https://start.me/p/p622go/2026 .여기여 링크모음 주소모음 .사이트모음

Na Ukrainie rozejm – zawieszenie broni; walki jednak trwają.

Jak pisałem wiele razy – żadne „dogadywania się” nie dadzą rady w wyciszeniu konfliktu zbrojnego na Ukrainie. Jak nie jedni to drudzy będą prowokować w zależności od sytuacji lepszej lub gorszej dla walczących stron. Ofiarami cały czas padają osoby cywilne, które nie chcą wojny. Nikt nie rozmawia o wprowadzeniu wojsk rozjemczych to jest takich, których podstawowym zadaniem byłoby rozdzielenie stron, nie branie udziału w konflikcie po jakiejkolwiek ze stron. Ukraina jest za słaba i zbyt zdemoralizowana, aby dała sobie radę z tym stanem. Można spodziewać się jedynie skrajnych zachowań i wybuchów nienawiści podyktowanych stosowaną do tej pory przemocą – zaznaczam (za Amnesty International) – po obu stronach.
Niestety, tak naprawdę nikomu nie jest na rękę stan pokoju. Lepiej Czytaj dalej Na Ukrainie rozejm – zawieszenie broni; walki jednak trwają.

Poznań się powiększy? Znikną Komorniki, Luboń i Suchy Las?

Pomysł na zmniejszenie horrendalnego zadłużenia miasta- wchłonąć okoliczne gminy, które radzą sobie zdecydowanie lepiej niż miasto moloch – źle do tej pory zarządzane przez ekipę byłego prezydenta Grobelnego. Nie bójmy się tego słowa. Zarząd komisaryczny jest o włos. I zawdzięczamy to tylko i wyłącznie trwającemu od lat na stanowisku byłemu prezydentowi.
Ile potrzeba było aby w końcu się ludzie obudzili? Rozkopanie Kaponiery i licznie utrudnienia komunikacyjne…
Tymczasem nowy prezydent nie wie zapewne jak wybrnąć z kłopotu i studni zadłużenia.
Skąd wziąć pieniądze?
Pomysł z wcieleniem gmin jest na pewno najprostszym wariantem. Jednak jak przekonać mieszkańców? To już nie będzie takie proste.
Pojawiły się nawet lekkie próby szantażu. Może nie dołożymy się do wiaduktu na ul. Grunwaldzkiej… – A może i do innych rozwiązań komunikacyjnych w rejonach pod-poznańskich gmin. Wg. wypowiedzi wójt gminy Suchy Las Grzegorza Wojtery – taki sposób dialogu nie wróży nic dobrego. Czytaj dalej Poznań się powiększy? Znikną Komorniki, Luboń i Suchy Las?

Mała przerwa od internetu. Da się zobić?

Czasami jest tak, że po prostu nie da się dłużej patrzeć w ekran. Czasami też po prostu nie chce się. Pragnienie realu jest silniejsze niż tkwienie w sieci. A czasami to po prostu zwykłe zmęczenie. Wiele osób być może nie potrafi przeżyć jednego dnia bez włączenia komputera. Nie chodzi o pracę, lecz o stan ducha, chęć i pragnienie bycia na jakimś z portali społecznościowych. Czy to uczucie samotności w życiu realnym? To już jest zagrożenie.
Moja mała przerwa była podyktowana chęcią bycia bardziej z rodziną, kilkoma obowiązkami i odpoczynkiem od stukania w klawiaturę. Nie oglądania ekranu laptopa -też.
Da się?
Pewnie. Trzeba tylko chcieć i być pewnym, że można i świat się nie zawali… Jak nie włączymy przycisku „Power” w naszym komputerze…

Moje dziecko – wielka sprawa. Przyszłość naszych dzieci.

