Cóż powiedzieć…cóż dodać… było to przeżycie. Dobrowolnie milion osób zrezygnowało z soboty, pojechało pomodlić się manifestując wiarę w Boga, miłość do drugiego człowieka i tolerancję.
Tej tolerancji nie doświadczyłem na portalach społecznościowych, od tych, którzy tak bardzo się jej domagają, między innymi.
Dla nich wizja tolerancji to uznanie ich racji. Czy jest nadzieja, szansa na to, że coś zrozumieją z tej manifestacji pełnej pokoju i miłości?
Czy się zmienią?
Wierzmy, miejmy nadzieję.
Każdy ma szansę.
Nawet tuż przed śmiercią. w jej chwili…
Nie możemy nikogo potępiać. Sami popełniamy błędy, czy umiemy je naprawić?
Patrzmy na siebie i dawajmy przykład umiejąc się zmieniać.
Tak bym chciał czynić. Być przykładem. Pracuję nad tym każdego dnia.

Galeria kilkudziesięciu fotografii jest na: szelagowski.com.pl