Z Kresów


Na tej stronie Będziecie mogli obejrzeć zdjęcia i inne materiały o Kresach różnych osób i organizacji z Polski i nie tylko.


Apel do Minister Kultury w sprawie ustawy z dnia 15 lipca 2009

Środowisko Kresowe w Zielonej Górze pod kierownictwem Prof. Leszka Jazownika wystosowało niezwykle ważny apel do Minister Edukacji Katarzyny Hall w sposób ciągły poruszający sprawę bardzo istotną, a mianowicie realizację ustawy z dnia 15 lipca 2009 roku:

Sejm Rzeczypospolitej Polski przyjął przez aklamację uchwałę „w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich” („Monitor Polski” 2009, nr 47, poz. 684). Ustawa ta zobowiązuje władze publiczne wszystkich szczebli do upamiętniania ofiar masowych mordów dokonanych na naszych Rodakach przez ukraińskich nacjonalistów. Dodatkowo ustawa ta narzuca określone działania również w sferze historycznej i kulturalnej: „Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń”.

Poniżej publikujemy tekst listu, podany jest również adres internetowy, na który można przesyłać swoje głosy poparcia:

Szanowna Pani 1 XII 2010 r.

Katarzyna Hall

Minister Edukacji Narodowej

al. J. Ch. Szucha 25

00-918 Warszawa

[List otwarty]

Szanowna Pani Minister!

15 lipca 2009 roku Sejm Rzeczypospolitej Polski przyjął przez aklamację uchwałę „w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich” („Monitor Polski” 2009, nr 47, poz. 684). Zobowiązuje ona władze publiczne wszystkich szczebli do upamiętniania ofiar masowych mordów dokonanych na naszych Rodakach przez ukraińskich nacjonalistów. Głosi ona ponadto, iż „Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej winna być przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń”. Niestety, władze naszego państwa, dopuszczając się rażącego naruszenia obowiązującego w Polsce prawa, notorycznie uchylają się od rzetelnej realizacji przywołanej tu uchwały.

Z oczywistych względów szczególnie ważkie zadania w dziedzinie przywracania pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez bandy OUN-UPA spoczywają na barkach Ministerstwa Edukacji Narodowej. Z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że zadania te nie są należycie realizowane przez resort oświaty. Absolwenci polskiej szkoły wciąż dysponują znikomą lub, co gorsza, zupełnie zafałszowaną wiedzą o jednej najokrutniejszych zbrodni w dziejach nowożytnej Europy.

Apelujemy do Pani Minister o podjęcie zdecydowanych kroków, mających na celu gruntowną zmianę zaistniałej sytuacji. W tym celu konieczne wydaje się:

1. Wprowadzenie do spisu lektur na III i IV stopniu edukacji utworów literatury pięknej, podejmujących tematykę ludobójstwa dokonanego na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. W szczególności korzystne byłoby:

– Uwzględnienie w edukacji na poziomie gimnazjalnym utworów lirycznych o tej tematyce, które wyszły spod pióra, np. Józefa Węgrzyna, Stanisława Srokowskiego oraz Krzysztofa Kołtuna, a także – odpowiednio do wieku dobranych wyimków z prozy powieściowej autorów piszących o mordach ludności polskiej na Kresach Wschodnich II RP.

– Wprowadzenie do kanonu lektur obowiązkowych w szkole średniej na poziomie podstawowym wybitnej powieści Włodzimierza Odojewskiego Zawieje wszystko, zamiecie…, a także jednego spośród znakomitych utworów powieściowych Stanisława Srokowskiego (np. Duchy dzieciństwa czy Repatrianci) oraz zbioru opowiadań Nienawiść albo przynajmniej niektórych z tych opowiadań, choćby takich jak Dziadek Ignacy czy Anioły.

Nawiasem mówiąc, powieść Odojewskiego funkcjonowała już w programie szkół średnich, ale – niestety – obowiązującym wyłącznie na poziomie rozszerzonym. Jednakże i tu przeszkadzała ona współczesnym twórcom programów. Postanowili więc – całkowicie lekceważąc dążenia polskiego parlamentu do upamiętniania ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów – usunąć ją z listy lektur.

2. Dokonanie przeglądu podręczników historii i usunięcie (przynajmniej do czasu wniesienia odpowiednich poprawek) z listy książek szkolnych aprobowanych przez MEN do użytku szkolnego tych publikacji, w których przedstawiony został zafałszowany obraz sytuacji Polaków na Kresach Wschodnich II RP. Do najczęstszych metod przekłamywania historii należy:

– Zastępowanie w pełni uzasadnionego w świetle prawa międzynarodowego określenia „ludobójstwo dokonane przez OUN-UPA na ludności polskiej” eufemizmami w rodzaju „konflikt polsko-ukraiński” itp. Eufemizmy te mają na celu umniejszanie wagi zbrodni popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów oraz relatywizację zjawisk historycznych, polegającą na stawianiu znaku równości między motywowanymi szowinistyczną ideologią Dmytra Doncowa, planowymi i konsekwentnie realizowanymi przez ukraińskich nacjonalistów czystkami etnicznymi a spontanicznymi i zakrojonymi na nieporównywalnie mniejszą skalę akcjami odwetowymi polskich formacji obronnych.