Dla każdego prawdziwego rodzica jest to sprawa najważniejsza. Dziecko. Jego dobro i szczęście. Takim celem było zorganizowanie konferencji na ten temat „Moje dziecko- wielka sprawa”.
Chodzi nie tylko o zmiany jakie dokonują się w edukacji seksualnej, chodzi też o niezauważalne zmiany w mentalności, w rozpoznawaniu problemu przez dorosłych powodujące przesuwanie się granicy bezpieczeństwa z oku na rok, ku coraz większemu zagrożeniu naszych pociech…
Badania i wyniki wprost o tym mówią.
wyniki_dziecko
Powyższa fotografia pokazuje w czym problem. Warto przeanalizować dokładnie broszurę, która została wydana specjalnie w tym celu.
Na konferencji udało się zebrać około 1000 rodziców, którzy wcześniej mieli okazję obejrzeć w 120 poznańskich parafiach prezentację zachęcającą do analizy problemu edukacji seksualnej typu „B”.
Przedstawiono wiele przykładów zagrożeń. Najważniejszym jest jednak – obniżenie progu edukacji. Jeżeli już 4-5 letnim dzieciom w przedszkolach będzie tłumaczyło się seksualność – odzierało je z marzeń, z tajemniczości tej sfery – upowszechniało techniki przyjemnościowe – zamiast zostawić w tym wieku tą sferę w spokoju (poza ostrzeganiem przed wykorzystaniem- akcja „zły dotyk”), to powoduje się upowszechnienie w świadomości tych dzieci pewnych zachowań, pewnych reakcji – i całkiem możliwym jest rozmycie zagrożeń przed którymi ostrzega akcja „Zły Dotyk”.
Nasze dziecko może być bezpośrednio zagrożone wykorzystaniem seksualnym.

Dlatego akcję należy kontynuować. Już wkrótce powinny pojawić się relacje z konferencji na platformach wideo dostępnych w sieci. Linki do tych materiałów pojawia się na moim blogu.
Postaram się je maksymalnie upowszechnić, aby wyczulić rodziców na zagrożenia z tym problemem związane.
Dostępność do nagości w mediach czy samej pornografii jest zdecydowanie zbyt duża obecnie. Powinniśmy zabezpieczać nasze dzieci przed wpływem takich treści.

Piotr Szelągowski

materialy_dziecko

Próba zneutralizowania Kukiza jako kandydata? Sony Music Polska – zrywa kontrakt.

Ciekawe tylko na czyją prośbę, życzenie?
Oficjalnie niby chodzi o coś zupełnie innego. Ponoć polityk nie może śpiewać bo to przynosi klapę. A aktorem być może? Był taki aktor – który został prezydentem. I świetnie mu to poszło.

„…to będzie klapa finansowa (…) bo muzyka nie może być wykonywana przez polityka…”. – Tak odpowiedział przedstawiciel firmy Sony Music Polska.
Gratuluję. Więcej nie wezmę żadnego z Waszych produktów do ręki!
Proponuję rozhulać tego typu akcję w internecie.
CO do decyzji głosowania na Pawła, krzepnie ona coraz mocniej zewsząd go atakują, a więc coś jest na rzeczy.
Powodzenia, Pawle. Walczymy dalej.

Cały materiał: Paweł Kukiz – chcą mnie wykończyć

Ekonomiczne aspekty wzbudzania agresji między narodami…Ukraina.

Na moim blogu prywatnym napisałem krótki materiał do dyskusji: Pucz kijowski cel: osłabienie Rosji. Michael Hudson mówi..
Oto mały wyjątek z materiału:
Wojna ukraińska i próby izolowania Rosji przez odcinanie jej kanałów dystrybucji paliw są słabymi strategiami na globalnej szachownicy. Pucz Kijowski zaprojektowany przez USA ma za zadanie spowodować zmniejszenie wymiany handlowej między UE i Rosją.

Wojna trwa. Wielcy tego świata patrzą i liczą ewentualne przychody – inni straty. Generalnie jednak „dzięki” wywołaniu konfliktu następuje ożywienie gospodarcze. Na które USA długo czekały. Kogo interesują tysiące ofiar…
Każdego dnia w wyniku działań wojennych giną ludzie, każdego dnia zwiększa się grupa zantagonizowanych, nienawidzących wroga – siepaczy swoich bliskich – osób, które nie mają nic do stracenia. I które nie złożą łatwo broni – właśnie z tego powodu. Powoli powoli jednak nabiera to prędkości. Gdzie się zatrzyma?

