Dziś u fryzjera: wyobraźmy sobie.

Spotkałem Panią pochodzenia kresowego, po prostu wystarczy mówić o tych sprawach, oni sami powiedzą, skromnie po cichu, może trochę nieśmiało, czasami ze strachem…
Rodzinny majątek pod Lwowem w miejscowości, która już nie istnieje zniszczona przez Sowietów.
Jej wujek na własne oczy w wielu ośmiu lat oglądał śmierć swojego ojca – z ukrycia, które mu wskazał właśnie ojciec.
Trauma Czytaj dalej Dziś u fryzjera: wyobraźmy sobie.

Cykl spotkań rocznicowych – 75-ta rocznica Ludobójstwa.

Dzisiejszego dnia odwiedziłem na zaproszenie szkoły w Środzie Wielkopolskiej. Cztery szkoły, łącznie kilkuset młodych ludzi, którzy mogli obejrzeć film, dowiedzieć się o rocznicy, o naszej idei bohaterów Sprawiedliwych Ukraińców. Tych, którzy powinni zająć miejsce gloryfikowanych w tej chwili na Ukrainie bandytów spod znaku OUN-UPA. Mówiłem o tym, jak można stawiać na piedestał NEGATYWNYCH „bohaterów”; morderców i bandytów, tłumacząc się ze innych się nie ma – co zresztą jest nieprawdą.
Prawdziwymi bohaterami bowiem, byli wspaniali ukraińscy synowie i córy tej ziemi, którzy mimo zagrożenia podejmowali ryzyko, ostrzeżenia czy też przechowania przed zbrojnymi bandami nacjonalistów ukraińskich – swoich polskich braci.
To była główna wymowa tych spotkań.
Także najwyższa wartość: prawda o zbrodni i jedyna prawdziwa szansa pojednania budowana na jej głoszeniu. Czytaj dalej Cykl spotkań rocznicowych – 75-ta rocznica Ludobójstwa.

75-ta rocznica Ludobójstwa… Bandyci z OUN-UPA. Ludwikówka.

W tym roku 75-rocznica będzie obchodzona szczególnie.
Poniżej przypominam jedną z wstrząsających publikacji o zbrodni nacjonalistów ukraińskich:


Motto:

Miejsce:

Książkę dostałem w prezencie podczas uroczystości wręczenia mi specjalnego wyróżnienia cztery lata temu: Krzyż Pamięci Banderowskiego Ludobójstwa

Pamięć; 1 listopada Stasia i inne dzieci…

W przeddzień Dnia Wszystkich Świętych: Czytaj dalej Pamięć; 1 listopada Stasia i inne dzieci…

Ukrainiec zasztyletował polskiego sportowca…

Dziesięć ciosów nożem otrzymał bramkarz klubu z klasy okręgowej. Następnie został okradziony.
Powodem morderstwa była kłótnia – jednak wątek rabunkowy też był obecny.
Jak to jest? Działanie w afekcie (kłótnia) a jednak zaraz potem bezduszne okradzenie konającej ofiary…

Do tragedii doszło w Kurowie w województwie lubelskim. Ukrainiec, który przyjechał do Polski do pracy, napadł na bramkarza miejscowej Garbarni, następnie okradł go i zabił.

Funkcjonariusze ustalili, że Ukrainiec zamierzał wyjechać na Ukrainę, namierzyli autobus i kilka kilometrów przed granicą w Dorohusku zatrzymali Siergieja V. – mężczyzna przyznał się do winy. Powiedział, że powodem zabójstwa była sprzeczka między nim a Grzegorzem.
Jak przyznał puławskim policjantom, to nie było jego pierwsze zabójstwo. W przeszłości zabił kobietę za co 15 lat siedział w ukraińskim więzieniu.
19 września Siergiej V. został doprowadzony do prokuratury gdzie usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. […]
W lipcu 2016 r pisałem na łamach stron Kresowych o innym brutalnym ataku Ukraińca na lubelskiego taksówkarza w dniu 15. 07. 2016 r. Taksówkarza zaatakował na lubelskim Sławinku przy ul. Lawendowej barbarzyńca z Ukrainy, 25 letni Vitalij N. Ukrainiec chciał poderżnąć gardło taksówkarzowi, ten broniąc się został poraniony w ręce i szyję. Ostatecznie cudem uniknął śmierci ponieważ zdołał uciec z samochodu o własnych siłach i zatrzymał przejeżdżające auto a jego kierowca wezwał pomoc. Taksówkarz trafił do szpitala, miał poderżnięte gardło i szereg innych ran. Koszt opłaty za kurs który został zamówiony wynosił 15 zł.

