Światowe standardy dla mieszkańców Wielkopolski.

Warto posłuchać, mam wielki szacunek dla prawdziwych lekarzy. Tych którzy czują i rozumieją że ich praca to wielka misja.
Lekarz uczyć się musi całe życie. Znam wielu takich.
W materiale między innymi będzie mowa o przeszczepie płuca w roku 2014 dokonanym właśnie w Wielkopolsce.
Trzeci przeszczep w Polsce.
Zabrze, Szczecin i Poznań.

„Zawód lekarza na tym polega – musimy się uczyć całe życie, kto nie idzie do przodu ten się cofa”

Polski kosmodrom.

Ten pomysł podoba się (mi).
W układzie słonecznym krążą odłamki skał pełne metali szlachetnych, tysiące ton złota, żelaza, niklu. Jest to towar niczyi.
Jedyną blokadą są koszty. Jednak…zyski mogą być niewyobrażalne.
Może warto byłoby jako naród podjąć wysiłek i …?
Poza tym wystrzeliwanie satelitów to niezły biznes…
Pomyślmy…

„…Niecałe dwa lata temu Polskę obiegła wiadomość o możliwości budowy w naszym kraju kosmodromu, który miałby zostać zlokalizowany na terenie lotniska Gdynia ? Kosakowo….”: Polskie schody do nieba ? uwarunkowania strukturalne budowy kosmodromu na terytorium RP

Mars – w zasięgu?


Kilka linków poniżej, a jednocześnie mała propozycja; może by tak ludzkość zamiast ciągłych przepychanek między sobą, zbrojenia się i innych niezbyt logicznych i sensownych pomysłów w jednym chociaż roku – przeznaczyła całą swoją kasę którą wydaje na zbrojenia na podbój kosmosu, np budowę kilku pojazdów, które poleciałyby na Marsa? Czytaj dalej Mars – w zasięgu?

Józef Rotblat – naukowiec pacyfista.


(screen ze strony: http://www.fjr.org.pl/jozef-rotblat)

Usłyszałem o nim dziś w Radiu Poznań.
Polak pochodzenia żydowskiego, noblista, działacz pacyfistycznego ruchu naukowców Pugwash (współzałożyciel). Urodzony w 1908 roku. W wieku 13-tu lat założyciel własnej firmy elektrycznej, studiował fizykę u ucznia Marii Skłodowskiej. W 1932 zdobył tytuł magistra w Wolnej Wszechnicy Polskiej na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym z zakresu fizyki.
1 października 1936, na VIII Zjeździe Fizyków Polskich we Lwowie wygłosił trzy referaty: Selektywna absorpcja powolnych neutronów w srebrze, złocie i jodzie…
Zasięgi cząsteczek, powstających przy bombardowaniu boru i litu powolnymi neutronami…
Zderzenia prędkich neutronów z protonami…

Co najbardziej mną wstrząsnęło, wzruszyło – to niesamowity i jakże ważny gest: jako jedyny naukowiec opuścił Projekt Manhattan. Przystąpił do niego tylko dlatego, że miał obawę, iż to Niemcy pierwsi skonstruują bombę atomową. Kiedy zrozumiał że to się im nie uda podjął decyzję o opuszczeniu projektu. Zdawał sobie sprawę jak groźną broń Ameryka chce skonstruować.
Jego działania na rzecz pokoju są godne naśladowania.
Tak o nim czytam w internecie:
„W 1955 roku był jednym z małej grupki fizyków, którzy podpisali słynny manifest Russela ? Einsteina, wzywający to zaprzestania produkcji broni jądrowej. Manifest ten wzbudził wiele dyskusji nie tylko w USA ale i na całym świecie. Kłócił się on jednak z ówczesną doktryną polityczno-militarną; władze cywilne i wojskowe Stanów Zjednoczonych uważały wtedy, że rozbudowa arsenału jądrowego jest jedyną możliwą przeciwwagą dla sowieckiej przewagi liczebnej w ewentualnym konflikcie. W 1957 roku wraz z Bertandem Russelem, filozofem brytyjskim i współautorem manifestu z 1955 roku, zorganizował pierwszą Konferencję w Sprawach Nauki i Świata (Pugwash Conference on Science and World Affairs). Konferencja ta dała początek międzynarodowemu ruchowi pacyfistycznemu Pugwash, który zaczął skupiać przedstawicieli różnych dziedzin nauki z obu stron żelaznej kurtyny fizyków, chemików, inżynierów, filozofów Józef Rotblat został pierwszym Sekretarzem Generalnym nowo powstałej organizacji. Otto Frish, odkrywca zjawiska rozszczepienia jąder promieniotwórczych i współpracownik Rotblata z Los Alamos napisał o nim w swojej autobiorgafii: Zrobił dla pokoju więcej niż ktokolwiek, kogo znam?. Działalność Pugwash koncentrowała się wokół zaprzestania produkcji i testowania bomb jądrowych i wodorowych. Szerzej jednak patrząc ruch ten miał za cel uświadomienie naukowcom i politykom, że nauka powinna służyć pokojowym celom.”
Cytat źródło: Wielcy Polacy Józef Rotblat (1908 – 2005) zapomniany polski noblista

