Popieraj Ukraińców, ale nie legitymuj skrajnej prawicy i zdyskredytowanych polityków.

Tłumaczenie:

„Ostatnio grupa znanych intelektualistów podpisała list z pełnym poparciem dla protestów „euromajdanu”, popierając „Społeczeństwo ukraińskie” w konfrontacji z „rządem Ukrainy”. Popierają oni „legalne” i „pokojowe” protesty uosabiające „najlepsze wartości europejskie”, żądają planu podobnego do Planu Marshalla dla Ukrainy i wyrażają nadzieję, że przyjęci do UE Ukraińcy pomogliby budować nową Europę i bardziej sprawiedliwy świat.
flaga UPA [grafika: flaga UPA często widoczna na Euromajdanie…]
Niestety, list ten wskazuje na niemożliwy do zaakceptowania poziom zrozumienia, uproszczenia i niewłaściwej interpretacji sprzecznych demonstracji ukraińskich zawierających niebezpieczne trendy, które zyskają jeszcze większe uzasadnienie, jeśli nie zostaną rozpoznane przez akademickie sławy.

Nie ma większych wątpliwości co do tego, że rządy Wiktora Janukowicza są skorumpowane. Reprezentuje on interesy garstki najbogatszych w ukraińskim silnie zróżnicowanym społeczeństwie i jest odpowiedzialny za brutalne stłumienie protestów opozycji. Większość protestujących Ukraińców przychodzących na wiece ma nadzieję na sprawiedliwe, uczciwe i demokratyczne społeczeństwo, chociaż naiwnie łączy tę nadzieję z wyidealizowaną „Europą”.

Euromajdan to jednak nie konflikt pomiędzy ukraińskim rządem i całym ukraińskim społeczeństwem. Przed początkiem protestów społeczeństwo ukraińskie było równo podzielone pomiędzy zwolenników i oponentów umowy zrzeszeniowej z UE.

Na początku listopada powiązanie z UE i Unia Celna z Rosją, Białorusią i Kazachstanem miały poparcie po 40% wśród społeczeństwa ukraińskiego, a reszta odrzucała obydwa rozwiązania. Nawet po przypadkach policyjnej brutalności w stosunku do protestujących. Poparcie dla Euromajdanu jest głównie skoncentrowane w regionach Zachodniej i Środkowej Ukrainy, a Ukraińcy mieszkający na wschodzie i południu kraju, w których koncentruje się przemysł w większości są przeciwni protestom. Mają słuszne obawy dotyczące konsekwencji jakie przyniosą ich miejscom pracy i jakości życia związane ze zwiększoną konkurencją po przyłączeniu się do strefy wolnego handlu z UE i zerwaniu ekonomicznych powiązań z dawnymi krajami bloku sowieckiego.

Odrzucają nie demokrację, ale strukturalne korekty i pociągnięcia oszczędnościowe, związane z kredytem MFW, które nie różnią się wiele od protestów na ulicach miast UE
Przedstawianie poglądów jedynie połowy społeczeństwa jako poglądów całego społeczeństwa ukraińskiego, przy uciszaniu głosu pozostałej części, jest zwodniczym i niedemokratycznym posunięciem w dialogu, któremu uzasadnienia dostarczają akademickie sławy.

Chociaż działania policji były zdecydowanie brutalne i ukraiński rząd nadal nie zdołał ukarać odpowiedzialnych za agresywne rozpędzenie obozu protestujących 30 listopada, protesty Euromajdanu również nie były pokojowe. Okupacja budynku administracji miejskiej Kijowa była nielegalna, również rozebranie pomnika Lenina, akt wandalizmu nieakceptowany przez większość mieszkańców Kijowa. Przez kilka godzin 1 grudnia 2013 protestujący agresywnie naciskali na nieuzbrojone kordony policji w pobliżu budynku administracji prezydenta, aż sami zostali zaatakowani przez policję porządkową, czego wynikiem była najbardziej krwawa konfrontacja w całej historii niepodległej Ukrainy, w której 300 osób odniosło obrażenia. Mimo popularnej opinii kładącej winę za ataki na „prowokatorów”, liczne śledztwa wskazują że znaczną większość atakujących stanowili skrajnie prawicowi i neonazistowscy aktywiści z tzw. sektora „prawicowego”, który łączy różne grupy nacjonalistyczne biorące udział w euro majdanie.

