Кракен ссылка кракен ссылка Кракен онион кракен онион

Piątkowa wyprawa na termy w Poznaniu – fiasko.

W piątek rodzinnie wybrałem się na termy. Jechaliśmy na tak zwane „happy hour”. Chodzi o to, że za trzy godziny pobytu w określonym czasie wykupione, płacimy 25 zł. TO dobra zniżka, często z niej korzystam. Cóż się okazało:
„W DNIACH 26.12.2014 ? 06.01.2015 OBOWIĄZUJE CENNIK ŚWIĄTECZNY.”
Cennik świąteczny polega na braku tej zniżki w tym terminie (9-12 godzina happy hour obowiązuje podczas tygodnia pracy), a cenach jak podczas soboty, niedzieli.
Zgadnijcie, czy było wiele osób?
Oczywiście, zrezygnowaliśmy.
Dużym błędem zarządzających było zlikwidowanie tej zniżki w tym okresie. Wiadomo, że jeżeli ktoś jedzie z myślą wykorzystania tej wersji wejścia, to z uwagi na jej zniżkowy charakter, a nie czas świąteczny.
TO jest priorytet.
I tak się stało w naszym przypadku.
Pojechaliśmy do Suchego Lasu. Tam okazało się, że cena za godzinę jest jak w dzień powszedni tj. 12.50 bilet normalny.
Było sporo chętnych, nie tak jak na termach – pustki.
Wychodzi na to, że chytry dwa razy traci…

Pod Urzędem miasta w Poznaniu. „Naciągacze”.

Czasami widać dziwne „osobniki” ludzkie, które to osobniki kręcąc się po placu, od czasu do czasu podchodzą do parkujących kierowców. Do mnie jakoś nigdy nie podeszły owe „osobniki”. Dziś jednak poznałem relację kolegi, którego żona miała spotkanie z jednym z nich.
W efekcie otrzymała mandat-opłatę za brak opłaconej strefy.
Okazało się, że po zaparkowaniu podszedł do niej mężczyzna (osobnik) usłużnie informując że parkomat nie działa, ale on oczywiście popilnuje samochodu i jak pani mu da 10 zł to wręczy przechodzącemu i kontrolującemu opłaty strefy pracownikowi.
Resztę łatwo przewidzieć.
Oczywiście nie wręczył i zapewne udał się spokojnie na piwo, zafundowane przez łatwowierną Poznaniankę.

Oczywiście służby miejskie, policja, straż miejska i wszelcy inni „szeryfowie” – są bezradni. Niska szkodliwość społeczna czynu – jeżeli w ogóle uda się doprowadzić do zatrzymania „osobnika” na gorącym uczynku. Prewencyjnie policja może tylko legitymować…

Jedynym rozwiązaniem jest ustanowienie parkingu zamkniętego dla petentów UM, z barierką i czytnikiem kart parkomatowych, – najlepiej darmowego dla mieszkańców, którzy przybyli załatwić jakąś sprawę w urzędzie.
Takie rozwiązanie ukróciłoby podejrzane praktyki naciągaczy.

Piotr Szelągowski

Protest przeciw niewłaściwie zorganizowanym wyborom samorządowym.

Z maila:
W Poznaniu w piątek 28-go listopada odbędzie się manifestacja przeciw fałszerstwom wyborczym do władz samorządowych. Rozpoczęcie manifestacji na Placu Wolności (od strony fontanny) o godz. 19.00 skąd przejdzie marsz pod Urząd Wojewódzki, gdzie około 19.30 rozpocznie się główna część manifestacji. Na manifestację zapraszają środowiska prawicowe.
Zbiórka na Placu Wolności od godz 18.30.

W imieniu organizatorów
Bogdan Freytag
przewodniczący Poznańskiego Związku Patriotycznego – Wierni Polsce

Dostałem też informację, że będą: Koliber, Kibice Lecha, ONR, Poznaniacy – uważam, że powinni też pojawić się przedstawiciela lewicy. To jest wartość ponad podziałami. Wszyscy tutaj żyjemy wszyscy jesteśmy Polakami, wszystkim nam bliska jest ta ziemia, ponieważ tutaj żyli nasi rodzice, dzięki którym jesteśmy na świecie. Dbałość o nią to nasza wspólna sprawa. A poglądy polityczne to rzecz drugorzędna.

Piotr Szelągowski

ps
Wiadomo, że ustawa nie pozwala na powtórzenie wyborów, jednak protest obywatelski stawia władze w trudnym położeniu – pokazuje, że rządzą nieumiejętnie, niewłaściwie – ponoszą odpowiedzialność za cały ten bałagan.

Nowe wybory? A jak – ale za rok. I w JOW na KAŻDYM szczeblu.

Mój pomysł jest bardzo prosty, aby się nie rozpisywać: powtórzenie wyborów za rok razem z parlamentarnymi i prezydenckimi. Koszt niższy. I mała modyfikacja: zmiana ordynacji wyborczej, aby już nie było systemu krzywdzącego zwykłych, prostych działaczy. Jednomandatowe wszędzie. Koniec z chorą ordynacją wyborczą, gdzie trzeba reklamować daną partię. Reklamujemy tylko sami siebie i swoje osiągnięcia, działania. Nic więcej. I nie słyszymy potem, że ta czy inna partia wygrała wybory naszymi rękami. I dokonała takich czy innych manipulacji na listach. Aby przeforsować swoich kandydatów, a reszta figurantów listowych, lub zapychaczy miejsc jest tylko po to aby „pociągnąć”. Czytaj dalej Nowe wybory? A jak – ale za rok. I w JOW na KAŻDYM szczeblu.

