Generał odszedł – kresowiak z 27 dywizji…

Gen. Ścibor-Rylski nie żyje Bohater powstania warszawskiego miał 101 lat. Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski to żołnierz Armii Krajowej, uczestnik powstania warszawskiego i prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich. Przez dziesięć lat był członkiem Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari.

Dwa cytaty:
„Nie wiecie, co to jest przelewać krew o wolność. Całe szczęście. Może nigdy nie doczekacie się tych strasznych, okrutnych dni, jakie nasze pokolenie miało możność przeżyć”

„Musimy wszystko zrobić, by Polska była piękna, wspaniała, niepodległa, suwerenna”
( Gen. Ścibor-Rylski do młodych: szczęście, że nie wiecie, co to znaczy przelewać krew o wolność

Jeszcze jedno info:
Mocne słowa powstańca o śledztwie ws. gen. Ścibor-Rylskiego. „Głupawe oskarżenia”

Browki w obwodzie żytomierskim, w rejonie andruszowskim – wieś leży nad rzeką Kamionką. Miejsce urodzenia generała.

„Wygumkować Gadowskiego”.

Komentarz Tygodnia: Wygumkować Gadowskiego:

Swego czasu kilka słów, które napisałem o owym Reyu: Marcin Rey zaatakowany przez narodowców – donosi GW.

Trochę o Ukrainie specjalisty z Rady Fundacji Narodowe Centrum Studiów Strategicznych:
Jacek Bartosik – Ukraina przegrywa, zastanówmy się, czy warto jej pomagać?

75 lat temu. 11 lipca Poznań. Rozmawiamy z mieszkańcami o Ludobójstwie.

Akcja Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego uwieńczona sukcesem!
W ciągu niecałych 3 godzin pod Rondem Kaponiera i na Moście Teatralnym rozdaliśmy 970 ulotek. Wiele ciekawych rozmów z Poznaniakami, spotkani kresowianie, ulotka trafiła też w ręce Ukraińca. Wiele emocji, wzruszeń, też i żalu w głosach ludzi.
Była TVP, skręcając naszą akcję. Dołączył też radny miejski Jan Sulanowski, członek naszego Stowarzyszenia.

Następnie na godzinę 18.00 jechaliśmy na mszę św na ul Nowinę 1. Po mszy spotkaliśmy kresowiankę z Kostopola (Równe- Wołyń) i osoby, które zjechały z całego Poznania aby uczcić ofiary. Długo jeszcze rozmawialiśmy pod kościołem po mszy.

Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas dla tak ważnej inicjatywy:
Grażynie, Janowi, Krzysztofowi, Zbyszkowi, Janowi, Pawłowi, który przyjechał do nas aż z Belgii.
Reprezentował też nas w Warszawie 8-go lipca.

Rozdawaliśmy ulotki w siódemkę. We wspaniałym gronie.
Pamięć nie zginie.

Nie o zemstę, ale o pamięć wołają ofiary

Pod Rondem Kaponiera:

Wyjście przy Hotelu Merkury.

Na Moście Teatralnym.

Poznaniak z naszej dzielnicy – serdecznie dziękował za akcję, rozmawialiśmy długo…

Jan Sulanowski zadowolony, właśnie wręczył dwie ostatnie ulotki.

Poniżej: pamiątkowa fotografia z radnym Janem Sulanowskim.
To pierwszy poznański radny który bezpośrednio zaangażował się w akcję ulotkową dotyczącą wołyńskiej zbrodni Ludobójstwa. Dodam; przekazał darowiznę na druk koszulek, które mieliśmy na sobie.
Obok koleżanka Grażyna, która prosto z pracy pomagała nam w działaniu, córka Kresowiaka, złożyła deklarację wstąpienia do Stowarzyszenia.
Jan z kolei dotarł do nas z Kostrzyna, jego udział to efekt spotkań organizowanych przez Stowarzyszenie z ks Tadeuszem Isakowiczem Zaleskim.
Złożył deklarację przynależności.

Ostatnie 20 ulotek rozdane pod kościołem, także tam uzyskaliśmy deklaracje pomocy w dalszej działalności. To najbardziej cieszy.
Okazało się że wyjście do Poznaniaków, otwarte serca, wyciągnięte dłonie przynoszą najlepszy efekt.

