W latach wojny i po; według szacunków nieżyjącego już przyjaciela Prawdy w stosunkach polsko-ukraińskich: zginęło 80 tysięcy Ukraińców zamordowanych przez nacjonalistyczne organizacje ukraińskie OUN-UPA. Mowa oczywiście o dr Wiktorze Poliszczuku. Ta ilość potwierdzana jest w cząstkowych źródłach badaczy, polskich, ukraińskich i rosyjskich. Zdajemy sobie oczywiście sprawę że jest szacunkowa. Naprawdę może być o wiele większa… Wiele wsi zostało wymordowanych do ostatniego mieszkańca. Wiele osób nie zdążyło złożyć żadnych zeznań, umarło biorąc tajemnicę do grobu. Ofiary polskie na dzień dzisiejszy to około 140 tysięcy…

W maju 2009 roku napisałem list do RPO Pana Kochanowskiego, który został podpisany przez wszystkich uczestników konferencji u RPO na temat zbrodni na Wołyniu i Małopolsce. List ten był wyrazem mojego głębokiego szacunku do ofiar ukraińskich, do narodu ukraińskiego, do Ukraińców z pochodzenia. Tych wszystkich, których wartości ludzkie nie pozwoliły na mordowanie; bliskich, sąsiadów – pod przymusem chorej ideologii nienawiści Doncowa, propagowanej przez jego pachołków; Banderę, Suchewycza i im podobnych. Powstanie tej ideologii opartej na nazizmie, rasistowskich koncepcjach niemieckiego faszyzmu zawartych w „Mein Kampf” Hitlera (którego fascynatem i tłumaczem na język ukraiński był Dmytro Doncow), miało zniszczyć wielowiekową wspólną koegzystencję między narodami: rusińskim zajmującym obecne ziemie należące do państwa ukraińskiego, a innymi narodami żyjącymi tam pod patronatem Rzeczypospolitej w zgodzie min. Polakami, Ormianami, Rusinami [moskiewskimi], Żydami, Tatarami, Turkami, Niemcami, Holendrami, Słowakami, Węgrami, Rumunami i wieloma innymi nie wymienionymi….

List ten był podyktowany głębokimi wewnętrznymi odczuciami etyczno-moralnymi; obowiązkiem wydobycia na jaw Prawdy. Z wielu źródeł, od wielu osób miałem informacje o poświęceniu Ukraińców… Nie udałoby się mi napisać tego listu w takiej formie gdyby nie wielu z Was.
Dziękuję bardzo Adzie, w tamtych dniach stanowiła moje głębokie wsparcie, gdyby nie jej telefony wiele rzeczy potoczyłoby się inaczej.
Dziękuję także Krzysztofowi i Wojtkowi – za Przyjaźń.. Leszkowi… za Wsparcie. Dziękuję księdzu Tadeuszowi – za jego misję, którą wspieram całym sercem. Pani Ewie Siemaszko bardzo jestem wdzięczny za wiele ciepłych słów. Pani Lucynie Kulińskiej za zawsze serdeczne przyjęcia i gościnę w Krakowie.
Dziękuję Pani Małgorzacie z Huty Pieniackiej, Panu Franciszkowi z tego samego stowarzyszenia.
Panu Witoldowi Prezesowi oddziału TMLiKPW z Kędzierzyna Koźle za ciepłe słowa.
Wiesławowi Tokarczukowi – za liczne inspiracje.
Pułkownikowi Niewińskiemu i Panu Szczepanowi Siekierce – za przykład i świadectwo tamtych dni.
Panu Srokowskiemu za budujące maile i Jego Książki.
Także dziękuję Włodymirowi, Jewgienijowi, Aleksandrowi – za świadectwa.
Jest wiele innych osób, które wpłynęły na mnie. Ciężko mi wszystkie je wymieniać. Pozwolę sobie jeszcze podziękować Panu Bogdanowi Jankowskiemu prezesowi PTMKiZK, który mi zaufał i dzięki któremu mogłem zacząć działać jak sądzę z pożytkiem dla Nas wszystkich w PTMKiZK.
Bez Was wszystkich nie byłoby moich działań.

