Rola katolickich mediów w życiu publicznym – zaproszenie.

image
Z maila:

Szanowni Państwo,

Serdecznie zapraszam na spotkanie Klubu Polonia Christiana, które odbędzie się 7 grudnia (środa) o godzinie 18:00 w Muzeum Archidiecezjalnym ul.Lubrańskiego 1.

Temat spotkania: Rola katolickich mediów w życiu publicznym.

Zaproszonym gościem jest Czytaj dalej Rola katolickich mediów w życiu publicznym – zaproszenie.

Kto rządzi światem?

Świat zmierza do totalnego zniewolenia jednostki ludzkiej. Nasza cywilizacja została zbudowana na bardzo indywidualistycznej wartości jednostki ludzkiej. Wszystkie wielkie dokonania cywilizacyjne związane były , z geniuszem ludzi , ich wysokim poczuciem godności ludzkiej i niepowtarzalnością osobową. Takie myślenie narodziło się już w epoce helleńskiej, której jesteśmy spadkobiercami.

Vader na puszce Czytaj dalej Kto rządzi światem?

Strach przed PIS-em.

Media systemowe sieją panikę, informując jaki to PiS jest nieobliczalny, jaki groźny wszystko co robią to dyktatura. Wszystko to robiła Platforma, ale wtedy nie było dyktatury. Pewne środowiska, które od 25 lat rządzą tym krajem, przyzwyczaiły się do szabrowania w polskiej gospodarce, układów, myślenia „nasi”, to znaczy ci którzy po 89 roku położyli łapy na majątku narodowym wszystkich Polaków.

W latach osiemdziesiątych, my którzy walczyliśmy z Komuną, wiedzieliśmy,że komuchy Czytaj dalej Strach przed PIS-em.

Odpowiedzialne media

Wyobrażają sobie Państwo media, które nie kłamią i obiektywnie przedstawiają otaczającą nas rzeczywistość? Niestety polskim mediom mainstreamowym daleko od tego.

W państwach demokratycznych media (media masowe, środki masowej komunikacji, środki przekazu społecznego) nazywamy czwartą władzą. Stawia się je w szeregu obok władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, gdyż siła prasy jest tak wielka, że może kształtować opinię publiczną i politykę. Poza tym media powinny sprawować funkcję kontrolną poprzednich trzech władz, aby nie dochodziło do nadużyć i korupcji. Tego właśnie brakuje polskim mass mediom. Przykładem są tu afery wyciszane by nie zaszkodzić ekipie rządzącej, odwracanie ?kota ogonem? (w aferze ?podsłuchowej? media skupiają się na mało istotnej sprawie – kto nagrał, kto opublikował; natomiast odpowiedzialność polityków za słowa wypowiedziane przez nich samych jest pomijana) czy też faworyzowanie ?swoich? i atakowanie lub lekceważenie przeciwników politycznych.

Wynika to z braku odpowiedzialności dziennikarzy oraz redakcji dla których pracują, za prezentowane treści. Jak również z niejasnych układów polityczno-biznesowych pomiędzy mediami a pewnymi środowiskami ?trzymającymi władzę?. Czytaj dalej Odpowiedzialne media

Manipulacja medialna. O wyroku Matki Kurki.

Dziś w „Głosie Wielkopolskim” czytam o wyroku, jaka to sprawiedliwość się stała. Że skazano blogera.
Jednak nie znajduję informacji, że spośród 3 zarzutów, tak naprawdę skazano go tylko za słowa „hiena cmentarna”, a za inne:
„…uniewinniając blogera od dwóch z trzech zarzutów stawianych przez Jerzego Owsiaka. Sąd stwierdził wtedy, że Matka Kurka pisząc o WOŚP i Owsiaku, opierał się na faktach…”
To jak to jest z tymi mediami. Mówi się połowiczne prawdy?

W linku poniżej macie szanowni Czytelnicy pełną informację – nie od zawodowego dziennikarza – po takim nie spodziewajcie się CAŁEJ prawdy…

Jest prawomocny wyrok. Matka Kurka pisał prawdę o Owsiaku

Obraz wojny – druga strona.