– Świadome zaniżanie liczby ofiar zbrodni dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów poprzez uwzględnianie wyłącznie ok. 60 tys. osób zamordowanych na Wołyniu, przy jednoczesnym pomijaniu takiej samej albo i większej liczby osób uśmierconych w Małopolsce Wschodniej.

3. Usunięcie z listy materiałów aprobowanych do użytku szkolnego opracowania pn. Teki edukacyjne IPN. Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-1947. Teki te, wydane pod redakcją Grzegorza Motyki, zostały opracowane – jak wykazał to w swoim obszernym artykule Prof. Józef Wysocki (http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/teki.html) – w sposób wyjątkowo niekompetentny i fałszujący historię.

4. Odstąpienie od groteskowych prób wypracowywania wespół z przedstawicielami neonacjonalistów ukraińskich – jak to się określa – wspólnej wizji historii konfliktu polsko-ukraińskiego w latach 1939-1947. Po pierwsze, nasze państwo i nasze społeczeństwo są w stanie doskonale obywać się bez uzgodnionej w ten sposób wizji historii, tak jak obywa się do tej pory bez prób uzgadniania obrazu II wojny światowej z działającymi na terenie Niemiec ugrupowaniami neofaszystowskimi. Po wtóre, uznanie, że w latach 1939-1947 istniał konflikt polsko–ukraiński, już w punkcie wyjścia – jak słusznie podkreśla Prof. Wysocki – zafałszowuje historię. Organizacje ukraińskich nacjonalistów, skupiające 1-2% członków tej narodowości, nie mogą być traktowane jako ogół społeczności ukraińskiej, a tym bardziej – nie mogą być uznane za pełnoprawny podmiot prawa międzynarodowego, z którym państwo polskie pozostawało w stanie konfliktu zbrojnego. Oczywiście, mówienie o „konflikcie polsko-ukraińskim” jest równoznaczne z sankcjonowaniem bezpodstawnych uzurpacji zwykłych zbrodniarzy wojennych oraz ich potomków do reprezentowania społeczności ukraińskiej. Po trzecie, zasiadanie do wspólnego stołu w sprawie uzgadniania podręczników historii ma jakikolwiek sens dopiero wówczas, gdy strona ukraińska uzna – zgodnie z prawdą – że Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (m.in. czynnie uczestnicząca w pogromach Żydów i mordach na lwowskich profesorach), a następnie z utworzona przez jej frakcję banderowską Ukraińska Powstańcza Armia były kolaborującymi z Hitlerem organizacjami zbrojnymi, realizującymi skrajnie szowinistyczny program Dmytra Doncowa i odpowiedzialnymi za akty ludobójstwa dokonanego ze szczególnym okrucieństwem, którego ofiarami stali się Polacy oraz obywatele polscy narodowości żydowskiej, czeskiej, ormiańskiej, a także – ukraińskiej.

5. Podjęcie wespół z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego działań zmierzających do podnoszenia wiedzy nauczycieli przedmiotów humanistycznych o tragedii, która dotknęła obywateli polskich na Kresach Wschodnich II RP.

Szanowna Pani Minister,

dziś już widać wyraźnie, że prowadzona dotychczas w Polsce polityka przemilczania ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich oraz idąca z nią w parze polityka umizgiwania się do Wiktora Juszczenki i jego neobanderowskiego zaplecza politycznego zakończyła się nie tylko fiaskiem, ale wręcz całkowitą kompromitacją: pół roku od czasu, gdy Juszczenko otrzymywał w Polsce najwyższe odznaczenia państwowe i honorowy doktorat na KUL-u, członkowie Parlamentu Europejskiego potępili jego dekrety heroizujące Banderę i UPA. Europarlamentarzyści uznali, że w demokratycznej Europie nie ma miejsca na faszyzm z żadnej jego postaci.

Władze polityczne naszego kraju nie mogą kontynuować dotychczasowej polityki. Konieczne jest stanowcze i jednoznaczne potępienie ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. Powinno temu towarzyszyć uświadomienie szerokim rzeszom polskiego społeczeństwa przyczyn tego ludobójstwa, jego przebiegu i skutków. Raz jeszcze apelujemy zatem do Pani Minister, aby resort oświaty dołożył wszelkich starań, by – zgodnie z zapisem uchwały sejmowej – tragedia Polaków na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej została „przywrócona pamięci historycznej współczesnych pokoleń”.

