Rosja – nowa odsłona. „Nowa Nadzieja” … pozostaje w ułudzie?

Z maila, tekst, który może znacząco poszerzyć informacje na temat sąsiada, z którym tyle nas dzieli i… łączy. Historia która była pisana krwią w imię mrocznych planów władców, budujących wielkość państwa, jednak nie dostrzegających zwykłych ludzi, którzy składają się na naród.
W imię zostawienia swojego śladu w historii – nieśmiertelnego śladu, pogarda dla zwykłego człowieka Tego samego który cierpi i ginie, prosząc przecież tylko o spokój i kawałek chleba.
Czy zaistnienie za wszelką cenę w pamięci masowej ludzkości tłumaczy manipulację, krew i wojny w imię górnolotnych haseł, z których po latach nie pozostaje nic?
Materiał poniżej, który Przeczytacie nie sięga do etycznych konotacji postępowań władców Rosji na przestrzeni wieków, jednak doskonale opisuje mechanizmy i efekty działań, dążeń i celów, jakie mogą być obecnie realizowane, a są kontynuacją myślenia zagrażającego naszemu krajowi.
Jednakże, zagrożeniem dla Polski, są też działania naszych polityków nie dostrzegających „dobra nadrzędnego” dla naszej i tylko naszej Ojczyzny. Tych, którzy nie tylko mają nas reprezentować, ale strzec i bronić.

Wydaje się, że tak bardzo ograniczona ilość miejsca zarezerwowana dla swoistego rodzaju dziennikarstwa historyczno-wojskowego – w postaci krótkiego felietonu tematycznego i tak pozwoliła Autorowi wskazać na wiele ważnych aspektów w dziedzinie wojskowości ostatnich lat państwa, które wzbudza tak wielkie emocje w naszych sercach i umysłach.
Zapraszam do lektury:

Rosja ? nowa polityka
„Tak lekceważona ostatnio przez wszystkich Rosja, to nie jest Rosja jaką pamiętamy z lat 90-tych. Wtedy to obserwowaliśmy tam totalny upadek dyscypliny w wojsku, rozformowywano kolejne jednostki. Obecnie Rosja dokłada wszelkich starań, by jej wojsko stało się postrachem dla ewentualnych śmiałków, którzy mieliby jakiekolwiek zakusy na strefę jej wpływów.
Co prawda ZSRR się rozpadł na twory państwowe mniej lub bardziej samodzielne. Jednak dziesięciolecia funkcjonowania w ramach jednolitego totalitarnego organizmu państwowego, odcisnęły swoje piętno.

Kraje te z różnym natężeniem ciążą ku dawnemu hegemonowi. Szczególnie ostatnimi czasy zacieśnia się między nimi a hegemonem współpraca ? również wojskowa. Mimo to Rosja nie chce liczyć tylko na wsparcie sąsiadów. Dokłada wszelkich starań, by jej własne wojsko było postrachem dla ewentualnych śmiałków, którzy przejawialiby zakusy na strefę jej wpływów. W ramach reform systemu obronnego armia ma zostać przekształcona z poborowej na w pełni profesjonalną. Aczkolwiek w najbliższym czasie Kreml nie chce rezygnować ze szkolenia wojskowego swoich obywateli ? w razie konfliktu na szerszą skalę, przeszkolone rezerwy mają zapewnić wsparcie dla zawodowego wojska.

Przez ostatnią dekadę Rosja podwoiła nakłady na wojsko. W zeszłym roku przeznaczyła na ten cel około 90 mld $ (tj. ok. 300 mld zł). W wielkości zbrojeń wyprzedzają ją tylko Chiny (ok. 180 mld $ ? czyli 2 razy więcej) i USA (640 mld $ ? czyli 7 razy więcej). Dla porównania Polska wydała ok. 30 mld zł (ok. 10 mld $ ? 9 razy mniej niż Rosja, a pod względem liczby ludności jest nas niespełna 4 razy mniej), z planami zwiększenia do 38 mld zł (co nadal będzie kwotą niewystarczającą ? proporcjonalna byłaby kwota dopiero 142 mld zł).
Już w 2000 r. władze Rosji wniosły poprawki do doktryn, zawierając w nich informację, że Rosja może użyć broni nuklearnej również w przypadku konwencjonalnego ataku wroga. Dla porównania, sowiecka doktryna wojenna zakładała, że broni jądrowej można użyć tylko w odwecie za nuklearny atak przeciwnika.

