Następna odpowiedź na pytania Kresowian

Otrzymałem na maila dalsze odpowiedzi na pytania powstałe po spotkaniu w Warszawie. Jest jedno „ale” dlaczego poza Prezesami UPR i Prawicy Rzeczypospolitej prezesi innych partii nie znaleźli wspólnego mianownika z kresowianami?

Odpowiedzi udzielają ludzie z odległego końca list wyborczych, jak to określił mój kolega od spraw kresowych, pewien wybitny profesor akademicki, jest to zaledwie „plankton partyjny”. Być może jest tak, że owi prezesi dostrzegli zagrożenie utraty znaczącej liczby głosów w wyniku podjętych działań grup inicjatywnych i udzielili łaskawie strategicznego pozwolenia marginalnym reprezentantom ugrupowań na wypowiedzenie się w temacie Ludobójstwa i działań kresowych. Zawszeć to jest jakaś odpowiedź dla skołowanych środowisk kresowych: „No jak to?… Przecież i w naszych ugrupowaniach odezwały się głosy poparcia, a że się nie dostali… cóż…”
Tym bardziej podkreślam:
Pytania nasze musimy potraktować bardzo poważnie i w stosunku do KAŻDEGO kto otrzyma mandat poselski, a odpowiedział na owe pytania twierdząco, będziemy wymagać bezwzględnej realizacji zobowiązań. Jeżeli miałoby się tak nie stać powinniśmy przygotować odpowiednie środki do pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które zawiodły nasze zaufanie. Jeżeli się tyczy niektórych ugrupowań politycznych nie będzie to już pierwszy raz.
I tym razem powinniśmy zdecydowanie i w sposób zjednoczony zareagować jak środowiska kresowe i patriotyczne.

Odpowiedzi Dariusza Kucharskiego nr 19 lista poznańska PIS.

