Naprawdę, zawsze miałem szacunek do Izraelitów, tym bardziej że mam znajomych w Izraelu, mających takie same spojrzenie na pewne sprawy jak i ja. I dlatego tym bardziej jest mi przykro, że włodarze tego państwa wychowali (pozwolili na to, aby takimi się stali) takich żołnierzy:
W ostatnich tygodniach oskarżenia o dokonywanie przez siły izraelskie zbrodni wojennych płyną już nie tylko ze strony zewnętrznych obserwatorów, ale także ze źródeł izraelskich. 17 kwietnia w dzienniku „Haaretz” ukazał się artykuł, w którym żołnierze IDF opowiadają o zbrodniach, jakich dokonywali lub które obserwowali w Strefie Gazy. Opowiadają o mordowaniu nieuzbrojonych, palestyńskich cywilów, którzy podnosili ręce w geście poddania się, strzelaniu do starców i dzieci. Jedna z żołnierek opowiada, że jej koledzy wsadzili cywila z Gazy do klatki, rozebrali go do naga, po czym żołnierz na niego nasikał a inni się śmiali. „Wchodziliśmy do palestyńskich domów, a ludzie po prostu czerpali przyjemność z niszczenia” – opowiada inny żołnierz. Haaretz podkreśla, że już w zeszłym roku donosił o żołnierzach, którzy odnieśli „urazy moralne”, a teraz nie mogą poradzić sobie z dręczącym ich poczuciem winy.
źródło:
https://www.gosc.pl/doc/9682765.Izraelski-zolnierz-zniszczyl-figure-Chrystusa-w-poludniowym
Wojna jest straszna. Robi z ludzi potwory.
