Mentalność post sowiecka jest wszechobecna

Wsiadłam więc do polskiego wagonu o godzinie 11 przed południem w Krakowie – Płaszowie. Pociąg tylko tu się zatrzymuje, a jedzie z Legnicy do Kijowa. Jest to pozostałość po czasach, kiedy w Legnicy i jej okolicy było państwo sowieckie, to znaczy wielkie zgrupowanie wojsk sowieckich z rodzinami. Po przeszło dwunastu godzinach, o północy, znalazłam się we Lwowie. (…).
Muszę powiedzieć, że dopóki się człowiek nie przyzwyczai, nie oswoi, Lwów robi bardzo przygnębiające wrażenie. Już sam dworzec potwornie brudny i zatłoczony przez tłumy właściwie kołchozowo wyglądających ludzi prowokuje do pytania, gdzie właściwie jesteśmy i czy to naprawdę Czytaj dalej Mentalność post sowiecka jest wszechobecna

kto kontynuuje fałszowanie historii?

Zacofanie Galicji zaczęło się powolutku zmieniać po wynalezieniu metody destylacji ropy naftowej, rafinacji dokonanej przez 2-ch aptekarzy, Łukasiewicza i Zecha w 1853 roku. To jest taka bardzo lwowska historia wokół Piotra Mikolasha, Czecha, właściciela apteki i całego wielkiego pasażu, gdzie był teatr, 2 kina i mnóstwo sklepów. Niestety bomba trafiła w czasie wojny w pasaż. Na jego zlecenie, przy pomocy żydowskich pieniędzy, z pochodzenia Czech i z pochodzenia Ormianin, bo Łukasiewicz to się zawsze uważało, że pochodzenie jakieś ma ormiańskie, zrobili nową metodę rafinacji ropy naftowej. Mikolash tylko na początku wspierał i sponsorował a potem jako praktyczny Czech stwierdził, że żadne lekarstwo z tego nie wyjdzie. Oni dalej po nocach, po pracy , urobieni w nafcie, kaszlący, z katarem, bo niezdrowe te opary, doszli do tego jak osiągnąć rozbicie ropy naftowej. I od tego czasu zaczyna się powolutku wzrost znaczenia innej niż rolnictwo i handel przedsiębiorczości Lwowa. Czytaj dalej kto kontynuuje fałszowanie historii?

Nie żyje następny znany Lwowiak – Pszoniak…

„…Antoni Pszoniak urodził się 1 lutego 1931 roku we Lwowie…”

Oglądałem przyznam się – „Gorączkę”… czy pamiętam aktora? Ogólnie film pamiętam, że oglądałem…gdzieś tam w mrokach jaźni go kojarzę: Gorączka

Jak wielu pochodzi z Kresów Wschodnich. Ilu z Was ma takie pochodzenie…

Doniesienie ze strony: interia.pl

Bardziej znany z realizacji filmowych jego brat: Wojciech Pszoniak. Oczywiście też urodzony we Lwowie ( Pszoniak, którym nie jestem )

fullow-up należy do dyplomatów i urzędników

?System działania jest następujący: jeśli politycy czy rząd nakreślają pewne cele i mają dobre porozumienie ze swoim partnerem, czyli premierem innego kraju, ministrem innego kraju, to wtedy cała ta praca codziennych kontaktów, wprowadzania tego w życie, to tzw. follow-up należy do dyplomatów i urzędników.