Nikt z nas nie chciałby tak żyć, szczególnie teraz. Nie interesuje mnie ta, czy druga strona. Chodzi o to, że tak zwane ONZ i inni którzy biorą ponoć odpowiedzialność na swoje barki, powinni to przerwać – ten konflikt jak i wszystkie inne, W Syrii, Libanie, Iraku – w każdym miejscu na świecie. Jeżeli ponoć zależy im na życiu dzieci, ochronie życia niewinnych – a nie tylko samym gadaniu o tym – powiedzmy wprost: kłamaniu.

Dlatego też i druga strona ma prawo być pokazana:

TO że podaję przykład tego materiału, nie oznacza, że się z kimkolwiek identyfikuję. Chodzi tutaj o prawdę. Niestety, ale wszystko wskazuje na to, że prawdę znów wypaczaną, ukrywaną, zamiataną pod dywan.
Media w moim rozumieniu powinny pokazywać Prawdę danej sytuacji, wydarzenia – widzianą wielostronnie – z każdej strony, a nie prawdę na ZLECENIE.
Gdzie ich etyka? Moralność?

Piotr Szelągowski

Jedna mała refleksja: teraz już chyba wiemy komu była potrzebna ACTA. Gwarantowałaby, że nie moglibyście tego czytać czy oglądać.

Dezinformacja, pomówienie, zniesławienie.

„Papież Franciszek do przedstawicieli mediów: – Dla mnie największe grzechy mediów to te, które idą drogą kłamstwa, i jest ich trzy: dezinformacja, pomówienie i zniesławienie. Te dwa ostatnie są ciężkie, ale nie aż tak niebezpieczne, jak pierwszy.
Otóż pomówienie jest grzechem śmiertelnym, ale można je wyjaśnić i rozpoznać, że chodzi o pomówienie. Zniesławienie jest grzechem śmiertelnym, ale można dojść do tego, że się powie: to niesprawiedliwość, bo wprawdzie zniesławiona osoba jakiejś winy się dopuściła, ale potem tego żałowała, zmieniła życie.
Ale dezinformacja to mówienie tylko niektórych rzeczy, tych, które są mi wygodniejsze, a zatajenie reszty. W ten sposób ten, kto ogląda telewizję czy słucha radia, nie może wydać właściwego osądu, bo nie ma do tego elementów i nie otrzymuje ich.
Od tych trzech grzechów, proszę was, trzymajcie się z daleka. Od dezinformacji, pomawiania i zniesławiania?

