George R.R. Martin – Taniec ze Smokami… Gra o Tron.

Wiele prawd, wiele myśli, życie, śmierć, ból, walka z wrogiem, z przeznaczeniem. Walka z samym sobą.

„Walczysz z cieniami, zamiast z tymi którzy je rzucają. Zabij ich i skonfiskuj ich skarby…
[…]
kim są…
…wielcy Panowie. Oni i cała reszta.
[…]
Lepiej być rzeźnikiem niż mięsem. Wszyscy królowie to rzeźnicy…”

Gra o tron. Gra, która pochłania…- pionki-figury. Oni nadal są pionkami. Tyle tylko, że widzą w sobie cechy figur. Prawda jest niedostępna. Uchylane są wrota pośrednich tajemnic. Pionki-figuralne czują się bardziej dowartościowane, rosną w piórka, myślą, że i od nich zależy. Cokolwiek.
Zwykli ludzie, żyją, kochają, nienawidzą – umierają.
Życie.
Pędzi – zmierza do swojego celu. Sprawy stają się bardziej skomplikowane. Co to daje? Gdzie jest rozwiązanie. Każdy pragnie szczęśliwego końca.
Nie dla bajki.
Dla siebie.
Miecze słów przecinają powietrze, zakłócają zwykł ciąg wydarzeń, chociaż i one są owym ciągiem.
Rozdanie ma wiele aspektów. Nie zgrywa się z naszym widzeniem. Dostosowanie ciągu wydarzeń wydaje się takie łatwe. Jesteśmy Panami? Czy tylko się nam tak wydaje?
Może znamy sekret.
Inni myślą że znają go lepiej. Moderowanie wydarzeń dodaje glorii. Ale czy coś daje?
Nauka.
Doświadczenie.
I cóż z tego?
I tak od tysięcy lat.

(cytat z wydania: Zysk i S-ka str 401 (fragment) 2011 rok)


inne: Gra o Tron ? George R.R. Martin; co ludzi ciągnie?

Gra o Tron – George R.R. Martin; co ludzi ciągnie?

W końcu dałem się „skusić” – jednak nie na wizję, lecz na literki. Martina znam z „Tufa Wędrowca”. Tą pozycję oceniam jako wieloletni „czytacz” SF bardzo dobrze. Przede wszystkim za pewne etyczne i moralizatorskie przesłanki.
Z „Grą o tron” jest podobnie. Uczy przede wszystkim wrażliwości. Są pewne moralne zachowania, które wyraźnie ważne są dla autora gdyż pojawiają się jako pewnego rodzaju klucze, punkty zwrotne (nie w akcji, czy narracji). Tym samym każdy znajdzie coś dla siebie. I ci którzy poza płaszczyzną miecza, stwora i smoka nie widzą wiele więcej, i ci którzy lubią zanurzyć się w głębi lektury.
Poniżej kilka cytatów, które są dla mnie ciekawe i charakteryzują pewne punkty widzenia na pewne wielkości w świecie – nie tylko fantastycznym…”

„…Złote to, złote tamto, lwy tu lwy tam…” (w kontekście odebrałem jako ironię na władzę)

„Lord Tynin je za dużo fasoli i puszcza bąki tak samo jak ja, ale nigdy się do tego nie przyzna…” (czym różnią się wielcy od nie wielkich? Wielkością jakiej sobie oni sami dodają… – jakoś tak to sobie przyswoiłem – patrz na polityków…)

albo też:

„Obaj to dup…i, którzy uważają się za zbyt dostojnych aby s…ć g…em” – proszę wybaczyć wielokropki w cytatach, niemniej jakoś tak nie mogłem otwartym tekstem. Ale nie mogłem też powstrzymać się od nie zacytowania tego dosadnego dość fragmentu… – tak ma wielu w dzisiejszym świecie. A jak jest naprawdę, każdy wie.

„…miłość jest trucizną dla honoru, jest śmiercią dal obowiązku…” – nie zawsze lecz wystarczająco często… (czy to dobrze czy źle? To inna kwestia, którą zostawiam Wam do rozważenia).

I ostatni cytat:

„Powiedz mi…. dlaczego niewinni cierpią najbardziej, kiedy wy wielcy panowie zaczynacie swoje gry o trony…”

Uczy, czy nie uczy?
„…wybór należy całkowicie do was drodzy Czytelnicy…”
„…sami musicie dokonać wyboru, apotem musicie żyć z tym do końca swoich dni…” (oczywiście w tym przypadku nie jest to wybór aż tak bardzo ostateczny, jak te, jakie pojawiały się przed bohaterami książki…

Miłej lektury. I owocnych przemyśleń…
(to nie jest recenzja)

Piotrek

Ps – co mnie ciągnie (do czytania)? Chęć poznania, zrozumienia… decyzji, myśli, wniosków, postępowań, to co kieruje działaniem…- jako materiał do przemyśleń…
Nie patrzcie tylko przez pryzmat fikcji. Rozejrzyjcie się dookoła. Przystawcie szkiełko do oka… i zajrzyjcie.
Na tym to polega.


(wydanie Zysk i S-ka 2011r.)