Dlaczego „nie” dla Grobelnego – obecnie „panującego” prezydenta miasta w Poznaniu.

A chociażby i dlatego, że to „panowanie” trwa za długo… takich głosów wbrew pozorom jest bardzo dużo. Przejdźmy jednak do meritum. Jakie zarzuty:

„Nie” dla obecnego prezydenta miasta R. Grobelnego. Pytacie za co? Ano proszę: Czytaj dalej Dlaczego „nie” dla Grobelnego – obecnie „panującego” prezydenta miasta w Poznaniu.

Garść przemyśleń i spostrzeżeń na temat kampanii – minionej…

Słyszę, że ponoć SLD i PiS chce unieważnić wybory i powtórzyć. Głosy nieważne w przewadze – to powód. Kolega startujący z bramy mojej (z tej samej listy – takie małe kuriozum) mówi o 1600 głosów nieważnych w naszym okręgu. Inny kolega dzwoni do mnie i mówi, że głosował na mnie – a jakże, ale przy okazji na sąsiada i kolegę do rady miasta…, a niegłupi jest firmę ma… Z kolei inny kolega startujący z powiatu mówi o liście do sejmiku bez okładki i oddawaniu głosu na listę nr 1 jako całość…
Polska rzeczywistość?
Zdarzyło się mi też podczas kampanii rozmawiać z wyborcami, którzy myśleli że to wybory do rad osiedla… Jeden z nich stwierdził nawet, że to szybko jak na kadencyjność mijającą na wiosnę. I coś wspomniał że spotkał się już z prowadzeniem kampanii do rad.
Do tego te problemy z programem komputerowym zliczającym głosy…

O co tu chodzi?

Czyżby tylko o to że to po prostu … Polska?
Bez Przesady?
Czy z Przesadą?

Nowa rada Poznania.

Już wiadomo, że PO utrzymało pozycje, PiS wzmocniło a Grobelny stracił. Dla dobra miasta uważam, że należy podjąć pełną współpracę w ramach dwóch największych zwycięskich klubów. Klub PO nie powinien stać się zapleczem dla pomysłów obecnego (jeszcze) prezydenta miasta. Rządzenie – zarządzanie miastem powinno być apolityczne.
Czytaj dalej Nowa rada Poznania.

Z rozmów przed wyborczych o problemach mieszkańców – i ich widzeniu problemów miasta Poznania.

Ostatni wpis z mojej podstrony blogu szelagowski.com.pl:

5 listopada
Wczoraj w moje urodziny ? odbyłem wiele ciekawych rozmów, oczywiście straż miejska ? jak zwykle?
Pani opowiada: podchodzę do strażników aby zgłosić brak koszy na śmieci przy pętli na Ogrodach, raz że dość dziwnie wyglądali (nieprofesjonalnie), i jakoś tak ?cherlawo?, dwa że nawet nie zdążyłam wiele powiedzieć poza ?przepraszam??, a oni odmachnęli się z obcesowym ?nie mamy czasu? się oddalili? Czytaj dalej Z rozmów przed wyborczych o problemach mieszkańców – i ich widzeniu problemów miasta Poznania.

Wiadukt na Junikowie jest konieczny – jednak obecna rada miasta nic nie robi w tym kierunku.

Często tamtędy jeżdżę – ponieważ wybieram ten skrót na Stęszew, a także do znajomych do Komornik.
Wczoraj była jednak tragedia. Trzy razy opuszczano i otwierano rogatki, w porze przedpołudniowej (10.40-10.55) przejazd nawet stosunkowo małej liczby samochodów był bardzo utrudniony…(tyle minut stałem w korku na paręnaście samochodów).

plewiska_przejazd

plewiska

Wybudowanie wiaduktu na Junikowie jest bezwzględnie konieczne – i tym (poza próbą zreformowania – lub CAŁKOWITEGO zlikwidowania straży miejskiej) zajmę się szczególnie, o ile uda się mi zostać radnym. A jeżeli nie to i tak będę o tym pisał próbując zmobilizować jak największą grupę mieszkańców.

Piotr Szelągowski

Straż Miejska może zniknąć – Poznań stanie się wolny…

Tak, jest możliwość zlikwidowania Straży Miejskiej. Służby (organizacji), która poza kontrolami radarowymi i zakładaniem blokad nie wykazuje się nadmierną publiczną działalnością. Coraz więcej osób w Poznaniu tak uważa. W zasadzie 100% tych z którymi rozmawiam na ten temat. Wczoraj podczas spotkania z jednym z kandydatów na prezydenta miasta, zadałem pytanie o Straż Miejską. Otrzymałem odpowiedź: likwidacja tej służby jest możliwa!
Strażnicy nie kontrolują osiedli, nie mają nocnych służb, nie pilnują porządku (karanie właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach np.), albo jeżeli w ogóle – to karanie tych niegroźnych właścicieli psów (z pudelkami, nie dobermanami).
Ostatnia „akcja” straży miejskiej, którą znam nie była szczególnie bohaterska, raczej na odwrót: Czytaj dalej Straż Miejska może zniknąć – Poznań stanie się wolny…