„Logika Ukraińców zaczyna przypominać tą Islamistów” – z FB i demotywatorów.

Link do udostępnionego na FB wydarzenia-informacji, skąd zasięgnąłem użytego w tytule cytatu.
demotywatory.pl

Jak na tym tle wygląda wypowiedź Marcina Reya? Wydaje się mi podyktowana emocjami, niekoniecznie właściwie ulokowanymi.

Oto całość materiału-krytyki wypowiedzi Marcina Reya:

Zacznijmy od tytułu: ?Niedobre skłonności i źli znajomi księdza Isakowicza-Zaleskiego? ? jest to tak potężna sugestia, że chyba tylko ktoś całkowicie pozbawiony wyczucia i/lub inteligencji może jej nie zauważyć. Zwłaszcza dziś, kiedy lewacki mainstream usiłuje każdemu duchownemu przypisać skłonności pedofilskie i oskarża Kościół o hurtowe wręcz krzywdzenie dzieci. Naszym zdaniem był to zabieg celowy, bo trudno nam podejrzewać Autora o umysłowe upośledzenie czy też braki w inteligencji. Pytamy więc, jakim prawem Autor tekstu już w tytule oznajmia czytelnikowi, że ks. Isakowicz-Zaleski zadaje się z podejrzanymi typami? Dlaczego przypisuje księdzu jakieś ?złe skłonności?? Na pewno nie prawem uczciwego, rzetelnego dziennikarstwa. Zważywszy bowiem, że wiele osób czyta wyłącznie tytuły i ewentualnie pierwsze zdania, o czym Autor, jako osoba publikująca, na pewno wie, pojawia się podejrzenie, że może chciał w ten sposób od razu ukierunkować myślenie i skojarzenia czytelników?
Cały problem z tekstem pana Marcina Reya polega na tym, że przez szereg sugestii próbuje on udowodnić księdzu Isakowiczowi-Zaleskiemu prorosyjskość, antysemityzm i wrogość do ukraińskiej niepodległości na podstawie poglądów i zachowań znajomych czy współpracowników księdza. Nigdzie nie przedstawia Autor bezpośrednich argumentów świadczących o tym, że ksiądz Tadeusz sprzyja rosyjskiej agresji ? są to wyłącznie insynuacje i próba przypisania mu cudzych poglądów. My oczywiście rozumiemy, że współpracownicy świadczą w pośredni sposób o nas samych, jednakże nie można w żaden sposób stosować projekcji ich poglądów czy zachowań na nasze własne ? a to właśnie czyni pan Rey.

Przejrzeliśmy profil księdza na fb. Nic nie wskazuje na to, by przejawiał on postawę antyukraińską. Oszem, występuje energicznie przeciwko tradycji UPA i bandrowcom, co, zważywszy, na jego pochodzenie, poglądy polityczne i doświadczenia historyczne, nie jest niczym dziwnym. Nic nie skazuje na to, by identyfikował się z poglądami Eugeniusza Lubańskiego. Ksiądz udostępnił status tegoż dziennikarza. Czy oznacza to, że na przykład podziela on antysemityzm p. Lubańskiego? A to sugeruje Autor. Czy gdyby Ksiądz zalinkował status na przykład Wandy Nowickiej, automatycznie stałby się beneficjentem przemysłu antykoncepcyjno-aborcyjnego? Przecież takie myślenie jest absurdalne.

Podobnie rzecz się ma z sugestiami, jakoby ksiądz Isakowicz-Zaleski podzielał poglądy Obozu Wielkiej Polski czy p. Kobylańskiego. Fakt, że p. Lubański ma związki z OWP nie czyni automatycznie z księdza, mającego związki z p. Lubańskim, sympatyka OWP.

Trzeba pamiętać, że ks. Isakowicz jest zaangażowany działalność polonijną, pewnym sensie polityczną oraz badawczą ? mamy tu na myśli jego działania lustracyjne a także dążenie do odkrywania prawdy o najnowszych dziejach Polski. Poglądy i działalność księdza mogą się podobać lub nie, ale każdy ma prawo do tego, by o nim i jego zapatrywaniach pisać uczciwie i rzetelnie, bez obrzydliwych sugestii i pomówień. Znajomi księdza mogą się Autorowi nie podobać, my sami nie jesteśmy tymi osobami i instytucjami zachwyceni, ma też prawo ich do potępienia oraz krytyki księdza z powodu ich utrzymywania. Ale na litość, niechże się to odbywa cywilizowany sposób!

