Kolonia Krymno…Kresy.

Otrzymałem maila:

„Kilka dni temu w trakcie przygotowań do spotkania autorskiego trafiłam na Pana artykuł „Świadkowie wydarzeń – Kolonia Krymno” Czytaj dalej Kolonia Krymno…Kresy.

Msza św w intencji ofiar i sprawców Ludobójstwa na Kresach.

Była to szósta msza święta w tej intencji, za przyczyną członków naszego Stowarzyszenia. Modliliśmy się za ofiary, również za sprawców.
Po mszy św spotkaliśmy się z dowodami zrozumienia i pamięci wiernych uczestniczących.
Często słyszeliśmy słowa: należy przypominać, nie można zapomnieć o tej zbrodni, straszne rzeczy się tam działy…

To bardzo ważne. Pamięć nie ginie, pamięć ciągle przybiera na sile.
Musimy pamiętać, aby zbrodnia się nie powtórzyła.
„Nie o zemstę lecz o Pamięć wołają ofiary”…

„Teatr nie Teraz” w Poznaniu. Ballada o Wołyniu.

Bardzo dobra relacja ze spotkania i spektaklu. W końcu media w Poznaniu piszą o takich wydarzeniach.
Są tacy którzy uważają, że lepiej nie mówić i próbować zapomnieć… O pewnych rzeczach zapomnieć się jednak nie da. Ballada o Wołyniu celnie tłumaczy dlaczego.

Dziś u fryzjera: wyobraźmy sobie.

Spotkałem Panią pochodzenia kresowego, po prostu wystarczy mówić o tych sprawach, oni sami powiedzą, skromnie po cichu, może trochę nieśmiało, czasami ze strachem…
Rodzinny majątek pod Lwowem w miejscowości, która już nie istnieje zniszczona przez Sowietów.
Jej wujek na własne oczy w wielu ośmiu lat oglądał śmierć swojego ojca – z ukrycia, które mu wskazał właśnie ojciec.
Trauma Czytaj dalej Dziś u fryzjera: wyobraźmy sobie.

Sprawcy Ludobójstwa na Wołyniu.

Z maila od dr Zapałowskiego:

„Ukazała się książka „Sprawcy ludobójstwa Polaków na Wołyniu w czasie II wojny światowej” (nakład niewielki na 11 lipca). Byłem jednym z jej recenzentów. IPN przez 8 miesięcy wahał się czy ja wydać z powodów „poprawności politycznej”. W tajemnicy przygotowaliśmy jej druk gdzie indziej. Książka będzie wydana ponownie w dużym nakładzie (oba tomy). Pierwszy tom liczy 540 stron. Drugi będzie w podobnej objętości. Całość przed ograniczeniem objętości liczyła około 2500 stron. Według mnie jest to absolutny „hit” naukowy i poznawczy. Opracowano głownie w oparciu o ukraińskie źródła.
Tutaj o książce:

„Sprawcy ludobójstwa Polaków na Wołyniu” – Mieczysław Samborski

Polecam:
Generał Mirosław Hermaszewski mówi…

Stasia 8-my rok na poznańskich cmentarzach.

Opublikowany przez Piotr Szelągowski Czwartek, 2 listopada 2017

(jedna z osób odwiedzających cmentarz czyta ulotkę)

To już 8 lat jak umieszczam kartkę z wydrukiem o Ludobójstwie na Kresach, dokonanym przez OUN-UPA z prośbą o modlitwę.
Przykład bezbronnej i niewinnej ofiary: Stasi Stefaniak z kolonii Katerynówka na Wołyniu jakże jest wymowny.
To dziecko (zaledwie 4,5-letnie) zamordowane tylko dlatego, że było w połowie Polką; druga połowa jej pochodzenia to po matce: Ukrainka.
Dla zbrodniarzy z UPA nie miało to znaczenia.
Straszliwy mord, straszliwa śmierć bezbronnych i niewinnych dzieci…
Nawet Ukraińcy, z którymi rozmawiałem o zbrodniach, mówiący kłamliwe rzeczy o polskich odwetach, relatywizujący ofiary, kiedy wprost spytałem ich: Czym zawiniło dziecko?
Czy dzieci należy mordować za winy i błędy dorosłych (nawet nie tych konkretnych rodziców, którzy przecież się kochali i nie zważali na pochodzenie ze swoją miłością, jak w „Wołyniu” Smarzowskiego)?

Odpowiadali: Czytaj dalej Stasia 8-my rok na poznańskich cmentarzach.

Nic nie wiedziała o Ludobójstwie na Wołyniu…

Dyrektor szkoły we Wrocławiu nic nie wiedziała o Ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA na Wołyniu.

Tymczasem rodzic który zerwał flagę Ukrainy i godło tego kraju – stoi przed sądem.
Jakoś w wielu przypadkach kiedy to obiektem ataku są nasi obywatele nie ma reakcji prokuratury.
Chociażby w przypadku o którym pisałem dotyczącym używania szkalujące polskich obywateli mianem „faszysty polskie” na FB.
Prokurator odmawia ścigania za takie określenie.
Równi i równiejsi?
Ok ale gdzie u nas w kraju?
Gdyby to było na Ukrainie to bym jeszcze zrozumiał.

Całość: O nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych oskarżono rodzica, który w szkole swojej córki zerwał plakat z ukraińską flagą i godłem. […] Zaskakujące brzmiały słowa dyrektor placówki, która przyznała, że sprawa ludobójstwa na Wołyniu nie jest jej znana.

Nowy numer „Wołania z Wołynia”.

Nowy numer „Wołania z Wołynia”.

W materiałach „Wołania z Wołynia” przewija się wiele materiałów, historycznych, patriotycznych, wspomnień kresowian, listów, – polecam dla osób zainteresowanych tamtymi czasami, życiem, i kulturą.

Jest też wiele fotografii z lat 30-tych. Jest to wielka robota dla upamiętnienia historii.

W nowym numerze min.: w dziale napisali do nas: „Jak gołębie białe, życie gazety”; „Leon – cudowne ocalenie z rąk banderowców”; „Wołyńskie spotkania z Aniołami”; „Ślady działalności harcmistrza ks. Józefa Kuczyńskiego i grona jego znajomych” i wiele innych…
Zapraszam do lektury.
Piszę też o nowym numerze, a także publikuję fotografię życzeń: bezprzesady.com.neon24.pl

Zniszczenie Pomnika w Hucie Pieniackiej, czyli gdzie jest granica hipokryzji i zakłamania polityków?

huta-pieniacka

Stosunki polsko-ukraińskie od dawna nie są dobre (o ile w ogóle kiedyś były). Wbrew temu, co mówią politycy niemal wszystkich partii i media niemal wszystkich nurtów, na relacjach tych ciąży nie tylko wciąż niezałatwiona sprawa ludobójstwa popełnionego na Polakach, ale także odradzający się od kilku lat kult Bandery oraz OUN-UPA ? strony winnej rozpętania fali mordów popełnianych nie tylko na Polakach, ale także na Żydach, Czechach, Ormianach oraz samych Ukraińcach, którzy nie godzili się na mordy, jako metodę tworzenia własnego państwa lub po prostu po ludzku nie rozumieli jak jednej człowiek może mordować drugiego, niewinnego człowieka.

Stało się to, czego można było się spodziewać. Długoletnie zaniedbania strony polskiej oraz brak jasnego i jednoznacznego sprzeciwu wobec odradzającego się nacjonalizmu na Ukrainie, zebrały Czytaj dalej Zniszczenie Pomnika w Hucie Pieniackiej, czyli gdzie jest granica hipokryzji i zakłamania polityków?