W mieście panują egipskie ciemności – taki kawał krąży już od dłuższego czasu po Poznaniu. Dlaczego? Ponieważ oświetlenie ulic jest później włączane i wyłączane 90 minut przed świtem.
Oszczędności, ale jakim kosztem?
Policja donosi że nie ma zwiększenia ilości wypadków [do czasu], osobiście już dwukrotnie rozjechałbym rowerzystę przed świtem. Udało się dwa razy. A co będzie za trzecim razem?
Kogo to interesuje?
Na razie statystyki są ok. Jak będzie pierwsza ofiara śmiertelna, wtedy się zacznie…
Ale czy ktoś będzie odpowiedzialny poniesie konsekwencje?