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski jest osobą publiczną, działaczem społecznym i publicystą. I jako taki podlega krytyce. Jednak krytyka powinna być oparta na merytorycznych argumentach odnoszących się do konkretów i musi dać osobie krytykowanej szansę odniesienia się do tychże. Winna też odnosić się do słów i czynów księdza a nie jego znajomych. Tymczasem z tekstu pana Reya wynika, że oczekuje on od księdza złożenia samokrytyki i odcięcia się od znajomych, przyjaciół, współpracowników. Jest to działanie ? naszym zdaniem ? godne propagandysty Trybuny Ludu szukającego podejrzanych kontaktów w celu zdyskredytowania ludzi ?niepewnych?, krytycznych wobec ustroju i jedynie słusznej linii partii. Pan Rey dokładnie w taki sam sposób zaatakował księdza Tadeusza, człowieka nie podzielającego poglądu, jakoby Ukrainę należało we wszystkim popierać, nie dostrzegać odradzających się niebezpieczeństw związanych z reaktywacją kultu OUN-UPA i machnąć ręką na zbrodnie w imię walki z potężnym wrogiem siedzącym na Kremlu. Warto w tym miejscu przypomnieć, że podobny błąd popełnili Amerykanie finansując i zbrojąc afgańskich bojowników walczących ze Związkiem Sowieckim nie zwracając uwagi na fakt, że w ten sposób hodują sobie wroga, który w końcu musi obrócić się przeciwko nim. Nie, nie twierdzimy, że wszyscy Ukraińcy po zakończeniu konfliktu z Rosją zwrócą się przeciwko Polsce, sądzimy, że tacy są w mniejszości. Ale niebezpieczeństwo pod uwagę brać trzeba a zimna woda wylewana przez ludzi pokroju księdza Isakowicza nie jest promoskiewską propagandą tylko troską o naszą Ojczyznę.

Podsumowując: uważamy, że tekst jest pełen manipulacji i zbyt daleko idących interpretacji, nieuprawnionych generalizcji a tym samym jest dla księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego krzywdzący. Przytoczone ?dowody? jakoby złych skłonności księdza świadczą o poglądach jego znajomych a nie jego samego, a zarzut posiadania ?złych znajomych? oparty jest na nieżyczliwej, jednostronnej interpretacji faktu, że ksiądz utrzymuje relacje z ludźmi, uznanymi przez Autora, za nieodpowiednie towarzystwo. W tym miejscu należy przypomnieć, że niejaki Jezus z Nazaretu utrzymywał znajomości z faryzeuszami, których poglądy i czyny nieraz krytykował, z kobietami upadłymi, a nawet z niejakim Judaszem. I o czym miałoby to niby świadczyć, wedle pan Reya?

Monika Nowak & Alexander Degrejt

Link do blogpublika.pl gdzie materiał został opublikowany: Marcin Rey według nas przesadził

A oto cała wypowiedź nad którą pochylono się powyżej:

„ZŁE SKŁONNOŚCI I ŹLI ZNAJOMI KSIĘDZA ISAKOWICZA-ZALESKIEGO
Powszechnie znana jest postać księdza Isakowicza-Zaleskiego z Krakowa, głównego animatora środowisk sprzeciwiających się wsparciu Ukrainy w imieniu pamięci ofiar rzezi Wołyńskiej. Ksiądz Isakowicz-Zaleski bardzo się zawsze pilnował, by zachować wizerunek osoby powodowanej odruchem sumienia. Ale tym razem stracił czujność.

24 listopada na swoim profilu Facebook ksiądz Isakowicz-Zaleski przytoczył z nieskrywaną aprobatą jawnie antysemicką wypowiedź niejakiego Eugeniusza Lubańskiego, jakoby Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko był w rzeczywistości Żydem o nazwisku Walcman. Wpisuje się ona w lansowane od paru tygodni no
we motto propagandy moskiewskiej o tym, że wszyscy Ukraińcy to potomkowie Chazarów, czyli w rzeczywistości ? Żydami. Ma to spowodować zaprzęgnięcie całego potencjału antysemityzmu do zwalczania poparcia dla Ukrainy (dokument nr 1).

