Przedwczoraj rozmawiając z mieszkańcami Poznania spotkałem się z takim problemem. Mianowicie dozorczyni domu próbowała zgłosić na Straż Miejską zatarasowany wjazd do kamienicy przez samochód nieprawidłowo zaparkowany.
Otrzymała informację że… nie może tego zgłosić gdyż…nie posiada uprawnień na prowadzenie auta!
Co ma jedno z drugim wspólnego?
Żeby np udzielać komukolwiek pomocy medycznej trzeba być tylko i wyłącznie pielęgniarzem dyplomowanym czy lekarzem?
Rozmowa telefoniczna toczyła się przy mnie…
Naprawdę czasami człowiek zastanawia się po co ta służba jest…dla samego istnienia czy dla nas? Mieszkańców?

