Ile nielegalnej broni na Ukrainie?

Sami Ukraińcy raczej tego nie wiedzą. Ciągle ich policja szuka. Czasami znajduje. Co? Kilka informacji z portalu ukraińskiego:

https://informator.ua/ru/bolee-1000-edinic-oruzhiya-i-boepripasov-pravoohraniteli-obnaruzhili-20-taynikov-s-nelegalnym-vooruzheniem (Dostęp: 2026.05.30.)

Ponad 1000 sztuk broni i amunicji znalezionych w ciągu tylko jednego tygodnia do 1go maja. Niezły wynik. Ciekawy jednak jest wniosek, do którego możemy dojść czytając inny materiał linkowany w polecanym. Mianowicie; legalizacja broni może doprowadzić do zmniejszenia możliwości mobilizacyjnych, pomysłem na skuteczność tejże akcji mobilizacyjnej ma być: „… zamrożenie kont i konfiskatę majątku zamiast ciągłych łapanek na przechodniów…”. Do tego czasu, nie będzie żadnej szansy na uwolnienie zdolności posiadania legalnego broni palnej. Czyżby władza bała się reakcji obronnych przed wcieleniem do armii obywateli? Z drugiej strony polityk Bużanski (Бужанский) zauważa że zagrożenie od grup przestępczych jest coraz większe. Mają po prostu dostęp do broni z terenów frontowych.

Ile sztuk tej broni pozostaje przerzucane na zachód, żeby zasilić grupy przestępcze z państw na terenach zachodniej Europy? Tego nie da się stwierdzić.

To ten drugi link: https://informator.ua/ru/buzhanskiy-zayaviv-shcho-kijivskiy-strilec-diyav-miloserdno-bo-derzhava-shche-ne-legalizuvala-zbroyu-ce-pov-yazano-z-mobilizaciyeyu

Jest też mowa o policjantach nieudacznikach, którzy uciekają przed seryjnym strzelcem (Ukraińcem rosyjskiego pochodzenia – urodzonym w Moskwie), który zabił i ranił kilkanaście osób w Kijowie, po kłótni z sąsiadami (miał ich straszyć najpierw zabawką): https://kiev.informator.ua/uk/cherez-ganebnu-vtechu-kopiv-vid-golosijivskogo-strilcya-legalizuyut-korotkostvolnu-zbroyu (Dostęp: 2026.05.30.)

I na koniec ciekawe doniesienie ze strony DW (materiał z 2020 roku):

…6204 przestępstwa sklasyfikowano jako związane z amunicją i materiałami wybuchowymi. Z tego tylko około 100 przypadków dotyczyło posiadaczy oficjalnie zarejestrowanej broni myśliwskiej...”

Link: https://www.dw.com/ru/нелегальное-оружие-в-украине-сколько-его-и-как-можно-изъять/a-52737456 (dostęp; 03.49 2026.05.30)


Karabin szturmowy III Rzeszy; STG 44.

Pierwszy na świecie karabin szturmowy był w użyciu podczas IIWS. Niemcy faktycznie, wcześniej nawet opracowali nabój pośredni, nim powstał projekt broni. Doskonale to wszystko wyjaśnia Irytujący Historyk w krótkim programie o tej broni i historii jej powstania, a także konstrukcji. Program poniżej, w nim też jest odniesienie do czasów współczesnych ponieważ ta broń jest… używana do dziś.

Wcześniej na blogu pisałem o innej niemieckiej broni, pistolecie maszynowym MP40, którego kształt jest znany chyba nie tylko interesującym się historią bitew IIWS, ale i szerzej. Linkuję ten wpis również dla zainteresowanych.

Foto zdobiące ten wpis jest z tego linku, niestety, nie posiadałem repliki STG 44, ale za to mam mundur polowy Wehrmachtu, który odpowiednio się prezentuje do wpisu.