Kim jest Eugeniusz Lubański? Dotychczas znany był niektórym jako komentator Radia Maryja. Jednak uważniejsza kwerenda wskazuje, że jest polakiem (mała litera zamierzona) urodzonym w Rosji, którego nazwisko brzmi Tuzow albo Tuzow-Lubański. Człowiek ten jest ogarnięty jednocześnie antysemityzmem i antyukraińskością, a jednak mieszka w Kijowie. Jest niezwykle aktywnym propagandzistą, którego działalność pozornie patriotyczna jest zbieżna z interesem rosyjskim, jakim jest wbijanie jak najgłębiej klina między Polskę a Ukrainę. Tuzow alias Lubański publikuje rozliczne artykuły zawsze na ten sam obsesyjny temat Żydów, którzy opanowali banderowską Ukrainę (dokument nr 2), bardzo często na portalu ?Kronika Narodowa?. Sam podaje na swoim profilu, że tam pracuje w charakterze redaktora (dokument nr 3).

Czym jest portal Kronika Narodowa? Jest to portal, w którym swoje treści publikują nie tylko organizacje endeckie z głównego nurtu Ruchu Narodowego, na przykład Młodzież Wszechpolska czy Obóz Narodowo-Radykalny, lecz także najbardziej skrajne, w większości przypadków prorosyjskie organizacje nacjonalistyczne takie jak Katolicki Instytut Narodowo-Rojalistyczny Christus Rex, Klub Zachowawczo-Monarchistyczny Adama Wielomskiego i szereg innych. Bardzo wiele wskazuje na to, że Kronika Narodowa jest finansowana przez słynnego Jana Kobylańskiego, Prezesa Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej USOPAŁ.

Najważniejszy jest tu jednak Obóz Wielkiej Polski, który poprzez swoje stowarzyszenie jest właścicielem portalu Kronika Narodowa. Dowodzi tego informacja opublikowana na stronie tej organizacji o spotkaniu w tej sprawie w norweskim Oslo, gdzie mieszka szereg czołowych działaczy Obozu Wielkiej Polski, w tym jej przewodniczący Dawid Berezicki i wiceprzewodniczący Seweryn Bosek (dokument nr 4).

Dodatkowym potwierdzeniem, że Eugeniusz Tuzov nie konfabuluje, że jest redaktorem w Kronice Narodowej jest na pozór nieistotny szczegół: w słowo ?redaktor? na jego profilu wkradła się norweska, przekreślona litera ?o?: ?Redaktor? zamiast ?Redaktor?. Należy zakładać, że po nominacji na spotkaniu w Oslo edytował swój profil korzystając z komputera z zainstalowaną norweską czcionką i się pomylił (dokument nr 5). Są więc wystarczające poszlaki do przyjęcia, że polecany przez księdza Isakowicza-Zaleskiego Tuzow alias Lubański jest funkcjonariuszem Obozu Wielkiej Polski.

Obóz Wielkiej Polski jest organizacją całkowicie nacjonalistyczną, antysemicką i zupełnie otwarcie prorosyjską. Na tle jej podobnych wyróżnia się jednak fascynacją przemocą i przygotowaniami do podjęcia walki zbrojnej. W 2012 i 2013 roku była współorganizatorem tzw. słowiańskich patriotyczno-wojskowych obozów w Moskwie, wraz z szeregiem innych organizacji nacjonalistycznych ze Słowacji, Serbii a przede wszystkim ? z Rosji. Były to szkolenia wojskowe prowadzone zgodnie ze sztuką walki rosyjskiego Specnazu (dokumenty nr 6 i nr 7). Nie ma raczej wątpliwości, że podczas tego szkolenia nie ograniczono się do biegów przełajowych czy walki nożem, lecz także ćwiczono strzelanie. Sugerują to dość jednoznacznie ilustracje i filmy zachowane w Internecie. Tegorocznej edycji obozu jednak nie było. No bo po co? Przecież już jest wojna na Ukrainie. Nie ma sensu się wygłupiać ze ślepakami w podmoskiewskich borach, kiedy można postrzelać z ostrej amunicji do żywych Ukraińcow.

Na ubiegłoroczne szkolenie zgłosiło się wiele działaczy Obozu Wielkiej Polski, w tym Ci z Norwegii, a zwłaszcza jeden bardzo znany znajomy Pana Eugeniusza Tuzowa-Lubańskiego: Dawid Hudziec (dokument nr 8). Dawid Hudziec jest szeroko znany opinii publicznej jako ?polski najemnik? walczący w Donbasie. W istocie jednak jest kimś innym i dużo ważniejszym. Podobnie jak Mateusz Piskorski czy Bartosz Bekier jest wysoko postawionym funkcjonariuszem nacjonalistycznej międzynarodówki kontrolowanej przez rosyjskie służby.