Dlaczego przy okazji omawiania na lekcjach fizyki rozbicia atomu nie ma mowy o tym naukowcu? O jego pokojowym Noblu?
Dlaczego nie mówi się o nim na lekcjach historii? Czy nie powinno się właśnie jego szczególnie wymieniać, kiedy omawia się budowę pierwszej bomby atomowej.
Żeby wszyscy chcieli naśladować tego wspaniałego człowieka w dążeniu do umiłowania pokoju…

Inne źródło informacji o Józefie Rotblacie: Józef Rotblat: Wizjoner pokoju

W Polskim Radiu: Józef Rotblat

Polski grafen zagrożony. Strupiński traci pracę.

Przykre, smutne i nieprawdopodobne…:
Dr Włodzimierz Strupiński odstawiony na boczny tor. O ojca polskiego grafenu biją się najlepsze laboratoria świata
– Nie mogę narzekać na brak ofert z zagranicznych ośrodków naukowych ? mówi w rozmowie z WP dr hab. Włodzimierz Strupiński, niedawny szef zespołu w Instytucie Technologii Materiałów Elektronicznych. ? Nie chcę jednak opuszczać kraju. Najpierw spróbuję wypromować polski grafen, a jeśli to się nie uda, to wiem, że nie będę miał problemów ze znalezieniem pracy na Zachodzie.

Jak możemy cokolwiek rozwijać swojego w tym kraju skoro (jak wiemy od lat) system ucina skrzydła każdemu? Słynna sprawa zderzaka samochodowego, który zapewnia tłumienie energii kinetycznej na niespotykanym na świecie poziomie, czy inne przykłady, jak chociażby i ten powyżej.

Życie?
Może… może jednak ktoś z poza kraju pomaga w takich a nie innych decyzjach – aby tylko nie tutaj się udało…

Też i jeszcze jedna sprawa, która w każdej dziedzinie życia u nas wygląda tak samo: „Żeby osiągnąć większy sukces trzeba działać wspólnie„.
Tego nie potrafimy.

Wielkie OKO – CIA na niebie…


Już wkrótce do obserwacji i wyszukiwania planet i innych potencjalnych cywilizacji…ale też i do obserwacji Ziemi?

Co ciekawe, główne zwierciadło teleskopu jest już gotowe i sprawdziło się w służbie administracji USA. Specjalna jednostka rozpoznawcza raportująca do CIA wykorzystywała je z powodzeniem do wyłuskiwania na ziemskiej orbicie satelitów szpiegowskich. Stąd podejrzenia, że sam teleskop będzie pełnił podwójną rolę ? nie tylko szukając nowych egzoplanet, ale również zerkając na ziemię w poszukiwaniu celów strategicznych i militarnych na świecie.

No i mamy dwie pieczenie na jednym ogniu.

