Atak w poznańskiej Katedrze.

Środowiska pro-aborcyjne atakują wiernych biorących udział w nabożeństwie w Katedrze w Poznaniu. Na ile jeszcze sobie będą pozwalać? Wroga siła przeciwna życiu walczy z wiernymi w sposób niedopuszczalny w demokratycznym państwie. Kiedy będą konkretne działania ze strony Państwa – chociażby delegalizacja wszystkich organizacji lewicowych popierających ruchy tego typu? Kiedy nasza władza pokaże w końcu zdecydowanie? Pozwalanie na zbyt wiele, „popuszczanie smyczy” kończy się zawsze zmasowanym atakiem wrogich sił. Co by się działo gdyby atak dotyczył muzułmanów? Wszyscy wiemy jak to wyglądało we Francji, po umieszczeniu karykatur Mahometa. Chrześcijanie posługują się jednak inną siłą – siłą Miłości.

9 Marsz dla Życia


W zeszłą niedzielę w Poznaniu odbył się 9 Marsz dla Życia. Ostatni. Przez dziewięć miesiecy przedstawiciele różnych społeczności miasta Poznania uczestniczyli w cichym apelu o życie. Wśród maszerujących byli obecni również i ludzie niewierzący, ceniący prawo do ochrony i narodzin życia poczętego, były też osoby, które dokonały aborcji.

Organizatorzy, kierowani przez koordynatora Marcina Grześkowiaka zrealizowali plan 9 marszy. Cyfra dziewięć nie jest przypadkową. Oznacza dziewieć miesięcy życia w łonie matki. W Chinach wiek człowieka liczy się od poczęcia. Jest to dowód akceptacji prawdy biologicznej; istnienia człowieka od momentu poczęcia, bez wzgledu na wyzanwaną wiarę czy jej brak, jest to niejako linia demarkacyjna życia ludzkiego, od tego momentu człowiek zaczyna istnieć tutaj; na tym świecie.

Pozwolę sobie ustosunkować się do jednej z wypowiedzi przeciwników utrzymania życia nienarodzonego: feministki często mówią o prawie do dysponowania własnym ciałem: oczywiście takie mają. Ale tylko do swojego, a nie innego człowieka, który rozpoczął swoje życie wewnątrz ich ciała. Do tamtego ciała nie mają już prawa. Ponieważ nie jest to ich ciało, a istoty zupełnie innej, jedynie goszczącej czasowo na okres 9 miesięcy(zresztą dzięki ICH przyzwoleniu na takowe zaistnienie; poprzez stosunek fizyczny: – przecież nie inaczej pojawia się istota ludzka w łonie matki).

Jednym z gości prowadzących ostatni marsz był Janek Pospieszalski, znany muzyk, a także dziennikarz prowadzący talk show „Warto Rozmawiać”. Obecny był również ks. biskup Zdzisław Fortuniak.

9 marszy z różnych parafi ruszyło o godz 19.00, aby spotkać się na Palcu im. Adama Mickiewicza pod Krzyżami czerwca 1956. Tam też, na ustawionym telebimie pokazywano kolejno pojawiające się pochody prowadzone przez baner z napisem: MARSZ DLA ŻYCIA. Marsz odbywał sie w całkowitej ciszy, bez jakichkolwiek transparentów, flag, bez żadnych haseł. Trwał tak, jak trwa dziecko w łonie matki, w ciszy, bez słów; jedyne dźwięki to szuranie butów na asfalcie, ludzi idących w tak dosłownie rozumianej ciszy. Na placu wszystkie marsze były witane przez prowadzących. Wspólnie odmówiono „Ojcze Nasz” pod przewodnictwem bp. Fortuniaka, obejrzano też film jak to określił Janek Pospieszalski: „off-kinowy” nakręcony przez młodych ludzi, zaangażowanych w organizację marszy. Realizacja projektu trwała dwa dni. Film kończył sie zwielokrotnionym przez system nagłośnienia na placu, jakże wymownym biciem serca nienarodzonego Życia. Spotkanie zakończyło wykonanie dwóch piosenek przez zespół młodzieży z duszpasterstwa akademickiego na Winiarach. Szczególnie drugi utwór pt. „Niemy Krzyk”, był niezwykle wymowny w swojej nazwie.

Gratulujemy młodym ludziom i wszystkim, którzy przyczynili się do postania tej tak szlachetnej imprezy, sponsorom i prezydentowi miasta Poznania Panu Grobelnemu, pod którego patronatem odbył się ostatni marsz dla życia.

Piotr Szelągowski

Zdjęcia z Placu im. A. Mickiewicza

czoło

wygladaja

plac2

skąd przyszli

modlitwa

dzieci

niemy krzyk

samotne serce ogien nadziei

SAMOTNE SERCE- OGIEŃ NADZIEI