Najnowsze dane: ilość broni w Europie. Polska nadal na szarym końcu!

Oczywiście chodzi o broń legalną na pozwolenia legalne w danym kraju. Nielegalnej oczywiście (nie dla wszystkich to jest oczywiste i miesza się im z legalną) nie da się zliczyć.

A więc: rok 2017 wg Small Arms Survey to 2,5 (około) na 100 mieszkańców w Polsce. Obecnie: 2,7-2,8 sztuki na 100 mieszkańców przy populacji około 37-38 milionów. Pozwolenie obecnie posiada około 412 tys Polaków (1,1 % populacji), najwięcej pozwoleń to: strzelcy sportowi i myśliwi.

Tymczasem, dla kontrastu: za oceanem jest to na dziś: 120 sztuk na 100 mieszkańców.

Wróćmy jednak do Europy. Kto jest liderem w naszej okolicy? Finlandia: 32 sztuki na 100 mieszkańców przy liczebności populacji około 5,5-5,7 mln. Jednak spójrzmy w głąb Europy. Na przykład Austria: około 30 sztuk na 100 mieszkańców i najbardziej nas interesująca jak neutralny kraj; Szwajcaria: 27 sztuk na 100 mieszkańców. Dane te wyraźnie wskazują, że daleko nam do czołówki. Nawet Islandia (wyspa) ma ponad 31 sztuk na 100 mieszkańców. Oczywiście dane mogą się różnić (metoda), dlatego też można nimi manipulować.

Najchętniej większość powołuje się na: Small Arms Survey.

Dane ciekawe w drugim linku z rosyjskiej strony. Możemy spojrzeć na to co Rosjanie na ten temat piszą podając wybranych 10 krajów (USA zaniżają).

Ostatni link to przykład „nadmuchanego” tytułu: „Polacy zbroją się na potęgę” i… w dalszej części przyznanie się do najniższej ilości w okolicy: 2,5 sztuki na 100 mieszkańców. Zastanawiam się po co powstają takie wpisy – chyba dla kliknięć. Do tego jeszcze oczywisty błąd w dalszej części tekstu: „…to Finlandia gdzie 32,4 szt. broni przypadają na 100 tysięcy osób”. Dziennikarstwo stacza się… nawet jeżeli było to kopiuj/wklej (czyli nie błąd własny) to było poprawić i skomentować…

Link do wpisu o Szwajcarii, w kontekście jej ciekawej postawy neutralnej:

Linki:

https://www.smallarmssurvey.org/sites/default/files/resources/SAS-Press-release-global-firearms-holdings.pdf

https://brodude.ru/10-stran-s-samym-bolshim-kolichestvom-oruzhiya-na-rukah-u-grazhdanskih

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/polacy-sa-niemal-najbardziej-rozbrojeni-w-europie/10dt58q

https://www.money.pl/gospodarka/polacy-ida-po-bron-sa-nowe-dane-padl-rekord-7252786762078528a.html

Badania lekarskie dla wszystkich strzelców

Badania co pięć lat. Znów wraca chory pomysł, ciągania strzelców po lekarzach. Dlaczego chory? Ponieważ po pierwsze: system jest niewydolny za mało lekarzy z uprawnieniami i takiej ilości nie przerobią, po drugie: jeżeli chodzi o wykrywanie nieumiejętności strzeleckiej z obchodzeniem się z bronią (90% wypadków ponad), to badani nic nie pomogą – to nie kwestia niedowidzenia, tylko braku praktyki, nieumiejętności obsługi, braku wyobraźni i łamania jasno wytyczonych przepisów. Te propozycje badań wprowadzą chaos i dadzą tylko zarobić urzędom i lekarzom i nic więcej z tego nie będzie.

Słynny problem, który „niby”, badania mają rozwiązać to kwestie związane ze stanem zdrowia psychicznym strzelca. Doskonale to wyjaśnia artykuł ze Strzelec.pl z 2024 roku:

Całość artykułu do przeczytania w numerze z września 2024, jednakże na tej fotce powyżej mamy fragment artykułu w którym mowa o badaniach psychologicznych. Jak widać jest też przykład prób nieetycznego podchodzenia do badań.

Abstrahuję już od tego, że grupa depresantów i samobójców to głównie mundurowi lub byli mundurowi posiadający broń. Oczywiście, statystyki jakimś cudem o tym nie mówią. Chyba że są jakieś wewnętrzne. W ogóle poziom przestępstw dokonywanych z bronią jest bardzo niski (patrz: statystyki policyjne), co najistotniejsze i co wielokrotnie podkreślałem – nie podają użycia broni nielegalnej. A to ma się nijak do badań lekarskich z wiadomych przyczyn – bandyta posiadający broń nielegalną chyba dobrowolnie na takie badania się nie wybierze…

Ciekawe rozwiązania przedstawione są w najnowszym artykule „Braci Łowieckiej” (nr ze stycznia br). Postulat obowiązkowych treningów łowieckich i szkolenie z obsługi przyrządów termowizyjnych i noktowizyjnych ma jak najbardziej sens. Foto fragmentu artykułu z „Braci Łowieckiej”:

Pomysł stworzenia systemu przekazywania danych Policji o zdiagnozowanych chorobach lub schorzeniach które wykluczają posiadanie broni – wykrytych podczas rutynowych badań – załatwia niejako problem z badaniami. Ten pomysł został zgłoszony przez posła Sachajkę.

Andrzej Zapałowski cytowany w materiale – poddał krytyce cały projekt i przede wszystkim wskazał ze problemem jest napływ nielegalnego uzbrojenia zza wschodniej granicy do grup przestępczych, czyli to o czym od lat piszę na blogu i do polityków w różnych listach, petycjach czy też rozmowach.

TO jest zagrożenie i problem, które całkowicie nie występuje w debacie w przestrzeni publicznej, mimo doniesień z Interpolu, że największe kanały przerzutowe nielegalnej broni plus jej magazyny – znajdują się w Polsce.

Zgłosiłbym; na miejscu polityków – do policji, obowiązek statystycznego badania porównującego: ile przestępstw zostało dokonanych z użyciem broni nielegalnej.

Broń legalna służy obywatelom i tak to wygląda i w Szwajcarii i Finlandii, Czechach i innych normalnych europejskich państwach. Polskę na razie trudno do nich zaliczyć.