Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

te rodziny wnosiły europejską kulturę na wschodnich terenach RP

O Dzieduszyckich można mówić godzinami –prof. Kazimierz Karolczak, Rektor Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie rozpoczął referat o stratach rodziny w okresie II wojny światowej na konferencji „Zagłada ziemian 1939-1945”. Zaliczamy ich do znaczących polskich rodzin historycznych o udokumentowanej przeszłości sięgającej początków XV wieku. Po rozbiorach większość Dzieduszyckich stała się poddanymi Habsburgów, w chwili wybuchu II wojny ziemia uprawna i lasy ordynacji zostały zagarnięte przez bolszewików. Jedynie siedziba ordynata w Zarzeczu pozostała po stronie polskiej i chwalebnie zapisała się w okresie okupacji.
Czytaj dalej te rodziny wnosiły europejską kulturę na wschodnich terenach RP

strzelanie brylantami

Skoro mowa o tworzeniu mitów, warto poświęcić parą słów socjologicznej niezwykłości Legionów Piłsudskiego, która tę mitotwórczą pracę umożliwiła. Styl i poziom życia narzucali tu nie wojskowi lecz studenci, artyści i młodzi naukowcy, zresztą – jak to ujął Wieniawa – nawet zapapuziali profesorowie stawali się tu studentami, odrastały im włosy itd. Przyczynek do społecznej charakterystyki Legionów daje zestawienie z 17 lutego 1917 t., które wylicza, że na 1215 oficerów było min.:
3 profesorów i 9 asystentów Uniwersytetu;
100 nauczycieli (to tym 40 gimnazjalnych i 4 nauczycieli muzyki);
106 inżynierów i architektów;
26 urzędników państwowych i 76 urzędników prywatnych;
59 lekarzy, 9 weterynarzy i 4 dentystów;
27 artystów malarzy, rzeźbiarzy i muzyków;
7 doktorów praw, 12 adwokatów i 10 kandydatów adwokackich;
11 literatów;
10 dziennikarzy.
Czytaj dalej strzelanie brylantami

historyk się dzisiaj dziwi, że z tego mogło powstać państwo

Profesor Andrzej Nowak w październiku 2017 roku rozpoczyna wykład z cyklu „Węzły polskiej pamięci” p.t. „Jak bronić niepodległości (1918-1921))” od przypomnienia, iż za rok Polska obchodzić będzie 100-lecie Odzyskania Niepodległości oraz od zwrócenia uwagi, jak ważne jest uświadomienie sobie i dzisiaj, na początku XXI wieku, prawd, które dotyczyły Polski sprzed 100 lat i dotyczą jej teraz. Czytaj dalej historyk się dzisiaj dziwi, że z tego mogło powstać państwo

Złoczowskie Orlęta…

Mit Orląt Lwowskich – młodocianych żołnierzy: gimnazjalistów i studentów, którzy obronili Lwów przed inwazją Ukraińców w listopadzie 1918 roku – jest obecny w pamięci narodowej już od prawie stu lat. Mają na Cmentarzu Łyczakowskim swoje mauzoleum? Podobne mauzoleum, wybudowane w 1921 roku, znajduje się w oddalonym o 60 kilometrów od Lwowa Złoczowie. Spoczywają tam Złoczowskie Orlęta. Wiedza o ich męczeńskiej śmierci jest jednak znikoma. pisze prof.
Stanisław Sławomir Nicieja w X tomie Kresowej Atlantydy
. Czytaj dalej Złoczowskie Orlęta…

Wychowanie w chlubnej tradycji własnego narodu

Pierwszym i najwalniejszym obowiązkiem narodu – żyć pragnącego – czcić bohaterów swoich. Obowiązek to kardynalny: od spełnienia jego zależy przyszłość narodu. Pokolenia bowiem, wychowane w chlubnej tradycji własnego narodu zdolne są zrozumieć i pojąć szczytną jego przeszłość, mogą wyłowić z niej cele, ideały i drogi do ich spełnienia, przejąć się dziejową rolą, napełnić się godną pochwały dumą narodową, dążyć do prześcignięcia przodków w ofiarnej służbie dla Ojczyzny. Odkrywać i potomności przekazywać czyny bohaterów naszych rzeczą historji i historyków, pamiętnikarzy i tych wszystkich, którzy na własne oczy czyny ich oglądali.
Słowa wstępu Czesława Mączyńskiego do wydanej w 1926 roku nakładem Drukarni Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich we Lwowie pracy zbiorowej ?W obronie Lwowa i kresów wschodnich?, przekazującej pamięci potomnych nazwiska i Czytaj dalej Wychowanie w chlubnej tradycji własnego narodu

umierali nie tylko sobie

List z Kowla do Starobielska z listopada 1939 roku: ?Kochany Tatusiu, cieszę się bardzo, że mogłem w swoje imieniny do Ciebie Tatusiu napisać. Jestem zdrów. Czekam na Ciebie Tatusiu z upragnieniem. Jesteśmy z mamusią w domu. Jest nam dobrze tylko brak nam jest Ciebie, Tatusiu?.
Jeden z kilku listów czytanych podczas uroczystego otwarcie wystawy ?umierali nie tylko sobie…? w Pałacu na Wyspie (Muzeum Łazienki Królewskie). 5 marca 1940 roku to dzień, w którym został przypieczętowany los polskich jeńców wojennych osadzonych po 17 września 1939 roku w sowieckich obozach więziennych. Czytaj dalej umierali nie tylko sobie

