„Zelig” Woody Allen trafnie dostrzega chęć mimikry

Tak właśnie, zagubieni w świecie pełnym hałasu, szaleństwa, nienawiści, obaw, lęków i… można by tak wymieniać i wymieniać…, niemniej ilu z nas właśnie czuje się jak zaszczute psy? Ze względu na to wszystko co wymieniłem i czego nie dałem rady dodać, bo jest tego tak wiele…

Niezwykle zdolny, inteligentny Żyd Woody Allen potrafi w „Zeligu” w sposób przekomiczny pokazać prawdę (smutną) otaczającego nas świata.
Prawdę o strachu tkwiącym w nas przed tym światem. Chęć ukrycia się, niemożliwą do zrealizowania, w związku z tym wywołującą frustrację i stres, a w słabszych jednostkach choroby psychiczne; depresję, szaleństwo…

Cóż nam pozostaje? Dostosować się, wtopić, jak inni krzyczą krzyczeć z nimi, jak inni idą się topić iść z nimi… (jak lemingi). Może przejaskrawiam, jednakże jest to konieczne do uświadomienia sobie jednego manipulacji jaką jesteśmy objęci. Wszechwładnej i potężnej, potężniejszej od tej z „1984” Orwella, ponieważ niedostrzegalnej dla wszystkich. Stępione odruchy warunkowe naszych współobywateli, wszech panująca, wszechogarniająca zabawa, opium dla mas podawane na tysiące i setki tysięcy sposobów zapewnia bezpieczeństwo procesom socjomanipulacyjnym, zwanym socjotechnikami. Nawet w tej nazwie ukrywa się prawdę o celu owych „technik”. Słowo „technika” brzmi lepiej, bardziej magicznie (w końcu nauka kiedyś była magią, dla wtajemniczonych), zakrywa prawdy oczywiste.

Wyjątkowo nie zamierzam się rozpisywać na ten temat, pragnę dać bodziec do przemyśleń. Może jakoś dotrze on do szerszego ogółu. Rozejrzycie się dookoła, przyjrzycie się dokładniej papce informacyjnej w dzienniku TVP na przykład o czym pisałem w materiale:
Media głupieją czy ogłupiają?

Został internet. Aj! Jaki niewygodny dla manipulantów. To taki Hyde Park. Każdy może napisać co chce i każdy może PRZECZYTAĆ co chce.
No i to jest tragedia dla grup chcących przejąć wpływy. Oczywiście, zakładając; że statystycznie większość czyta, co im wpadnie w oko i głównie są to newsy o skandalach, do tego owa większość ogłupiona jest używkami itp.
No to może nie mają co się martwić…Ale jest… niestety…, jednak…, także…, … i taka cześć, która potrafi oddzielić ziarno od plew…
Oj, paskudny, niedobry internet…
W tym miejscu, wydaje się, czas polecić spotkanie pt.:
Czy współczesne media zniekształcają rzeczywistość?

To może na tyle, życzę owocnych przemyśleń. Dla rzeszy internautów poniżej komiczny fragment z „Zeliga”. Jedni docenią warstwę wierzchnią, inni odnajdą coś więcej…

Piotrek

Woody Allen

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.