Z poważaniem

Prof. UZ dr hab. Leszek Jazownik

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Światowy Kongres Kresowian – Danuta Skalska, rzecznik,

Jan Skalski, prezes

Towarzystwo Miłośników Ziemi Podhajeckiej – Stanisław Srokowski, prezes

Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Kędzierzynie-Koźlu – Witold Listowski, prezes

Federacja Organizacji Kresowych – Ewa Szakalicka, rzecznik

Prof. dr hab. inż. Józef Wysocki

Prof. dr hab. Czesław Partacz

Wiesław Tokarczuk (Stowarzyszenie Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów)

Prof. zw. dr hab. Bogumił Grott

Dr Lucyna Kulińska

Jacek Marczyński (Instytut Kresów Rzeczypospolitej)

Stowarzyszenie Kresowe Podkamień – Henryk Bajewicz, prezes

Piotr Szelągowski Polskie Towarzystwo Miłośników Krzemieńca i Ziemi Krzemienieckiej im. Juliusza Słowackiego w Poznaniu

Głosy poparcia proszę kierować do 18 grudnia 2010 r. na adres: kresy_rp1@wp.pl
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Nie zawsze będziemy w stanie odpowiedzieć na maile. Z góry więc dziękujemy za wsparcie naszej inicjatywy.

Prosimy o przekazywanie dalej tekstu listu i kierowanie głosów poparcia pod nim. na adres mailowy. Niech wszystkie środowiska kresowe zjednoczą się w tej wspólnej sprawie walki o pamięć naszych pomordowanych rodaków i ofiar nacjonalistów ukraińskich innych narodowości.


Treść listu otwartego Kresowian i organizacji kresowych do Ministerstwa Sprawiedliwości

Wrocław, 09.08.2010

LIST OTWARTY DO MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI

Szanowny Pan

Krzysztof Kwiatkowski

Minister Sprawiedliwości

Rzeczypospolitej Polskiej

Al. Ujazdowskie 11

00-950 Warszawa

Szanowny Panie Ministrze,

gdy ponad dwadzieścia lat temu rozpoczęły się w Polsce przemiany ustrojowe, nasze społeczeństwo żywiło nadzieję, że uda się wreszcie przerwać zmowę milczenia i odsłonić prawdę o ludobójstwie dokonanym przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińską Powstańczą Armię na obywatelach II Rzeczypospolitej narodowości polskiej, żydowskiej, ormiańskiej, cygańskiej, a nawet – ukraińskiej. Społeczeństwo nasze wierzyło również, że stanie się możliwe osądzenie i skazanie rozproszonych po całym świecie sprawców tego ludobójstwa. Dziś widać wyraźnie, że nadzieje te okazały się płonne. Mało tego, na Zachodniej Ukrainie szerzy się skrajny antypolonizm, gloryfikowani są zbrodniarze wojenni działający w szeregach OUN i UPA. Tego rodzaju postawa ogarnęła również część przedstawicieli mniejszości ukraińskiej w naszym kraju, a zwłaszcza przywódców Związku Ukraińców w Polsce oraz redaktorów „Naszego Słowa”. Ukształtowała się więc sytuacja, która godzi w polską rację stanu i uwłacza elementarnemu poczuciu sprawiedliwości.

Wskazana sytuacja jest konsekwencją zarówno krótkowzroczności kolejnych ekip politycznych, jak też niezborności funkcjonującego w Polsce systemu prawnego. Niezdolność polskiego wymiaru sprawiedliwości do skutecznego ścigania zbrodniarzy wojennych, działających w strukturach szowinistycznych organizacji OUN i UPA, a także do efektywnego zwalczania przejawów gloryfikowania tych organizacji oraz propagowania ich faszystowskiej ideologii ma swe źródło m.in. w:

a) braku w Kodeksie karnym zapisów, które nadawałyby działalności OUN i UPA jednoznaczną kwalifikację prawną;

b) funkcjonowaniu szeregu wykluczających się wzajemnie interpretacji zapisów prawnych, dotyczących możliwości ścigania zbrodniarzy działających w szeregach OUN i UPA oraz osób dopuszczających się gloryfikowania tych organizacji;

c) niewywiązywaniu się przez nasz kraj z umów międzynarodowych, zobowiązujących do ścigania zbrodniarzy wojennych;

d) opieszałości prokuratorów i władzy sądowniczej w egzekwowaniu istniejących zapisów prawnych, dotyczących ścigania przestępstw polegających zarówno na naruszaniu ius in bello, jak też na upowszechnianiu ideologii i symboliki faszystowskiej.