Dawid Hudziec nie uczestniczy już w walkach ? do takich rzeczy zatrudnia zagubionych ćwierćinteligentów, takich jak drugiego ze znanych najemników, upośledzonego psycho-społecznie Dariusza Lemańskiego (po którym zresztą słuch zaginął). Hudziec jest stworzony do wyższych celów. Uważa się za dziennikarza. Prowadzi z Doniecka polskojęzyczną wersję portalu Noworossia News, wymieniając obfitą korespondencję internetową z jednym z redaktorów Głosu Rosji Polska, Cyprianem Darczewskim. Jest też znajomym redaktora ?Rosyjskiego Kurieru Warszawy? i korespondenta rosyjskich mediów w Polsce Władimira Kirianowa? Nie jestem w stanie ustalić, czy za czynny udział w walkach w Donbasie po stronie rosyjskiej jest ścigany w Polsce. Na pewno powinien.

Pikanterii tym znajomościom księdza Isakowicza-Zaleskiego dodają zapatrywania religijne towarzystwa, z którym obcuje ten bądź co bądź ksiądz Kościoła Katolickiego. Większość działaczy Obozu Wielkiej Polski przynależy do schizmatycznego odłamu Kościoła, tzw. sedewakantystów, którzy uważają, że od soboru Watykan II Tron Piotrowy pozostaje nieobsadzony, a późniejsi papieże są uzurpatorami. Ich liderem jest ?ksiądz? Rafał Trytek, chyba z Krakowa, związany także z Narodowym Odrodzeniem Polski Katolickim i Instytutem Narodowo-Royalistycznym Chrustisu Rex (szumna nazwa, w rzeczywistości jest to banda rozmodlonych co prawda, ale agresywnych skinheadów) (dokument 10). Z drugiej strony Dawid Hudziec, podobnie jak wiele jego znajomych w Donbasie, Rosji i Polsce, przejawia częste w środowiskach panslawistycznych zainteresowanie rodzimowierstwem, czyli pogaństwem odwołującym się do tradycji starosłowiańskich. Przynależność religijna Tuzowa alias Lubańskiego, znajomego księdza Isakowicza-Zalewskiego, nie jest mi znana.

Naturalnie nie twierdzę, aby księdza Tadeusza łączyło z Noworosją coś więcej, niż zdumiewająca tolerancja dla takich poglądów. Jednak Tuzow alias Lubański nie jest jedynym bardzo podejrzanym znajomym księdza Isakowicza-Zaleskiego. Wokół niego powstał istny dwór złożony z postaci podobnego autoramentu, które prowadzą całą kampanię antyukraińską, której ksiądz Isakowicz-Zalewski jest gwiazdą. Są to przeważnie polscy nacjonaliści, ale także, nierzadko, po prostu Rosjanie albo obywatele Federacji Rosyjskiej polskiego pochodzenia. Prowadzą dziesiątki grup dyskusyjnych i stron internetowych. Są na tyle wpływowi, że potrafią zgromadzić wokół siebie dziesiątki tysięcy zwolenników. Czy ksiądz Isakowicz-Zaleski nimi świadomie dowodzi, czy jest przez nich wykorzystywany, jest pytaniem otwartym.

Działalność środowiska skupionego wokół księdza Isakowicza-Zalewskiego oddala, a nie przybliża rozliczenie zbrodni ukraińskich nacjonalistów podczas drugiej wojny światowej. Droga do tego nie prowadzi przez rzucenie Ukraińców na kolana przez Putina i oddanie Lwowa Polsce przez Rosję, co nagminnie można przeczytać na stronach i forach dyskusyjnych zwolenników księdza Isakowicza-Zaleskiego (dokument nr 10). Ich działalność nie tylko jest na rękę nowemu imperializmowi rosyjskiemu, lecz w sposób obrzydliwy instrumentalizuje ofiary rzezi wołyńskiej, uniemożliwiając ich należyte upamiętnienie. Uważam ich za lustrzane odbicie najgorszych nacjonalistów ukraińskich, których liczebność wyolbrzymiają i piętnują, próbując wbrew oczywistym faktom przyprawić całej Ukrainie nazistowską gębę. Kiedy jakaś kolejna sfabrykowana wrzutka się pojawi rano na RIA Nowosti, wieczorem już jest na wszystkich portalach ?kresowych?.

Należy się spodziewać, że spin-doktorzy doradzający słabemu rządowi Pani Premier Kopacz, łasego na każdy ułamek procenta spadającego poparcia, zwracają uwagę na część opinii publicznej zarażoną tą szkodliwą propagandą. Może to wpływać na to, że nadal brak decyzji o udzieleniu Ukrainie konkretnej pomocy, o którą się zwraca, czyli dostaw polskiej broni. Ta sytuacja jest dramatem dla każdego, który ideę Rzeczypospolitej Trojga Narodów nie odłożył do lamusa.

