Broń i strach przed nią. Mówi żona. Matka i Polka.

W tym programie wystąpiliśmy razem. Mam nadzieję że udało się parę spraw wyjaśnić. Aby móc obronić się przed inwazją zła, czasami trzeba – jak to określił mój kolega z Anglii: aktywnie dziurawić duże ilości papieru, bo zawsze istnieje taka możliwość że ten kto chce napaś na kraj z dziurawiącymi papier (pod różnymi pretekstami), np kolega z Anglii (Polak tam dziurawiący papier dokładnie na wyspie obok głównej wyspy, to ważne bo tam bardziej liberalne prawo posiadania „dziurkaczy”), zauważył że taki atakujący wrogi system władzy byłej komunistycznej może się jednak zastanowić nad sensownością ataku na kraj umiejących dziurkować bardzo skutecznie papier pod różnymi pretekstami (kolekcjonerskimi, sportowymi i innymi). Takie przypadki miały już miejsce. Co więcej Finlandia też została zostawiona w spokoju pod warunkiem że nie zapisze się do Zachodu (NATO itp). Niedźwiedź stwierdził że nie ma sensu tracić tak dużo krwi dla zajęcia Finlandii i kontrolowania jej ludności…

Jaki z tego wniosek? Bądźmy uzbrojonymi pacyfistami, żołnierzami orającymi pola, pracującymi ciężko na rodziny, ale ciągle żołnierzami. Nie odwrotnie: rolnikami walczącymi z wrogim najazdem.

Lub jeszcze inaczej: nie bądźmy tymi którzy dobrowolnie zgadzają się złożyć ofiarę ze swojego życia pod pretekstem mylnego pojęcia czym jest pacyfizm. Ponieważ najbardziej sensowny pacyfista to ten, który ma broń i nie chce jej użyć inaczej jak tylko i wyłącznie do dziurkowania papieru, aby umieć podziurkować tego co będzie próbował zabić jego i jego rodzinę.

Taki morał. Zapraszam do obejrzenia programu, link poniżej:

https://poznan.tvp.pl/59914585/boom-na-strzelnicach-29042022

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.