Międzynarodowe trybunały od lat skutecznie ścigają zbrodniarzy wojennych bez względu na to, czy bezpośrednio funkcjonowali oni w strukturach państwa hitlerowskiego, czy też jedynie pozostawali na jego usługach. Znamienne jest choćby niedawne wytoczenie procesów przeciwko członkowi Waffen SS – Ludwikowi Boere, jak też przeciwko ukraińskiemu oprawcy działającemu m.in. w obozach koncentracyjnych w Trawnikach, Sobiborze i Treblince – Dymitrowi Demianiukowi, zwanemu „Iwanem Groźnym”. Tymczasem polskie sądownictwo w ostatnich dziesięcioleciach nie było w stanie wymierzyć sprawiedliwości ani jednemu zbrodniarzowi wojennemu. W szczególności nie było ono zdolne posadzić na ławie oskarżonych żadnego spośród masowo ujawniających się na terenie Ukrainy i poza nią członków OUN oraz UPA. Sytuacja ta stanowi w naszym odczuciu świadectwo głębokiego kryzysu polskiego aparatu ścigania i polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Szanowny Panie Ministrze, w obliczu wielu niepokojących zjawisk związanych z funkcjonowaniem systemu prawnego oraz systemu egzekwowania prawa, zmuszeni jesteśmy zwrócić się do Pana z prośbą o wyjaśnienie kilku kwestii:

1. Do roku 1997 r. w polskim porządku prawnym zagadnienie odpowiedzialności za udział w organizacjach przestępczych oraz zrzeszeniach politycznych, działających w interesie państwa niemieckiego lub z nim sprzymierzonego, regulował art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstwa i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz. U. Nr 4, poz. 16 z późn. zm.). W świetle art. 4 § 2 i §3 tego dekretu za organizację przestępczą należy uznać grupę lub organizację, która ma na celu zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne lub zbrodnie przeciwko ludzkości, a także taką, która, mając inny cel, zdąża do osiągnięcia go przez popełnienie wymienionych zbrodni. Na mocy wzmiankowanego dekretu sądy polskie (w szczególności Najwyższy Trybunał Narodowy oraz Sąd Najwyższy) uznały za organizacje przestępcze nie tylko NSDAP, SS, Gestapo i SD, ale także kierownictwo administracji Generalnej Guberni, strukturę organizacyjną obozów koncentracyjnych, organizację Selbstschutz oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA).

Przepis art. 4 § 1 Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego utracił moc obowiązującą na podstawie art. 5 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 554, z późn. zm.). Rodzi się w związku z tym pytanie, czy w świetle aktualnych przepisów polskiego prawa Ukraińska Powstańcza Armia oraz leżąca u jej podstaw Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów przestały być traktowane jako organizacje przestępcze o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim. W szczególności zaś: czy uchylenie artykułów Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego pociąga za sobą anulowanie − wyrastających z tego Dekretu, ale wydanych niezależnie od niego − orzeczeń Najwyższego Trybunału Narodowego oraz Sądu Najwyższego w sprawie kwalifikacji prawnej działań UPA.

Pozytywna odpowiedź na te pytania implikuje kolejne kwestie:

a) Na jakiej podstawie merytorycznej konstruktorzy aktualnie obowiązującego Kodeksu karnego uchylili dotychczasową kwalifikację prawną działań Ukraińskiej Powstańczej Armii?

b) Kto jest odpowiedzialny za przygotowanie zmian w systemie prawnym, w których wyniku UPA wykluczona została spośród organizacji zbrodniczych o charakterze przestępczym?

c) W czyim interesie zmiany te zostały wprowadzone?

2. Ekspertyzy dokonane przez wybitnego znawcę prawa międzynarodowego – Prof. Ryszarda Szawłowskiego – jednoznacznie wskazują, że zbrodnie dokonane przez członków UPA na Kresach Wschodnich II RP mają charakter ludobójstwa (genocidum). Co więcej, wszystkie piony śledcze w IPN, które prowadzą śledztwa w sprawie zbrodni popełnionych przez UPA, tj. oddziały: wrocławski, krakowski, lubelski i rzeszowski, zgodnie kwalifikują te zbrodnie jako akty ludobójstwa. Tymczasem w wypowiedziach przedstawicieli polskich władz państwowych i w dokumentach przygotowywanych przez polski parlament starannie unika się stwierdzeń orzekających, iż Ukraińska Powstańcza Armia dopuściła się ludobójstwa.

Jest sprawą oczywistą, że w państwie prawa o szczegółowych kwalifikacjach, jakie nadawane są czynom przestępczym, nie mogą decydować koniunkturalne wypowiedzi polityków. Tego rodzaju kwalifikacje muszą wynikać z – zasadzających się na ekspertyzach prawnych – orzeczeń instytucji wymiaru sprawiedliwości. W związku z tym nasuwają się dwa pytania:

a) Czy istnieją okoliczności, które stoją na przeszkodzie, aby okrutne rzezie dokonywane przez UPA na Kresach Wschodnich RP uznane zostały przez instytucje polskiego wymiaru sprawiedliwości za akty ludobójstwa?

b) Czy i jakie prowadzone są postępowania w tej sprawie (kiedy ewentualnie przewiduje się ich zakończenie)?

3. Nasz kraj jest zobowiązany do honorowania Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (podpisanej 8 VIII 1945 r.). Jest on także sygnatariuszem m.in. Konwencji w sprawie ścigania i karania zbrodni ludobójstwa (z 9 XII 1948 r.). Obliguje ona (art. V) państwo polskie do odpowiedniej konstrukcji prawa oraz realizacji działań, prowadzących do skutecznego karania winnych zbrodni ludobójstwa. Konwencja ta stanowi też podstawę do wszczęcia procedur ekstradycyjnych wobec zbrodniarzy wojennych oraz osób współwinnych zbrodni ludobójstwa.