Jeżeli dyplomaci są nielojalni (byłem świadkiem gdy ambasador jednego z krajów grupy wyszehradzkiej torpedował wizytę polskiego ministra w jego kraju, ponieważ ten ambasador miał korzenie sprzed 1989 roku i mimo, że jego rząd chciał zaprosić polskiego ministra, on to torpedował) a taką mamy sytuację w Polsce, to gdy często ministrowie, rząd, kierownictwo polityczne osiąga sukcesy zagraniczne, osiąga pewne porozumienia, które trzeba wprowadzić w życie i w codziennych negocjacjach wypracować przez dyplomację i urzędników, to my nie mamy instrumentów– wyjaśnia były ambasador przy UE Dariusz Sobków w Radiu Maryja. Dlaczego w Pradze i na Słowacji są ciągle ambasadorzy z głębokimi, strukturalnym korzeniami PRL-skimi? Lista jest zresztą bardzo długa, to są setki osób. Jeżeli tego nie naprawimy, jeżeli nie będziemy mieli ludzi, którzy będą pracować dla tego rządu to jak ten rząd ma realizować swoje zadania– kontynuował Dariusz Sobków. Czytaj dalej fullow-up należy do dyplomatów i urzędników

Wołodymyr Kostewycz wielbicielem Bandery?

Fotografia obecnego piłkarza Lecha Poznań pod pomnikiem Bandery we Lwowie.

Wg mnie powinien się mocno tłumaczyć, mocno…z fotografii pod pomnikiem zbrodniarza.
Jeżeli nie jest jego zwolennikiem to po co dał się sfotografować?
Jego wypowiedź dla zaxid.net jest nijaka – że nie nazywa się „banderowiec”…? Wiadomo. Ale Banderę ma za swoimi plecami… Czytaj dalej Wołodymyr Kostewycz wielbicielem Bandery?

Katolicy dyskryminowani na Ukrainie…


Polakom na Ukrainie się „nie przelewa”. Niestety, są liczne tego dowody. Wiadomo, że zdecydowana większość z nich to katolicy.

Fragmenty materiału, w tym cytat z referatu arcybiskupa Mokrzyckiego:
Mokrzycki
(obrazek, który otrzymałam od Arcybiskupa Mokrzyckiego przed kilku laty, kiedy był z wizytą duszpasterską pod Legnicą)

„Rzeczywistość niestety pokazuje, że mimo upadku totalitarnego systemu pozostały totalitarne tryby myślenia głęboko zakorzenione w świadomości sporej części społeczeństwa, w tym przedstawicieli władz a nawet środowisk chrześcijańskich. Można dostrzec nieprzyjazną czy wręcz wrogą postawę w stosunku do Kościoła rzymskokatolickiego lokalnych władz w wielu miejscowościach naszej archidiecezji, w tym przede wszystkim we Lwowie. Czytaj dalej Katolicy dyskryminowani na Ukrainie…

Obchody 360 rocznicy ślubów Jana Kazimierza w Lwowie.

Dziś właśnie odbyły się oficjalne obchody ślubów lwowskich Jana Kazimierza sprzed 360 lat (1 kwietnia 1656r).
Lwów - widok na Katedrę
( foto: Lwów, widok na Katedrę – nadesłane przez „Stałego Bywalcę”- Adama, Kresów Wschodnich )


Tekst ślubów lwowskich (autor: św. Andrzej Bobola):

Wielka człowieczeństwa Boskiego Matko i Panno!

Ja, Jan Kazimierz, Twego Syna, Króla królów i Pana mojego, i Twoim zmiłowaniem się król, do Twych Najświętszych stóp przychodząc, tę oto konfederacyję czynię: Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królową dzisiaj obieram.

Mnie, Królestwo moje Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie, Ruskie, Pruskie, Mazowieckie, Żmudzkie, Inflanckie i Czernihowskie, wojsko obojga narodów i pospólstwo wszystko Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twojej pomocy i miłosierdzia w teraźniejszym utrapieniu królestwa mego przeciwko nieprzyjaciołom pokornie żebrzę? Czytaj dalej Obchody 360 rocznicy ślubów Jana Kazimierza w Lwowie.

Lwowskie Lwy ponownie na swoim miejscu!!!