I jeszcze jedna „polecajka”, też warto się zapoznać – dla znawców tematu:

https://www.sztab.com/bron-reczna,System-Schmeisser,1842,1.html

Bez Przesady! Wojna. Izrael…

Naprawdę, zawsze miałem szacunek do Izraelitów, tym bardziej że mam znajomych w Izraelu, mających takie same spojrzenie na pewne sprawy jak i ja. I dlatego tym bardziej jest mi przykro, że włodarze tego państwa wychowali (pozwolili na to, aby takimi się stali) takich żołnierzy:

W ostatnich tygodniach oskarżenia o dokonywanie przez siły izraelskie zbrodni wojennych  płyną już nie tylko ze strony zewnętrznych obserwatorów, ale także ze źródeł izraelskich. 17 kwietnia w dzienniku „Haaretz” ukazał się artykuł, w którym żołnierze IDF opowiadają o zbrodniach, jakich dokonywali lub które obserwowali w Strefie Gazy. Opowiadają o mordowaniu nieuzbrojonych, palestyńskich cywilów, którzy podnosili ręce w geście poddania się, strzelaniu do starców i dzieci. Jedna z żołnierek opowiada, że jej koledzy wsadzili cywila z Gazy do klatki, rozebrali go do naga, po czym żołnierz na niego nasikał a inni się śmiali. „Wchodziliśmy do palestyńskich domów, a ludzie po prostu czerpali przyjemność z niszczenia” – opowiada inny żołnierz. Haaretz podkreśla, że już w zeszłym roku donosił o żołnierzach, którzy odnieśli „urazy moralne”, a teraz nie mogą poradzić sobie z dręczącym ich poczuciem winy. 

źródło:

https://www.gosc.pl/doc/9682765.Izraelski-zolnierz-zniszczyl-figure-Chrystusa-w-poludniowym

Wojna jest straszna. Robi z ludzi potwory.

Myśliwi w potrzasku nienawiści

Myśliwi i leśnicy zastanawiają się czy faktycznie działa kampania przeciw nim budująca do otwartej (wręcz) nienawiści. W ostatnim numerze „Braci Łowieckiej” (którą czytuję mimo że nie jestem myśliwym, ale po prostu: chcę znać zdanie każdej ze stron (może to by się i przydało całej reszcie) dwa materiały szczególnie mocno poruszające ten temat: „Otwarta nienawiść, czyli emocje zamiast prawdy” autorstwa Katarzyny Dudek i drugi materiał, bardzo mocny w swojej wymowie i poparty ciekawymi badaniami społecznymi: „Ekologia próżności- narcyzm i spór o przyrodę” – autorstwa Prof. dr. hab. Piotra Tryjanowskiego (kierownik katedry Zoologii na wydziale medycyny Weterynaryjnej i nauk o Zwierzętach Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu) . Mamy też krótki, ale mocny tekst Marcina Janasza pod tytułem: „Dlaczego świat nienawidzi myśliwych”. Nie zamierzam opisywać ani podsumowywać tych tekstów. Są moim zdaniem cennym głosem w dyskusji, racjonalnym, wyważonym i niestety mocno prawdziwym. Zachęcam do zapoznania się z nimi. I rozumowego ich przemyślenia – szczególnie dla sympatyków ruchów ekologicznych. Podejścia, gdzie odstawimy emocje i spróbujemy pójść krok dalej. Zrozumieć… Zastanowienia się nad tym, jaką rolę pełnią „ludzie lasu”, ile dobra wnoszą do obrony środowiska naturalnego i lasów.

Dopóki jeszcze są jakieś lasy.

Foto: fragment okładki czasopisma z numerem i rokiem w którym znajdziecie te artykuły.

Podziękowania dla: firmy SILVPOL, która udostępniła egzemplarz pisma „Brać Łowiecka”: https://silvapol.pl (Poznań ul Węglowa 1/3).

Badania lekarskie dla wszystkich strzelców

Badania co pięć lat. Znów wraca chory pomysł, ciągania strzelców po lekarzach. Dlaczego chory? Ponieważ po pierwsze: system jest niewydolny za mało lekarzy z uprawnieniami i takiej ilości nie przerobią, po drugie: jeżeli chodzi o wykrywanie nieumiejętności strzeleckiej z obchodzeniem się z bronią (90% wypadków ponad), to badani nic nie pomogą – to nie kwestia niedowidzenia, tylko braku praktyki, nieumiejętności obsługi, braku wyobraźni i łamania jasno wytyczonych przepisów. Te propozycje badań wprowadzą chaos i dadzą tylko zarobić urzędom i lekarzom i nic więcej z tego nie będzie.

Słynny problem, który „niby”, badania mają rozwiązać to kwestie związane ze stanem zdrowia psychicznym strzelca. Doskonale to wyjaśnia artykuł ze Strzelec.pl z 2024 roku:

Całość artykułu do przeczytania w numerze z września 2024, jednakże na tej fotce powyżej mamy fragment artykułu w którym mowa o badaniach psychologicznych. Jak widać jest też przykład prób nieetycznego podchodzenia do badań.

