Strzelamy sportowo – ale też i dla zabawy.

Można powiedzieć: przez zabawę do nauki czegoś znacznie poważniejszego. Odsetek osób w Polsce, które mają bardzo ostrożne – żeby nie powiedzieć negatywne zdanie na temat jakichkolwiek form strzelectwa, jest zdecydowanie za duży. Od lat staram się to zmienić. Tak było i w miniony czwartek.

Dla grupy zainteresowanych strzelectwem, która przybyła do Opalenicy na strzelnicę Bractwa Kurkowego, było strzelanie tarczowe na 25 metrów statyczne z bocznego zapłonu z dwóch rodzajów tego samego typu rewolweru (różniły się „nastawem” przyrządów: bojowe, sportowe), statyczne z broni centralnego zapłonu – na około 15 metrów, dynamiczne i na czas do celów reaktywnych (puszki metalowe po artykułach spożywczych – efekt trafienia spektakularny i dlatego też niosący za sobą sporo emocji i …oczywiście doskonale zauważalny), z broni krótkiej i pistoletu maszynowego PM-63 (sport) „Rak”. Na osiach 50 i 100 metrów analogicznie strzelanie z bocznego i centralnego zapłonu do tarcz strzeleckich w postawie leżącej.

Taki przekrój możliwości (również) uprawiania dyscyplin sportowych statycznych i dynamicznych (IPSC) pozwala nowemu adeptowi strzelectwa nie tylko wybrać to co lubi i z czego mu się lepiej strzela, ale też zrozumieć, że do celnego strzelania potrzeba wielu treningów TYPOWO SPORTOWYCH (statyka, dobre zgranie przyrządów, właściwe wyciskanie spustu, wstrzelanie oddechu, praca układu mięśniowego, również – zmiana rejonu celowania), których generalnie jestem największym entuzjastą. Jak się domyślacie niewiele puszek zostało przewróconych nawet z 15 metrów…

Oczywiście nie było tak że w ogóle nie trafiano, po prostu poziom trudności został doceniony przez adeptów i waga treningów statycznych, tarczowych również.

Jak już wielokrotnie pisałem, potrzebny jest cały program wychowania i nauki, który może być wprowadzony również do szkół, aby nowe pokolenia strzelców sportowych mogły zaistnieć. Przed wojną strzelectwo w Polsce uprawiało ponad 100 tysięcy zawodników. Dziś wydanych licencji mamy około 60 tys. Był to też wtedy element wychowania patriotycznego. Obecnie propagacja tego sportu jest mocno utrudniona między innymi; przez nastawienie organów kontrolnych w których jest jeszcze sporo policjantów z czasów komuny, ale też i bardzo nieżyciowe i przestarzałe różnego rodzaju przepisy. Na przykład: budowa strzelnic przy jakichkolwiek szkołach powszechnych w myśl tych przepisów jest w zasadzie praktycznie niemożliwa.

Temat bardzo szeroki, wieloaspektowy, a dla naszego Państwa z uwagi na geopolityczne umiejscowienie wydaje się dość istotny. Nie jesteśmy Szwajcarią otoczoną naturalnymi przeszkodami w postaci gór (a i tak Szwajcarzy mają chyba najsprawniejszy na świecie system obrony oparty na społecznej odpowiedzialności obywateli). Warto o tym pamiętać. A sama deklaracja którą być może wielu z nas chciałoby złożyć – że jesteśmy pacyfistami i nie akceptujemy przemocy, może tylko zachęcić inne, nastawione na agresję państwa do działań wojennych przeciw nam.

To, że wielu zakłada iż nie może się wydarzyć podobny scenariusz jak na Ukrainie, nie jest pewnikiem. Nie ma gwarancji stabilności militarnej żadnego regionu na świecie. Warto o tym pamiętać.

Dlatego takie spotkania jak wczorajsze czy wcześniejsze – mają szczególne znaczenie – budując pewną określoną świadomość społeczną dotyczącą PRO-OBRONNYCH – sportów strzeleckich.

Dziękuję za pomoc organizacyjną Darkowi, Prezesowi Bractwa Kurkowego w Opalenicy Fryderykowi i innym jego członkom rozumiejącym potrzebę szerokiego propagowania naszej pasji sportowej. Bez Was byłoby o co najmniej parędziesiąt osób umiejących obsługiwać broń kulową mniej – nie mówiąc już o tych, którzy mają już dzięki naszym spotkaniom licencje i stali się pełnoprawnymi zawodnikami sportowymi wyszkolonymi dzięki Waszemu obiektowi.