Cel działania to nie tylko trudna Prawda o tamtych czasach. To także spojrzenie w przyszłość.
Nasze dzieci polskie i ukraińskie mają prawo do życia w zgodzie.
Więcej; z tego prawa może wyniknąć nasz wspólny dobrobyt. Nie może jednak być nie rozwiązaną i zakłamaną; sprawa Ludobójstwa. To nie obecni żyjący na Ukrainie sa winni, jak próbuje wymieszać i zmienić wymowę Swoboda podciągając całe społeczeństwo jako reprezentatywną grupę potwierdzającą akces dla UPA-OUN w niby walce o niepodległość.
Nie może być tak, że społeczeństwo ukraińskie wmanewrowywane jest w zbrodnie, w ten sposób, aby ciężar odpowiedzialności spoczął na jego barkach.
Nie może być tak, że ofiary: takie jak Stasia Stefaniak, dziewczynka bez mała pięcioletnia dziecko polsko-ukraińskie; ofiara UPA (wraz z rodzicami- również zginęli), będzie w oczach nacjonalistów „groźnym najeźdźcą polskim” (nie; polsko-ukraińskim) którego należało się pozbyć mordując go okrutną śmiercią. W imię „ideałów” zawartych w książce „Nacjonalizm” Doncowa, pozycji równie paranoicznej jak „Mein Kampf”. Tym samym niedopuszczalnej i takiej, która powinna znaleźć się na indeksie.
„Tylko Prawda Was wyzwoli” – te słowa naszego wielkiego rodaka pokazują drogę. Chciałbym iść tym tropem.
Chciałbym, wspólnie z Ukraińcami potępić zbrodnie nacjonalistów na naszych narodach i rozpocząć nową epokę. Epokę dobrobytu polsko-ukraińskiego.
Wspólnie możemy wiele. Jednakże jesteśmy rozrywani przez mocarstwa. Wykorzystywani. „Swoboda” zapewne jest wspierana zza oceanu przez diasporę, która też ma swoje źródła wsparcia.
Wschodnim mocarstwom też nie jest na rękę nasze pojednanie. Nasze kraje w historycznym sojuszu mogłyby stać się zbyt duże i stanowić zbyt wielką siłę; ekonomiczną, gospodarczą, polityczną. W tej części Europy mogłyby odgrywać zbyt wielką rolę. Być może i dyktować warunki gry politycznej, ekonomicznej czy gospodarczej.
Dlaczego o tym piszę?
Ponieważ chciałbym; wierzę w to: że jednak mimo wszystko uda się nam zwalczyć gloryfikatorów nacjonalistów i wspólnie zbudować coś co przetrwa wieki.
Będzie dowodem na tą prostą przyjaźń, o której tak często słyszałem wysłuchując relacji osób które tam żyły, bawiły się ze swoimi kolegami Rusinami-ukraińskimi; Ukraińcami po prostu, kochali się, mieli dzieci. Wspólne. I nic ich nie dzieliło.
Jadąc teraz przez pola Wołynia w okolicy Sarn chociażby, widzimy pustkę. Puste pola. Nieużytki. Czuć tam śmierć. Coś co odeszło. Czy powróci?
Tej rany nie da się łatwo zagoić. Wspólnie możemy jednak to osiągnąć. Tylko wspólnie. I razem zacząć budować inną jakość stosunków.
Wierzę gorąco w to, że może nam się udać osiągnąć coś więcej niż tylko porozumienie. Wybaczenie.
A na tych fundamentach zbudujemy nasze wspólne DOBRE jutro.

Ten list, który cytuję poniżej był próbą wskazania drogi.
Czy podejmiemy wyzwanie?

