Niestety i na mistrzostwach świata w piłce nożnej miał miejsce przykry incydent.
Członek sztabu szkoleniowego Chorwacji Ognjen Vukojevic, zamieścił w internecie (po zwycięstwie w meczu nad Rosją) krótki film zatytułowany: „Chwała Ukrainie”.
I jeszcze jedna wypowiedź (w linku całość materiału z Onetu):
…Mogli oni wyrazić swoją wdzięczność w inny sposób, nie słowami „chwała Ukrainie”. Ten slogan jest postrzegany jako skrajnie polityczny i nieprzyjemny dla, być może, większości obywateli Ukrainy dzisiaj. Mogliby użyć innych słów, jeśli naprawdę chcieli dziękować klubowi, w którym grali. A nie ten, który jest faszystowski na Ukrainie …