LEW (strona lewa)LEW (strona prawa)

Historia zatacza właśnie swoje wielkie koło… Długo trzeba było czekać, aby Lwy z Cmentarza Obrońców Lwowa wróciły na swoje miejsce. Wywiezione na rogatki Lwowa, ukrywane przed oczami Polaków w krzakach i za parkanami powróciły właśnie na swoje miejsce… Ich zwrot Ukraińcy obiecali już w pierwszych umowach z lat 1989-1991, jednak szybko się z tych deklaracji wycofali… O Lwy walczono latami, napotykając wszędzie mur większy od tego, jaki stał w Berlinie. Zawsze bowiem znajdowano po stronie magistratu lwowskiego szereg argumentów przemawiających za tym, aby nie zwrócić tych najbardziej chyba rozpoznawalnych symboli Cmentarza Polakom. Pozostaje mieć nadzieję, że skoro Lwy są wreszcie na swoim miejscu, szybko przywrócony zostanie Im ich dawny blask no i oczywiście oryginalne tarcze herbowe i napisy!

Marysia Pyż z Lwowa mówi: To Wy jesteście tymi, co sprzedali Polskę …Ukraińcy bardzo kochali Polaków!

Od Marysi Pyż otrzymałem zgodę na opublikowanie jej jakże mądrego tekstu:

Czy narasta oburzenie? ? Czy ludzie wokoło wiedzą, co się stało?
? Czy ci, którzy jeszcze nie tak dawno mówili, że rząd na Ukrainie nie jest probanderowski, bo Prawy Sektor przegrał wybory, ? są wciąż tego pewni?
? Czy wydarzenia ubiegłego tygodnia nie utwierdziły świata w przekonaniu, że na Ukrainie dzieje się coś nie tak?
Walka o demokrację, wojna z agresorem, przeciw któremu nie chce sprzeciwić się żadne państwo świata, powstrzymywanie rosyjskiej agresji i obrona granic Europy.

? Słyszymy to codziennie, nie? ? Czy nie mamy tego dość? ? A może często powtarzane kłamstwa stają się prawdą?
? Ile czasu można wytrzymać taki potok, co zalewa mózg, a człowiek przestaje o czymkolwiek innym myśleć?

Jak dać radę temu, co serwują nam na co dzień media?
Całą ludzką głupotę i podniecanie się Ukrainą leczy się jednym sposobem
? odłączeniem od Internetu i telewizji.

Naprawdę!

Wtedy świat staje się bardziej przyjazny, znajdziemy czas na rodzinę i bliskich, ? a niektórzy nawet znajdą czas na przeczytanie dawno zalegających na półkach książek.

Życie będzie jak dawniej.

Czyli piękne i na wszystko będziemy mieć czas i możliwości.

? Spróbujcie, naprawdę warto.

Czy strach przed Putinem przerasta rozsądek?

Czy musimy cały czas myśleć o tym samym?

Czy przypadkiem nie oświeci nas myśl, ? że gdzieś ukrywa się zagadka wielkiej mainstreamowej piramidy?

A może, gdy zaczniemy analizować sytuację, ? dowiemy się czegoś nowego?

Czasami czytam w Internecie komentarze typu ? ?Rodacy Polacy, przejdźcie od komentarzy d o czynów!?.

Ciekawe, nieprawdaż?

? Do jakich czynów? ? I o co tak naprawdę chodzi?

? Co Polacy we Lwowie lub na całej Ukrainie mogą zrobić w ogólnym nurcie propagandy i panującego chaosu?

A czyny i tak są!

I to wielkie.

Pierwsze ? jesteśmy.

Drugie ? trwamy.

? Trwamy w środku ogólnej propagandy i rosnącym w sile przekonaniu o bohaterstwie morderców Polaków.

My, Polacy, ? nadal trwamy. ? W tej całej nędzy i obłudzie.

? Trzymając się swojej polskości na co dzień. ? Potrafimy w niej wytrwać i przekazać dalej.

Możemy!

A co możecie wy? ? Polacy w kraju?

? W swoim własnym państwie, gdzie macie język i kulturę ojczystą na co dzień?