Zniszczenie Pomnika w Hucie Pieniackiej, czyli gdzie jest granica hipokryzji i zakłamania polityków?

huta-pieniacka

Stosunki polsko-ukraińskie od dawna nie są dobre (o ile w ogóle kiedyś były). Wbrew temu, co mówią politycy niemal wszystkich partii i media niemal wszystkich nurtów, na relacjach tych ciąży nie tylko wciąż niezałatwiona sprawa ludobójstwa popełnionego na Polakach, ale także odradzający się od kilku lat kult Bandery oraz OUN-UPA ? strony winnej rozpętania fali mordów popełnianych nie tylko na Polakach, ale także na Żydach, Czechach, Ormianach oraz samych Ukraińcach, którzy nie godzili się na mordy, jako metodę tworzenia własnego państwa lub po prostu po ludzku nie rozumieli jak jednej człowiek może mordować drugiego, niewinnego człowieka.

Stało się to, czego można było się spodziewać. Długoletnie zaniedbania strony polskiej oraz brak jasnego i jednoznacznego sprzeciwu wobec odradzającego się nacjonalizmu na Ukrainie, zebrały Czytaj dalej Zniszczenie Pomnika w Hucie Pieniackiej, czyli gdzie jest granica hipokryzji i zakłamania polityków?

Agent Moskwy – cd…


Z maila od dr Andrzeja Zapałowskiego:

„Krzyż na w miejscu kaźni Polaków dokonanego przez UPA w Jaworniku Ruskim

18 września br. ks. Antoni Moskal z Borownicy poświecił w Jaworniku Ruskim krzyż, gdzie zamordowano 14 Polaków (prawdopodobnie żołnierzy WP).
Poniżej krzyża miejsce (palą się znicze) gdzie odkopano dwa miesiące temu szczątki zamordowanych.
andrzej-zapalowski
Studium przypadku- jak zostać ?agentem Moskwy? cz. XIV

Wczoraj uczestniczyłem w ?Dniu Sybiraka? i pogrzebie byłego dowódcy AK i WiN-u w Przemyślu. Zaskoczyło mnie, iż pojawił się Marek Kuchciński, bo przez ostatnie lata trochę zaniedbywał swój okręg wyborczy. Ma jednak jedynkę i po co się trudzić. Należy pamiętać, iż jednym z zadań dobrego wywiadu jest zdobywanie kontaktów operacyjnych w środowiskach osób wschodzących politycznie. I tu znowu padło na mnie. Co prawda czasami można przestrzelić ale tego się nie wie zazwyczaj z góry.

Z Markiem kontakt miałem jeszcze od końca lat 80-tych, kiedy prowadził tzw. Strych Kulturalny. Drukowałem nawet dla niego na sicie jakieś plakaty przed okrągłym stołem (sprzęt przywiozłem z Krakowa gdzie przez kilka lat drukowałem ulotki i gazetki). W tym czasie wżeniłem się w Przemyśl. Moja pierwsza ś.p. żona działała ze mną w niezależnym harcerstwie i NZS-ie. Wkrótce okazało się, iż przy remoncie naszego mieszkania w rodzinnej kamienicy przychodził i doradzał nam przyjaciel rodziny Zbigniew Kuchciński (ojciec Marka). Wtedy także dowiedziałem się od mojego teścia, ze jest on chrzestnym Marka Kuchcińskiego, a mieszkający poniżej mnie wujek Mietek jest także wujkiem tegoż Marka. Czytaj dalej Agent Moskwy – cd…

„Rozpadająca się walizka bez uchwytu”, czyli rzecz o Ukrainie, którą „nieść” ciężko, ale na całkowite „porzucenie” zdecydować się przynajmniej na razie trudno…


Dość już dawno temu m.in. ja porównałem Ukrainę do walizki bez uchwytu, którą nieść ciężko, ale wyrzucić też szkoda. Aktualność tych słów pozostaje niezmienna z tą może różnicą, że dziś dla nikogo chyba nie ma już wątpliwości, że jest to nie tylko walizka bez uchwytu, ale także walizka rozpadająca się, z której zawartość co chwila się wysypuje, a próby ich ponownego umieszczenia w środku powodują wyłącznie dalsze rozpadanie się i tak już słabo trzymających się szwów owej walizki?


