Największy „przyjaciel” śp. prezydenta Kaczyńskiego i co z tego wynika?

Miałem odłożony egzemplarz „Polityki” z 2010 roku gdzie w krótkim bilansie podsumowano kontakty Prezydenta Kaczyńskiego z „głowami” innych państw. Znamienne – najwięcej kontaktów i telefonicznych i bezpośrednich miał nasz prezydent ze skompromitowanym prezydentem Ukrainy. Skompromitowanym – gloryfikacją zbrodniczych band UPA, które wymordowały dziesiątki tysięcy Polaków, Ukraińców i wiele innych narodowości. Juszczenko na koniec swej kadencji wyniósł na ołtarze niejako dowódcę UPA Banderę, przed wojną skazanego w II RP na śmierć z powodu dowodzenia organizacją terrorystyczną OUN, która wsławiła się licznymi napadami rabunkowymi, morderstwami i zamachami. Na ten temat powstała obszerna monografia autorstwa dr Lucyny Kulińskiej.
Napisałem też krótkie wprowadzenie do tematyki dla osób nie mających bliższych wiadomości w tym temacie ( Terroryzm przedwojenny w Polsce OUN )
Wróćmy jednak do kontaktów prezydenckich. W „Polityce” polityka
z 23 stycznia 2010 roku czytamy między innymi, że prezydent Kaczyński w 2009 roku odbył 16 rozmów telefonicznych z innymi przywódcami państwowymi w tym 8 (połowa) z Juszczenką. Juszczenko też gościł 4-krotnie w Polsce. Dane te jak podaje „Polityka” publikowała Kancelaria Prezydencka.
Poniżej zdjęcie jakie wykonałem temu krótkiemu materiałowi w znanym tygodniku, na dowód że nie wymyśliłem sobie tego sam.
polityka_aktywny_jak_prezydent

Jakie wnioski…

Dodam tylko, że prezydent Juszczenko otrzymał doktorat honoris Causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, mimo tego że ów prezydent napisał przedmowę do albumu o bandach UPA mordujących polskie dzieci i matki i księży (na Ukrainie wg. nacjonalistów jest to armia wyzwoleńcza, a wg. historyka Pawła Wieczorkiewicza, armia która ponad 90% swoich bojów stoczyła nie z wrogimi dywizjami, lecz z cywilami…)
Album opisuje te „chwalebne” poczynania w latach 1943-1947 ? GLORYFIKUJĄC działalność UPA (dla Polaków band, które jeszcze po wojnie mordowały i paliły w Bieszczadach) i nazywając je wyzwolicielskimi!
Album wydany w maju 2009 w Kijowie (miałem okazję mieć go w ręku w jednej z księgarń kijowskich w 2010 roku).

Inna informacja tym razem; Polskie Radio:
Prezydent będzie milczał w sprawie Bandery.
(3 luty, 2010)
Ostatnie decyzje prezydenta Ukrainy szkodzą dwustronnym stosunkom, ale oficjalnego protestu nie będzie – powiedział Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, który był gościem ?Sygnałów Dnia?, nawiązując do decyzji o nadaniu Stefanowi Banderze tytułu bohatera Ukrainy oraz uhonorowaniu weteranów UPA.
– Wszelkie takie ruchy nie służą budowie dobrych relacji – przyznał prezydencki minister. Takie decyzje nie tylko nie mogą wiązać się z akceptacją, ale nawet ze zrozumieniem. – To nie jest zrozumiała decyzja ? podkreślił minister Stasiak.
Szef prezydenckiej kancelarii zauważył, że w interesie Polski i Polaków, którzy mieszkają na Ukrainie jest utrzymywanie dobrych kontaktów z tym państwem.
– Podobnie jest w naszych relacjach z Białorusią. Jako kraj musimy dbać o sprawy naszej mniejszości na Białorusi ? powiedział minister. Jednak spotkania prezydenta z ministrem spraw zagranicznych Białorusi, który na dniach przyjeżdża do Polski nie będzie.

(Polskie Radio – Sygnały Dnia – 3 lutego 2010 r. – wywiad z min. Władysławem Stasiakiem)

Źródło: polskieradio.pl

Zwraca uwagę gładkie przejście z tematu gloryfikowania zbrodniarza, na temat mający uwiarygodnić brak reakcji: „…dbanie o interesy mniejszości polskiej na Ukrainie…” i ni stąd ni zowąd zwrot o: „…naszej mniejszości na Białorusi…”.
Mydlenie oczu?