1 pytanie. Czy Pana partia będzie za przyjęciem uchwały o ustanowieniu 11 lipca dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian?
Dla ówczesnej ludności kresowej, dla ich potomków, jak i znaczącej części społeczeństwa data ta jest niezwykle tragiczna, ale stała się równocześnie symbolem wielkiej tragedii społeczności kresowych (ludobójstwa). Oczywiście jestem za upamiętnieniem ofiar tragedii przez ustanowienie 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Dla współczesnych Polaków data ta będzie miała wielki wymiar symboliczny.
Ponadto przyjęcie takiej uchwały przez Parlament RP (Sejm i Senat) da asumpt w przywracaniu pamięci o tragicznej przeszłości i uhonoruje jej ofiary. Wymaga tego uczciwość polityczna, społeczna, a nade wszystko polska racja stanu.
2 pytanie. Czy Pana partia wystosuje po wyborach apel do Kanclerza KUL, o pozbawienie W. Juszczenki, piewcy zbrodniarzy z OUN-UPA, tytułu doktora honoris causa KUL?
Uważam, że pomimo autonomii placówek naukowych w Polsce, dążąc do prawdy, gdy będę miał zaszczyt wypełniać mandat poselski zareaguję na sprawę doktoratu h.c. przyznanego przez KUL W. Juszczence, którego uhonorowanie mając na uwadze całokształt działań i poglądów jest niestosownością. Powinien zostać cofnięty. Na przyszłość władze wszystkich uczelni powinny z większą roztropnością i rozwagą podejmować tak ważne i prestiżowe decyzje.
3 pytanie. Czy Pana partia, jeśli stworzy nowy rząd, wystąpi do władz Republiki Litewskiej z żądaniem przywrócenia poprzedniej ustawy o szkolnictwie mniejszości narodowych, a w przypadku odmowy, czy wypowie Traktat z 1995 roku zawarty między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy i podejmie działania wspierające polskie szkolnictwo na Litwie tak, by szkoły polskie były lepiej wyposażone w pomoce naukowe i bardziej atrakcyjne, niż szkoły litewskie?
Powstała sytuacja w Republice Litewskiej odnosząca się do poszanowania praw Polaków tam żyjących jest niedopuszczalna. Jednym z obowiązków państwa polskiego jest obrona Polaków w kraju i za granicą i z tego musi nasz kraj się wywiązać. Gdy zostanę posłem będę zabiegał o przywrócenie zapisów ustawy o szkolnictwie. Poruszę zagadnienie szerzej: również polskie szkolnictwo wyższe (filia Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie) ma problemy rozwojowe, np. utrudnianie rozbudowy na przekazanej przez Polskę działce w centrum miasta. Cóż, słabość polskiej dyplomacji wyzwala stanowcze i niegodne działania u innych. Należy również podjąć i uregulować problem pisowni nazwisk i sprawy własności mienia żyjących tam Polaków. Do obowiązków naszego państwa również należy pomoc w budowaniu i wyposażaniu miejscowych polskich placówek ? uważam to za rzecz oczywistą. Przed sięgnięciem po ostateczność, jaką jest zerwanie Traktatu o przyjaźni i dobrosąsiedzkich stosunkach należy zastosować inne metody, które w sposób zdecydowany i bardziej dokuczliwy mogą poruszyć społeczeństwo i władze Litwy.
4 pytanie. Czy Pana partia, jeśli stworzy po wyborach nowy rząd, zwróci się kanałami dyplomatycznymi do Watykanu, aby stanął on w obronie liturgii w języku polskich w kościołach na Litwie, Białorusi i Ukrainie?
Mając na uwadze powszechność kościoła katolickiego i jego rolę twierdzę, że należy bezwzględnie zapewnić polskiemu społeczeństwu na wschodzie prawo do liturgii w języku polskim, ich języku ojczystym, rodzinnym. Często miejscowe władze (i to należy odbierać w kategoriach zwalczania polskości) nakłaniają hierarchów Kościoła do pełnienia posługi w innych miejscowych językach (białoruskim, litewskim, ukraińskim, rosyjskim). Należy zdać sobie sprawę z tego, że władze tych państw w sposób oczywisty nadużywają swoich kompetencji i jest to ich droga do wynaradawiania miejscowych Polaków. Bezwzględnie należy zadbać o prawo do liturgii ludności polskiej przy współpracy Kościoła i czynnym wsparciu naszego korpusu dyplomatycznego. Trzeba podjąć stosowne działania w Watykanie i w krajach, gdzie ten problem występuje. Jeśli zostanę posłem zdecydowanie poprę te działania.
5 pytanie. Czy Pana partia, jeśli stworzy po wyborach nowy rząd wykupi nieruchomość w centrum Lwowa na potrzeby Domu Polskiego?
Jednoznacznie oświadczam, że należy podjąć starania o bezpłatne przekazanie przez miejscowe władze stosownego obiektu, a w razie sprzeciwu wykupić nieruchomość w centrum Lwowa na potrzeby Domu Polskiego. Powinna to być siedziba okazała i w znaczącym miejscu miasta. Uważam, że obok jednostkowej pomocy finansowej i organizacyjnej musi mieć miejsce stałe wsparcie państwa dla miejscowych polskich środowisk.
6 pytanie. Czy Pana partia, jeśli stworzy po wyborach nowy rząd, wystąpi oficjalnie do rządu Ukrainy z żądaniem godnego upamiętnienia miejsc pochówku Polaków i obywateli polskich i innych narodowości pomordowanych przez OUN-UPA?
Jest to dla mnie oczywiste, że gdy PiS stworzy rząd, do jego obowiązków będzie należała znacząca przebudowa polskiej polityki wschodniej. W jej ramy musi być wpisana kwestia dbałości nie tylko o polskie dobra materialne, ale i o nekropolie i osoby, które do dnia dzisiejszego nie posiadają godnego miejsca pochówku, w tym również obywatele polscy, którzy zginęli z rąk OUN-UPA (krzyż i stosowna tablica). Jest to minimum, które winno być dopełnione. Należy to traktować jako godne upamiętnienie tych ofiar.
Uzupełniając, muszę podzielić się jeszcze jedną myślą. W ramach podnoszonych tu kwestii uważam za niezwykle konieczne przebudowanie roli polskiej dyplomacji na terenach wschodnich (szczególnie kresowych). Delegowane tam osoby muszą być dobrze zorientowane na temat odmienności stosunków i relacji tam istniejących, znać specyfikę kulturowo-etniczną tych obszarów oraz znaczenie kultury i roli Rzeczypospolitej na tych terenach. Dopiero po takim przygotowaniu personelu ich działania nie będą często tylko kolejnym miejscem zatrudnienia, ale staną się misją. I na te kwestie w takich kategoriach będę stanowczo reagował i je wspierał.