„Do
Rzecznika Praw Obywatelskich
Janusza Kochanowskiego

My, Obywatele Rzeczpospolitej zatroskani i zmartwieni brakiem pamięci o pomordowanych ofiarach Ludobójstwa, obywatelach polskich różnych narodowości, w tym; żydowskiej, ukraińskiej, ormiańskiej, słowackiej, holenderskiej, niemieckiej i wielu innych Domagamy się:
Nagłośnienia prawdy historycznej dotyczącej działań band OUN i OUN-UPA w latach 1939-1947 mających na celu ludobójczą eksterminację wszystkich narodów zamieszkujących Na terenach Małopolski Wschodniej, województw: Rzeszowskiego, Lwowskiego, Stanisławowskiego, Tarnopolskiego, Wołyńskiego, Podolskiego, Lubelskiego, wliczając w to również obywateli polskich narodowości ukraińskiej, którzy zostali zgładzeni za to, że nie zgadzali się z nacjonalistyczną wykładnią działań morderców z OUN-UPA.
Wystosowania oficjalnego pisma, w którym państwo polskie żądać będzie od państwa ukraińskiego, potępienia zbrodniarzy i zburzenia ich pomników.
Chcemy zaznaczyć, że nie pragniemy niczego innego, ponad moralne zadość uczynienie.
Pomimo takich insynuacji czynionych nawet przez osoby duchowne czemu wyrażamy nasze najwyższe zdziwienie, Tutaj cytat:
„..ks. prof. Stanisław Wilk, rektor uczelni. – Staram się zrozumieć rodziny pomordowanych na Wołyniu. Ale z drugiej strony jak długo jeszcze będziemy się sycić żądzą zemsty?..”
(Cytat za: http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,6551148,Isakowicz_Zaleski__Nie_dla_doktoratu_Juszczenki.html)

Nieprawdą jest jakiekolwiek pragnienie zemsty, o której mówi ks. Prof. Wilk.
My obywatele III Rzeczpospolitej pragniemy Prawdy, nie chcemy sądzić i skazywać na słuszną karę za zbrodnie morderstwa starców, nie chcemy zadośćuczynienia materialnego.
Naszym jedynym celem jest właściwe miejsce pomordowanych w pamięci ludzkiej dla ofiar setek najwymyślniejszych tortur; niemowląt, dzieci, kobiet, starców rzadko- mężczyzn zdolnych do walki.
Ludzie ci ginęli tylko, dlatego że nie byli właściwej narodowości, lub, że nie zgadzali się Na mord na swoich krewnych czy sąsiadach innej niż oni sami narodowości.
W ten sposób zamęczono kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców, którym nie było obce słowo tak bliskie naszemu Papieżowi: Miłosierdzie; i pomoc bliźniemu.
Chcemy podkreślając ukraińskie ofiary oddać hołd, tym odważnym ludziom, którzy w obronie swoich bliźnich czy sąsiadów narodowości polskiej lub innych, oddali życie nierzadko poświęcając również i swoje rodziny.
Polacy ginęli, ponieważ tak nakazywała wykładnia nacjonalistyczna, obywatele pochodzenia ukraińskiego jednak mieli wybór i niejeden z nich nie zawahał się, wolał oddać życie, prawie zawsze w męczarniach towarzyszących torturom, niż splamić się krwią; sąsiadów, żony, ojca, matki, córki, czy syna.
W imieniu wszystkich podpisanych prosimy o możliwość nagrodzenia tych wszystkich ofiar narodowości ukraińskiej. W tym celu proponujemy specjalny medal odwagi i miłosierdzia dla wielu jakże często brutalnie zamęczonych w odwecie za obronę ofiar ukraińskich obywateli.
Niech będzie to upamiętnienie męstwa i po prostu postawy godnej miana prawdziwego człowieka na wzór izraelskiego Yadvashem (Sprawiedliwy wśród narodów) dla ratujących życie często kosztem własnego, a nawet i całych rodzin.
Prosimy, aby Pan Rzecznik wspomógł naszą inicjatywę i doprowadził do powstania takiego odznaczenia, które mogłaby wręczać specjalna kapituła, lub inne odpowiednie organy, w tym celu ustanowione.
Jesteśmy przeciw nacjonalizmowi, rasizmowi i wszelkim innym systemom czy ustrojom, które w swojej podstawowej wykładni zadają gwałt miłości do drugiego człowieka, poszanowaniu jego nietykalności cielesnej i godności, a także nie pozostawiają szans i nadziei dla miłosierdzia wobec drugiej osoby ludzkiej.
Nie możemy pozwolić, aby prezydent Ukrainy pozwalał na gloryfikację morderców takich jak Stephan Bandera, czy Roman Szuchewycz, których pomniki zdobią ukraińskie miasta, Nie możemy zgodzić się, aby epatowano symbolami przestępczych organizacji, jak to miało miejsce we Lwowie przed miesiącem, kiedy to w centralnych punktach miasta wystawiono herb jednostki formacji uznanej według prawa międzynarodowego już w 1947 roku przez trybunał norymberski, jako zbrodniczą, a jej zbrodnie jako nie ulegające przedawnieniu:
Dywizja SS o nazwie; ” SS GALIZIEN”.
Czy może być tak, aby po straszliwych wydarzeniach, których eskalacja miała miejsce na Wołyniu 65 lat temu, wracał duch nacjonalizmu, w kraju, który pretenduje do członka Unii Europejskiej, który organizować chce uroczystości sportowe dla całej Europy?
Nie chcemy i nie możemy pozwolić na jednostronne i niesymetryczne traktowanie ofiar, jakie pochłonęła wojenna zawierucha wśród Naszych Rodzin. Są przecież wśród nas również członkowie rodzin osób pomordowanych w Katyniu, rodziny oraz ofiary przemocy Niemiec Hitlerowskich. W tej materii zbrodni jednak zawsze głos był jednolity.