Wiele okoliczności, w tym m.in. (a) wyeliminowanie w Kodeksie karnym zapisów, z których jednoznacznie wynika, że Ukraińska Powstańcza Armia była organizacją przestępczą o charakterze nacjonalistycznym i faszystowskim, (b) uchylanie się przez polskie władze państwowe oraz polski wymiar sprawiedliwości od podejmowania energicznych działań zmierzających do udowodnienia, iż zbrodnie dokonane UPA były aktami ludobójstwa, (c) rezygnacja ze ścigania i ekstradycji banderowców, (d) bierność przedstawicieli aparatu ścigania wobec różnego rodzaju przejawów gloryfikowania UPA oraz jej przywódców, a także wobec upowszechniania jej faszystowskiej symboliki, świadczy wyraźnie, że Polska nie wywiązuje się ze swych zobowiązań.

W związku z tym powstaje pytanie: Dlaczego państwo polskie – państwo, podkreślmy, którego obywatele zostali szczególnie doświadczeni przez okrucieństwa wojny – łamie konwencje międzynarodowe, nakazujące odpowiednią konstrukcję prawa, umożliwiającą skuteczne ściganie zbrodni ludobójstwa?

4. Nawet istniejące przepisy prawne umożliwiałyby dokonywanie ekstradycji i karania członków UPA. Polski system prawa karnego przewiduje odpowiedzialność karną choćby za przynależność do organizacji przestępczych. Orzeka o tym na przykład art. 258 K.k. Niekiedy uznaje się jednak, że wskazany artykuł nie może mieć zastosowania, bo na Ukrainie UPA nie jest traktowana jako organizacja przestępcza. Zapomina się więc, że choć członkowie tej organizacji mają dziś obywatelstwo innych państw, w szczególności – ukraińskie, to w czasie popełniania okrutnych rzezi byli obywatelami polskimi, którzy dopuścili się kolaboracji z okupantem hitlerowskim, zdrady państwa, prowadzenia działalności terrorystycznej oraz całego szeregu dalszych przestępstw wymierzonych w interesy narodu i państwa polskiego. Swoją drogą, odpowiedzialni są także za stosowanie niedopuszczalnych sposobów walki, dokonywanie mordów i znęcanie się nad ludnością cywilną. Nasuwają się zatem pytania:

a) Dlaczego organa wymiaru sprawiedliwości, działające od roku 1989 jako instytucje całkowicie niezawisłe, z lekceważeniem traktują zbrodnie wymierzone przeciwko państwu i narodowi polskiemu?

b) Dlaczego prokuratorzy nie ścigają z urzędu osób i instytucji, które na terenie Polski prowadzą działalność zmierzającą do heroizacji UPA oraz gloryfikowania jej przywódców?

Szanowny Panie Ministrze, prosząc o udzielenie odpowiedzi na przedstawione pytania oraz o wyjaśnienie wysuniętych tu kwestii, pragniemy podkreślić, iż uznajemy, że działalność kierowanego przez Pana resortu ma decydujący wpływ na kreowanie wizerunku Polski jako demokratycznego państwa prawa.

Jesteśmy zwolennikami budowania dobrosąsiedzkich stosunków z Ukrainą. Nie sądzimy jednak, że powinno się ono odbywać kosztem tuszowania zbrodni dokonanych przez UPA oraz rezygnowania z dążeń do ich osądzenia i ukarania.

Sądzimy, że napiętnowanie przez polskie trybunały aktów ludobójstwa popełnionego przez UPA będzie nie tylko formą zadośćuczynienia elementarnemu poczuciu sprawiedliwości dziejowej, ale stanie się ono w oczach społeczności międzynarodowej świadectwem powagi i politycznej wiarygodności państwa polskiego, a także wyrazem jego zdolności do obrony swej racji stanu.

Z poważaniem

Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej – Stanisław Srokowski, prezes, pisarz

Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Kędzierzynie-Koźlu – Witold Listowski, prezes

Klub „Samborzan” Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Oświęcimiu – Włodzimierz Paluch, przewodniczący

Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Stryjan – Janusz Locher, wiceprezes

Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Katowicach – Stanisław Grossmann, prezes

Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Zielonej Górze – Jan Tarnowski, prezes

Stowarzyszenie Kresowian Ziemi Dzierżoniowskiej – Edward Bień, prezes, członek zarządu Oddziału Kołomyjan we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, członek Krajowego Instytutu Kresowego w Warszawie

Stowarzyszenie Kresowe „Podkamień” – Henryk Bajewicz, prezes

Światowy Kongres Kresowian – Jan Skalski, prezes, Danuta Skalska, rzecznik

Środowisko Żołnierzy Armii Krajowej Obszaru Lwowskiego z siedzibą w Kędzierzynie-Koźlu – Władysław Wilczyński, prezes