Chcecie podpowiedź?

? Nie możecie nic. ? No, poza narzekaniem, które stało się ogólną cechą narodową.

Na więcej nie stać nikogo przy ogromnych możliwościach!

Posiadacie na co dzień najcenniejszy skarb. ? Polskę!

? I potraficie ją sponiewierać do stopnia nierozpoznawalności!

Co stało się z całym narodem? ? Gdzie podziali się wszyscy mężni bohaterowie? ? Czy w dzisiejszej Polsce to rzadkość?

? Wy, którzy potraficie zadać pytanie ? skąd wzięli się Polacy we Lwowie?

? Wy, którzy możecie pytać ? czy wam się tak źle żyje na Ukrainie?

? Wy, co nie potraficie zrozumieć naszych dążeń do zachowania języka i tożsamości.

To Wy jesteście tymi, ? co sprzedali Polskę.

Ci wszyscy, ? co nie mają pojęcia, co to są Kresy. ? Co znaczą dla historii Polski.

? I ci co nie wiedzą, ? że Lwów to nie żadne Kresy.

Ci wszyscy są winni upadku naszego kraju.

? Ci, co nie potrafią kochać Ojczyzny.

Dla nas straconej.

? Dla naszych dziadków wymarzonej. ? Dla Polaków za wschodnią granicą ukochanej.

A dla Polaków w kraju nic niewartej.

? Taka właśnie różnica między nami.

W miłości. ? Miłości do najcenniejszego skarbu, ? którym jest Ojczyzna.

Obecnie mówi się, ? że we Lwowie od wieków była Ukraina.

? Ciekawe. ? Intrygujące.

Kto neguje ten fakt, jest rosyjskim agentem. ? A kto próbuje udowodnić jakieś fakty, ? staje się wyklętym.

Otóż dla wszystkich działaczy, ? co nie potrafią widzieć poprzez okulary walki o niepodległość i wolność Europy, a także szkiełka obrony przed Putinem.

Jeśli Lwów i Kresy od wieków były ukraińskie, ? to nasuwa się tu kilka stwierdzeń.

Ukraińcy bardzo kochali Polaków! ? I to przez wieki!

Zbudowali dla nich miasta, ratusze i uczelnie. ? Nazwali je imionami królów polskich.

Także wszystkie ulice nazywali wyłącznie nazwiskami wybitnych Polaków.

? Niektóre zachowały się do tej pory, ? ale to na palcach jednej ręki policzyć.

A jeszcze w imię miłości do narodu polskiego, ? nabudowali kościołów minimum 10 razy więcej niż cerkwi.

? Po to, aby ich ukochany naród miał gdzie się modlić, ? wcale nie o ich interesy czy dobrobyt.

I co? ? Wielcy wspierający biedne państwo ukraińskie?

Tak właśnie wyglądała nasza historia? ? Tak to wszystko się działo?

? Nikomu nie przychodzi do głowy, ? że było ?nieco? inaczej?

Dobry moment, aby się zastanowić, co robimy, ? po co i główne ? dla kogo?

? Oby miłość do bratniego narodu nie oślepiła nikogo.

Polacy we Lwowie długo walczyli o swoje. ? Nadal walczą.

? Chcą niewiele. ? Trochę wsparcia i szacunku.

Powiem więcej.

Waliliśmy z tego powodu kułakiem w stół. ? A stół okazał się szklany.

? Wódz Polski woli morderców Polaków bardziej niż własnych rodaków.

Dowodem ostatnia wizyta na Ukrainie.

? Czy ktoś jeszcze ma złudzenia?

Nie chodzi nawet o występ w parlamencie Ukrainy.

? A o wizytę w Bykowni, ? bo to podano miejscowym Polakom jako oficjalny cel wizyty ówczesnego prezydenta Polski.

Kulisy tej wizyty odkryjemy już niebawem.
????????????????-

Maria Pyż, Lwów