Inne przedwyborcze rozmowy przeprowadzone przeze mnie z mieszkańcami Dzielnicy

Postanowiłem rozmawiać bezpośrednio z ludźmi chodzącymi po chodnikach. Nie robiłem żadnych spotkań przed wyborczych ani innych szopek. Jestem sobie na 10 miejscu, bezpartyjny, bez powiązań – dzięki temu mogę luźno komentować wiele spraw i czuję się w pełni niezależny. Czytaj dalej Inne przedwyborcze rozmowy przeprowadzone przeze mnie z mieszkańcami Dzielnicy

Zasłyszane cztery przedwyborcze komentarze …

Chodząc i rozmawiając z mieszkańcami Grunwaldu spośród wielu różnych rozmów chciałbym skomentować treść czterech z nich…

1.
Właścicielka psa: w rozmowie na temat zbierania odchodów zwróciła uwagę na fakt, że miasto wyprodukowało przepisy dotyczące utrzymania czystości, jednakże nie zapewniło odpowiednich koszy do wyrzucania tychże (co jest zagrożeniem epidemiologicznym), kary przewidziana za wyrzucanie odpadów biologicznych do pojemników na śmieci są nawet wyższe niż kary za nie uprzątnięcie tychże. Dodatkowo: zwróciła uwagę na ciekawy problem, mianowicie utworzenie specjalnych mini parczków do wyprowadzania czworonogów. W końcu skoro są pobierane podatki za posiadanie psa dlaczego nie można stworzyć takich miejsc?
W pełni się zgadzam…
2.
Dotyczy braku miejsc parkingowych – notorycznego i na Os. Kopernika i w jego okolicach. Ten problem poruszało wiele osób. Jak się z nim zmierzyć? Mam na to pewien pomysł, na ile będzie on do zrealizowania okaże się kiedy będę mógł mieć wgląd w budżet miasta, a także spółdzielni „Grunwald”. Jeżeli te budżety byłyby niewystarczające, mam też określoną propozycję do mieszkańców osiedla Kopernika. To jeżeli chodzi o kwestie finansowania. W takiej sytuacji jak ta, jedynym wyjściem jest budowa maksymalne uproszczonych piętrowych parkingów, na tyle tanich, aby były zachętą do parkowania na nich. Miejsce powinna wygospodarować spółdzielnia, a także partycypować w ich budowie wraz z miastem.
3.
Spotkałem się też w luźnych rozmowach z krytyką „gwiazdki” – [niby] znaku Poznania, i hasła „know how”, jedna z osób, które o tym ze mną rozmawiały wprost popukała się po głowie, wspominając wzruszenie ramion jakiegoś przyjezdnego do Poznania gościa, który stwierdził, że nic z tego nie rozumie, a ta gwiazdka to nie z Poznaniem, a z zima się mu kojarzy…
Fakt, dla mnie Poznań to zawsze były Koziołki na wieży ratuszowej… Nie wiem czy konieczne było wydawanie grubych milionów (zapewne) na promocję tego nowego znaku i tej dziwnej i niezrozumiałej kampanii, kiedy mamy wspaniałą tradycję Koziołków. Wychodzi np. „POZnań” (Informator Samorządowy Aglomeracji Poznańskiej) bezpłatny, wydawany przez Biuro Kształtowania Relacji Społecznych Miasta Poznania (Ile to kosztuje mieszkańców miasta? I czy nie ma lepszych pomysłów na wydanie tych pieniędzy?).
I oczywiście pod Ratuszem nie sprzedaje się niebieskiej gwiazdki, tylko figurki Koziołków, To daje do myślenia: czy obecne władze słusznie promowały nowy znak wzbudzający takie kontrowersje, i ile to kosztowało tak naprawdę?
4.
Jedna z Pań zwróciła mi uwagę na ciekawy aspekt, wśród kandydujących jest wiele wybitnych osób ze świata nauki, prawnicy, lekarze, niektórzy opisują na swoich ulotkach, jak bardzo zapracowanymi osobami są, ile funkcji pełnią, jako wykładowcy, jednocześnie tworzą prace naukowe, pracują zawodowo, mają liczne publikacje, itp. Jest to ze wszech miar godne, co podkreślam, jednakże owa osoba zwróciła mi uwagę na dwie sprawy: skoro tyle pracują, to dużo zarabiają i nie mają czasu. A wiec, jeżeli chcą zostać radnymi, będą musieli się pożegnać z niezłymi zarobkami, i tą tak absorbującą pracą, aby bez reszty poświęcić się pracy społecznej, tak naprawdę na rzecz miasta i mieszkańców: Kiedy na to znajdą czas, przy takim nawale zajęć? I czy diety radnego spełnią ich oczekiwania finansowe, kiedy będą musieli się rozstać wg. przepisów z tymi absorbującymi zajęciami?
Ciekawy problem: jeżeli o mnie chodzi to odpowiem: działalność społeczna to moja pasja, od dwóch lat prowadzę akcję charytatywną zbiórki książek i pieniędzy dla Polaków na Kresach, propaguję informacje na temat Ludobójstwa na naszym narodzie, jestem „odpowiedzialny” za powstanie już dwóch filmów dokumentalnych w dodatku historycznym do „Wiedza i Życie” dwumiesięczniku o nazwie „Inne Oblicza Historii”. Premiera pierwszego z nich w marcu tego roku w Poznaniu była szeroko komentowana. Druga premiera będzie miała miejsce w Lublinie.
Jestem też w o tyle dobrej sytuacji, że zajmuję się dziećmi i domem, co daje mi więcej czasu na działania obywatelskie. Żona ponosi trud utrzymania domu. Ma lepsze wykształcenie, (wyższe ekonomiczne), to daje jej lepsze możliwości zarobkowe. Z kolei staram się działać dla dobra ogółu; już niedługo (bez względu na wynik wyborów) rozpocznę równorzędnie trzy akcje zbierania podpisów na osiedlu: w sprawie placów zabaw (pismo jest gotowe), miejsc parkingowych, dróg rowerowych, a także akcję zbierania darowizny na pierwsze hospicjum na Litwie budowane przez polskie siostry zakonne, mające służyć wszystkim potrzebującym. Jest to inicjatywa Towarzystwa w którym działam.
Jeżeli coś jeszcze się nasunie czytającym, proszę o sygnał. W miarę możliwości będę publikował następne informacje dotyczące rozmów na mieście.
Pozdrawiam

Piotrek

BezPrzesady

Miesiąc Pamięci Poznański Listopad

Miesiąc listopad, to okres zadumy , nasze myśli kierujemy ku tym którzy odeszli. Miejsca pochówku wielu z nich , zwłaszcza ofiar hitlerowskiego i sowieckiego totalitaryzmu pozostają nieznane. Zapomniane pozostają również miejsca kaźni polskich patriotów. Przedstawiamy dziś poznańskie miejsca pamięci związane z komunistycznym terrorem, by pamięć o nich i osobach w nich zamordowanych nie zaginęła. Czytaj dalej Miesiąc Pamięci Poznański Listopad

Niezapomniany Rewanż: Lech Poznań-Manchester City, Nasze Zwyciestwo!

4 Listopad. Moje urodziny. A także data rewanżu Lecha z angielską drużyną Manchester City. Idziemy na mecz z kuzynem. Sprawił mi niespodziankę. Wielce oryginalną i dla mnie radosną. Prezentem urodzinowym był bilet na Mecz. Czytaj dalej Niezapomniany Rewanż: Lech Poznań-Manchester City, Nasze Zwyciestwo!