WIĘCEJ: Dezinformacja

Dlatego też, aby osłabić działanie tych, którzy nie mówią całej prawdy, na bezprzesady.com będą pojawiać się informacje, których nie zobaczycie w innych miejscach, celem jest zrównoważenie faktu nie występowania ich w innych mediach, czy stronach web.
Bez Przesady! – nie można nie oprzeć się dezinformacji. Jak wielokrotnie pisałem; nie istnieje dla mnie obiektywny ogląd wydarzeń. Każdy ulega subiektywnym wrażeniom wynikającym chociażby z wychowania, swojej drogi życia, podejścia do różnych spraw – które jest jego indywidualnym podejściem konglomeratem doświadczeń życiowych. Nie oznacza to, że musi rozmijać się z prawdą. Będzie jednak dążył do swoistych interpretacji rzeczywistości.
Jeżeli nie będzie omijał niewygodnych dla siebie prawd, a tylko komentował je używając: „moim zdaniem”, jest to dla mnie przykład bycia w zgodzie z samym sobą i jednocześnie próby prawdziwego wskazania na to co postrzega wokół siebie.
Tymczasem ostatnio słyszałem na spotkaniu z pewnym dziennikarzem śledczym, że sądy nie zwracają uwagi na wartość zero-jedynkową przekazu w sensie; fałsz-prawda: lecz kierują się rzetelnością wykonanej pracy dziennikarskiej, warsztatem dziennikarskim. Nie poddają analizie zawartości przekazu.
Kuriozum?
W ten sposób mamy do czynienia z odejściem od rzeczywistej roli przekazu medialnego (jakichkolwiek mediów), informacji o rzeczywistości wokół nas, o faktach które mają miejsce. Na bazie tego przekazu mamy wyrobić sobie swoiste osobnicze zdanie co do wydarzeń rozgrywających się wokoło.
Przy niepewności wadliwie działających przekazów jak to u góry stwierdzono:”…dezinformacja to mówienie tylko niektórych rzeczy, tych, które są mi wygodniejsze, a zatajenie reszty….
Przekazy medialne tracą na znaczeniu.
Obserwuję to już od lat. Dlatego też świadomie pozbyłem się dostępu do mediów TV, aby nie miały na mnie wpływu.
Zdanie na temat sytuacji które analizuję, staram się wyrabiać, analizując dostępne zróżnicowane źródła internetowe. W przypadkach kiedy mogę mieć informacje „z pierwszej ręki”, takim źródłom daję pierwszeństwo.
Zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy mają takie możliwości. Dlatego staram się tymi relacjami dzielić.
Wiem, że zakres informacji jaki jest mi dostępny, jest tylko jakimś wycinkiem. Niemniej niedostępnym większości naszego społeczeństwa. Dlaczego?
Nie pokuszę się o jednoznaczną próbę odpowiedzi na to pytanie.
Każdy z nas powinien jej szukać. W oparciu o wszystkie dostępne źródła.
A wiec starajmy się być rzetelni w tym co mówimy, co piszemy. Nie omijajmy niewygodnych dla nas wątków, i nie dajmy się sterować innym, nie przyjmujmy też poleceń, które mają wpływać i budować przekaz medialny.
Bądźmy uczciwi. Starajmy się przynajmniej.

Piotr Szelągowski

Czy takie działanie możemy nazwać słowem jak za komuny? Gazeta Polska CENZURUJE… Ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Ks. Tadeusz jest zasłużonym w walce z reżimem komunistycznym Polakiem. Ostatnio z uwagi na wydarzenia na Ukrainie jest proszony często o komentarze dotyczące tej sytuacji. Z uwagi na pojawianie się tam naszych przedstawicieli ze świata polityki nie zawsze te komentarze są dla tych przedstawicieli pozytywne. I efekt mamy, pismo „partyjne” jak dawno już mówi się w kuluarach o „GP” rozpoczęło działalność wykluczającą.
Wykluczać zaczęło księdza, kapłana zajmującego się osobami niepełnosprawnymi intelektualnie już od lat 80-tych, od czasów reżimu komunistycznego, a jednocześnie Polaka, którego rodzina pochodzi z terenów wschodnich województw II RP.

Wcześniej na stronie pisałem o reakcji na takie nękająco-wykluczające działania, czy też występujące w internecie negatywne komentarze dotyczące ks Tadeusza, napisanej przez młodego poznańskiego historyka, który w sposób logiczny argumentował niewłaściwość takiego postępowania.
Pozwolę sobie przypomnieć fragmenty z tego wpisu: Czytaj dalej Czy takie działanie możemy nazwać słowem jak za komuny? Gazeta Polska CENZURUJE… Ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Do lat 18 i od 81… (Nasze super media dla lemingów)…

Z maila i z pozwoleniem na publikację. Małgorzata Todd:

Do lat 18 i od 81 41/2013 (120)

Szanowni Państwo!

Odnoszę wrażenie, że TVP1 postawiła sobie szczytny cel docierania do osób mających problemy z samodzielnym myśleniem. Tylko i wyłącznie z myślą o nich tworzy się program. Dzięki szkole, w której coraz mniej można się nauczyć ? z jednej strony i sklerozie ? z drugiej widownię stanowią osoby do lat osiemnastu i powyżej osiemdziesięciu jeden. Pozostali powinni się umysłowo dostosować. Wyśmiewane mohery nie mają tu czego szukać. Odmiennie ma się sprawa z lemingami. One, niezależnie od wieku, powinny być wdzięcznymi odbiorcami. Tak się bowiem składa, że mohery wiedzą, że nimi są, a lemingom stale się zdaje, że to określenie ich nie dotyczy.


Czytaj dalej Do lat 18 i od 81… (Nasze super media dla lemingów)…