List uznanych sław akademickich, reprezentujących głównie stronników ruchów postępowych, zaskakująco ignoruje stopień zaangażowania skrajnej prawicy w ukraińskie protesty. Jedną z głównych sił na Euromajdanie jest skrajnie prawicowa partia „Swoboda”. Dominują oni wśród ochotniczych strażników obozów protestujących i stoją na czele najbardziej radykalnych działań ulicznych np. okupacja budynków administracji w centrum Kijowa. Przed 2004r Swoboda nazywała się Narodowosocjalistyczną Partią Ukrainy i używała nazistowskiego symbolu Wolffangel. Lider partii Oleg Tiahnybok jest znany ze swoich antysemickich wypowiedzi. Nawet po „rebrandingu” Swoboda nawiązuje współpracę z neonazistowskimi i neofaszystowskimi partiami europejskimi np. Nacjonalistyczno-Demokratyczną Partią Niemiec i Fuorza nuova we Włoszech. Jej szeregowi aktywiści są często zamieszani w uliczne awantury i przestępstwa typu „hate crime” przeciwko imigrantom i politycznym przeciwnikom…

Na Euromajdanie, w szczególności, skrajna prawica atakowała lewicową grupę studencką próbującą podnieść kwestie socjalno-ekonomiczne i genderowe w czasie protestu. Kilka dni później skrajnie prawicowy tłum pobił i poważnie zranił dwóch działaczy związkowych oskarżając ich o „komunizm”.
Slogany, dawniej kojarzone ze skrajnie prawicową subkulturą np. „Chwała Ukrainie! Chwała bohaterom!”, „Chwała narodowi! Śmierć wrogom!”, „Ukraina ponad wszystko” (przejęte z Deutschland über alles) są teraz powszechne wśród protestujących. 1 stycznia Swoboda zorganizowała marsz z pochodniami w celu uczczenia urodzin Stefana Bandery ? lidera Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich, który przez pewien okres kolaborował z nazistami, uczestniczył w Holocauście i był odpowiedzialny za ludobójstwo na Polakach w Zachodniej Ukrainie.
Oczywiście, ta część Euromajdanu ochoczo chce budować „nową Europę”, jednak w przypadku powodzenia nie będzie się to różnić od nazistowskiej Neuordnung Europas. Uciszanie ciemniej części Euromajdanu, przedstawianie go jako „obywatelskiej dojrzałości” i reprezentowania tylko „najlepszych wartości europejskich” legitymuje ksenofobów i neofaszystów i pomaga im zdobywać hegemonię wśród ukraińskiego społeczeństwa obywatelskiego.

Z pewnością Euromajdanu nie można sprowadzić do faszystowskich zamieszek jak to często jest przedstawiane we wrogich mediach rosyjskich. Poziom obywatelskiej samoorganizacji w obozach protestujących budzi wrażenie i masowe wiece przyciągają setki tysięcy osób nie zaangażowanych w żadne polityczne partie lub nawet organizacje obywatelskie, mając nadzieję, że uzyskają fundamentalną zmianę w stosunku do europejskiego marzenia. Jednak jedynymi politycznymi przedstawicielami protestujących są trzy główne partie opozycyjne: jedna z nich to skrajnie prawicowa Swoboda, a pozostałe dwie (przywódcy Arseni Jaceniuk i Witali Kliczenko) są pełne osób, które zdyskredytowały się będąc u władzy po „Pomarańczowej rewolucji” i są blisko powiązane z niektórymi ukraińskimi oligarchami. Nie mają one ani zamiaru ani możliwości uzyskania reform socjoekonomicznych w ukraińskim modelu neoliberalnego oligarchicznego kapitalizmu. Jeśli Euromajdan odniesie sukces, te partie i nikt inny uzyskają władzę. Ignorowanie tego faktu … [nie bardzo rozumiem to zdanie] i oddanie jakiejkolwiek alternatywy rzeczywiście skorumpowanemu i brutalnemu reżimowi jest politycznie nieodpowiedzialne.