Nocą ciało na Służew skrycie wywieziono I wrzucono do dołu, z wapnem niegaszonym

?5 Wileńska Brygada AK walczyła początkowo na Kresach, wówczas to był środek Polski – dr Jędrzej Lipski rozpoczyna debatę podczas promocji książki dr Tomasza Łabuszewskiego ?5 Wileńska Brygada AK na Pomorzu Warmii i Mazurach 1945-1947?.
Była to niezwykle duża siła jeśli chodzi o konspirację akowską. To właśnie na terenach wschodnich II RP, stosunek oddziałów partyzanckich do całości sił konspiracyjnych był zdecydowanie wyższy, niż na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Ta specyfika w zasadniczym stopniu wynikająca z presji okupantów, obecności czerwonej partyzantki, obecności rożnej maści kolaborantów, czy to litewskich, czy białoruskich, czy nacjonalistów ukraińskich powodowała, że dowództwo kresowych, konspiracyjnych struktur akowskich zmuszone były wcześniej do tworzenia oddziałów partyzanckich , których podstawowym zadaniem była ochrona ludności przed represjami ze strony tych wszystkich wrogów. Czytaj dalej Nocą ciało na Służew skrycie wywieziono I wrzucono do dołu, z wapnem niegaszonym

Przeklęty, kto w te różnoplemienne ziemie niesie zarzewie walki i nienawiści

Z opowieści babki wiem, iż dziadek miał przykurcz palców jednej dłoni. Była to pamiątka z Krakowskiego Przedmieścia. Podczas demonstracji przeciw postanowieniom Traktatu Brzeskiego został cięty szablą przez jednego z niemieckich policjantów rozpędzających tłum. 14 lutego 1918 roku, 5 dni po podpisaniu Traktatu Brzeskiego doszło do manifestacji na ulicach Warszawy. Niemieccy ułani rozbijali pochód a pod kościołem Wizytek ustawiono karabin maszynowy dla ?ostudzenia? warszawiaków. Na ulicach wybijano szyby w niemieckich instytucjach, nie wyjechały tramwaje, tramwajarze popsuli urządzenia elektrowni w zajezdni na Wolskiej, odwołano wszelkie przedstawienia teatralne, pokazy kinowe, bale karnawałowe. Na witrynach sklepowych wywieszono mapy prezentujące ustalenia Traktatu Brzeskiego. Czytaj dalej Przeklęty, kto w te różnoplemienne ziemie niesie zarzewie walki i nienawiści

Trzeba pamiętać i dzięki temu budować przyszłość dla naszych dzieci

W Przeglądzie Tygodnia Stanisław Janecki zwrócił uwagę, że Polska nie jest pępkiem świata ale może być wykorzystana do realizacji interesów innych państw. A dr Ewa Kurek zaleca, by w wypowiedziach o stosunkach polsko- izraelskich posługiwać się opiniami Żydów.
Wielka Hucpa.
O pozorowaniu antysemityzmu i fałszowaniu historii – Norman G. Finkelstein:

Kiedy ktoś obarcza Żydów odpowiedzialnością za politykę izraelską, łatwo (i wygodnie) jest postponować to jako antysemityzm. Równie łatwo (i wygodniej) jest klasyfikować jako antysemityzm wypowiedzi o żydowskiej władzy. Żydzi zaliczają się obecnie do najbogatszej grupy etnicznej w Stanach Zjednoczonych, zaś wraz z władzą ekonomiczną zyskali też znaczącą władzę polityczną. Ich przywódcy wykorzystują tę władzę, często w dość obcesowy sposób, by wpływać na politykę USA względem Izraela. Przywódcy ci dyskontują tę władzę także w innych dziedzinach. Czytaj dalej Trzeba pamiętać i dzięki temu budować przyszłość dla naszych dzieci

Nie musimy nic mówić, wystarczy głos zamordowanych

Wynieśliśmy ze szkoły właściwą wiedzę o tym, że byliśmy ofiarami 2-ch totalitaryzmów, niemieckiego i sowieckiego, że były niemieckie obozy koncentracyjne, niemieckie obozy śmierci.
Nikomu nie przyszło do głowy, że ta prowadzona od 30 lat pedagogika wstydu doprowadziła do tego, że również my sami sprzyjaliśmy fałszywej edukacji – wypowiedź wojewody lubelskiego w programie „Polski punkt widzenia”. Naszą fałszywą narracją i zaniedbaniami, chociażby w nazwach muzeów, edukowaliśmy obcokrajowców, którzy odwiedzali nasz kraj tysiącami. I mamy efekt w postaci oskarżeń o to, że jako polski naród odpowiedzialni jesteśmy za holocaust.
Ta niewiedza spowodowała, że w polskich, oficjalnych nazwach muzeów, utrzymywanych za nasze pieniądze, ale pokazujących niemieckie zbrodnie na narodzie żydowskim, polskim, ormiańskim, romskim i wielu innych, nie mamy nic niemieckiego, nic wskazującego na Niemców jako konstruktorów na skalę przemysłową, niemieckich obozów śmierci. Czytaj dalej Nie musimy nic mówić, wystarczy głos zamordowanych