Towarzystwo Miłośników Ziemi Podhajeckiej – Ryszard Wiktor Wojciechowski, prezes

Prof. dr hab. Leszek Jazownik

Dr Maria Jazownik

Prof. zw. dr hab. Bogumił Grott

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, proboszcz parafii ormiańskokatolickiej dla Polski południowej

Prof. dr hab. Bogusław Paź

Ewa Siemaszko, badacz zbrodni ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA

Ewa Szakalicka, dziennikarka, reżyser filmów dokumentalnych

Ludwik Bednarz, Opole

Iwona Burzyńska, studentka

Jerzy Czerwiński, radny Sejmiku Województwa Opolskiego
Piotr Kaleta, Stowarzyszenie Kresowe „Podkamień”

Marek Kawa

Piotr Kolczyński, redakcja „Jednodniówki Narodowej”

Iwona Kopańska-Konon, dokumentalistka zbrodni OUN i UPA

Mjr Łukasz Kuźmicz, Wołyniak, autor książki „Zbrodnie bez kary” o zbrodniach OUN-UPA

Irena Kulesza

Ryszard Lenart, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej

Ewa Madejska

Katarzyna Madejska

Krystyna Ogonowska

Radosława Ogonowska

Tadeusz Ogonowski

Katarzyna Radowiecka

Rafał Staszewski

Adam Śmiech, redakcja „Jednodniówki Narodowej”

Kazimierz Świerniak, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, Oddział w Szczecinie, członek korespondent Zarządu Głównego TMLiKPW

we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej we Wrocławiu

Stanisława Tokarczuk, uciekinierka z rzezi wołyńskiego ludobójstwa

Wiesław Tokarczuk, członek Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów

Krystian Tyszkiewicz

Czesław Zarzycki

Jadwiga Zarzycka

Marzena Zawodzińska, redakcja „Jednodniówki Narodowej”
Andrzej Zielonka, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego, odznaczony w 2009 r. złotą odznaką Kresowian

Andrzej Żupański

Piotr Szelągowski – członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Miłośników Krzemieńca i Ziemi Krzemienieckiej im. Juliusza Słowackiego w Poznaniu

Do wiadomości:

1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Bronisław Komorowski

2. Premier Rzeczypospolitej Polskiej – Pan Donald Tusk

3. Przedstawiciele mediów


List otwarty organizacji społecznych w sprawie ludobójstwa na Polakach przez OUN –UPA na Kresach Południowo Wschodnich
spisany w 67 rocznicę tych wydarzeń

Warszawa-Rembertów, 10 lipca 2010

Pan Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów RP

Warszawa

Szanowny Panie Premierze!

Sejm Rzeczpospolitej Polskiej 15 lipca 2009 podjął uchwałę w sprawie tragicznego losu ludności polskiej na Kresach Wschodnich. Jest to pierwszy i jedyny akt państwowy w tej marginalizowanej dotąd sprawie. Uchwała wzywa wszystkie instancje państwa, w tym władzę wykonawczą, by tragedia Polaków na Kresach II RP została przywrócona świadomości historycznej współczesnych pokoleń.

Zgromadzenie przedstawicieli kilkunastu organizacji społecznych, zajmujących się tą tragedią Polaków, zwraca się do Pana Premiera z zapytaniem, co powoduje, że Rząd RP nie zainteresował się tym aktem Sejmu. Nie ma dotąd, mimo upływu dwunastu miesięcy, żadnego stanowiska władz odnośnie tej uchwały. Wiemy wszyscy, że dotąd społeczeństwo polskie nie było informowane przez instytucje państwowe o stanie wiedzy o eksterminacji Polaków przez nacjonalistów ukraińskich.

Jesteśmy zdania, że oparte na zdobytej już wiedzy wytyczne najwyższej władzy ustawodawczej państwa, w sprawie stosunku do masowych mordów Polaków o charakterze czystki etnicznej i znamionach ludobójczych na Kresach Południowo – Wschodnich II Rzeczpospolitej, nie powinny być ignorowane przez pozostałe władze Polski, szczególnie — wykonawczą.

Nasze Zgromadzenie żąda, aby wezwanie Sejmu zostało zrealizowane np. przez cykl audycji historycznych w Telewizji Polskiej.

Traktujemy nasz list jako otwarty. O taką też odpowiedź prosimy Pana Premiera.

