Jeżeli aptekarz przy tak popularnym leku jak Theraflu się myli to co dalej?
W aptece na os. Kopernika przy markecie P&P aptekarka stwierdziła że ten lek nie ma żadnego wpływu na stan pacjenta, tymczasem boczny napis na opakowaniu wyraźnie informuje: „Lek może powodować senność… nie należy prowadzić pojazdów mechanicznych i obsługiwać urządzeń mechanicznych”.
Pytanie:
Czy niewiedza wpłynęła na wypowiedź aptekarki (nieumiejętność czytania???), czy też chęć sprzedania za wszelką cenę (osiągniecie zysku).
Obydwa powody są dla mnie etycznie i moralnie w ścisłej sprzeczności z podstawowym założeniem etosu pracy aptekarza…
O ile tylko znacie takie „wpadki” w innych aptekach piszcie trzeba je piętnować…
Wysyłajcie na adres:
BezPrzesady
Piotrek