Gdzie miejsce na wzajemne zrozumienie, akceptację, litość?
Podkreślam, mój stosunek do Ukraińców jest jeden: Ukrainiec jest moim bratem. . Wyjątkiem od tej reguły są oczywiście wszyscy nienawidzący Polski i Polaków, także nacjonaliści i neo-banderowcy.
Wiele z tego co piszę tutaj podzielają moi przyjaciele czy znajomi z Ukrainy. Piszą mi, czy też mówią w rozmowach telefonicznych: „…Dziękuję Tobie, że mówisz o naszej niedoli, dziękuję że piszesz o nas. O tym, co się z nami dzieje. Chociaż tyle…
W miarę możliwości będę pomagał – tym których jestem pewien – uciekać stamtąd – z piekła wojny. I będę walczył z kłamstwem. Także z anty-humanitarnymi poglądami, reprezentowanymi przez niektórych z moich dyskutantów, pragnących zgładzić np. wszystkich Rosjan, wymordować – bo to Rosja. Winna.
Stosujących zwykłą odpowiedzialność zbiorową – niczym wobec tego nie różniących się od tych, których krytykują – a nawet gorszych – ponieważ powielają ich zbrodnię.
Niczym nie różnią się od katów nazistowskich Niemców zbrodniarzy z okresu II W.S., od nacjonalistycznych zbrodniarzy z pod znaku OUN-UPA, od komunistycznych, sowieckich katów w łagrach. Postawili tym samym znak równości pomiędzy sobą a nimi.

Media wypaczają obraz, są jednostronne, nie ukazują niczego we właściwej proporcji.
W takiej sytuacji należy zdać się na etykę i miłość do drugiego człowieka. Najlepiej tą z Krzyża Chrystusa.
Jednak niewielu z nas potrafi sięgnąć do głębi pokładów miłości. Woli zdecydowanie częściej sięgać do pokładów nienawiści.
TO zasmuca i przeraża…
A także źle wróży nam ludziom na przyszłość. Jeżeli wygrywa tylko nienawiść do drugiego człowieka.
Opanujmy się…
Znajdźmy drogę miłości. Drogę zrozumienia. Kierujmy się rozumem i rozsądkiem. Oddzielajmy zło od dobra.
Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.
Jesteśmy ludźmi.
Patrzmy na innych jak na ludzi. Nawet na tych, którzy są zbrodniarzami. Po to UE walczyła o zniesienie kary śmierci?
Umiemy zrozumieć szacunek do ludzkiego życia?
Potrafimy rozróżnić winnych od niewinnych?
Czy dzieci zbrodniarzy odpowiadają za czyny rodziców?
Jeżeli słyszę o chęci stosowania odpowiedzialności zbiorowej – jestem naprawdę przerażony.
Jak można chcieć śmierci niewinnych?

Piotr Szelągowski

Pomnik Wdzięczności – czy zostanie odbudowany?

Dziwi mnie wielce próba wstrzymania odbudowania tego wotum wdzięczności Powstańców Wielkopolskich. Blokowania jak tylko się da. Z jednej strony epatowania rocznicami, artykuły w gazetach na całe wydanie bez mała, podnoszenie kwestii obchodów rocznicowych – z drugiej niechęć i torpedowanie odbudowy przecież – zniszczonego przez Niemców pomnika który był dla nich zadrą w oku, pomnika Wdzięczności tych co walczyli z zaborcą niemieckim – samych Powstańców.
TO jak to jest – szanujemy ich wolę czy też nie?

Drugi aspekt czysto że tak powiem ekonomiczno-turystyczny.
Jest pomnik Chrystusa niedaleko nas – w Świebodzinie. Nie raz rozmawiając z przedstawicielami władz miasta, czy to publicznie czy też prywatnie przy okazji spotkań kresowych na których meldują się w większym lub mniejszym składzie ZAWSZE (pomarzyć w Poznaniu) nigdy nie usłyszałem słowa niezadowolenia.
Wręcz odwrotnie – samo zadowolenie. Dla miasta to potężna kopalnia pieniędzy zostawiana przez turystów przybywających z całej Europy.

Pomnik wdzięczności na pewno byłby podobną atrakcją turystyczną i miejscem licznych odwiedzin mieszkańców Wielkopolski oddających cześć bohaterskim powstańcom.
Podejrzewam że przy umiejętnej reklamie byłoby to miejsce do którego przyjeżdżałoby wielu rodaków z kraju i zagranicy.
A wiec jak to jest tak sobie w kolano strzelać Panie Prezydencie?
Proszę się wykazać, tym bardziej że podczas wyborów szczególnie Pana kandydaturę wspierałem, a więc czuję, że co nieco mogą po-wymagać…
Piotr Szelągowski

chrystus
(wizerunek pomnika Chrystusa Króla w Świebodzinie)

Odważne słowa polskiego pianisty Krystiana Zimermana.