Abstrahuję już od tego, że grupa depresantów i samobójców to głównie mundurowi lub byli mundurowi posiadający broń. Oczywiście, statystyki jakimś cudem o tym nie mówią. Chyba że są jakieś wewnętrzne. W ogóle poziom przestępstw dokonywanych z bronią jest bardzo niski (patrz: statystyki policyjne), co najistotniejsze i co wielokrotnie podkreślałem – nie podają użycia broni nielegalnej. A to ma się nijak do badań lekarskich z wiadomych przyczyn – bandyta posiadający broń nielegalną chyba dobrowolnie na takie badania się nie wybierze…

Ciekawe rozwiązania przedstawione są w najnowszym artykule „Braci Łowieckiej” (nr ze stycznia br). Postulat obowiązkowych treningów łowieckich i szkolenie z obsługi przyrządów termowizyjnych i noktowizyjnych ma jak najbardziej sens. Foto fragmentu artykułu z „Braci Łowieckiej”:

Pomysł stworzenia systemu przekazywania danych Policji o zdiagnozowanych chorobach lub schorzeniach które wykluczają posiadanie broni – wykrytych podczas rutynowych badań – załatwia niejako problem z badaniami. Ten pomysł został zgłoszony przez posła Sachajkę.

Andrzej Zapałowski cytowany w materiale – poddał krytyce cały projekt i przede wszystkim wskazał ze problemem jest napływ nielegalnego uzbrojenia zza wschodniej granicy do grup przestępczych, czyli to o czym od lat piszę na blogu i do polityków w różnych listach, petycjach czy też rozmowach.

TO jest zagrożenie i problem, które całkowicie nie występuje w debacie w przestrzeni publicznej, mimo doniesień z Interpolu, że największe kanały przerzutowe nielegalnej broni plus jej magazyny – znajdują się w Polsce.

Zgłosiłbym; na miejscu polityków – do policji, obowiązek statystycznego badania porównującego: ile przestępstw zostało dokonanych z użyciem broni nielegalnej.

Broń legalna służy obywatelom i tak to wygląda i w Szwajcarii i Finlandii, Czechach i innych normalnych europejskich państwach. Polskę na razie trudno do nich zaliczyć.

Paczuszka dla Maluszka – Fundacja Małych Stópek.

Nasze zeszłoroczne spotkanie z Prezesem Fundacji ks Tomaszem Kancelarczykiem w ramach działań Diakoni Życia w DK archidiecezji poznańskiej zaowocowało aktywacją akcji: „Paczuszka dla Maluszka”. Finałem tej akcji było wczorajsze zawiezienie zgromadzonych darów do wybranej placówki: Hospicjum sióstr Elżbietanek w Złotowie. Z żoną tylko koordynowaliśmy zbiórkę, staraliśmy się namówić jak najwięcej znajomych i parafian do pomocy, dzięki zgodzie ks Proboszcza Jacka udało się akcję uruchomić. Następnie udało się pożyczyć większe auto i zgromadzone dary wczoraj dostarczyliśmy do hospicjum. Mamy nadzieję, że trochę ułatwią one pracę tej placówki. Warto pamiętać, że to nie tylko raz w roku – możemy pomagać. Starajmy się pamiętać o potrzebujących i o tych, którzy oddają swój czas i siły aby otoczyć ich opieką i sercem, dają największy dar – miłość do drugiego człowieka. Wielki szacunek dla nich i ich poświęcenia.

Na FB jest post na mojej tablicy z dokumentacją fotograficzną naszych odwiedzin u sióstr: https://www.facebook.com/piotr.szelagowski.5/posts/pfbid02J8yXHGLpWTEi9KfiJoF5sxi67iAT7whyQHUqcQK7ksZucLosDrHeF8oRFiGRuc9Jl

Poniżej dane kontaktowe do dyrekcji hospicjum.

Bezpośredni kontakt do siostry Piotry – dyrektor hospicjum: https://www.hospicjum-zlotow.pl/page.php?idd=10

Zapraszamy do kontaktu i wsparcia tej działalności.

Każde życie jest cenne i należy się mu szacunek w każdym czasie jego trwania. Pamiętajmy o tym.

Najnowsze doniesienia. Wojna na Ukrainie.

Według materiału opublikowanego przez medium RMF 24

Ukraina utraciła ponad 19% terytorium swojego kraju.

