Puchar Zimy 2019 WKS Grunwald. Strzelectwo sportowe.

Dziś odbyły się pierwsze zawody strzeleckie tego roku. Frekwencja 100%.
Wszystkie zmiany pełne.
Strzelectwo się rozwija.
Poniżej fotki:

Centralny zapłon:


Pistolet pneumatyczny z którego strzelam:

W pistolecie sportowym pierwsze miejsce zajął Maciej Kandulski z Grodziska Wielkopolskiego z wynikiem: 187 pkt z 5 centralnymi dziesiątkami.
Maciej jest znanym zawodnikiem na arenie ogólnopolskiej: Maciej Kandulski zdobył tytuł Mistrza Polski w strzelectwie

Tak samo w pistolecie pneumatycznym, pierwsze miejsce przypadło dla zawodnika z GKS Gryf z Grodziska Wielkopolskiego z wynikiem: 191 pkt z 4 centralnymi dziesiątkami.
Komunikat: PUCHAR ZIMY WKS GRUNWALD


Strzelam sportowo od ponad czterech lat (wcześniej okazjonalnie). W zasadzie bez-treningowo od około dwóch (90% strzelań to zawody). Jak widać, kiedy dojdzie się do pewnego poziomu, jest on utrzymywany. Pierwszego roku treningów wystrzelałem około 7 tys sztuk amunicji. To był rdzeń mojego szkolenia. Oczywiście, jest to bariera finansowa dla wielu osób. Jednak nawet szkolenie podstawowe umożliwia naukę umiejętności posługiwania się bronią kulową. Przez liczne zawody, w których uczestniczyłem miałem i mam okazję strzelać z wielu rodzajów broni.
Dlatego obsługa w zasadzie dowolnego rodzaju broni strzeleckiej nie stanowi dla mnie żadnego problemu. To jest na pewno pozytyw wielu startów.
I oczywiście aspekt sportowy: rywalizacja plus samo-doskonalenie. Koncentracja, wyciszenie, efektywność.

Pierwsze zawody tego roku okazały się dość pozytywne w tym zakresie. Przerwa od grudnia nie przyniosła znaczących ubytków formy. W tym tygodniu (środa) strzelałem rekreacyjnie z pistoletu Cz 97B .45 Auto.

Nie można tego strzelania traktować jako trening – niemniej poszło nieźle i pierwsza wprawka przed zawodami jak by nie było.

W korespondencji do zawodów, które właśnie minęły, w konkurencjach kulowych, szczególnie centralnego zapłonu jest nawet zwyżka formy:

Gdyby nie te dwa kiksy – dwie 6-tki (oczywiście upór w decyzji strzału, zamiast powtórzyć złożenie), mógł być fajny wynik może nawet i pod 180 pkt.


Pistolet pneumatyczny też przyzwoicie:

Próbowałem manewrować rejonem celowania.

Karabin pneumatyczny byłby „ok” (jak na moje możliwości – zadowolenie z „całości w czarnym”) gdyby nie trzy moje błędy które popełniłem – ze zniecierpliwienia. Jednak. Mimo tylu szkoleń, strzelań nadal występuje chęć i poczucie: dam radę, to ten moment; pada strzał i …cóż.

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że to poziom daleki do mistrzowskiego, gdybym rozpoczął treningi kiedy miałem naście lat…mogłoby wyglądać to zupełnie inaczej.
Na mój obecny stan i poziom jestem usatysfakcjonowany. Praca jaką wykonałem przez cztery lata dała efekty.

Autor

Piotrek

Cóż, ten świat nie zawsze działa według norm, które zakładasz,że istnieją...? Co jest dobre co złe? Czy lepiej milczeć na ten temat, czy mówić? Zdecydujcie sami, ja już podjąłem decyzję.