오피사이트 오피 오피가이드 오피스타

Szacunek i troska o Życie.

Gdybyśmy wszyscy na świecie zaczęli nagle prawdziwie kochać bliźniego, a więc: martwić się o drugiego człowieka, troszczyć się o innych, szanować starszych, słabszych i w ogóle wszystkich to co by się stało?

Znikłyby wszystkie konflikty, ponieważ osoba kochająca innego człowieka, pełna pokory w swojej miłości do niego, szacunku i trosce nie mogłaby mu zrobić krzywdy. Znikłyby wszystkie powody do walki z drugim człowiekiem.

Powodem dlaczego tak się nie dzieje, jest nasza wolna wola. To my decydujemy co myśleć o drugim człowieku. To nasze zdanie musi górować nad zdaniem innej osoby, nawet tej najbliższej. Stawianie siebie w centrum, pewność, że tylko my mamy monopol na wiedzę i prawdę. I wolna wola do objawiania tego, kreowania naszego bycia, naszego „ja”, na zewnątrz. Słowa i czyny. Przede wszystkim słowa, bo czyny zaczynają się od werbalizacji myśli, decyzji, aby ona zaczęły się stawać.

https://www.niedziela.pl/artykul/100229/nd/Jak-troszczyc-sie-o-zycie

Także polecam materiał: „Troska o życie to nie teoria” „Niedziela” 22.03. 2026 rok (wydanie nr 12/2026),

Wartość ludzkiego życia w lipcu.

Modlimy się w intencji ludzkiego życia, jego ochrony, szacunku dla niego w każdym okresie trwania. To głęboko etyczna i moralna intencja. W czasach nam najnowszych jednak przez coraz większą liczbę osób jest to wartość podważana.

Dlaczego tak się dzieje? Zastanów się – może właśnie ta intencja będzie początkiem Twojego „przewrotu kopernikańskiego”.

Obrona ludzkiego życia, to też nie tylko obrona przed narodzeniem i pod koniec życia (przed eutanazją), ale także walka z wszelkimi konfliktami zbrojnymi, które są szczególnym brakiem szacunku dla Życia. Przed wojną. Są to jednak złe owoce; nienawiści, chęci zysku, manipulacji – ludzkich nieprawości, czasami błędów. Jednak w przeważających przypadkach to celowe działanie osób, grup, organizacji.

Wytykajmy te działania, brońmy i strzeżmy ludzi i ich życia.

Kokotek – Festiwal Życia.

Impreza bardzo przyszłościowa. Energetyczna. Budująca więzi międzyludzkie. Pokazująca że można szukać w miłości do ludzi, przyjaźni między ludźmi i odnajdywać pokój i … spokój. Zajrzeliśmy tam jadąc z Częstochowy z Jasnej Góry. Nasza córka była już dwukrotnie. W tym roku nie mogła jechać na całość dlatego postanowiliśmy że zaglądając na Apel Jasnogórski w piątek i kłaniając się naszej jasnogórskiej Pani z różnymi prośbami i podziękowaniami, następnego dnia będziemy mogli zajrzeć na festiwal. I mimo problemów komunikacyjnych (remont drogi z Lublińca do Kokotka) po mszy św na Jasnej Górze o 11.30 dla XIX pielgrzymki rowerowej – przy pomocy Ojców Oblatów – którzy wysłali po nas samochód na dworzec, po południu byliśmy w Kokotku.

…i zakup biletów na dzień koncertowy:

Niesamowita atmosfera, rozmowy, przyjaźnie, młodzi ludzie bez dziwnych alkoholowo-narkotycznych „zachowań” (jak na innych festiwalach, a na paru z małżonką bywaliśmy)… Czuć było wszechobecną Miłość. Ochroniarze pełniący bardzo ważne zadanie pilnowania porządku i zabezpieczenia mili, sympatyczni – porozmawiałem z jednym, któremu spodobała się moja koszulka rocznicowa…

Towarzyszyła mi też lektura, polecam:

Legendarne już naleśniki nad jeziorem:

Wszechobecna służba porządkowa…(akurat robią sobie wspólne foto – z profesjonalną służbą)

I oczywiście my w tym wszystkim…

TO na co czekali tego dnia wszyscy: główny punkt programu tego dnia, wieczorne koncerty:

18:00 koncert: Mesajah

Reggae jest muzyką powrotu do korzeni, a kultura rasta jest w pewnym sensie kulturą przeszłości. Tymczasem na EP-ce „36,6” Mesajah podkreśla, jak ważne jest, żeby żyć „tu i teraz”. – Wiadomo, że uczymy się na błędach i nie możemy zapominać o historii, bo jak się to robi, to historia szybko zatacza koło i do nas wraca. Ale w moim przesłaniu chodzi o to, by nie kąpać się w przeszłości. Nie snuć scenariuszy, co mogłoby się zrobić inaczej – wyjaśnia rozmówca Makena. – Im dłużej skupiamy się na analizowaniu takich wizji, tym bardziej umyka nam chwila obecna, która jest równie ważna, a może i ważniejsza niż „taplanie się” w tym, co było albo co dopiero będzie.

źródło cytatu: https://www.polskieradio.pl/10/3960/artykul/3266214,mesajah-o-epce-366-czuje-ze-buduje-sie-na-nowo

Muzyka energia, świadectwa wykonawców i modlitwa (krótka) po obu koncertach za wykonawców i razem z nimi. Siła wiary i modlitwy. Piękne przeżycie.

21:00 koncert: C-Bool

„Grzegorz Cebula (C-Bool) urodził się 30.05.1981 r. w Pyskowicach na Śląsku. Na samym koncercie powiedział trochę o sobie – fascynacja muzyką zaczęła się w podstawówce.

Dla mnie czymś fajnym było to, że zderzenie dwóch różnych nurtów muzycznych nie przeszkodziło w zabawie wszystkim obecnym. Pamiętamy stare czasy – walki punkowców z metalowcami – ich wszystkich ze skin-headami itp… Tutaj była po prostu wspólna zabawa.

FOto: Emi – Kokotek -Festiwal Życia zachód słońca na plaży w Kokotku.

Zabawa muzyczno-taneczna nad jeziorem na plaży:

Oczywiście obowiązkowe ognisko:

Oczywiście: Całodobowa adoracja.

Godzina 23.30 – sobota. Czas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem wybrany przeze mnie. Tuż przed wyjazdem, gdzie osobiście odwoził nas proboszcz Maciej z Kokotka (wcześniej ulica Ostatnia w Poznaniu centrum misyjne i parafia O. Oblatów), za co serdecznie mu dziękujemy raz jeszcze.

https://www.instagram.com/festiwal_zycia/

Aborcja to zawsze morderstwo.

Ostatnie dni to dyskusja na temat zabijania ludzi którzy jeszcze się nie narodzili. Dyskutują ludzie którym pozwolono się narodzić. W zasadzie na tym mógłbym zakończyć dyskusję. Łatwo mówić tym żyjącym już poza ustrojem matki, że ci którzy jeszcze go nie opuścili, mają opuścić go martwymi.

Wypowiedź Pani Bosak może też by dla wielu niewygodna. Dodatkowo wskazuje na inne aspekty poruszanej dyskusji. Brak odpowiedzialności za tych, którzy się jeszcze nie narodzili powoduje stworzenie innego rozwiązania. Usunięcie problemu – a więc morderstwo w ustroju matki, tak sprytnie wytłumaczone, że samej matce wydaje się że robi przysługę dla siebie tym czynem. Makiawelizm pierwszego stopnia.

Oczywiście Pani Bosak porusza jeszcze kilka innych ważnych aspektów. Polecam posłuchać:

Przy okazji daję jeszcze link do wypowiedzi posła PSL Sawickiego:

https://dorzeczy.pl/opinie/574299/aborcja-dzieli-koalicje-sawicki-projekty-sa-niekonstytucyjne.html

Dwa cytaty: „…Artykuł 38. tej konstytucji jasno mówi, że Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę życia, każdego życia...”

„…Prawo do życia, każdego życia, jest w mojej ocenie ponad dyskusją partyjną i polityczną…”

W dalszej części artykułu jak będziecie mogli drodzy Czytelnicy się dowiedzieć poseł PSL zastanawia się dlaczego zamiast prowadzić prace nad polepszeniem sytuacji samotnego ojca czy matki, rodziny, wspomożenia rodziców w radosnym rodzicielstwie, sejm zastanawia się jak zabić poczętego Polaka [jak pozbyć się już poczętego życia]. Jakże celne spostrzeżenie.

W kontekście całej tej dyskusji polecam też wpis z przed kilku lat:

Na sam koniec jeszcze jeden cytat z maila tym razem:

Gdy w Sejmie debatowano nad uśmiercaniem nienarodzonych, Parlament Europejski zażądał wpisania aborcji do Karty Praw Podstawowych UE. Przy okazji eurodeputowani potępili polski model ochrony nienarodzonych dzieci. Zabijanie staje się… nowym wyznacznikiem praworządności w UE!

To powinno dać mocno do myślenia WSZYSTKIM Polakom.

Śp Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Myślałem że jakoś pójdzie po powrocie z pogrzebu mojego mentora i Przyjaciela coś napisać, prawdę mówiąc jednak nie jest to łatwe, chciałoby się zbyt wiele wspomnieć a jednocześnie żal że tych setek fotografii ze spotkań nie ma więcej – i nieliczne gdy gościliśmy Tadeusza u nas w domu, wiadomo, aby nie zakłócać prywatności spotkań nie chciałem rejestrować tej wspaniałej obecności. Może trzeba było? Ciągle czuję niedosyt materiałów po przeglądnięciu archiwów domowych. Jest tego i tak sporo i postaram się wybrać chociażby po jednej fotografii z każdego spotkania i zamieścić w takim albumie wspomnieniowym. Tak trochę dla siebie żeby sobie to wszystko na nowo przypomnieć. Miłość do Kresów Wschodnich, z których wywodzi się rodzina od strony matki mojej żony, a moje nazwisko „Szelągowski” pierwszy raz pojawiło się na Wołyniu – jak donosił mi mój imiennik i „nazwistnik” tak to chyba trzeba ująć gdy dotarł do jego Taty inny Szelągowski z Warszawy badający genologię nazwiska. Bolesna walka o Prawdę dotycząca zbrodni Ludobójstwa na narodzie polskim dokonana przez członków narodu ukraińskiego – bratniego dodam, aż do tych złych czasów nacjonalizmu i nazizmu, Doncowa, Bandery, Szuchewycza i innych zwyrodnialców budujących nienawiść w ludzkich umysłach do drugiego człowieka, tylko dlatego że był innej narodowości… Połączyła nas także dbałość o osoby niepełnosprawne intelektualnie. Kwestowałem i do tej pory namawiam na wpłaty na Fundację Brata Alberta. Wiem że warto. Nie raz byłem w Radwanowicach, w Krakowie na Albertianach, poznałem wychowanków, ale przede wszystkim znałem Twórcę idei, współzałożyciela Fundacji: Tadeusza. On żył tym dziełem. Wszystko poświęcił dla Fundacji. Sam nic nie miał. Wszystko było własnością Fundacji – on sam też. Każdą złotówkę zdobytą, wyżebraną i zarobioną przeznaczał na Fundację. Obecnie 38 domów opieki dziennej (WTZ), 4 domy opieki stałej, 1200 podopiecznych i 500 pracowników to Jego dzieło. Chciałbym aby przetrwało do końca świata. TO jest prawdziwe dzieło miłosierdzia nad drugim człowiekiem i miłości do niego.

Dziś tyle poza linkiem do audycji radiowej – wspomnienia, nagranej dwa dni po śmierci Tadeusza w której bierze też udział moja córka Emilia. Też daje piękne świadectwo tego jak zapamiętała księdza. Żałuję że tak rzadko ją zabierałem do Radwanowic i do Krakowa na Albertiany. Może jeszcze ze 2-3 fotki…

https://radiopoznan.fm/audycja/arsenal-kultury/arsenal-kultury-11-01-2024

Dodam jeszcze link do krótkiego wywiadu w dzień śmierci Tadeusza gdzie wspominałem go przed mikrofonem Radia Poznań w obecności Łukasza Kaźmierczaka:

https://radiopoznan.fm/informacje/wielkopolskie-popoludnie/ksiadz-isakowicz-poswiecil-zycie-przede-wszystkim-niepelnosprawnym

Na blogu znajdziecie inne wpisy ze spotkań z Tadeuszem:

https://bezprzesady.com/?s=isakowicz

Zachęcam też do wspierania Fundacji Brata Alberta przez 1,5 % datek z PIT, wszelkie dobrowolne wpłaty, a także poprzez zakup książek Jego Autorstwa na stronie fundacji, wszystkie prawa autorskie są własnością Fundacji i dochód jest przeznaczony na cele Fundacji Brata Alberta.

