Dziś wysłuchałem w kościele listu rektora KUL. Tego samego uniwersytetu, który nadał doktorat honoris causa Juszczence, wielbicielowi i gloryfikatorowi UPA, które mordowały Polaków. Jak co roku nie dałem ani grosza na ten uniwersytet, który wspiera takich ludzi.
Juszczenko, który wychwala pod niebiosa dzielne niepodległościowe dokonania UPA w książkach i nie tylko (patrz na te „niepodległościowe” dokonania: Dzieci polskie i ukraińskie mordowane przez UPA ) otrzymuje doktorat od katolickiej, polskiej uczelni, ziomkostwa niemieckie mają się doskonale, a Polacy, którzy śmią mówić cokolwiek o Kresach Wschodnich są nazywani nacjonalistami i faszystami, przez rodzimych lewaków i zwolenników spadkobierców nacjonalistów ukraińskich.
Jak budować na tym kłamliwym fundamencie dobre stosunki między narodami?

Świat staje na głowie. O ludobójstwie na Ormianach możemy mówić, ponoć jacyś lewacy są z tego powodu zamykani w Turcji (co w takim razie naszym rodzimym lewakom się nie podoba w „rodzimym” Ludobójstwie, dlaczego nie stają w imię tej prawdy?), o shoah cały świat mówi, ale o Ludobójstwie na Polakach i Ukraińcach dokonanym przez OUN-UPA (z przerwami na usługach niemieckich) już musi być cisza. W imię „przyjaźni” między narodami.
O co tu chodzi? Gdzie się zgubiłem?
Pułkownik Niewiński (jeden z żyjących żołnierzy Samoobrony na Wołyniu – organizacji powstałej samoistnie i próbującej bronić polskie wsie i kolonie przed napadami eksterminacyjnymi UPA) był na rozmowie u rektora KUL (o czym już pisałem), tuż przed przyznaniem tego „wyróżnienia” Juszczence. Opowiadał mi podczas jego wizyty w Poznaniu o rozmowie z ówczesnym rektorem KUL Wilkiem; prawda o zbrodniach była mu wiadoma, a decyzja była polityczna. Czy wymuszona przez prezydenta Kaczyńskiego?
Musimy radośnie nagradzać wszystkich dookoła i za wszelką cenę się im „podlizywać”, może nawet i trochę „na siłę” i bez potrzeby? Wnioski nasuwają się same.
Kuriozum jest fakt, że jeden z poprzednich rektorów KUL O. Mieczysław Krąpiec, (urodzony 25 maja 1921 r. w Berezowicy Małej na Podolu), przeżył eksterminację UPA…

Przykro mi, że jedyny uniwersytet, który coś kiedyś (za komuny) znaczył dla mnie tak „zdradził” moje zaufanie do niego.
Do czasu kiedy władze KUL nie odwołają swojej tak bardzo kalającej swoje dobre imię decyzji o przyznaniu tego „honorowego” doktoratu, zawsze będę informował jak najszersze grono moich przyjaciół i braci w wierze i nie tylko, o tym niegodnym tej uczelni fakcie, namawiał do powstrzymania się od wręczania jej jakichkolwiek datków i sugerował dzielenia się tymi informacjami z innymi o tej całkowicie dyskredytującej decyzji.

Piotr Szelągowski

Na spotkaniu rocznym PTMKiZK, które jest uwiecznione na powyższym zdjęciu, jest widoczny po lewej stronie od stojącego prezesa pułkownik Jan Niwiński, który chwilę później opowiadał nam o kulisach spotkania z rektorem Wilkiem na KUL.

Pomocne linki:

Dlaczego „NIE” dla doktoratu dla Juszczenki

Niewygodne pytania do przedstawicieli PIS…

Lubelski PIS pokazuje swoje prawdziwe oblicze

Lubelski PiS nie potępia Bandery – PIS – wg. Ziemkiewicza sekta…

Tratwa z trotylem zamknęła KUL – akurat wtedy gdy protestowano przeciwko Juszczence

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski i wielu innych kresowian co roku protestują przed KUL przeciw tej skandalicznej decyzji. W powyższych linkach jest na temat protestów sporo informacji. Warto się włączyć w ten protest.