Był również nasz skarbnik Jan Libera.
Oczekuję na serię fotografii, które nam wykonał podczas rozdawania ulotek informacyjnych stowarzyszenia.
Wtedy je opublikuję w tym materiale jako dodatek.

Prezydent Andrzej Duda – Pamiętał o Zbrodni Ludobójstwa.

Właśnie tam powinien być też prezydent Ukrainy bijąc się w piersi.
Dlaczego go nie było?
Czyżby kult banderyzmu i neonazizmu był silniejszy od zdrowego rozsądku?
To Polska pomaga Ukrainie – nie na odwrót…

Zdaje się, że Ukraińcy nie umieją o tym pamiętać… ze szkodą dla obu naszych narodów.
Andrzej Duda oddał hołd ofiarom rzezi wołyńskiej

Tymczasem – jeszcze nie tak dawno…: Sahryń i protest przed pałacem prezydenckim

Inny pomnik którego nie ma od lat…

Uroczystość nad Maltą miała swój wymiar historyczny. Jak we wcześniejszym wpisie pojawił się pomnik już istniejący w Poznaniu, tak tutaj jest mowa o pomniku, który został zburzony przez Najeźdźcę, ponieważ był jasnym dowodem na polskość miasta i regionu, powstał aby uświetnić zwycięstwo nad Niemcami w 1918 roku – Powstanie Wielkopolskie. W tym wymiarze są to pomniki wzajemnie uzupełniające się.
Ten tutaj to ofiara Powstańców, dowód na ich patriotyzm i głębokie umiłowanie regionu i Ojczyzny.
Zawarte w oddaniu czci wiary przodków, bez której nie byłoby tego zrywu w sercach ludzi wtedy żyjących. Odwołanie się do opieki Serca Tego, który umiłował ludzkość ponosząc najwyższą ofiarę i dając przykład nam wszystkim – że Miłość jest najważniejsza.
Nawet umiłowanie wroga.
Ten pomnik powinien powrócić do Poznania. Czy nad Maltą, czy na stare miejsce to pole do dyskusji.
Dlaczego w ogóle ktokolwiek dyskutuje nad tym czy odbudować pomnik zniszczony przez niemieckiego najeźdźcę?
To pokazuje, jak bardzo ludzie się zagubili…





Po uroczystości (wywiady):

Wychowanie w chlubnej tradycji własnego narodu

Pierwszym i najwalniejszym obowiązkiem narodu – żyć pragnącego – czcić bohaterów swoich. Obowiązek to kardynalny: od spełnienia jego zależy przyszłość narodu. Pokolenia bowiem, wychowane w chlubnej tradycji własnego narodu zdolne są zrozumieć i pojąć szczytną jego przeszłość, mogą wyłowić z niej cele, ideały i drogi do ich spełnienia, przejąć się dziejową rolą, napełnić się godną pochwały dumą narodową, dążyć do prześcignięcia przodków w ofiarnej służbie dla Ojczyzny. Odkrywać i potomności przekazywać czyny bohaterów naszych rzeczą historji i historyków, pamiętnikarzy i tych wszystkich, którzy na własne oczy czyny ich oglądali.
Słowa wstępu Czesława Mączyńskiego do wydanej w 1926 roku nakładem Drukarni Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich we Lwowie pracy zbiorowej ?W obronie Lwowa i kresów wschodnich?, przekazującej pamięci potomnych nazwiska i Czytaj dalej Wychowanie w chlubnej tradycji własnego narodu

Rozmowy z nacjonalistami ukraińskimi – w dzisiejszej rzeczywistości.

Przypominam wypowiedź Bosaka, która swego czasu bardzo mnie zbulwersowała (użycie określenia „narodowcy” w stosunku do nacjonalistów ukraińskich już było wysoce niewłaściwe), kiedy to ten Pan chwalił się poprawnymi kontaktami z nacjonalistami ukraińskimi:

Nacjonalizm, co będę podkreślał stanowczo – jest ideologią groźną i prowadzącą do nienawiści między narodami. Dobrym materiałem określającym stan rzeczy, jest ten omawiany przeze mnie na moim bardziej prywatnym blogu: Nacjonalizm a patriotyzm.

Wracając do tytułu wpisu: z hołubiącymi zbrodniarzy się nie rozmawia. W ogóle i o czymkolwiek.