Zawody w Braterstwie. Niedziela 25 listopad.

Wczoraj zajrzeliśmy do Wrocławia na zawody. Strzelałem tylko strzelbę i PM.
PM pierwszy raz i nie przyłożyłem się za to w strzelbie…1-sze miejsce. Na 5 strzałów 45 punktów.
Pierwsza była 7-ka później już tylko lepiej; 10,10,9,9,

Garść fotek:

Na stanowisku, przed strzelaniem ze strzelby:

Sam obiekt, dookoła bloki, osiedle, normalne życie. A tu niespodzianka, strzelnica. Całkowicie bezpieczny i nie kolidujący z bytowaniem: Czytaj dalej Zawody w Braterstwie. Niedziela 25 listopad.

Braterstwo.ue strzelanie we Wrocławiu.

Opublikowany przez Piotr Szelągowski na 19 sierpnia 2017


I następne zawody za nami, tym razem byłem z szlachetną moją drugą połową i gdyby nie to że wczoraj wracaliśmy z nad morza i jak szaleni dziś po pełnym przygód ranku w domu, plus fatalnym dojeździe z uwagi na wahadło, budowę S5 – co ogólnie spowodowało że dotarliśmy na ostatni moment i w zasadzie strzelaliśmy tylko 3 konkurencje – w biegu dosłownie (stali mi nad głową przy strzelaniu z KCz i wołali: już koniec!).
Ale trochę adrenaliny przy tym było, no i coś nowego przeżyliśmy.
Koleżanka małżonka pierwszy raz na poważnie strzelała z karabinu centralnego zapłonu, z pompki (shotgun) i na 50 metrów z karabinu sportowego.
Podobało się jej – no i żyłka współzawodnictwa zadrgała. Przy centralnym zapłonie gdzieś popełniła mały błąd (podejrzewam ze założenie słuchawek po drugim strzale i rezygnacja z wkładanych zatyczek do uszu – to był ten błąd, źle celuje się z karabinu, gdy przykłada się do kolby policzek i słuchawkę) – i efekt był mizerny.
Ale ze strzelbami dała radę, a także ze spokojem na 50 metrów karabin sportowy. Na następnych zawodach na pewno będzie lepiej.
:-)

Jak zwykle atmosfera super, no i oczywista okazało się że są „swoi” – kresowianie wśród ścisłych władz stowarzyszenia i sędziów. Co nie znaczy że oczywista że mam jakieś fory, oczywiście że nie!

Ale po zawodach długo rozmawialiśmy… Stanisławów, Lwów… Na następne będę miał okazję obejrzeć oryginalne dokumenty z tamtych stron, jedne z nielicznych jakie ocalały…

Po zawodach miłe spotkanie i z dwie godziny dyskutowania o różnych sprawach, w tym oczywista o broni :-) z Andrzejem i Moniką Ziemiańskimi. Dzięki wam za super popołudnie :-). I doskonałą knajpę z wspaniałą kawą brazylijską i humusem.

Udało się też znaleźć czas na słynną wrocławską fontannę.

Taka mała dygresja trochę może obok tematu, ale chyba jednak nie do końca aż tak odległa. Strzeleckie środowiska sportowe pokładają wielką nadzieję w pracach nad nową ustawą dotyczącą posiadani i używania broni. W tym temacie obecna partia rządząca wyprzedza sporo poprzednią ekipę. Liczymy na to, że wkrótce odpowiednie akty prawne zostaną uchwalone i wróci normalność do polskich domów – nie komunistyczny zakaz ograniczający (z uwagi na obawę samego reżimu) posiadanie broni. Wychowywanie w kulcie strachu do tego narzędzia, które przecież jest tylko narzędziem używanym przez człowieka. Atawistyczny lęk przed dotykaniem broni wpojony przez ostatnie ponad 40 lat skutkuje obawą przed nieznanym, „czymś” co może zabić.
W podtekście podprogowym wpojonym przez dziesiątki lat obywatelom zawarta jest informacja że tylko „odpowiednie organy” mogą posiadać to narzędzie zwane bardzo ogólnie „bronią palną”.
Skutek jest taki że absurdalnie boimy się brać ową broń do ręki. Chociaż ona niezwykle rzadko sama strzela, z reguły przypadkowo lub z powodu niedbalstwa czy nieuwagi.
W tych innych przypadkach ZAWSZE to człowiek odpowiada za jej użycie, a nie ów przedmiot który przecież sam w sobie jest martwy.
Warto o tym pamiętać. Szczególnie w kontekście zagrożeń terrorystycznych.
Co prawda dzięki uporowi i blokadzie obecnej rządzącej partii UE nie ma możliwości wprowadzenia do naszego kraju nie chcianych uchodźców, jednak poprzednia ekipa chętnie widziałaby tutaj ten element destabilizacyjny i ewidentnie też zagrażający naszemu krajowi i jego obywatelom.
Sądzę że warto jak najszybciej zmienić przepisy o posiadaniu broni, tak aby informacja ta upowszechniła się w Europie.
Jak to mówi Pan Romuald Szeremietiew – lepiej straszyć niż walczyć. Tym bardziej że takie straszenie samo w sobie jest przecież elementem walki informacyjno-propagandowej.
Jeżeli naokoło nas coraz więcej krajów liberalizuje prawo do posiadani broni powinniśmy bezwzględnie pójść w tym kierunku.
Nie wątpię że jeżeli tak się stanie będzie to docenione w najbliższych wyborach, tak jak i to, że obecni rządzący trwają sztywno na stanowisku nie wpuszczania pewnego typu uchodźców na tereny naszego kraju. Słupki poparcia nie biorą się z niczego.
A więc panowie jeszcze jeden krok naprzód dla zabezpieczenia Polski.
I możecie być pewni że paręset tysięcy osób będzie wam jeszcze bardziej wdzięczne…

W przeciwieństwie do poprzedniej ekipy, która robiła co mogła aby ubezwłasnowolnić Polaków i jeszcze bardziej ich wystraszyć. A sami chociażby na przykładzie byłego prezydenta posiadają pozwolenia na broń.
I jak to wygląda?

Wrocław – obchody Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów (OUN-UPA).

Kilka dni temu uczestniczyliśmy w obchodach rocznicowych, uroczystej Mszy Św. a także konferencji poświęconej zbrodni na narodzie polskim. Zaproszeni byli pracownicy IPN, również z pionu śledczego.
Mówiono o problemach rzucanych jak kłody pod nogi w prowadzeniu prac naświetlających te drastyczne zbrodnie, mordy za pomocą siekier i pił. Bestialskie i ludobójcze działania „bohaterów” obecnej Ukrainy. Jak w tym kontekście ma wyglądać realnie nasza wspólna egzystencja? Gdzie jest miejsce na prawdę historyczną i zburzenie pomników zbrodniarzy i kolaborantów nazistowskich?

pomnik_ofiar_oun_upa_wroclaw_2014

Czytaj dalej Wrocław – obchody Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów (OUN-UPA).