Od piątku w Poznaniu trwa 30 spotkanie esperantystów z całego świata. Pojawiło się prawie 200 osób; min. Japończycy, Słowacy, Węgrzy, Ukraińcy, Brazylijczycy i wiele innych narodowości… Język Zamenhofa żyje, – piękna idea połączenia wszystkich ludzi lingwistycznie, a dzięki temu pojęcia „łatwości” zrozumienia wzajemnego – między innymi po to aby zażegnać wszelakie konflikty międzyludzkie (chociażby), godna jest kultywowania i wsparcia.

Osobiście rozmawiałem z przedstawicielem Japonii, Panem Toshiomi Okuwaki z Kyoto – wyznawcą religii Oomoto, Paniami z Wągrowca pod Poznaniem (esperantystkami), kolegą z Warszawy, ukraińskim przedstawicielem, a także spojrzałem na przedstawienie stworzone w międzynarodowej ekipie odtwarzane oczywiście w języku Esperanto.
Pamiętam doskonale w książkach SF H. Harrisona motyw wspólnego języka Esperanto jakim porozumiewała się zjednoczona ludzkość. Dowiedziałem się też od kolegi z Warszawy, że w filmie Chaplina „Dyktator” niepośrednią rolę odgrywa ten język, mianowicie napisy w państwie w którym żyje główny bohater są właśnie w tym języku.
Poniżej dokumentacja foto z dzisiejszej części imprezy:
Cennik w barku w języku Esperanto:

Międzynarodowy spektakl teatralny:





