Polityka historyczna

W Poranku Radia Wnet, pani wiceminister kultury, Magdalena Gawin mówiła o konieczności prowadzenia polityki historycznej, i że od lat nie uczestniczymy w rozmowach o Europie (w takim razie czym zajmowało się istniejące od kilkunastu lat Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy Brandta we Wrocławiu?), a na temat eksterminacji polskiej inteligencji przez totalitaryzmy, głównie niemiecki (pamiętajmy o eksterminacji inteligencji przez władze PRL oraz III RP- polecam książki Joanny Siedleckiej) powstała tylko jedna synteza. Stąd idea powołania ośrodka badań nad totalitaryzmami, potrzebne są pieniądze na prowadzenie badań i tworzenie publikacji tłumaczonych na inne języki.
Czytaj dalej Polityka historyczna

„łatwość’” zdobycia niewolnika…

?Niewolnictwo istniało przez wieki, najczęściej niewolnikami zostawały ludy podbite w wyniku wojny. Ta ?łatwość? zdobycia niewolnika nie była bodźcem do stosowania technik oszczędzających pracę?. (blog Witolda Kwaśnickiego)

W wyniku agresji ZSRR 17 września 1939 r. ziemie Polski Północno-Wschodniej zostały podbite a jej mieszkańcy stali się niewolnikami. Na niewolników została nałożona represja, identyczna jak na mieszkańców Afryki, którzy zostali schwytani i wywiezieni do Ameryki. ?100 milionów albo więcej moich ludzi, moich przodków zginęło przez handel niewolnikami. Przez prawie 500 lat, Afrykanie na tej półkuli, na Karaibach, w Północnej, Południowej i Centralnej Ameryce, byli biczowani, bici, torturowani, gwałceni i zabijani przez Żydów i nie-Żydów, bez różnicy. „( Z przemówienia profesora Tony Martina z dnia 4 marca 1993 do Rady Naukowej Wellsley College).

Jawna represja to Czytaj dalej „łatwość’” zdobycia niewolnika…

„…mamienie opinii publicznej dla nagięcia jej do własnych celów”

?Wywiad obcy to rak na ciele każdego kraju, trudny do wycięcia i stale grożący przerzutami. Dla nas, Polaków, jednak groźniejsza się okazywała od czasów niepamiętnych inna odmiana ?intelligence?. Hulała ona swobodnie w naszym kraju w epoce przedrozbiorowej, krzewiła się w wieku XIX, a obecnie zabrała się bezceremonialnie do naszej emigracji. (ze wspomnień Edwarda Raczyńskiego). Zmieniały się tylko ośrodki dyspozycyjne. Nici w ręku trzymali dawniej obcy monarchowie, a po nich obce tajne związki. Od ostatniej  wojny firmują ją niemal otwarcie obce rządy. Jej zadaniem jest mamienie opinii publicznej dla nagięcia jej do własnych celów. (?) Czytaj dalej „…mamienie opinii publicznej dla nagięcia jej do własnych celów”

Kanon doboru pozytywnego ludzi.


?Nigdy w sercach Węgrów nie ustała duma, iż Węgry były i są wielkie ? ? tym zdaniem młody człowiek zakończył  wprowadzenie do tematu  pt. „Węgierska droga do zwycięstwa | Czego możemy nauczyć się od Węgrów?” na spotkaniu , które odbyło się w Cafe Niespodzianka (tę samą dumę obserwuję w sercach Szwajcarów, Niemców, Amerykanów).

Młody człowiek, który nauczył się węgierskiego i spędził wiele czasu na Węgrzech by zdobyć materiały do pracy magisterskiej, prowadził dyskurs z profesorem Jerzym Robertem Nowakiem, tak bardzo zaprzyjaźnionym z Węgrami, iż uważa je za swoją drugą ojczyznę. ?Węgrzy wyszli z większego bagna niż my i czynili to osamotnieni. Ich okradziono na 270 miliardów dolarów bo międzynarodowy fundusz walutowy i ludzie Sorosa działali dłużej niż u nas, 8 lat.
Służalczy komuniści, postkomuniści i liberałowie stanowili przydatny wywiad gospodarczy i dzięki temu, fundusz wykupił najlepsze kąski węgierskiej gospodarki i za jeszcze niższą cenę niż w Polsce. Fundacja Sorosa wysyłała setki stypendystów za granicę by uformować ?postępowych Węgrów? zgodnie z doktryną liberalnej lewicy. Powracający stypendyści zwani byli przez Węgrów ?husarami Sorosa?.

Premier Orban zabronił dawać nagrody i premie urzędnikom, dopóki Węgry nie wyjdą z kryzysu i Czytaj dalej Kanon doboru pozytywnego ludzi.

Na rozwidleniu tęsknot….

Na warszawskich przystankach ZTM radosne hasło: 1580 nowych przystanków! Ciekawa jestem jak będą one wyglądały za rok. Czy tak jak niedawno układana kostka wzdłuż ulicy Ciszewskiego i Dereniowej? Kształtem chodnik przypomina podłużny rów melioracyjny wypełniony wodą po opadach deszczu, w niektórych miejscach  widoczne leje jak po wybuchu bomby, braki pojedynczych kostek są notoryczne jak notoryczne są popękane i co dziwne, skruszone do połowy kostki Czytaj dalej Na rozwidleniu tęsknot….

Żeby umieć się bronić trzeba być poinformowanym.

?Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym
Pod niebo inni wynoszą,
Ja wolę Łódź! Jej smród i dym
Szczęściem mi są i rozkoszą!

Urodziłam się w Łodzi, moje dzieciństwo było bardzo ładne i barwne? ? cytując wiersz Tuwima rozpoczyna filmową opowieść Lucie Cytryn ? Bialer, ocalała z shoah wnuczka bogatego łódzkiego przemysłowca, ortodoksyjnego polskiego żyda. A jak ocenia Polskę zamieszkała w USA reżyserka filmów finansowanych z publicznych, czyli moich również, pieniędzy: ?Kiedy przyjeżdżam, uderza mnie fala niedobrego powietrza, coś takiego, jakby w zamkniętym pomieszczeniu ktoś bez przerwy puszczał bąki?. (wywiad w Radio Zet z Agnieszką Holland).

Lucie Cytryn – Bialer z rozrzewnieniem wspomina piękne tradycje domu rodzinnego, stół elegancko zastawiony przy którym gromadziła się rodzina, Czytaj dalej Żeby umieć się bronić trzeba być poinformowanym.

Polska racja stanu.

Pan Minister Adam D. Rotfeld

Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Warszawa

Szanowny Panie Ministrze!

Pragnę poinformować Pana, że XI seminarium historyków polskich i ukraińskich, odbywające się w dniach 26-28 kwietnia 2005 r. w Warszawie, przyniosło dalsze wydatne zbliżenie stanowisk obu grup odnośnie tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w czasie wojny na południowo- – wschodnich Kresach II Rzeczypospolitej. W obszernych protokołach sporządzonych na temat dziesięciu referatów wygłoszonych i przedyskutowanych na seminarium, zanotowano tylko jedną rozbieżność. Jest to wielki krok do przodu, gdy weźmie się pod uwagę, że przed seminarium mieliśmy ich zarejestrowanych czternaście (?). Czytaj dalej Polska racja stanu.

Piętno sowieckiego Gułagu.

Fundacja Kresy-Syberia powstała w 2001 r. jako grupa dyskusyjna w Internecie. Powołana do badania, upamiętniania i uznania obywateli polskich walczących o życie i wolność w okresie II wojny światowej, w okupowanej Polsce i na uchodźstwie.

Fundacja zrzesza członków z całego świata, Sybiraków, ich dzieci i wnuki, Polaków ocalonych z piekła sowieckich obozów, których rodzinne korzenie związane są z Małopolską Wschodnią  II RP. To polska elita, jej dzieci i wnuki, którą spotkał tragiczny los deportacji, wygnania na zawsze z rodzinnego kraju, pozbawienia rodziny i rodzinnego majątku, walki o przetrwanie, a następnie życie poza granicami Kraju. To cudem uratowani od śmierci  na Nieludzkiej Ziemi, wyprowadzeni z armią gen. Andersa mężczyźni, kobiety i dzieci.

W dniu 18 września 2015 r., w ramach konferencji Czytaj dalej Piętno sowieckiego Gułagu.

Wielokrotnie jako naród daliśmy dowód swojej solidarności z prześladowanymi


Fragment jednej z 58 relacji zebranych przez ukraińskiego lekarza, Piotra Jaszczuka w książce ?Głód i represje wobec ludności polskiej na Ukrainie 1932-1947?:

?(?) I oto nadchodzi 5 czerwca 1938r., nas troje, dzieci i mama, tak żyliśmy. U mamy 5 czerwca to był ostatni dzień roku szkolnego, ostatni dzień mama poszła do szkoły, oni już przygotowywali się widocznie?Mama była nauczycielką niższych klas. (?)A tamtego dnia ona przychodzi ze szkoły, przychodzi po niej jeden pan?Może i dwoje. Przy tym nie byłam?Spisali protokół rewizji i zabrali mamę.(?) A brat przyszedł, nie chce wierzyć, że to tak mamę zabrali. Brat nie uwierzył, że mama nie przyjdzie. Ale gdy rankiem brat przebudził się, to ja zaraz widzę, brat na łóżku podniósł się i tak – hup i upadł. Już zrozumiał, że mamy nie ma, mama nie przyjdzie – nas troje dzieci. Przyszli do nas, żeby nas zabrać do domu dziecka.? Czytaj dalej Wielokrotnie jako naród daliśmy dowód swojej solidarności z prześladowanymi

Kto powinien przybliżyć ukraińskiej publiczności losy Ukrainy XX wieku

?W nocy 22 IX 1939 armia sowiecka zajęła Lwów. Wchodziliśmy w pierwszą fazę naszego nowego życia.Wiedzieliśmy, że bolszewicy tu zostaną, na to rady nie ma, że musimy przetrwać aż do dalekiej wiosny. Z radia, a to z głośników, które się natychmiast po naprawie elektrowni pojawiły na rogach głównych ulic, dowiedzieliśmy się jeszcze o czymś innym, mianowicie o tym, że Lwów jest stolicą ?Zapadniej Ukrainy? wchodzącej do wielkiej rodziny szczęśliwych narodów Sowieckiego Sojuza. Ukraińskie miejscowe komitety zaczęły wyrastać jak spod ziemi. Pałac Gołuchowskich, naszych przyjaciół , został zajęty na siedzibę ich centrali. Był to jeden z pierwszych aktów skierowanych przeciwko własności prywatnej.(Karolina Lanckorońska, Wspomnienia wojenne).
Czytaj dalej Kto powinien przybliżyć ukraińskiej publiczności losy Ukrainy XX wieku