Przyjeżdżamy po pracy do domu, chcemy zaparkować, jak zwykle brak miejsca, ale co najbardziej doprowadza do rozpaczy?
Bezmyślne parkowanie. Blokowanie miejsc parkingowych.
Coś takiego, jak na fotografii poniżej:

Zapewniam, że nie udawało się prosto zaparkować obok tego małego fordzika. Kierowca owego pojazdu potrzebował miejsca jak dla tira bez mała. Zablokował miejsca do zaparkowania licząc ze sobą samym na trzy auta.
Moja prośba do instruktorów jazdy – zwróćcie szczególną uwagę na umiejętność parkowania pojazdów w sposób ekonomiczny dla innych parkujących. Nauczcie tego nowy narybek. W przeciwnym razie będziemy musieli chyba parkować w jakiejś kosmicznej czarnej dziurze…