W materiale powołują się autorzy na DeepState (https://pl.wikipedia.org/wiki/DeepStateMap.Live)

Straty ludzkie po obu stronach tak naprawdę nie są dokładnie znane. Jest wiele stron internetowych informujących o nich. Są też strony takie jak poniższa informujące o zaginionych:

https://ualosses.org/en/soldiers

Informacje są też o stronie przeciwnej. Szacowane straty ludzkie Rosjan:

https://en.zona.media/article/2025/12/19/casualties_eng-trl

Strona, która pokazuje wojnę na Ukrainie jako mapę ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi konfliktu:

https://acleddata.com/monitor/ukraine-conflict-monitor

Wszystkie te informacje mogą pomóc nam uzmysłowić jak straszna i okrutna jest wojna.

Dobro i zło – w kontekście postępowania ludzkiego.

Ostatnio, miałem taką rozmowę, gdzie pewna osoba próbowała wyjaśnić, usprawiedliwić, dostrzec? – dobro, w pewnej postaci historycznej, czyniącej zło (mordującej i przyzwalającej na mord). Motywowała to tym, że owa postać czyniła też i dobrze w innych sytuacjach walcząc z miłości do swojego narodu, budując jego drogę do niepodległości.

Mordowała jednak inne osoby, z innych narodowości – nawet całkowicie niewinne, nie wnoszące żadnego sprzeciwu co do istnienia narodu, z jakiego pochodził ów morderca. Zdarzało się też mordować jemu osoby, ze swojej narodowości, które inaczej widziały drogę do niepodległości tegoż narodu, czy też wprost nie zgadzały się z drogą, owego mordercy, uznając ideologię, która stawia ów naród ponad inne – za złą.

Czy w związku z takimi działaniami, złe czyny owej osoby dają się zredukować przez czyny dobre na rzecz swojego narodu? Jeszcze inaczej: czy można taką osobę mającą na sumieniu śmierć niewinnych, mordowanych w imię istnienia swojego narodu – nazwać: nie do końca złą, a może nawet i w jakiś sposób próbować tłumaczyć ją ze złych uczynków?

Takie pytanie stawiam, jak widzicie ten problem etyczno-moralny?

Przy okazji zaznaczam, że nigdy nie twierdziłem, że: ktokolwiek jest całkowicie zły czy dobry. Przy okazji (krótkiej) rozmowy z interlokutorem, nie miałem okazji o tym wspomnieć, gdyż od razu założył, na nie potwierdzonych przesłankach, że „chcielibyście widzieć w nich tylko złych”, nie wysłuchując jakichkolwiek argumentów w dyskusji. Czy to w ogóle była dyskusja? To inna kwestia. Pewne osoby, nie umieją dostrzec możliwości wymiany poglądów w jakimkolwiek formacie. To oczywiście zupełnie osobny problem komunikacyjny. Założenia „z góry” takich, a nie innych wniosków strony przeciwnej, czy też sposobów ich myślenia, zakładają brak komunikacji, która mogłaby prowadzić do jakiegokolwiek konsensusu. To dość prymitywna forma obrony swoich racji; narzucanie sposobów myślenia drugiej stronie i odmawianie jej uczestnictwa w dyskusji. Osobnym problemem jest to z czego wynikają takie zachowania: z braku kultury, logicznego myślenia, czy też może obawy o to, że bronione tezy, argumentacje posiadają wady logiczne, moralne i etyczne.

Wracając do głównej tezy, zależy mi na próbie odpowiedzi na pytanie czy faktycznie złe czyny (morderstwa) mogą być usprawiedliwiane ideą wyższą?

Pytanie o to czy ktoś jest z gruntu zły czy dobry uważam za niezasadne. Ponieważ, wydaje się że nie ma całkowicie złych ludzi i całkowicie dobrych. Tego stwierdzenia jednak interlokutor nie usłyszał, ponieważ nie chciał dopuścić mnie do głosu, gdyż takie stwierdzenie z mojej strony, zbiłoby go z jego z góry upatrzonych pozycji, których celem było stwierdzenie, że ja zakładam; że taka osoba musi być bezwzględnie (moralnie) zła.

A więc: można usprawiedliwiać zbrodnie osoby [popełniającej złe czyny – morderstwa, świadomie i z pogardą dla statutu ludzkiego istnienia], czy nie można; – jakimiś dobrymi czynami, w dalszej przyszłości popełnianymi dla dobra swojego narodu, a kosztem innego?

Takie dwa filmiki z YT dla porównania dobra i zła.