To oczywiście wydarzenie z przeszłości. Jednak jak by to było gdyby więcej osób z tak zwanej „elity” mogło poszczycić się takim zachowaniem.

Przypomnę co powiedział do publiczności zgromadzonej w USA: „Get your hands off my country”… Ręce precz od mojego kraju.

Może właśnie tak trzeba… by nas bardziej szanowano na arenie międzynarodowej? I niekoniecznie ma to dotyczyć Czytaj dalej Odważne słowa polskiego pianisty Krystiana Zimermana.

Czy Ukraina ma szansę zostać Ukrainą bez Bandery?

TO pytanie, które powinno spędzać sen z powiek nie tylko Polaków. Bandera jest symbolem zła, kolaboracji i najgorszego nacjonalizmu – stworzonego przez Dmytro Doncowa a realizowanego przez OUN-UPA pod dowództwem Bandery.
Nie łudźmy się; to że teraz mówi się o wykorzystywaniu jego wizerunku z uwagi na walkę z Sowietami nie zmienia rzeczywistości – jego band mordowały niewinnych cywilów – różnych narodowości. Najwięcej zginęło Polaków. Zaraz za nimi byli Ukraińcy.
Przeszłość przedwojenna Bandery mówi sama za siebie: Terroryzm przedwojenny w Polsce OUN

Czy Ukraina jest w stanie wyrzec się pamięci o zbrodniarzu?
Warunkiem współpracy jakiegokolwiek państwa na świecie z Ukrainą powinno być właśnie takie postanowienie.
TO co obecnie dzieje się w tym temacie jest wielkim kuriozum.
Albo jesteśmy cywilizacją pokoju piętnującą wszelkie przejawy dyskryminacji innych grup etnicznych, innych narodów, działania ludobójcze, postawy zmierzające w kierunku eksterminacji jednostek, grup czy narodów – albo żyjemy w obłudzie.

Sam fakt rozwijania się kultu nacjonalistycznego na Ukrainie jest zagrożeniem dla światowego pokoju. Właśnie poprzez nienawiść do Rosji i Rosjan trwa tam wojna podsycana umiejętnie przez nacjonalistów.
Ludzie szaleją.
Danina krwi powiększa przepaść.

My zamiast mówić o jakiejkolwiek pomocy powinniśmy wykorzystać sytuację i dyktować Ukrainie warunki współpracy – teraz kiedy możemy to zrobić. Zburzenie pomników i kultu zbrodniarzy z OUN-UPA powinno być warunkiem nadrzędnym.
Pamiętajmy: nie jesteśmy związani z tym państwem żadnym sojuszem. Trwa embargo na nasze mięso.
Trwa kult wrogi naszemu narodowi.
Mimo wszystko nie wolno obwiniać narodu ukraińskiego za to. To nie zwykli ludzie są winni. TO ci, którzy rządzą.
Tylko w ten sposób są w stanie motywować ochotnicze bojówki do walki – podżegając kultem zła.
Teraz już coraz mniej to potrzebne – danina krwi zaczyna wystarczać do wzbudzenia nienawiści. Jednak musi ów kult trwać w zanadrzu. Jakby co. Na przyszłość.

Nienawiść jest najefektywniejsza, nienawiść się przenosi. Też i na obywateli RP.
Stosuje się materię czerwoną – działa tak samo jak płachta na byka. Wstyd powiedzieć, ale tym bykiem czasami są całkiem mądrzy ludzie.
Oto pełen nienawiści fragment komentarza jednego z nich:
„Po prostu rosyjskie ch…e tzw „separatyści” powinni zostać wyłapani i wystrzelani do nogi.
Oficerów można powiesić albo np. wbić na pale.
I będzie spokój.
[…]
Potem powinien być dla wszystkich mieszkanców „wschodu” egzamin z ukraińskiego i deportacja wszystkich, którzy egzamin obleją. Rosja kraj wielki – przygarnie swoich.”