„Idziemy” w technologie przyszłości…


Promocja firmy, która wypuściła jedną z najbardziej kasowych gier „Wiedźmin”, postawienie na naukę programowania już od klasy podstawowej, ministerstwo cyfryzacji w rozkwicie stawiane przed coraz bardziej wymagającymi zadaniami (Blockchain) – to chyba dobra droga…
Cyberwojna,…

…cyber-ataki. To już zupełnie co innego niż hakowanie.
Wirtualne waluty, sterowanie na odległość nie tylko urządzeniami technicznymi, szpiegowskimi, ale przede wszystkim transakcjami, a nawet umysłami ludzkimi (pośrednio).
To przyszłość.
Technologie pozyskiwania energii z ogniw słonecznych, elektrowni wiatrowych, czy wodnych pozwalają znacząco uniezależnić się od centralnych źródeł energii.
Pozwala to cały czas na pracę komputerów, systemów sterowania broniami, robotami, czy dronami.
Które przecież też mają swoje zasilanie.

Jak będzie wyglądała wojna przyszłości?
Muszę Was drodzy czytelnicy lekko rozczarować. Ona trwa od dawna. Nie chodzi o walkę mocarstw, chociaż one też walczą o wpływy, czy jakąś tam dominację. Chodzi o walkę, której celem jest przejęcie jak największej ilości wszelakich aktywów – kapitałowych, surowcowych, monetarnych (finansowych), materiałowych (jakichkolwiek w sensie produktów wtórnych, wysoko rozwiniętych technologicznie), czy też umysłowych. Wszystko ma swoją wartość.
Wartość tą można przeliczać na różne jednostki, a te jednostki można przeliczać na dobra potrzebne wybranej grupie społecznej.
Możliwości dowolne. Rzekłbym nieograniczone. Można handlować wszystkim… za wszystko.
Szaleństwo.
Dodam: wirtualne.
Aczkolwiek owa wirtualność jak najbardziej ma wpływ na rzeczywistość.

Kto zdominuje przestrzeń zwaną cyber-przestrzenią, ten będzie rządził światem. Brzmi jak bajka.
Jednak przypomnijcie sobie: ile takich bajek już słyszeliście?
Miały być tylko bajkami… i nagle okazało się że są już rzeczywistością.
Czasami nawet zamierzchłą.
„Blade Runner”. Fikcja. Jeszcze.
Jednak przełożenie, opisujące wpływy korporacyjne to już po prostu rzeczywistość.
Może warto zacząć uczyć się programowania?

Źródło natchnienia: „Ta technologia wkrótce będzie ważniejsza niż internet”. Ministerstwo Cyfryzacji już nad nią pracuje

wyciągnięci z piekła polscy artyści

Obejrzałam (25.01.2017) w TVP Kultura opowieść o skrzypcach Bronisława Hubermana, znakomitego wirtuoza urodzonego w Częstochowie w 1882 roku, syna żydowskiego urzędnika kancelarii adwokackiej. Huberman był tak cudownym dzieckiem, iż od swego protektora, Czytaj dalej wyciągnięci z piekła polscy artyści

Nie! – dla francuskich helikopterów…


Pisze o tym dziś „Głos Wielkopolski”:
latajacy-zlom-caracal
Po naszej decyzji…
…Francja cała się trzęsie jakby to od naszej decyzji zależało ich finansowe i ekonomiczne „być albo nie być”.
Ale dość „dojenia” nas przez Europę, a dokładnie przez ich największych beneficjentów i faktycznych rządzących.
Zresztą nigdy, szczególnie za komuny jak to kupowaliśmy sporo technologii z Francji dzięki lewackim przełożeniom i układnemu towarzyszowi Gierkowi (który trzeba przyznać umiał oczarować zachód i wykorzystać go dla własnych celów – co zresztą jak dla mnie było chwalebne – przynajmniej coś zbudowaliśmy za te pieniądze).
Dlaczego ma to dalej pokutować?
Sugerowałbym rozbudowę naszego sektora zbrojeniowego. Przed wojną sporo eksportowaliśmy do Grecji chociażby i wielu innych państw na świecie.
Złotówka przed wojną miała swoją wymierną siłę.
Dlaczego by nie powrócić?
Mamy doskonałych młodych ludzi Czytaj dalej Nie! – dla francuskich helikopterów…