Sytuacja geopolityczna panująca u każdego sąsiada danego państwa, jest ? z punktu widzenia interesu danego państwa ? zawsze istotna. Równie istotne jest podejście do spraw związanych z historią, bo to one determinują zachowania zwykłych ludzi. W oparciu o powyższe wydawać by się mogło, iż wiele z tego, co dzieje się obecnie na Ukrainie, powinno niepokoić tak rządzących jak i przeciętnego Polaka. Niestety ? nie niepokoi to, co powinno nawet budzić grozę, angażuje natomiast to, co nie zawsze jest zbieżne z interesami Państwa Polskiego.

Ukraina, pogrąża się w chaosie, chyląc się jednocześnie ku upadkowi. Dodać do tego należy, iż jest totalnym bankrutem, bo jak skomentować sytuację w której pracownicy naukowi jednego z instytutów Ukraińskiej Akademii Nauk, zarabiając 2800 hr miesięcznie (ok. 460 zł), zmuszeni zostali przez przełożonych, aby złożyć się po 1000 hrn (ok. 166 zł), w celu uiszczenia opłaty z tytułu zakontraktowanego już wydruku kolejnego numeru ich czasopisma naukowego? Nie wspominam już w ogóle, że jest to numer zaległy jeszcze z 2015 roku, a do tego część z wymienionych pracowników powinna dostać dodatkowe wynagrodzenie z tytułu prac wykonanych poza zakresem swoich obowiązków służbowych. Władze ukraińskie nie zdają się żadnego problemu nie widzieć, wobec czego nie próbują nawet choćby częściowo rewidować prowadzonej przez siebie polityki zagranicznej, wewnętrznej czy też historycznej, która choć powinna należeć do niezależnych historyków, stała się jedną z domen działalności polityków.

W warunkach ukraińskich szafowanie kartą historyczną wydaje się być jedynym sposobem do utrzymania się obecnie rządzących u Czytaj dalej „Rozpadająca się walizka bez uchwytu”, czyli rzecz o Ukrainie, którą „nieść” ciężko, ale na całkowite „porzucenie” zdecydować się przynajmniej na razie trudno…

List kresowian w sprawie 11 lipca.


Nadesłane w mailu:
Stanowisko w sprawie 11 lipca

cd: Czytaj dalej List kresowian w sprawie 11 lipca.

Zbrodnia Wołyńska nadal niewłaściwie uczczona…


Uchwała zamiast ustawy i do tego z ograniczeniem czasowym.
Przecież zbrodnie na Polakach były pokłosiem i konsekwencją działania OUN podczas XX-lecia międzywojennego i szerzenia ideologii nacjonalistów ukraińskich.
Już w 1939 roku rozpoczęły się mniej lub bardziej zorganizowane działania ludobójcze – na szczęście Niemcy nie wprowadzili bezpośrednio do walki w kampanii wrześniowej batalionów
ukraińskich „Nachtigall” i Roland”.
Można byłoby się spodziewać jeszcze więcej okrucieństw i z brodni wojennych…
Były jednak liczne zbrodnie i mordy dokonywane przez nacjonalistów.
Jedną z nich opowiadał mi mój przyjaciel. Opisałem ją w dziale relacje: Relacja Andrzeja Szczęsnego, obecnie mieszkańca Poznania (zapisana przeze mnie), relacjonująca śmierć jego ojca Jana Szczęsnego w Drohobyczu pod Lwowem w 1939 roku, zamordowanego przez ukraińskich nacjonalistów.

Jan Szczęsny
Zamordowany przez ukraińskich nacjonalistów w 1939 roku funkcjonariusz Policji Państwowej Jan Szczęsny

Należy bezwzględnie artykułować datę od 1939 roku do roku 1947.

Kilka słów syntetycznego przypomnienia o skali zbrodni Ludobójstwa na stronie: prawicowyinternet.pl – Zbrodnia Wołyńska