Psy na smyczy, nad Wartą?

W sobotę rozmawiałem z miłą właścicielką labradora. Skarżyła się że w centrum nie ma gdzie wyprowadzać pieska. Nie ma miejsc dla psów, jedyne takie na Placu Wielkopolskim jest za małe.
Kiedy idzie nad Wartę i spuszcza ze smyczy swojego pupila zachowując ostrożność (nikogo w pobliżu nie ma), drży czy nie dostanie mandatu.
Policja upomina, że nie wolno spuszczać psa ze smyczy gdyż może stanowić zagrożenie.
Jeżeli nikogo w pobliżu nie ma poza właścicielem?
To jedna informacja. Inna: są policjanci którzy instruują: można spuszczać psa gdy nie ma nikogo w pobliżu i właściciel jest przekonany o bezpieczeństwie osób trzecich na podstawie obserwacji.
Ja oczywiście jestem za tym, aby dbać o bezpieczeństwo mieszkańców, jednak dlaczego dotyczy to tak naprawdę pań z niegroźnymi psami?
Stosunkowo niegroźnymi – wiemy że labradory, nie należą raczej do agresywnych ras.
Kiedyś widziałem policjantów omijających szerokim łukiem dobrze zbudowanego mężczyznę idącego z dobermanem bez smyczy.
I to zrozumiałe – nie chcieli być pogryzieni. Stwierdzili pewnie że nie opłaca się takiego instruować za cenę urazu mechanicznego ciała od zębów owego pieska.
Lepiej pouczać lub wystawiać mandaty właścicielom z „bezpiecznymi” psami…
Tymczasem miejsca dla wyprowadzania psów nadal nie ma…

Pieski na Cytadeli… frisbee.

Fotki z wczorajszego wydarzenia.

Skok po talerzyk – ale bez karmy…:-)
skok psa Poznań
Czytaj dalej Pieski na Cytadeli… frisbee.

Tylko u nas. Poznań. Polska. Porządek…po swoich pupilach nie utrzymany.

Temat, który od lat spędza mi sen z powiek. Prosty i żenujący. Jednak nawet w takim punkcie nie potrafimy… Straż Miejska udaje że nie widzi, a właściciele psów w ogromnej większości uważają z a hańbę sprzątanie po swoich pupilach…

psia_kupa

Czytaj dalej Tylko u nas. Poznań. Polska. Porządek…po swoich pupilach nie utrzymany.

Gumtree; nowy portal zakupowy umożliwiający sprzedaż i wymianę rzeczy używanych i nie tylko

Tutaj można też przygarnąć kotka czy psa. Oto jeden z przykładów:
„Hej wszystkim kochającym koty ludziom! Mam na imię Lolek.

Obudziłem się w klinice weterynaryjnej. Nie pamiętam zbyt dobrze co działo się wcześniej. Ludzie bardzo się ucieszyli gdy otworzyłem oczy bo podobno było ze mną dość krucho. Okazało się, że zaopiekowali się mną wolontariusze z fundacji i nastąpiło to w samą porę. Jeszcze chwila i już nie mógłbym Ci o tym opowiadać. Podobno byłem chory na koci katar i bardzo słaby. Walczyłem o życie i się udało! Teraz jest już dobrze!:) Czytaj dalej Gumtree; nowy portal zakupowy umożliwiający sprzedaż i wymianę rzeczy używanych i nie tylko

Miłość do zwierząt; czy to coś czego powinniśmy się wstydzić?

Dostałem na maila bardzo ciepły tekst, w którym Autor opisuje niezwykle ciepło swoje zwierzęta domowe. Czy ma czego się wstydzić? Czy w czasach kiedy w świecie dominuje stereotyp silnego, bezwzględnego zdobywcy mamony ktoś taki jest w stanie rozbudowywać swoją wrażliwość? Czytaj dalej Miłość do zwierząt; czy to coś czego powinniśmy się wstydzić?