Powszechny postępowy ruch ukraiński i organizacje obywatelskie rzeczywiście potrzebują międzynarodowego poparcia w naglącej obronie praw społecznych i ekonomicznych zbiedniałych obywateli ukraińskich i w celu budowania prawdziwej oddolnej reprezentacji. Ale patetyczne i powierzchowne „stwierdzenia” o europejskich wartościach i naiwne budowanie zamków na piasku np. „plan podobny do planu Marshalla” dla Ukrainy w czasie gdy Europa chce, ale nie może pomóc Grecji i innym południowoeuropejskim gospodarkom w czasie kryzysu w żaden sposób nie pomoże. Moglibyśmy oczekiwać od światowej sławy intelektualistów i uniwersyteckich sław bardziej krytycznego i wyważonego podejścia, przedstawienia i analizy tych wszystkich ważnych, chociaż nieprzyjemnych, kwestii a nie wyciszania ich, a przy tym legitymizowania zdyskredytowanych polityków i skrajnej prawicy w walce o władze.”

Źródło: Support Ukrainians but do not legitimize the far-right and discredited politicians!

Dziękuję Romualdowi za pomoc w jak to ujął: za zgrubne tłumaczenie sporządzone na ?chybcika?.

(pogrubienia i inne zaznaczenia moje).

Niektóre inne materiały w których pisałem o tym co dzieje się na Ukrainie:
Spadkobiercy Bandery

Kto stoi w towarzystwie polityków partii Swoboda

Ukraina kontra UE

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

6 myśli w temacie “Popieraj Ukraińców, ale nie legitymuj skrajnej prawicy i zdyskredytowanych polityków.”

  1. Ukraińcy to bratni, słowiański nasz naród To, że w śród nich pojawili się bandyci jest zwykłym zwyrodnieniem wynikającym z wielowiekowego kompleksu niższości ciążącego na tym narodzie Mimo, że doznałem potwornej krzywdy w roku 1943 na Wołyniu, uważam, że ten naród jak całość zasługuje na szacunek i niech się chroni przed zdradziecką mafią Europy. Puki jest samodzielny ma wielką szansę być suwerennym i układać swój program zgonie z potrzebami społeczeństwa. Jednak żaden program nie może być oparty na morderstwach i ludobójstwie R. D.

  2. Dziękuję za komentarz – od razu dla wnikliwych; nie jest to ten Romuald, który przetłumaczył tekst.

  3. „żaden program nie może być oparty na morderstwach i ludobójstwie”
    ale jednak jest, przykładem haniebne zachowanie w Kijowie Kaczyńskiego i pochodzących z Polski, głównie PiS-owskich polityków

  4. również rozebranie pomnika Lenina, akt wandalizmu nieakceptowany przez większość mieszkańców Kijowa —> jakoś nie wzruszyło mnie to „nielegalne działanie” ;)

    To tłumaczenie jakigo artykulu?

  5. to rozebranie pomnika ludobójcy Lenina kogo szczególnie w Polsce oburzyło?… jak wiadomo niedawno przywrócono imię komunistycznego idola na bramie Stoczni Gdańskiej….
    w ogóle dziwne, że w Kijowie ostał się ten pomnik aż tak długo, do niedawna wydawało mi się, że ostatnim miejscem kultu tego zbrodniarza jest Stocznia Gdańska im. Lenina, widać poza Gdańskiem jeszcze w Kijowie ostała się grupa jego wyznawców, przy czym tam nie zdołali obronić pomnika swojego idola, a w stoczni kult zbrodniarza trwa w najlepsze, komunizm jeszcze nie umarł…

    w Kijowie w miejsce obalonego pomnika zbrodniarza od razu powstał wizerunek kolejnego zwyrodniałego mordercy – na siedzibie banderowskiej opozycji znajduje się portret Stepana Bandery

Możliwość komentowania jest wyłączona.