List był obszerniejszy opatrzony wstępem, który jednak klasyfikował się w sposób bezsprzeczny jako reklama wyborcza ugrupowania z jakiego startuje kandydat.
Nas jednak partie jako takie i ich programy partyjne nie obchodzą. Interesuje nas status w kwestiach podjętych w pytaniach.
Przypominam; Komitet Wyborczy Prawicy RP nie postawił nam żadnych warunków dotyczących realizacji jakichkolwiek innych zobowiązań partyjnych, nie musieliśmy się identyfikować z żadną linią polityczną czy ekonomiczną partii wchodzących w skład Komitetu Wyborczego.
Jest to niezwykły wyjątek.
Kresowianie startujący z list PRz nie są skazani dzięki temu na bezwolne działania potentatów partyjnych, i tak jak chcą niektóre ugrupowania, traktowanie tylko ich jako mesjańskie partie, jedyne które mogą nas wspomóc w walce o Prawdę, a tym samym nie zostawiając nam żadnego wyboru.
Tutaj monopol został przełamany. Od nas tylko zależy czy będziemy potrafili to wykorzystać.

Odnośnie PIS mogę tutaj z własnego doświadczenia dodać, że po mojej kandydaturze na stanowisko radnego, mimo kilku podjętych z mojej strony prób spotkania się z jednym z liderów wyborów samorządowych celem przedłożenia projektu (jakiegokolwiek – chodzi o tablicę na cmentarzu na stokach Cytadeli) upamiętnienia Ludobójstwa na Kresach w Poznaniu, wszystko kończyło się tylko na obietnicach spotkań. Nigdy nie udało się mi przedstawić projektu podczas spotkania. Ponieważ nigdy do spotkania nie doszło.
Z wiadomych przyczyn nie pisałem o tym w mailu do owej osoby z którą się komunikowałem, czy też w rozmowie telefonicznej. Tą kwestię chciałem omówić w cztery oczy. Niestety…

Wierzę jednak, że znajdą się osoby, które rozumieją jak ważne jest postawienie na Prawdę w tej kwestii, dla naszego narodu, nie tylko potomków pomordowanych. Jest to niezbędne do prawidłowego funkcjonowania społecznego narodu, gdyż od narodowego uznania swojej wartości jako osób tworzących społeczność, reprezentacji, a także obrony naszych historycznych, ekonomicznych i politycznych interesów i praw zależy stosunek obywateli do kraju jako Opiekuna interesów poszczególnych jednostek, a więc osób żyjących w jego granicach i posiadających narodowość i obywatelstwo polskie.

Piotrek


Po licznych rozmowach telefonicznych i nie tylko, mailach i sugestiach znajomych kresowian, postanowiłem zadać kandydatowi dodatkowe pytanie:
Czy w ramach swojej działalności patriotycznej, bez względu na wynik wyborów, poprze Pan i wszelkimi dostępnymi środkami włączy się w utworzenie, zainstalowanie i odsłonięcie w Poznaniu na stokach Cytadeli, na cmentarzu wojskowym, (chociażby) pamiątkowej płyty upamiętniającej Ludobójstwo na Kresach dokonane przez OUN-UPA?

Pytanie to prześlę kandydatowi na maila. Odpowiedź opublikuję na stronie.

Odpowiedź od kandydata na posła nadeszła na maila:
(data otrzymania: 16 września 2011 17:18)

„Odpowiadam.
Tak, popieram tę inicjatywę i będę ją wspierał.
Pozdrawiam,
Darek Kucharski”

A więc jest nadzieja na godne upamiętnienie pomordowanych w Ludobójstwie na Kresach w Poznaniu. Spodziewamy się, że bez względu na wybór lub nie kandydata wesprze on nasze starania. Będziemy na bieżąco informować o tej inicjatywie.
Organizacje kresowe w Poznaniu podejmą wkrótce odpowiednie działania i skierują oficjalne pismo w tej sprawie do Urzędu Miasta.


Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

2 myśli w temacie “Następna odpowiedź na pytania Kresowian”

  1. jakoś pis swego czasu już rządził i nic nie przebudował w polityce wschodniej….poza atakiem na rosję….

  2. jeśli w trakcie sprawowania mandatu poselskiego chciałby się wywiązać z przedstawianych tu obietnic to jak najbardziej należy go poprzeć, ale z drugiej strony nadal czołowi politycy PiS nie kryją poparcia dla „pomarańczowych” banderowców, więc czy jeden taki głos w PiS-ie wpłynie na politykę tej partii? to jest niestety bardzo wątpliwe
    a z drugiej strony mamy wybitnie antypolskie i probanderowskie postawy czołowych polityków PO, ci ze swym uwielbieniem dla ludobójców i ich obecnych ideowych spadkobierców nawet się nie kryją
    po przedwyborczych machlojkach PO związanych z eliminowaniem opozycyjnych komitetów wyborczych nie mamy już w zasadzie wyboru, chyba trzeba będzie poprzeć każdego, kto ma szansę odsunąć PO od władzy, pozostaje nam jedynie wybór „mniejszego zła”

Możliwość komentowania jest wyłączona.