Większość przypadkowo odwiedzanych blogów to bełkot…
albo ludzie rozpisują się o swoich nieudanych życiowych decyzjach, albo o miłościach, albo o tym co jaka gwiazdka głupiego zrobiła, …poziom ogromnie zaniżony. Nikt w zasadzie nie pisze o tym co go boli w najbliższej okolicy, czasami są blogi polityczne, one jednak są zbyt ogólnikowe i nic z tego nie wynika.
Ani też żadnych działań nie widać.
Za to na pewno blog przeradza się w rodzaj hobby. Przynajmniej u niektórych. Internet się „zapycha” tymi głupotami, ludzie surfują godzinami nic tak naprawdę nie znajdując. Sądzę, że to wkrótce będzie problem społeczny. Ile czasu prywatnego (zamiast przeczytać dobrą książkę) człowiek marnuje na przeglądaniu baz danych, czy innych bezwartościowych treści w sieci…
Można by jeszcze wiele na ten temat, ale po co tracić czas na głupoty? Rozejrzyjcie się wokoło, zacznijcie pisać o rzeczywistości, co trzeba zmienić, co poprawić, jak się ZORGANIZOWAĆ przeciw narzucanym nam odgórnie rozwiązaniom. Przede wszystkim wszechogarniającej wszystko biurokracji…
Piotrek
Mail do Nas: BezPrzesady