I na koniec list mojej znajomej z Ukrainy:
…partia Julii Tymoszenko podpisała umowę ze „Swobodą” Tiahnyboka i „Frontem zmian” Arseniaja Jacyniuka…” – sporo z tych informacji pojawia się na stronach ukraińskich.
Kontynuując wypowiedź znajomej:
Tak wiec widac z tego kto z kim i ich idealy . Jesli wygra ten nowostworzony blok,
wiec wspolnie beda gloryfikowac Bandere, OUN, UPA, Szuchewicza i im podobnych.
Polska w takiej sytuacji powinna wspierac Partie Regionow i blok Wolodymyra Lytwyna.
Na ZAXID.NET byl artykul pt.: „Jak powernuty pol`skij Lviv.”

TO wiadomość z 2012.02.12. Pozwalam sobie ją zacytować jako przyczynek do dyskusji w oryginalnej wersji, bez poprawek.

Ważnym słowem w dyskusji związanej z tym co powinni robić nasi politycy w sprawie działań nacjonalistów ukraińskich jest głos księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego pod znamiennym tytułem: Cel nie uświęca środków
Pozwolę sobie tylko jedno zdanie zacytować z tego tekstu – jednak jak znamienne:
„Puszczanie ?perskiego oka? do jednego diabła, aby obalić drugiego, nie jest ani moralne, ani skuteczne…”

Polecam ten tekst, który doskonale uzupełnia informacje wyszukane przeze mnie w starych mailach. Co gorsza wskazuje błędną drogę jaką idziemy już od dłuższego czasu w naszej polityce z Ukrainą (w zasadzie z jej nacjonalistyczną reprezentacją).

Znalazłem też informację podawaną w mediach swego czasu o kuzynach braci Kaczyńskich na Ukrainie:
„…Lech Kaczyński, ceniony na Ukrainie za wysiłki na rzecz jej integracji z Zachodem, nigdy nie ukrywał związków rodzinnych z tym krajem.
Moja babka rodzona, znaczy matka mojego ojca, pochodziła z Ukrainy i to dalekiej, z rejonu Odessy. Także w Odessie mam rodzinę, ale z drugiej strony, od strony mamy, mam kuzynów dalszych. Na Ukrainie wiele lat swojego życia spędził mój dziadek. Tak że oczywiście, są tutaj dosyć silne związki. Ale wśród Polaków przecież to nic oryginalnego
powiedział w wywiadzie radiowym z 2006 roku, cytowanym na stronie internetowej prezydenta RP.”

Po fragmencie tej informacji, której pochodzenia niestety nie zapisałem (prawdopodobnie materiał z wp.pl: Na pogrzeb przyjedzie ukraińska rodzina Kaczyńskich , ale też i podawany częściowo na stronach PIS: Prezydent Lech Kaczyński rozmawia z Krzysztofem Renikiem w ?Sygnałach dnia? ), w których występuje powołanie się na stronę internetową Prezydenta RP, możemy wywnioskować że bracia Kaczyńscy mieli doskonałe źródło informacji o tym, co dzieje się za wschodnią granicą, i kiedy słyszę, że Jarosław Kaczyński nie wiedział pod jaką flagą stoi na Euromajdanie i przy kim ramię w ramię wykrzykuje „Chwała Ukrainie” to odnoszę wrażenie, że to obraża jego polityczny zmysł, zdolności, intuicję – co byłby to za polityk, który nie wykorzystywałby tak doskonałego źródła informacji, jak własna rodzina, aby na bieżąco wiedzieć o tym, co dzieje się w sąsiednim kraju? I za przyczyną kogo przede wszystkim??
(Zresztą w całej informacji, którą mam zapisaną wyraźnie widać stały kontakt z kuzynami – cytuje się nawet jednego z kuzynów, który jest zaniepokojony brakiem kontaktu, a jednocześnie informuje o tym że przyjedzie na pogrzeb swojego kuzyna-prezydenta…).

A więc dlaczego stał pod znienawidzonymi, jednoznacznie się kojarzącymi nie tylko dla nas symbolami UPA?

Życzę owocnych rozważań…

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

6 myśli do „Największy „przyjaciel” śp. prezydenta Kaczyńskiego i co z tego wynika?”