W ślad za tym idzie przygotowanie siły militarnej. W ramach całego kompleksu przedsięwzięć realizuje się szkolenie wojsk. W dniach 5-10 grudnia w graniczącym z Polską i Litwą obwodzie kaliningradzkim odbyły się niezapowiedziane manewry wojsk Zachodniego Okręgu Wojskowego FR, z wykorzystaniem rakiet balistycznych Iskander-M. Poinformował o tym we wtorek rzecznik rosyjskiego Sztabu Generalnego. Nie wyjaśnił przy tym, dlaczego o ćwiczeniach powiadomiono dopiero w tydzień po ich zakończeniu. Zgodnie z podpisanymi porozumieniami międzynarodowymi poszczególne państwa zobowiązane są do uprzedzania o zamiarze przeprowadzenia większych ćwiczeń z wojskami.

Rzecznik Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych FR poinformował, że w manewrach zarządzonych przez prezydenta Rosji Władimira Putina, uczestniczyło około 9 tys. żołnierzy, ponad 640 jednostek sprzętu wojskowego, w tym 250 czołgów i transporterów opancerzonych, 100 systemów artyleryjskich, 55 okrętów oraz 40 samolotów i śmigłowców bojowych.
Gen. Kartapołow stwierdził, że na czas ćwiczeń do obwodu kaliningradzkiego z głębi Rosji przerzucono brygadę powietrznodesantową i brygadę rakiet operacyjno-taktycznych. Ta ostatnia wyposażona była w rakiety operacyjno-taktyczne Iskander-M. Iskandery to pociski balistyczne na wyrzutni zamontowanej na podwoziu kołowym. W wersji dla armii rosyjskiej mają zasięg 380?500 km. Według niepotwierdzonych informacji testowany jest również system Iskander-K, uzbrojony w pociski manewrujące o zasięgu ponad 500 km. Iskandery mogą przenosić ładunki nuklearne. Jedna brygada rakiet operacyjno-taktycznych posiada około 100 jednostek sprzętu, w tym 10 wyrzutni. W skład brygady wchodzą pojazdy dowodzenia i obsługi technicznej rakiet oraz wyrzutni, stacje diagnostyczno-remontowe dla środków łączności i dowodzenia, oraz pojazdy socjalne dla personelu (kuchnie, sanitarki itp.).
Rzecznik Sztabu Generalnego Rosji poinformował, że głównym celem manewrów była ocena gotowości bojowej sił Zachodniego Okręgu Wojskowego ? w tym możliwości zapewnienia przez nie bezpieczeństwa regionu kaliningradzkiego. Natomiast w relacji z tychże ćwiczeń telewizja państwowa Rossija podkreśliła, że choć odbywały się one pod bokiem krajów NATO, to jednak wywiady państw Sojuszu Północnoatlantyckiego nie zauważyły tych manewrów, w tym także przerzucenia do obwodu kaliningradzkiego rakiet Iskander-M.
A jeszcze nie tak dawno (2?3 lata wstecz), głośno i triumfalnie głoszono, że minęły czasy, gdy w Europie może nam zagrozić wojna. W ślad za tym ? redukowano nasz budżet wojskowy, redukowano armię. Zredukowano ją do poziomu 80 tys. (ponadto prawie 20 tys. NSR) nie bacząc, że wskaźniki z krajów bliższego i dalszego sąsiedztwa wskazują, iż w takim kraju jak Polska, Siły Zbrojne powinny mieć liczebność na poziomie 150-180 tys. Aby być armią proporcjonalną do rosyjskiej, WP powinno dziś liczyć 220-230 tys. żołnierzy. Winston Churchill powiedział: Kto pragnie pokoju, musi się gotować na wojnę.

Nie ma wątlejszej i bardziej niestałej rzeczy niż blask potęgi, nie opartej na rodzimych siłach ? przed wiekami stwierdził Tacyt. Jak widać, Rosja bierze to dosłownie i tworzy blask potęgi oparty na rodzimych siłach. Z kolei H. von Moltke stwierdził: Bieda temu narodowi, którego byt ma zależeć od układu, gwarancji, którego ona w swej sile nie posiada. I jak się okazuje, to stwierdzenie z przed prawie 250 lat też jest aktualne? Refleksję powinno wzbudzić stwierdzenie Lorda Palmersona: Nie uznajemy ani odwiecznych wrogów ani odwiecznych sojuszników. Wieczyste są tylko nasze interesy i obowiązek ich obrony.
A u nas ? mieszamy się do konfliktu na Ukrainie, a jaki my mamy interes w tym by wspierać banderowców? Banderowców, którzy już teraz otwarcie głoszą pretensje terytorialne wobec Polski?!?