Z poważaniem

Andrzej Żupański – Członek Prezydium

Prof. dr hab. Edmund Bakuniak

Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Zarząd Główny

Warszawa, ul. Zielna 39

Jan Grandys

Stowarzyszenie Przyjaciół Polaków na Wschodzie

ul. Elizy Orzeszkowej 2 lok. 33

39-400 Tarnobrzeg

Stanisława Kołodyńska

Prezes Komitetu Pamięci Polaków Przybyłych

z Kresów Wschodnich

Ul. Kopernika 8a/12

67-400 Wschowa

Małgorzata Gośniowska – Kola

Prezes Stowarzyszenia „Huta Pieniacka”

67-400 Wschowa

Ul. Towarowa 2

Szlósarczyk Artur

Prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Podolu i Wołyniu”

ul. Basztowa 33 lok. 6

58-316 Wałbrzych

Krzysztof Krzywiński

Prezes Stowarzyszenia „Kresy – Pamięć i Przyszłość”

ul. Synów Pułku 11/11

22-100 Chełm

Szczepan Siekierka

Prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar

Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów

ul. Oławska 2, II piętro

50-123 Wrocław

dr hab. inż. Zbigniew Dmochowski

Fundacja „Polskie Kresy Wschodnie – Dziedzictwo i Pamięć”

