Wernisaż – malarstwa Rafała Labijaka. Poznań 10 września.

Zaproszenie z maila dla Poznaniaków:
„Zapraszamy na otwarcie wystawy malarstwa Rafała Labijaka, wernisaż w dniu 10 września (wtorek) 2013 r. o godz. 18.00.
Otwarcie wystawy uświetni performans muzyczny w wykonaniu Michała Benkhe, Marka Jakubowicza, Tomasza Kalitko i Marcina Piekuta.

Pracownia-Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego, ul. Wroniecka 14 w Poznaniu.

Rafał Labijak jest inżynierem z duszą artysty, malarzem samoukiem, który wiele lat temu odkrył w sobie powołanie artystyczne. W jego zróżnicowanych formalnie obrazach abstrakcja spotyka się z realizmem. Świat niematerialny ze światem materialnym. W środku jest artysta, który usiłuje powiązać wszystko w całość. Obrazy Labijaka wydają się być strzępami snów, kawałkami wspomnień i wizjami o poetyckim charakterze. Niektóre studia natury, której czarowi czasami ulega, przywodzą na myśl malarstwo Józefa Czapskiego i Zdzisława Kępińskiego. Coś łączy go z surrealistami. Jednak tym, co czyni malarstwo Labijaka osobnym i wartościowym, nie są pokrewieństwa, lecz kreatywny stosunek tego artysty do życia.”

Poznańskie nieznane (nieistniejące) fortyfikacje.

Przedstawiam poniżej dwa zdjęcia nastawni na górce rozrządowej Poznania Gł. Kiedy ucząc się w technikum kolejowym miałem tam praktyki, zwiedziłem sobie nastawnię od środka. Z zewnątrz widać okienka strzelnicze. Wewnątrz był wąski i ciemny korytarzyk, w formie galeryjki dookoła klatki schodowej. Z perspektywy czasu ciężki mi osądzić, czy było to bardziej miejsce do obserwowania, czy prowadzenia ostrzału. Nastawni już nie ma. Została zburzona kiedy robiono dwupasmową przebitkę pod torami – poszerzano ulicę Hetmańską. Zostały tylko te zdjęcia.

Ufortyfikowana nastawnia na górce rozrządowej - Poznań
Ufortyfikowana nastawnia na górce rozrządowej – Poznań

Czytaj dalej Poznańskie nieznane (nieistniejące) fortyfikacje.

Walka o czystość w dolinie Bogdanki – Sołacz, Rusałka i Jezioro Strzeszyńskie.

Spotkanie protestacyjne w obronie czystości wód doliny Bogdanki.
Dotyczy akwenów wodnych w granicach Poznania min. Jezioro Strzeszyńskie, Rusałka, Stawy Sołackie.
Temat niezwykle ważny nie tylko dla Poznaniaków z tamtego rejonu miasta. Czytaj dalej Walka o czystość w dolinie Bogdanki – Sołacz, Rusałka i Jezioro Strzeszyńskie.

Ryszard Olszewski – kresowianin z pochodzenia z wyboru Poznaniak.

Ryszard Olszewski miał 82 lata. Był Kresowiakiem. Urodzony w Brodach pod Lwowem. Czytaj dalej Ryszard Olszewski – kresowianin z pochodzenia z wyboru Poznaniak.

Poznań „wymrze” już niedługo…

Studenci mają się przenieść na Morasko. Ktoś sobie to tak niefrasobliwie wymyślił. A więc centrum już wymierające całkiem opustoszeje…
Czytaj dalej Poznań „wymrze” już niedługo…

Uchwała Radnych Poznańskich w sprawie 70-tej rocznicy Ludobójstwa.

W Poznaniu Radni uchwalili:
„…Pamiętając o ofiarach ludobójstwa, jednocześnie z wdzięcznością wspominamy tych Ukraińców, którzy ? z narażeniem życia własnego i swoich bliskich ? ratowali polskich sąsiadów. …” (fragm.) Czytaj dalej Uchwała Radnych Poznańskich w sprawie 70-tej rocznicy Ludobójstwa.

28 czerwca 1956 – w 57 lat później. Poznań; pod Krzyżami.

To już 57 lat od pierwszego generalnego strajku w PRL. O godzinie 6.00 rano jak co roku, tradycyjnie złożono kwiaty przy bramie Fabryki Pojazdów Szynowych przy ulicy 28 Czerwca 1956… Jak wyglądała historia?

Poznańskie powstanie w czerwcu 1956 roku rozpoczęło się od strajku pracowników Zakładów Przemysłu Metalowego… Czytaj dalej 28 czerwca 1956 – w 57 lat później. Poznań; pod Krzyżami.

„Machloje” z tablicą…? …W poznańskim oddziale TMLiKPW.

Poznański oddział TMLiKPW postanowił ufundować tablicę poświęconą zbrodniom na Wołyniu. Tablica ma być zamocowana w kościele Ojców Dominikanów. Wszystko pięknie i ładnie gdyby nie spory co do treści na tablicy…. Czytaj dalej „Machloje” z tablicą…? …W poznańskim oddziale TMLiKPW.

Poznań pełen dziur w ulicach…

TO co obecnie dzieje się w tym mieście jest całkowicie i kompletnie niezrozumiałe. Buduje się za grube miliony, wiadukty, ronda, centra handlowe, jednak nie ma pieniędzy na połatanie dziur w ulicach po zimie. Z roku na rok ich przybywa.

Po co nam te centra skoro niedługo nie będziemy mieli jak do nich dojechać?

Te dwa zdjęcia publikuję na początek, sukcesywnie będę dorzucał ich więcej, proszę też o ewentualne przesyłanie zdjęć innych dziur i uszkodzeń w nawierzchni.
Korki, przeszkody terenowe, place budowy, to koszmar spędzający sen z powiek Poznaniaków.
Czy to się kiedykolwiek zmieni?

Piotrek

Inne doniesienia o dziurach: Po prostu dziury w asfalcie? Jak jeździć?

Polecam dział: Problemy Naszego Miasta, jest tam trochę o sytuacjach, które są znacząco denerwującymi dla mieszkańców miasta.