Stanisław Konarski powiedział: Każda Rzplita winna mieć na względzie przede wszystkim swoją rację polityczną i swoje interesy a potem dopiero mieć wzgląd na rzeczy cudze (…) wielcy sąsiedzi (…) szukają nie naszego lecz swego pożytku. Jak się do tego ma nasze obecne zaangażowanie na arenie międzynarodowej?
Aleksander Kumos stwierdził, że: Dwóje z lekcji historii pisane są na skórze narodów. Natomiast papież Jan Paweł II powiedział: Naród który traci Pamięć traci swoją Tożsamość.
Czy my Polacy pamiętamy zbrodnie, które na nas popełniono? A szczególnie te, które popełniono, a za które nie przeproszono (choć nigdy w takich przypadkach przeprosiny niczego nie naprawią). Mam na myśli szczególnie te zbrodnie, których popełnienie poddaje się pod wątpliwość, deprecjonuje, a jednocześnie czci się sprawców tego ludobójstwa?”

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.

5 myśli w temacie “Rosja – nowa odsłona. „Nowa Nadzieja” … pozostaje w ułudzie?”

  1. Doskonałym rozwiązaniem jako uzupełnienie naszej „armii” – jest pomysł Pana Romualda Szeremietiewa wzorowany na „Zbrojnej Neutralności” Szwajcarii. Pompowanie pieniędzy w niewydajne struktury skostniałej armii zawodowej – opartej na po komunistycznych ludziach i strukturach (mimo prób dostosowania do innych standardów) – przede wszystkim ludzie, którzy traktują służbę jako PRACĘ – nie SŁUŻBĘ – jest bezsensem. Te pieniądze lepiej przeznaczyć na masowe szkolenia młodzieży – strzeleckie i taktyczne. Naród który jest armią – najlepiej odstrasza.

  2. Proszę traktować mój komentarz jako przyczynek do dyskusji – nie jako fanatyczne stwierdzenie – zapewne jest sporo osób które nie rozumiejąc sytuacji i nie czytając wcześniejszych moich materiałów w tym zakresie może tak pomyśleć – jednak określenie: „Naród który jest armią – najlepiej odstrasza.” jest tak naprawdę oparte na analizie słów i Pana Romualda i innych znanych mi wojskowych autorytetów, w tym i weteranów z Iraku i Afganistanu – potwierdzających siłę grup partyzanckich działających w obecnych konfliktach na całym świecie. Ponadto przykład Szwajcarii – w naszych warunkach byłby najlepszą gwarancją – i najtańszą. Małym szkopułem jest tylko jedno: budowa ideologiczna – obecny jej konstrukt kłóci się z wprowadzeniem takich szkoleń -skoro mówi się ciągle narodowi – że wojny nie będzie i jest „spoko”. Aby zbudować struktury partyzanckie działające skutecznie należy budować je od ideologicznych umocowań – tak jak robi to Putin obecnie w Rosji. Z kolei zwolennicy banderyzmu na Ukrainie opierają je na innych wartościach. Oba te ostrza są wymierzone w ZEWNĘTRZNYCH wrogów. Oparte na nacjonalistycznej idei mówiącej o wyższości danego narodu nad innymi (w przypadku banderowców), w przypadku Rosjan mówią o wielkiej Rosji – nie wprost opierają się o ideologię typowo nacjonalistyczną. W naszych warunkach należy budować ideologię opartą na wspaniałych wzorach z przeszłości naszego kraju: patriotycznych. Bądźmy sprawni militarnie dla OBRONY naszej Ojczyzny. Na bazie przykładów z historii. Tyle wystarczy. Nikomu nie zaszkodziło szkolenie strzeleckie. Państwo powinno finansować chętnym takie szkolenia odbywające się pod doświadczonym okiem instruktorów wojskowych.

  3. I odmienny problem posiadania broni. Tutaj też kulejemy. Osobiście jestem za powszechnym dostępem do broni długiej. Jako trudnej do ukrycia. No cóż, policja będzie miała więcej pracy. Niestety, nic się na to nie poradzi albo jesteśmy demokracją, albo nie. TO oczywiście o wiele szerszy temat wynikający z potrzeby wnikliwego przygotowania. Którego nie ma. Politycy w tym kraju zajmują się wszystkim tylko nie potrzebami kraju; – obronności, ekonomi, społecznymi.

  4. Jestem za planem Pana Grzegorza Brauna. Organizujmy legalne oddziały AK
    Broń KBK-AK i na każdej Parafi-szkole -cwiczenia. Uważam że wroga wewnętrznego mamy wśród nas – bez niego Rosja i Żydokomuna oraz frakcja niemiecka byłyby BEZSILNE.

  5. Przesyłam słowa Pani Anny Walentynowicz (15dni przed swą śmiercią)
    cytuję „”Cokolwiek chcemy teraz wygrać- musimy się na nowo policzyć””

Możliwość komentowania jest wyłączona.