Pomijając ten wielki ładunek nienawiści należy zadać pytanie: – do kogo skierowany?
Jak chce ów dyskutant rozróżnić kto „separatysta” (zielony ludzik), a kto jest po prostu zwykłym zrozpaczonym stratą bliskich mieszkańcem Donbasu który chwycił za broń, aby się zemścić na oprawcach swojej rodziny…?

Zbrodnie na cywilach popełniają obie strony co potwierdza organizacja Amnesty International
Nie raz pisałem na tej stronie o etycznej i moralnej stronie konfliktu. Wystarczy wczuć się w rolę tych ludzi ukrywających się po piwnicach. Łatwo pisać o śmierci „separatystów”. Dla tego pełnego nienawiści człowieka – wg. tego co pisze poniżej to wszyscy ci którzy mówią po rosyjsku.
Czym on różni się od banderowskiego widzenia świata? Tego co spowodowało Ludobójstwo na Wołyniu i na Małopolsce Wschodniej?
O takim widzeniu świata mówił mi znajomy Ukrainiec, kiedy to z dnia na dzień jego szef pochodzący ze Lwowa i sprzątaczka zapałali nienawiścią do wszystkich co ze wschodu. WSZYSTKICH. Kobiet i dzieci też.
Wykluczam taka wizję świata. Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, prowadzenie tzw. „wojny sprawiedliwej” (jaka wojna może być sprawiedliwą? Taka, gdzie giną kobiety i dzieci?) – która umożliwia eksterminację dowolnych grup etnicznych w imię walki o „sprawiedliwość” – niczym nie różni się od tego co Europa doświadczyła podczas rządów III Rzeszy.
Tym chciałbym się różnić od tamtych czasów.

Kiedy zostaną zburzone pomniki Bandery i jego popleczników, kiedy powie się całą prawdę o ich zbrodniach, wtedy sam osobiście pojadę pomagać Ukraińcom w walce z Sowietami – nie z bronią w ręku – ale na pewno znajdzie się wiele innych sposobów. Bowiem zagrożeniem są wszelkie przejawy totalitaryzmów i nacjonalizmów.
Z Sowietami mamy doświadczenie złe. I należy przeciwdziałać. Jednak bądźmy sprawiedliwi. Nie można iść walczyć przeciw nim pod flagami, które wcześniej powiewały w dywizji SS Galizien.
To byłoby coś więcej niż tylko obłuda. To byłoby zaprzeczenie pamięci ofiar i wyrzeczenie się moralności, takiej zwykłej ludzkiej. To byłaby również i zdrada.
Ja jak i wiele innych osób czekamy na ten gest, tą zmianę. Zniszczenie śladów zbrodniarzy, którzy zakorzeniają się w umysłach zwykłych prostych Ukraińców jako bohaterowie. Teraz ponieważ walczyli z Sowietami.
Kto jednak zaręczy, że za pięć lat nie wróci na tapetę temat walki z polskimi „Panami”?

Powtarzam raz jeszcze jasno i dobitnie: to powinien być warunek sine qua non do wspólnych działań przeciw sowieckiej agresji. Zresztą warunek ten wytrąciłby broń z ręki samych agresorów.
Niestety, nienawiść jest tak bardzo ślepa, tak wroga ludziom, co osobiście przeraża mnie. Ludzie, którzy mogliby być elitą piszą to co piszą. W imię nienawiści pragną walczyć nawet z dziećmi.
TO jest straszne i jakże dobitnie odsłaniające naturę zła. Ludzi owładniętych Złem.
Tak jak w „Doktorze Żywago”, kiedy to Strelnikow realizował jak myślał cel chroniący jego ukochaną, a tak naprawdę mordował, palił i gwałcił, jak zwykły bandyta. Kiedy to zrozumiał strzelił sobie w łeb.

Na zakończenie cytat: „…Ukraińcy nie używaliby bomb kasetowych, gdyby mogli zabijać ludność rosyjską w inny sposób…” wg. B. Jeznacha z neon24 tak mówi Amerykański senator John McCain.
Jeżeli to prawda (nie mam linka z tą wypowiedzią senatora) – to jest to skandal na skalę międzynarodową.
Takiemu właśnie myśleniu przeciwstawiam się z całą stanowczością.
W imię miłości Bliźniego.
Piotr Szelągowski
Cytat: neon24

O co ci ludzie walczą? O śmierć całego narodu?