Czy może być tak, aby nasi politycy nie mieli sił ani odwagi, aby upomnieć się o niewinne ofiary nacjonalistów?
Gdzie jest miejsce na Prawdę i Sprawiedliwość?
Nie pragniemy, co raz jeszcze z całą mocą podkreślamy, zemsty ani odszkodowań, Prosimy o Prawdę, aby ta mogła nas wyzwolić z objęć Zła, jakim jest nienawiść między narodami, ludźmi, budząca się z dawno, zdałoby się, uśmierconych nacjonalistycznych, rasistowskich i faszystowskich działań małego grona szaleńców. Wołamy o opamiętanie i szansę dla przyszłych pokoleń życia w prawdzie i pokoju.

Obywatele Rzeczpospolitej.

podpisy”

Wersja ukraińska (tłumaczenie: Irena Kulesza)

До
Уповноваженого з Прав Людини у РП
Януша Кохановського
та
Уповноваженого з Прав Людини у Верховній Раді України
Ніни Карпачової

Ми, громадяни Республіки Польща, занепокоєні та стурбовані тим, що не вшановано пам’ять жертв геноциду польських громадян різних національностей, в тім: єврейської, української, вірменської, словацької, голландської, російської, німецької та багатьох інших
ВИМАГАЄМО:
Наголошування історичних фактів про діяльність угрупувань ОУН та ОУН-УПА, яка в
1939-1947 роках була спрямована на геноцид усіх народів, що проживали у Східній Малопольщі, на території Жешівського (Ряшівського), Львівського, Станіславського, Тернопільського, Волинського, Подільського, Люблінського воєводств. Йдеться також про польських громадян української національності, які були вбиті тому, що не погодилися з націоналістичним кодексом членів ОУН-УПА.
Написання офіційного листа, у якому польська держава вимагатиме від української засудження злочинців та знищення їхніх пам’ятників.
Хочемо зазначити, що не прагнемо нічого окрім морального задоволення.

Ми дуже здивовані деякими фактами, зокрема інсинуаціями, які чинять навіть духовні особи високого рангу, цитата:
„о. проф. Станіслав Вільк, ректор вузу. – Я стараюся зрозуміти родини закатованих на Волині. Але з іншого боку, скільки ще ми будемо насичуватися бажанням помсти?”
(Цитуємо за:
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,6551148,Isakowicz_Zaleski__Nie_dla_doktoratu_Juszczenki.html)

