Jak umieć pomagać? Ukraińscy uchodźcy.

size=”4″>
Przyglądam się ewakuacji obywateli ukraińskich ze swojego kraju i jest mi bardzo smutno. W końcu to ich kraj. Co się dzieje, że go opuszczają?
Za chlebem, za spokojem. Jak móc im dopomóc? Dziś widziałem na ulicy Poznania autobus z Iwano-Frankowska. Zapewne przywozi Ukraińców do pracy do Polski.
Będąc u kolegi, który akurat miał włączone TV na TVP Poznań słyszę ze już w samej Wielkopolsce może być 100 tysięcy uciekinierów z Ukrainy.
W Poznaniu 30 tys.
Jak im pomóc?
Jak doprowadzić do tego żeby jakoś to zafunkcjonowało między naszymi narodami?
Żeby wszyscy zrozumieli, że zgoda buduje a niezgoda rujnuje?
I żeby móc podać dłoń drugiemu człowiekowi.
Najbardziej smutne są losy dzieci.
Tych, które i teraz giną gdzieś tam na Ukrainie po obu stronach.
Dlaczego świat nie chce tego przerwać?
Co jest powodem, co przyczyną?
Apel o dobre traktowanie uciekinierów jest jak najbardziej wartościowy – i trzeba budować właśnie taką wspólną wykładnię.
Podać rękę pamiętać o przeszłości – aby zbudować lepszą przyszłość dla naszych dzieci.
Jak to uczynić?
Jedynie na prawdzie.
Co złe odrzucić po obu stronach – mówić o tym co dobre.
Dać żyć.
Oby to mogło się udać, oby wspólna przyszłość mogła być tylko lepsza. Bez wrogości i wzajemnych wyrzutów.
Żal mi tych uciekających ludzi przed wojną i trudną sytuacją ekonomiczną.
Żal mi ich dzieci, które pewnie gdzieś tam czekają na swoich rodziców.
Każdy chce żyć – i cieszyć się życiem.
Dlaczego jest tak, że tak wiele spraw, złych rzeczy, złych myśli innych ludzi, w tym przeszkadza?
Czy można to zmienić?
Postarajmy się, aby te pytania nie zostały tylko retorycznymi.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.