Koleśniczenko o Ukrainie i jej problemach.

W wypowiedzi posła Partii Regionów dotyczącej stosunków z Unią a Ukrainą, a także obecnie podejmowanymi różnymi działaniami unijnymi, symptomatyczny jest dla mnie jeden fragment :

„…wszystkie problemy na Ukrainie, nie są organizowane lub inicjowane przez obecny rząd.Obecny rząd jest dzisiaj zakładnikiem tego kompleksu problemów, które nie zostały rozwiązane od 1995 roku….”

Dodałbym, postrzegając nasilenie się nacjonalizmów i innych problemów za rządów Juszczenki, że w latach po roku 2000, nastąpiło znaczne pogłębienie problemów. Szczególnie problemów zmierzających w prostej linii do skonfliktowania państw w regionie.

Juszczenko zdążył wprowadzić wielu swoich ludzi na kluczowe państwowe stanowiska, opanował też media, bardzo trudno cokolwiek zrobić, przeciwdziałać. Przebić się do świadomości. Żerowanie jedynie na prostej, brutalnej i prymitywnej nacjonalistycznej sile niewiele rozwiązuje. Ale buduje skuteczne bariery między społecznościami i narodami.
Wzmacnia czasowo też poczucie własnej „ważności” w narodzie, czy jednak w dalszej perspektywie jest w stanie rozwiązać jakiekolwiek problemy Ukrainy?

Rozmawiając podczas wizyt na Ukrainie z ludźmi tam żyjącymi, mając kontakt telefoniczny i mailowy, czy też spotykając się z przyjeżdżającymi tutaj Ukraińcami i docierającymi z Ukrainy Polakami zyskuję pewność, że Ukraina, jeżeli wybierze drogę nacjonalizmów będzie jedynie narzędziem przeciw Rosji, i jej wpływom.
Z kolei stanie przed wielkim problemem budowania wrogiego, czarnego PR (gloryfikacja sił OUN-UPA z minionej wojny) w stosunku do narodu, który jest jej najbardziej życzliwy; w stosunku do nas – Polaków.
W dalszej perspektywie niekoniecznie wyjdzie to na dobre i nam i im.
Świadomość tego powinna być poszerzana w naszych społecznościach na tyle, aby przeciwdziałać mechanizmom budującym wrogość między nami.

Zatajanie prawdy dotyczącej zbrodniczej działalności obecnie gloryfikowanych na Ukrainie dowódców UPA (tą gloryfikację nasilono za rządów Juszczenki jawnie wspierającego i budującego etos tej zbrodniczej organizacji), między innymi powoduje wzrastające antagonizmy między naszymi narodami.
Należy się zastanowić komu jest to na rękę.
Znajdujemy tutaj dwa bieguny: USA i Rosję.
USA; ponieważ chce wywierać i mieć wpływ na politykę w regionie, a Rosję; ponieważ nie chce z kolei tego wpływu stracić.
I my i Ukraina jesteśmy w tej rozgrywce zmarginalizowani.
Najsmutniejsze jest to, że w wyniku licznych, różnych działań, akcji i poczynań grup wpływów, wszystko na tyle się wymieszało, że niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktycznych przyczyn i powodów, celów i dążeń…

Destabilizacja, chaos w regionie, o dziwo, jest na rękę obu potęgom- ponieważ tak naprawdę powoduje stabilizację; nikt nie ma przewagi…
Absurd posiadający cechy realności.
Oczywiście, docelowo obie siły chciałby uzyskać przewagę. I taki jest ich cel działania.
Na obecną chwilę jednak nie widzę znaczących czynników, które mogłyby przeważać w jedną, bądź w drugą stronę.
Co nie znaczy, że zapewne i w tej chwili nie są budowane strategie umożliwiające osiągnięcie takiej przewagi…

Piotr Szelągowski

Pomocne linki: www.redtram.com

Vadym Kolesnichenko: The PACE?s Resolution on Ukraine is Balanced and Meets the European Aspirations of our Country

I znów o Timoszenko (miłośniczce nacjonalistów ukraińskich, razem z Juszczenką)

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli w temacie “Koleśniczenko o Ukrainie i jej problemach.”

  1. Amerykanom Ukraina – mówiąc trwialnie, młodzieżowo – „wisi i powiewa”, aby tylko nie wybuchła któraś z elektrowni nuklearnych, więc ten passus wywodu jest mocno ‚naciągany’.

    1. Amerykanom bardzo zależy na wpływie w każdym regionie świata na politykę. Tak więc nie jest to prawda…
      …cały czas trwa walka o wpływy w tamtym regionie. Przez lata w USA i Kanadzie wiele tysięcy Ukraińców przedtem działających w strukturach UPA i OUN zostało w ciągniętych do współpracy w CIA i innych wywiadowczych organizacjach cel: zwalczanie komunizmu – W USA nie oglądano się na to, kto jaką ma przeszłość… i to był ich duży błąd, ponieważ zatrudnili zbrodniarzy w większości, którzy chcieli uciec przed odpowiedzialnością. Na stronach dwu-miesiecznika historycznego „IOH” kilka razy był publikowane ciekawe artykuły okazujące tą współpracę państw bloku zachodniego z dawnymi banderowcami.
      Teraz są już w pewien sposób powiązani strukturalnie od lat z aparatem wywiadowczym USA, a w konsekwencji z władzą, to też wprowadzają swoją strategię i politykę. …

Możliwość komentowania jest wyłączona.