Sprawa jest dla mnie przykra także dlatego, że ksiądz Isakowicz-Zaleski pochodzi z Krakowa, gdzie jego reputacja w środowisku antykomunistycznym, z którym się identyfikuję, jest zbudowana na jego dzielnej postawie w czasie stanu wojennego i późniejszych latach. Ksiądz Isakowicz-Zalewski uważa się za patriotę polskiego i jest księdzem Kościoła Katolickiego. Propagowanie nienawiści etnicznej przeciwko narodowi ukraińskiemu, a teraz, jak się okazuje, antysemityzm, to dla katolika i nie tylko grzech poważny.

Na to są paragrafy zarówno w prawie świeckim, jak i w prawie kanonicznym. Podziwiałem i solidaryzowałem się z księdzem Isakowiczem-Zaleskim, kiedy walczył o lustrację w Kościele i spotykał się w związku z tym z ograniczeniami nakładanymi przez hierarchię kościelną. Teraz jednak oczekiwałbym od władz państwowych, w tym od służb zajmujących się bezpieczeństwem Państwa, by szczegółowo przyjrzały się otoczeniu księdza, a od władz kościelnych, by ostatecznie i skutecznie nakazały mu milczenie. Ta szkodliwa dla polskiej Racji Stanu dywersja musi się skończyć, aby rozliczenie zbrodni wołyńskiej będące warunkiem pełnego pojednania polsko-ukraińskiego stało się wreszcie faktem, a imperializm rosyjski został zatrzymany wspólnymi siłami naszych bratnich narodów.

PS: Moje możliwości propagowania tego materiału są ograniczone, więc proszę każdego czytelnika zgadzającego się z nim o maksymalne dalsze udostępnianie całego albumu WRAZ Z TEKSTEM. Będę też wdzięczny za przekazanie materiału Waszym znajomym dziennikarzom, z prośbą o zajęcie się sprawą w świetle przytoczonych faktów.

Marcin Rey”
(źródło: https://www.facebook.com/marcinrey/posts/10203222824555985 )

Dyskusja, która również wnosi pewne światło w poruszane zagadnienie:

Dodam tylko, że jako wieloletni znajomy, przyjaciel i wolontariusz fundacji niepełnosprawnych intelektualnie im Brata Alberta – prowadzonej przez ks Isakowicza-Zaleskiego, uznaję zarzuty (tak czuję i odbieram) względem mnie (napisał on w tytule z liczby mnogiej o „złych znajomych” księdza, a więc być może i mnie miał na myśli) napisane przez Pana Marcina Reya za całkowicie wyssane z palca i niesprawiedliwe.
Za komuny walczyłem z systemem paląc czerwone flagi, roznosząc ulotki i kontestując na wszelkie możliwe sposoby.
Do tej pory uważam ten system za chory.

Współczuję narodowi ukraińskiemu wpędzanemu w wojnę na życzenie nie wiadomo tak naprawdę kogo. Może Rosji, może USA, może interesów jakiś korporacji, pragnących robić na Ukrainie podejrzane interesy i wykorzystywać ten kraj i ten naród.
Od lat próbuję powiedzieć Polakom o z brodni dokonanej przez malutki fragment zwyrodnialców ukraińskich – nacjonalistów, którzy dokonali zbrodni na narodzie polskim i innych narodach – w tym SWOIM!
Wg. retoryki Doncowa – należało mordować Ukraińców, którzy nie zgadzali się z ideologią nacjonalistów i próbowali ją powstrzymać. To jest wyraźnie napisane w jego pracy.

Celem moim jest powstrzymanie wzrostu szowinizmu, nacjonalizmu i nienawiści miedzy narodami.

Powodem dla którego zająłem się tematem jest przede wszystkim współczucie dla niewinnych ofiar w postaci kobiet i dzieci. I upamiętnienie ich…
Trzeba to osiągnąć w imię dobrych stosunków w Europie.

Temat jest bardzo szeroki – warto go analizować z KAŻDEJ, a nie tylko z jednej strony. Dla dobra nas wszystkich.

Piotr Szelągowski

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

Jedna myśl w temacie “„Logika Ukraińców zaczyna przypominać tą Islamistów” – z FB i demotywatorów.”

  1. Takoż i ja. Na ten temat na FB chyba dwa dni się spierałam z różnymi … . Ostatecznie … w myśl zasady – mądry głupiemu ustąpi – przyznałam się,że jestem ruskim agentem :P

Możliwość komentowania jest wyłączona.