  1. „A więc dlaczego stał pod znienawidzonymi, jednoznacznie się kojarzącymi nie tylko dla nas symbolami UPA?”

    odpowiedź jest prosta, w pełni świadomie poparł organizacje banderowskie, ten syn komunisty stając po stronie morderców z UPA i spadkobierców ich ludobójczych tradycji ze „Swobody” jest wrogiem Polski i Polaków
    razem z Kaczyńskim i członkami władz PiS-u, obecnymi na Majdanie, wśród członków neonazistowskiej swobody od poparcia dla ukraińskich neonazistów nie odcięli się szeregowi członkowie PiS-u, nikt spośród nich nie potępił neonazistowskiego wystąpienia Kaczyńskiego, nie słychać o masowych wystąpieniach z PiS, jak widać nie mają nic przeciw szerzonemu przez ich przywódców kultowi morderców z UPA, nie przeszkadza im, że na politycznych sojusznikach PiS-u spoczywa odpowiedzialność za okrutną śmierć setek tysięcy Polaków, za całkowitą zagładę polskości na Kresach
    dla nas, Kresowiaków jest to partia wielbicieli banderowskich rezunów, partia zdrajców, wrogów Polski
    wrogów gorszych od znienawidzonych w Polsce komunistów, bo podstępnie udających patriotów i katolików, tyle że w rzeczywistości są to „patrioci” i „katolicy” w wersji PAXowsko-ubeckiej

  2. Moge zgadzac sie z Toba (niepodpisanym pod tekstem) w ogolnym zakresie, ale przekreslasz swe dobre intencje powolujac sie na takie zrodla jak Polityka, czy radio (tfu) polskie. Jedno i drugie jest wylacznie tuba propagandowa do oglupiania Rodakow. Pozatym nie widzisz niczego zlego, kiedy ktorykolwiek z politykow staje ramie w ramie z Merkel ( nie dosc, ze z narodu hitlerowcow, to jeszcze z komunistycznym rodowodem). Dlaczego rozna miara do roznych osob?

    1. Szanowna Pani – źródło jest źródłem, niestety takie informacje nie pojawiają się w partyjnych gazetach, jakich to Pani zapewne wie. I znów radzę uważnie czytać informacje na stronie. Piszę też co myślę o innych wydaje się że dość sprawiedliwie – w każdym razie dla mnie bardziej nieuczciwą jest osoba która stara się o miano patrioty, a czyny za tym nie idą, niż ta która jest jaka jest.

  3. Polityka wg Pana to nie jest partyjna gazeta? Niech doda Pan jeszcze Newsweeka i GW ! Gratuluje ! Np.Miller czy Palikot,czy tow. Begowski po prostu jest jaki jest..coz to znaczy?

    1. Szanowna Pani – nie wiem o co chodzi z Millerem i resztą – ale jeżeli chodzi o gazety partyjne to brakuje mi tu jeszcze jednej Gazety Polskiej…. i tą miałem na myśli… tamte wiadomo – co sobą reprezentują ta jedna powinna się wybijać i reprezentować wolne opinie a tak się nie dzieje. Dlaczego w niej nie pojawiają się opinie osób będących na Ukrainie i widzących przekupstwo polityczne? Dlaczego jest preferowana tylko jedna linia partyjna? I do czego nas to zaprowadzi? Dlaczego nie potrafimy tak jak Węgrzy postawić dwóch dywizji pod granicą z Ukrainą w celu obrony interesów naszych rodaków tam mieszkających? A Polacy stanowią największą mniejszość narodową ….
      Pytań jest więcej, na część są odpowiedzi w materiałach wcześniej pisanych przeze mnie… radzę do nich sięgnąć po prostu i spokojnie pomyśleć.

  4. Ponadto – co to za posądzanie o … co ? Manipulacje polskiego radia że co? Nie są to słowa tego kogo są? Czy pobrane np. dane z biura kancelarii prezydenta Polityka przekręciła? Gdzie na samej stronie PIS są podane dokładnie te same dane? Szanowna Pani robi Pani burzę w szklance wody aby odwrócić uwagę od meritum – sensu wypowiedzi cytowanych…. A o to w tym materiale chodzi – w kontekście wystąpień naszych polityków na majdanie…

Możliwość komentowania jest wyłączona.