Dziękuję serdecznie w ich i swoim imieniu – pozdrawiam!

I jednocześnie zapraszam wszystkich tych, którzy chcieliby a nie mają odwagi, ale też i tych którzy nie znając tego sportu zawzięcie go krytykują.

Piotr

Niektóre z programów i filmów propagujących strzelectwo:

(https://www.gazeta-mosina.pl/2020/strzelac-kazdy-moze/)

Wybrane linki:

I-szy konkurs strzelecki WSK i piknik z ogniskiem – zakończone.

W sobotę spotkaliśmy się na pikniku w Opalenicy w ścisłym gronie niektórych Członków (którzy mogli przybyć) i kilkoro sympatyków Stowarzyszenia. Odbył się też konkurs strzelecki z nagrodami.

Foto poniżej:

Koleżanka zajęła II-miejsce w turnieju.
trafiłam…nie trafiłam?
Puchar pamiątkowy WSK
Pucharki pamiątkowe jeszcze w transporcie…
Przygotowanie do strzału z rewolweru…
Można było otrzymać nasze broszury już 4-tą edycję…
przygotowanie do strzelania i zmiana tarczy
Wigwam – miejsce na ognisko
…z karabinka bocznego zapłonu strzelał też najmłodszy uczestnik…
strzelanie próbne na 50 m
tuż przed wręczeniem nagród…
3-miejsce: 25 pkt na 50 max
Po wręczeniu nagród

I- miejsce: Michał, wynik; 32 pkt

II-miejsce: Basia, wynik; 27 pkt (zastępuję ją)

III-Miejsce: Maciej, wynik; 25 pkt

Kolega Piotr strzela z kalibru .223

Na foto powyżej dzielny Prezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców Piotr Barełkowski wstrzeliwujący się na 100 m z AR-15. Niestety, nie wziął udziału w konkursie, bardzo się mu spieszyło na spotkania biznesowe. Był obecny razem z synem.

Ogółem w konkursie strzelało 15 osób.

Oczekujemy na więcej fotografii od uczestników i na film z imprezy, którego Autorką jest Agata…

Link do wpisu na FB:

Pierwszy piknik strzelecko-wypoczynowy WSK za nami :-) 17 osób dotarło w piękne sobotnie popołudnie, żeby do późnego…

Opublikowany przez Piotra Szelągowskiego Poniedziałek, 14 września 2020
Piotr z synem tuż przed odjazdem, ale zdążyli sobie zrobić „groźną” fotkę…

Opublikowany przez Piotra Barełkowskiego Sobota, 12 września 2020
A także filmik…(dostepny na fb).

Dodam, że wpis Piotra z FB ma jak największą wartość z uwagi na nowelizację prawa do obrony koniecznej: „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo na przylegający do nich ogrodzony teren lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące”. – nowelizacja z 30 grudnia 2017 roku. Hasło: „To napastnik ma się bać” -staje się prawdziwe.

I linki mówiące o zmianie ustawy o obronie koniecznej:

https://www.defence24.pl/prezydent-podpisal-ustawe-rozszerzajaca-prawo-do-obrony-koniecznej

https://dorzeczy.pl/kraj/51566/Andrzej-Duda-podpisal-ustawe-o-obronie-koniecznej.html

https://ofensywa-helikon.pl/obrona-konieczna-po-nowemu-zaakceptowana/

Dziękuję za fotki: Krysi, Piotrowi, Maciejowi,… c.d.n.

Kiedy otworzą strzelnice?

Następuje już znaczne poluzowanie rygorów podczas pandemii, ale wiele obiektów jeszcze jest zamkniętych. Rozumiem pływalnie – nie rozumiem: sauny (ponoć ciepło pomaga w walce z wirusem). A strzelnice? Czy huk przeszkadza w walce z wirusem? Palony proch? Przecież teraz kiedy trzeba przebywać i tak w maskach, rękawicach itp to chyba nie problem odblokować takie obiekty? Można umieścić jakiś środek odkażający – obowiązek odkażania rąk przed i po strzelaniu dla każdego, lub też obowiązek posługiwania się jednorazowymi rękawiczkami przy strzelaniach – to powinno załatwić sprawę. Nie mówię tutaj o komercyjnym strzelaniu – chodzi o treningi strzeleckie, klubowe. Ludzi z ulicy na razie bym nie wpuszczał. Jednak kluby (członkowie) powinny móc strzelać – to sport, gdzie brak treningu odbija się znacząco na wynikach.