Ми жодним чином не прагнемо до помсти, про яку говорить о. проф. Вільк. Ми, громадяни ІІІ РП, прагнемо до правди, не хочемо засуджувати та визначати людям у дуже вже похилому віці справедливе покарання за скоєні ними злочини. Ми не хочемо також повернення нам матеріальних цінностей чи виплати компенсаційних коштів. Єдина наша мета – це відповідне вшанування і пам’ять про людей, які сталися жертвами найбільш вишуканих тортур; йдеться про немовлят, дітей, жінок, людей похилого віку, зрідка – про чоловіків, які могли ставати до зброї.
Ці люди гинули лише тому, що були «не тої, що треба» національності або тому, що не погоджувалися на вбивство своїх родичів чи то пак сусідів іншої національності, аніж вони самі. Таким чином було закатовано кілька десятків тисяч українців, яким не було чуже слово Милосердя – таке близьке Папі Римському Іоаннові Павлу ІІ – та допомога ближньому.
Говорячи про українські жертви, ми хочемо віддати пошану цим відважним людям, котрі, прагнучи зберегти життя своїх сусідів польської або інших національностей, загинули самі. Часто жертвами ставали також цілі їх родини.
Поляки гинули тому, що так наказував націоналістичний кодекс, натомість громадяни української національності могли вибрати, що вчинити. Багато з них, не вагаючись, обирало мученицьку смерть і тортури, тому що не хотіли мати на руках крові безвинних жертв – сусідів, жінки, батька, матері доньки чи сина.
Від імені усіх, хто підписав цього листа, просимо надати можливість і нагородити усі ці особи української національності. З цією метою пропонуємо створення Медалі «За відвагу і милосердя» для українських громадян, яких було закатовано за те, що вони захищали інших.
Нехай це буде вшануванням мужності та просто вчинків, гідних Людини. Ізраїль вже давно вручає медаль «Праведник народів світу» тим, хто під час ІІ Світової Війни врятував життя осіб єврейської національності. Рятувальники часто гинули самі, жертвами ставали також цілі їхні родини.
Ми хочемо, щоб Пан Уповноважений допоміг у розвитку нашої ініціативи. Хочемо, щоб була встановлена така відзнака, а вручати її міг би спеціально утворений капітул або інші відповідні органи, створені з цією метою.
Ми виступаємо проти расизму, націоналізму та усіх систем чи устроїв, які суперечать любові ближнього, вшануванню його недоторканості, гідності, а також не дають розвинутися милосердю, спрямованому на інших.
Ми не можемо погодитися із тим, щоб Президент України дозволяв героїзацію злочинців та вбивць – таких, як Степан Бандера чи Роман Шухевич, пам’ятники яким стоять в українських містах. Ми не погоджуємось на те, щоб у сьогоднішньому повсякденному житті використовувалася символіка і гасла злочинних угрупувань та організацій. Місяць тому у Львові, в центрі міста було виставлено герб формування, яке вже 1947 року було визнано злочинним. Так вчинили прокурори Нюрнберзького процесу, а йдеться про Дивізію СС «ГАЛИЧИНА».
Чи може бути так, щоб після страшних подій, ескалація котрих мала місце 65 років тому на Волині – у країні, котра хоче стати членом Європейського Союзу, повертався дух націоналізму? Чи це можливо у державі, котра є співорганізатором ЄВРО 2012?
Ми не хочемо і не можемо дозволити, щоб до жертв війни з Наших Родин було одностороннє та асиметричне ставлення. Серед нас є також члени сімей офіцерів, розстріляних у Катині та жертв насильства гітлерівської Німеччини. У цьому аспекті, однак, завжди була така сама думка.
Чи може бути так, щоб наші політики не мали чи то сили, чи відваги, щоб захистити невинні жертви націоналізму?
Де місце для Правди і Справедливості?
Ще раз підкреслюємо, що ми не жадаємо ні помсти, ні компенсацій. Ми прагнемо до Правди, котра визволить нас з обіймів Зла, яким є ненависть між народами і людьми. Здавалося, що вона давно померла, але народжується знову – з націоналістичних, расистських, фашистських дій малої групи безумців.
Ми закликаємо отямитися та дати майбутнім поколінням шанс жити у правді і мирі.
Громадяни Республіки Польща:

Підписи


Link do wiadomości z konferencji u RPO J. Kochanowskiego: Sprawiedliwi Ukraińcy