejskiej w postaci głównie katolickiego chrześcijaństwa, nawet do tej pory są widoczne, pomimo licznych wojen w tym ostatniej światowej, intensywnej akcji niszczenia ośrodków sakralnych w okresie panowania ZSRS, i w ogóle niszczenia śladów polskości na tych ziemiach. Mury wielu twierdz budowanych przez polskich królów jeszcze stoją, wojenna twierdza w Chocimiu, Krzemieniec i zamek na Górze Królowej Bony, Brzeżany; zamek i rezydencja Sieniawskich (później Lubomirskich, Czartoryskich i Potockich), Kamieniec Podolski, Żółkiew; rezydencja hetmana Stanisława Żółkiewskiego, Zbaraż… Te wymienione tutaj jedne z ważniejszych miejsc świadczą o wielowiekowej przeszłości związanej bardzo ściśle z Rzeczpospolitą i tradycją polską. Tych miejsc mimo zacięcia w ich niszczeniu jest jeszcze tysiące. W większości popadają w ruinę. Rząd obecnej Rzeczpospolitej nie dba o historię, bardziej patrzy w przód widząc swoje miejsce w Unii Europejskiej, której idea ma zlać się w wielonarodowościwy tygiel historyczny Z pseudo historią. Zapomina o pokoleniach które żyły i umierały w imię utrzymania swoich rodzin w pokoju i dobrobycie, ale także w patriotyźmie i miłości Ojczyzny. To dzięki nim pośrednio żyjemy w wolnym kraju, to dzięki nim obecni nasi desygnowani przywódcy zaprzepaszczają pamięć o nich i naszej historii, a także kulturze. Chociaż robią to niezwykle dyskretnie. Informacje są dobierane, filtrowane, o jednych elementach historii mówi się dużo, a o innych…nic. W jednych sprawach robi się wiele, w innych…niewiele lub nic.
Dlatego też inicjatywa Pani Aleksandry wpierana przez męża, jest niezwykle cenna i wartościowa. Ratuje to co jest nie do uratowania. Podczas każdego z wyjazdów do Lwowa zbira okruchy Pamięci aby ocalić je przed nie tylko zapomnieniem ale wręcz zniszczeniem. W dworku czuje się powiew wieków, obecność ludzi, którzy odeszli, a także serce tętniące odległym w czasie życiem. Życiem Kresów.

Zdjęcia Muzeum Prywatnego Lwowa I Kresów

Na jednym z ostatnich zdjęć w pomieszczeniach dworka recytowane są wiersze Zygmunta Jana Rumla, polskiego oficera, a zarazem świetnie zapowiadającego się poety. Wychował się on w Krzemieńcu na Wołyniu. Jego rodzina mieszkała w tym samym dworku, co Juliusz Słowacki. Jego matka była poetką i po niej odziedziczył talent literacki. Leopold Staff, wypowiedział się na temat młodego poety, w rozmowie z matką: „Niech pani strzeże tego chłopca, to będzie wielki poeta”. W młodości wybrał służbę dla ojczyzny, ale napisał też wiele utworów, w tym: „Rok 1863” i wiersz zatytułowany „Dwie matki”, w którym wyrażał swoją miłość do dwóch ojczyzn, Polski i Ukrainy.Wiedział jak wyglądają realia Kresów Wschodnich, nie tylko opisując ich piękno, ale chciał też rozkwitu tych ziem, które zamieszkiwali przedstawiciele wielu różnych narodowości, kultur i wyznań. Po utworzeniu Batalionów Chłopskich został mianowany dowódcą VIII Okręgu Batalionów Chłopskich, przyjmując pseudonim „Krzysztof Poręba”. Rozerwany końmi przez członków OUN-UPA, po kilkudniowych torturach, podczas próby porozumienia się z tymi bandyckimi oddziałami we wsi Kustycze. Celem rozmów miało być powstrzymanie mordów na ludności innej niż ukraińska ( w szczególności mordów na Polakach).
Obecnie jest to ofiara zupełnie nieznana, jak pisał przed laty Iwaszkiewicz: „Był to jeden z diamentów, którym strzelano do wroga. Diament ten mógł zabłysnąć pierwszorzędnym blaskiem”
Wincenty Ronisz zrealizował o Rumlu dokument pt. „Poeta nieznany”, zawierający m.in. relację Iwana Koptiucha z Kustycz, naocznego świadka zbrodni.