Albertiana 2015

Radwanowice wręczenie nagrody Stanisława Hr Pruszyńskiego – grudzień 2013.

Spotkanie w Łężycy w 2021 roku Ks Tadeusz z moją żoną, tak półprywatnie… zapewne po opowiedzeniu jakiegoś dowcipu przez Tadeusza.

Do Łężycy przyjeżdżam od 2010 roku, dowiedziałem się o tym miejscu w Warszawie na konferencji kresowej, ksiądz mi opowiedział o zapoczątkowanych tam obchodach i poznał z Profesorem Leszkiem Jazownikiem przedstawiając go wtedy jako bardzo zaangażowanego w sprawy kresowe człowieka i serdecznie mi go polecając.

Taka znacząca fotka 70-ta rocznica; – marsz w 2013 roku (razem z księdzem byliśmy w Ogólnopolskim Komitecie Organizacyjnym Obchodów) i koszulka mojego pomysłu upamiętniająca datę. Od tego czasu co roku produkowałem jakąś ilość koszulek w zależności od środków dla upamiętnienia rocznicy. Właśnie wręczyłem księdzu Tadeuszowi na Placu Zamkowym jedną z nich.

Warto dodać że z racji pochodzenia Tadeusza i wspólnych działań poświęconych pamięci pomordowanych zaangażowałem się też w propagowanie prawdy o Ludobójstwie na Ormianach dokonanym przez Turków podczas I Wojny Światowej. To pochodzenie Tadeusza też mnie bardzo zainteresowało i wiele przez te lata dowiedziałem się o tym pięknym narodzie a także poznałem wielu Ormian.

Zapraszam do odsłuchania gawędy księdza Tadeusza o jego korzeniach ormiańskich:

I jeszcze krótki program TVP Kraków o księdzu i Ormianach:

Tadeusz w swoim gabinecie – miejscu pracy i powstawania Jego książek.

Razem w Radwanowicach…

Najważniejsze miejsce w Polsce…

Dla mnie Jasna Góra. Tam bije serce Narodu, który kocham. Tam jest Miłość ponad wszystko. Tam możemy się jej uczyć.

Byliśmy rodzinną pielgrzymką wcześniej odwiedzając Kraków Przyjaciół z KD (Ruch Światło Życie) i pod Krakowem ks Tadeusza w Radwanowicach w centrum Fundacji Brata Alberta gdzie bije serce trzydziestu sześciu innych miejsc w których to człowiek i Miłość do niego są najważniejsze – ośrodków terapii zajęciowej dla naszych Braci w rozumie – mniejszych.

Miejsce gdzie ludzie czują się prawdziwie żyjącymi, gdzie są potrzebni i wręcz konieczni do szczęścia i odnalezienia wrażliwości wewnętrznej u innych, tych na zewnątrz zagonionych życiem.

Tak blisko NMP że czuć Jej promieniowanie Miłości w ludziach. Ludzie dobrzy jak chleb. Jakże piękne słowa – motto Fundacji Brata Alberta.

Święta Bożego Narodzenia i koniec roku 2021.

Chciałbym aby Miłość zapanowała na Świecie. Ale jak to zrobić? Wystarczy wsłuchać się w głos narodzonego Zbawiciela -ale też i stosować Jego metodę. Pamiętajcie o tym moi drodzy Przyjaciele.

I tylko jeszcze podpowiedź z Listu do Koryntian:

„…Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaj
e
…”

Miejmy te słowa zawsze przed oczyma. I nic więcej nie potrzeba. Tylko stosować się do nich.

Dobrego Nowego Roku dla Wszystkich.