Ul. Żółkiewskiego 28 lok. 1 b

04 – 305 Warszawa

Zbigniew Gluza

Prezes Ośrodka KARTA

02-536 Warszawa

Ul. Narbutta 29

Piotr Dziża

Stowarzyszenie NIE TERAZ

33-100 Tarnów, ul. Krakowska 11

Barbara Zarówna

Stowarzyszenie Kresowian w Dzierżoniowie

Rynek 36, 58-200 Dzierżoniów

Piotr Szelągowski

Polskie Towarzystwo Miłośników Krzemieńca i Ziemi

Krzemienieckiej im. Juliusza Słowackiego

Ul. Libelta 3 lok. 28, 61-706 Poznań

Joanna Biniszewska

Fundacja Lwów i Kresy Południowo – Wschodnie

Kuklówka Radziejowicka 23 A

96-325 Radziejowice

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

proboszcz parafii ormiańskokatolickiej dla Polski

południowej, z siedzibą w Gliwicach


List środowisk Kresowych do Platiniego UEFA i FIFA

Szanowny Panie Prezydencie,
Organizowanym przez UEFA i FIFA rozgrywkom sportowym towarzyszy – zaczerpnięta z tradycji greckich olimpiad – idea niesienia pokoju między narodami. Pięknym świadectwem pielęgnowania tej idei jest m.in. umożliwianie organizowania wielkich imprez sportowych państwom słabiej rozwiniętym gospodarczo, co ma pozwolić im na nadrabianie zapóźnień cywilizacyjnych i kulturowych. Taką szansę otrzymała współcześnie Ukraina, której powierzono współorganizowanie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012. Niestety, w kraju tym doszły do władzy siły polityczne, które zainteresowane są nie rozwijaniem procesów demokratyzacyjnych i przybliżaniem własnego państwa do rodziny narodów europejskich, ale pielęgnowaniem tradycji szowinistycznych i faszystowskich. Dobitnym wyrazem hołdowania tym tradycjom było nadanie 20 stycznia 2010 r. przez Wiktora Juszczenkę tytułu Bohatera Narodowego Ukrainy międzynarodowemu terroryście i skrajnemu nacjonaliście – Stepanowi Banderze, a także wydanie 28 stycznia 2010 roku dekretu heroizującego OUN-UPA jako organizację walczącą o wolność Ukrainy.
Stepan Bandera był liderem szowinistycznej organizacji OUN-UPA. Wyznawany przez jej członków tzw. Dekalog nacjonalisty głosił: „Nie zawahasz się dokonać najgorszego przestępstwa, jeśli tego wymagać będzie dobro sprawy”. Kierując się takim kodeksem postępowania, w latach trzydziestych XX wieku organizacja ta przeprowadzała zamachy zbrojne na rozmaite instytucje, a także na osoby dążące do porozumienia polsko-ukraińskiego (m.in. na Tadeusza Hołówkę, Iwana Babija, Sydora Twerdochliba). 20 listopada 1935 r. Bandera zorganizował zamach terrorystyczny na polskiego ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego, za co został skazany na karę śmierci, zamienioną na karę dożywotniego więzienia. Kolaborując z Hitlerem, przyczynił się do sformowania dwóch ukraińskich batalionów Wehrmachtu – Nachtigall i Roland. Członkowie kierowanej przez niego organizacji współtworzyli też ukraińskie oddziały SS-Galizien.
Po wkroczeniu Niemców do Lwowa w r. 1941 Stefan Bandera ogłosił Akt niepodległości Ukrainy. Jako jeden z przywódców funkcjonującego przez 12 dni państwa ukraińskiego jest on bezpośrednio odpowiedzialny za masową eksterminację lwowskich Żydów.
Bandera ponosi ponadto moralną i polityczną odpowiedzialność za akty ludobójstwa dokonanego ze szczególnym okrucieństwem przez bojówki OUN-UPA, których ofiarami stało się ok. 200 tysięcy osób narodowości polskiej, żydowskiej, czeskiej, ormiańskiej, w tym – starców, kobiet i dzieci. Bojówki te dopuściły się jednej z najokrutniejszych zbrodni w dziejach nowożytnej Europy. Nie tylko mordowały ludność cywilną, ale też starały się zadać jak największe cierpienia swym ofiarom. Wydłubywanie oczu, odcinanie języków, przerzynanie ofiar piłami, rozcinanie brzuchów ciężarnym kobietom, nabijanie dzieci na żerdzie drewnianych płotów – były typowymi metodami postępowania oprawców.
Władze państwowe Ukrainy, tj. zarówno dotychczasowy Prezydent Wiktor Juszczenko, jak też Premier Julia Tymoszenko, od kilku lat systematycznie gloryfikują organizację OUN-UPA i jej przywódców, a także – ukraińskie oddziały SS i Wehrmachtu. Na ulicach ukraińskich miast w sposób oficjalny pojawia się symbolika faszystowska oraz głoszone są hasła szowinistyczne. Społeczność międzynarodowa jest coraz bardziej zaniepokojona rozwojem ideologii faszystowskiej na Ukrainie. Wyrazem tego jest chociażby przyjęta 18 grudnia 2009 r. rezolucja ONZ, potępiająca zbrodnie OUN-UPA oraz przestrzegająca Ukrainę przed dalszym gloryfikowaniem przywódców tej organizacji. Nawiasem mówiąc, delegacja polska nie poparła tej rezolucji, aby ukryć niewygodną prawdę o sytuacji na Ukrainie.
Istnieje uzasadniona obawa, że odbywające się na terenie Ukrainy Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej staną się pierwszą od czasów pamiętnej Olimpiady w Berlinie w r. 1936 wielką imprezą sportową, która odbywać się będzie w cieniu swastyk. Nie można do tego dopuścić.
Prosimy Pana Prezydenta, aby kierowana przez Pana Federacja:
1. Zdecydowanie potępiła zjawisko odradzania się na Ukrainie ideologii szowinistycznej i neofaszystowskiej.
2. Udzieliła wszelkiego możliwego wsparcia tym siłom społecznym na Ukrainie, które przeciwstawiają się propagowaniu tej ideologii.
3. Zażądała w najbliższej przyszłości od nowo wybranego Prezydenta Ukrainy natychmiastowego uchylenia wydanych przez Wiktora Juszczenkę dekretów gloryfikujących OUN-UPA i jej przywódców, a także zwróciła uwagę władzom ukraińskim, że rozwijanie ideologii nacjonalistycznej stoi w głębokiej sprzeczności z misją, która przyświeca działalności UEFA.
4. W ramach programu walki z przejawami rasizmu na stadionach podjęła różnorakie działania, zmierzające do zapewnienia bezpieczeństwa kibicom, którzy w roku 2012 przyjadą na Ukrainę.
5. Rozważyła zasadność organizowania EURO 2012 we Lwowie, którego społeczność – szczególnie sprzyjająca rozwojowi ideologii szowinistycznej i neofaszystowskiej – bardziej dba o budowanie mauzoleów poświęconych OUN-UPA aniżeli o rozwój niezbędnej do organizacji Mistrzostw Europy infrastruktury. Być może inne miasto na Ukrainie bardziej zasługuje na zaszczyt organizowania EURO 2012.
Panie Prezydencie, prosimy o dołożenie wszelkich starań, aby szczytne idee, które przyświecają imprezom sportowym organizowanym przez UEFA i FIFA, nie były kompromitowane przez spadkobierców ideologii faszystowskiej.
Z poważaniem
Za sygnatariuszy listu
Płk Jan Niewiński, obrońca wsi Rybcza na Wołyniu
Ewa Siemaszko, badacz ludobójstwa na Wołyniu
Jan Skalski, Światowy Kongres Kresowian
Dr hab. Leszek Jazownik, prof. Uniwersytetu Zielogórskiego
Dr hab.. Bogusław Paż, Uniwersytet Wrocławski
Dr Lucyna Kulińska, historyk, politolog
Henryk Bajewicz, Stowarzyszenie Kresowe „Podkamień”
Wojciech Orłowski, Stowarzyszenie Kresowe „Huta Pieniacka”
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duszpasterz Ormian w Polsce południowej
Sulimir Żuk, świadek ludobójstwa dokonanego przez UPA w Hucie Pieniackiej
Radosława Ogonowska, Gdynia
Piotr Szelągowski PTMKiZK w Poznaniu
(treść listu: in English language in the site: Fédération Internationale de Football Association
Strona księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego: List do FIFA i UEFA


W galerii pierwsze trzy zdjęcia zamieszczone przedstawiają spotkanie z 13 lipca 2011; wypowiedź na temat zorganizowanej uroczystości z okazji rocznicy Ludobójstwa na Kresach obchodzonej po raz pierwszy (po mojej interwencji) 11 lipca w Czerwonaku.
Podziękowanie młodej członkini zespołu z Łucka „Wołyńskie Słowiki” za pomoc w organizacji nauki w Polsce.


17 września 2011:
Agresja ZSRR na Polskę 1939 17 września. Rocznica


28 stycznia rocznica powstania 27 WDPAK – w OTWOCKU.
Materiały: Otwock 68 rocznica powstania 27 WDPAK. Fotogaleria